Jaki telewizor kupić w 2020 roku?

„Kupić telewizor teraz czy poczekać? Który model wybrać aby się szybko nie zestarzał? Co nowego pojawi się na telewizorowym rynku w nowym roku?” – tego typu pytania stawiają konsumenci rozważający zakup nowego ekranu w bieżącym roku 2020. W niniejszym poradniku postaramy się na nie pokrótce odpowiedzieć.

Micro LED, czyli obiecanki cacanki

To był już trzeci CES, na którym Samsung pokazał kolejne prototypy telewizorów, a w zasadzie mega ekranów w technice Micro LED. Od szumnej prezentacji „Ściany” (The Wall) upłynęły właśnie równo dwa lata (styczeń 2018 – styczeń 2020), a komercyjnego telewizora Micro LED jak nie było, tak nie ma. Co prawda Samsung obiecuje sprzedaż detaliczną tego typu ekranów w drugiej połowie roku, ale nawet jeśli dotrzyma obietnicy, to nie będą to produkty tanie, oj nie.

telewizor The Wall od Samsunga - microled
Źródło: Samsung

A zatem jeśli ktoś czeka na 65- lub 75-calowego Micro LED-a w rozsądnej cenie (tj. poniżej 20000 zł), to musi się uzbroić w cierpliwość. W roku 2020 miłośnicy wielkich ekranów nie będą na razie mieli wyboru – w tej kategorii, pod względem ceny za cal, nadal będą rządzić poczciwe stare elcedeki.

Mały OLED to mała rewolucja

Przyzwyczailiśmy się do tego, że OLED-y dostępne są dopiero z ekranami od 55 cali wzwyż. Tymczasem firma LG sprawiła miłośnikom telewizorów naprawdę miłą niespodziankę – oficjalnie zapowiedziała i, co najważniejsze, pokazała OLED-y z ekranem o przekątnej 48 cali. To nie jest żadna kaczka dziennikarska: te telewizory już są i wyglądają tak:

pierwszy telewizor OLED 48 cali, wyprodukowany przez LG
Źródło: LG

48-calowe ekrany wchodzą na rynek dzięki uruchomieniu produkcji w nowej fabryce w Kantonie w Chinach. Nowy zakład stosuje nowe technologie (jak np. MMG), które nie były dostępne, gdy powstawała pierwsza fabryka OLED-ów w Korei.

Nie wiemy na razie, ile pozostałych marek będzie miało w swojej ofercie 48-calowe OLED-y. Na razie, swoją wersję 48-calowego telewizora organicznego pokazała tylko Sony (model 48A9 na zdjęciu).

Źródło: Sony

Indagowani przez dziennikarzy przedstawiciele Panasonica milczeli jak grób. Nie znamy również jeszcze całej najnowszej oferty telewizorów Philipsa na rok 2020. Oznacza to, że musimy jeszcze poczekać na odpowiedź na pytanie, czy 48-calowe OLED-y będą tylko i wyłącznie w ofercie Sony i LG, czy też na dobre zagoszczą także u innych producentów. Sprawa nie jest przesądzona, bowiem w początkowym okresie 48-calowych paneli będzie mało, bowiem kantońska fabryka nie pracuje jeszcze pełna parą.

Pojawienie się 48-calowych OLED-ów to wspaniała wiadomość, a dla mnie osobiście największy hit zakończonych niedawno targów CES. Tak naprawdę to mała rewolucja, bowiem 7 lat po pojawieniu się pierwszych 55-calowych OLED-ów (nota bene Full HD) gama tych ekranów zostaje rozszerzona nie w górę, lecz w dół, w stronę mniejszych przekątnych. A mniejszy ekran, to niższy koszt produkcji, a więc i niższa cena gotowego telewizora. Kto wie, może to właśnie 48-calowe OLED-y wprowadzą wreszcie tę wyjątkową technologię pod przysłowiowe strzechy?

A zatem jeżeli ktoś do tej pory wzbraniał się przed zakupem OLED-a twierdząc, że na 55-calowy ekran po prostu nie ma miejsca, niedługo już nie będzie mógł używać tej wymówki.

Więcej o technologii OLED przeczytacie w artykule: OLED – co to jest? Wszystko, co trzeba wiedzieć o technologii OLED.

R-OLED czyli rolujemy w górę oraz w dół

W ubiegłym roku firma LG pokazała rolowanego OLED-a, który rozwijał się od dołu do góry. Miał nawet trafić do sprzedaży, ale tak się niestety nie stało. Tym razem, LG pokazało nową wersję R-OLED-a: rozwijaną od góry do dołu. Razem ze starszymi „rOLEDkami” nowe dały całkiem niezły „show”.

Czy nowa wersja trafi do sklepów? Trudno powiedzieć. Pomimo tego producent może na przyszłych targach CES dalej pokazywać nowe wersje rozwojowe „rOLEDków”, na przykład rozwijające się z lewego boku na prawy, albo z prawego na lewy. Wiem, że być może jestem złośliwy, ale z geometrycznego punktu widzenia zostało jeszcze przecież sporo możliwości. Czy tak się stanie? Zobaczymy.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeden z rolowanych ekranów eksponowanych w hali targów CES po prostu … zaciął się i odmówił dalszej współpracy. Czyżby na „rOLEDki” było jednak za wcześnie?

QD-OLED czyli pierwsze koty za płoty

Na próżno było szukać nowych QD-OLED-ów Samsunga w halach wystawowych CES-u. Tam niepodzielnie rządził Samsung Electronics. Z kolei odpowiedzialny za rozwój kwantokropkowych QD-OLED-owych wyświetlaczy Samsung Display (SDC) wynajął apartament w ekskluzywnym hotelu Encore i zaprosił tam tylko i wyłącznie wybranych.

hotel encore, w którym odbyła się zamknięta część konferencji Samsunga
Żródło: Wynn Resorts

Jeżeli wierzyć tym szczęśliwcom, którzy mieli okazję porównać QD-OLED-a z OLED-em LG, mieli oni mieszane wrażenia: zaskoczyła ich niska jasność obrazu, podwyższony poziom luminancji czerni (jasna czerń) oraz wysoka temperatura ekranu.

Jeśli to prawda, to pierwsze prototypy pokazują, że przed Samsungiem jeszcze dużo pracy, a przed QD-OLED-em długa i wyboista droga do komercjalizacji (którą, nota bene, zapowiedziano na rok 2021, czyli nie tak wcale odległy termin). Choć Samsungowi nie będzie łatwo, trzymam mocno kciuki za powodzenie całego przedsięwzięcia, bowiem OLED-owa wojna Samsunga z LG dla nas konsumentów może w praktyce oznaczać tylko jedno – niższe ceny.

Jeżeli nie chcesz czekać…

Rozumiem tych, którzy na nowinki patrzą nieufnie, nie mają ochoty czekać na nowe modele i zdecydują się na zakup już teraz. Zakup nowego telewizora pod koniec zimy lub w okresie wiosennym nie jest pozbawiony sensu, bowiem jest ku temu kilka ważnych powodów, a mianowicie:

  • wprowadzone na rynek telewizory z roku 2019 mają już zaktualizowane oprogramowanie, które w większości przypadków wyeliminowało „choroby wieku dziecięcego”,
  • niebawem pojawią się nowe modele telewizorów z rocznika 2020 , w związku z czym telewizory z ubiegłego roku będą wyprzedawane po bardzo atrakcyjnych cenach,
  • nowe telewizory LCD i OLED na rok 2020 z pewnością będą nieco lepsze od poprzedników, ale nie zaoferują aż tak dużego skoku jakościowego, który usprawiedliwiałby odłożenie zakupu na termin późniejszy.

Polecane telewizory LCD z matrycą typu IPS

Tego typu matryce mogą poszczycić się zazwyczaj niewielką degradacją kolorów przy oglądaniu pod kątem innym niż na wprost ekranu. Poza tym matryce IPS oferują specyficzną plastykę obrazu, którą tak lubią profesjonaliści, np. fotografowie i graficy. Z kolei wadą telewizorów z matrycami typu IPS jest jasna czerń i niski kontrast – z tego względu lepiej korzystać z nich w dzień lub w oświetlonym pomieszczeniu. Oto polecane modele z matrycami LCD IPS:

Philips 55PUS8804

Flagowy telewizor LCD marki Philips na rynku polskim wyróżnia się przede wszystkim swoim głównym atutem: wysoką jakością dźwięku z głośników opracowanych i dostrojonych przez brytyjskich specjalistów z firmy Bowers & Wilkins. A zatem warto go nie tylko obejrzeć, lecz może przede wszystkim… posłuchać.

Więcej informacji znajdziecie w artykule: Philips 55PUS8804 – testujemy flagowy telewizor LCD Philipsa z głośnikami Bowers&Wilkins. A telewizor kupicie tutaj.

Sony 55XG8596

Choć telewizor ten nie może pochwalić się tak znakomitym brzmieniem jak ww. Philips, ma przewagę w innych obszarach, jak jasność maksymalna w trybie HDR czy ostrość obrazów ruchomych (matryca klasy 120Hz). Dobre wrażenie robi także dopracowany system Android z niezwykle przydatnymi „szybkimi ustawieniami”.

Więcej informacji znajdziecie w artykule: Sony 55XG8596 – test udanego telewizora 4K LCD z matrycą typu IPS. A telewizor kupicie tutaj.

Polecane telewizory LCD z matrycą typu VA

Matryce LCD typu VA oferują znacznie wyższy kontrast i ciemniejszą czerń od matryc IPS i z tego względu znacznie lepiej spiszą się w ciemnych pomieszczeniach, czyli w warunkach domowego kina.

Oto polecane telewizory LCD z matrycą typu VA:

Samsung 55RU8002

W swojej nowej, drugiej wersji (Version No : 2) z inną, lepszą matrycą LCD (nadal klasy 120Hz), Samsung 55RU8002 może się pochwalić ponadprzeciętnym współczynnikiem kontrastu na poziomie 5100:1 (średnia to ok. 3500:1), dzięki czemu pokazuje większości rywali z tej półki cenowej gdzie raki zimują.

Więcej informacji znajdziecie w artykule: Samsung 55RU8002 – test i recenzja telewizora z odświeżoną matrycą. A telewizor kupicie tutaj.

Sony 55XG9505

Wysoki kontrast, precyzyjne kolory w ustawieniach fabrycznych, system, który szybkością zawstydza rywali, to tylko kilka z wielu zalet Bravii 55XG9505. Co najważniejsze, dzięki bardzo wysokiej jasności Sony 55XG9505 dosłownie przyćmiewa telewizory organiczne jakością prezentowanych obrazów HDR i sprawia, że oglądanie filmów 4K jest na nim prawdziwą frajdą.

Więcej informacji znajdziecie w artykule: Nieustraszony pogromca OLED-ów, czyli test i recenzja telewizora Sony 55XG9505. A telewizor kupicie tutaj.

Polecane telewizory OLED:

Zalet telewizorów OLED, takich jak absolutna czerń i niemal nieskończony kontrast, reklamować raczej nie trzeba, a zatem oto nasze typy:

Philips 55OLED754

philips 55oled754

Mocny zawodnik wśród najbardziej przystępnych telewizorów OLED. Philips 55OLED754 oferuje bardzo wysoką jakość obrazu i niezwykle atrakcyjny wygląd, chociaż radość mąci nieco brak obsługi słuchawek Bluetooth. Mimo to warto go rozważyć, bo obraz z nawiązką rekompensuje wszelkie mankamenty.

Więcej informacji znajdziecie w artykule: Philips 55OLED754 – test i recenzja telewizora OLED z systemem Saphi. A telewizor kupicie tutaj.

Panasonic 55GZ950

panasonic 55gz950
Źródło: Panasonic

O tym telewizorze można by dużo pisać, ale jego najważniejsza zaleta nie wymaga wielu słów. Telewizory OLED różnią się między sobą wiernością odwzorowania barw. Jeżeli nie masz czasu lub pieniędzy na kalibrację lub nie wchodzi ona w grę z innych przyczyn (np. praktycznych lub logistycznych) to pamiętaj, że Panasonic 55GZ950, podobnie jak pozostałe telewizory OLED tej marki, zapewnia najlepszą jakość reprodukcji barw ze wszystkich OLED-ów na rynku i to już w ustawieniach fabrycznych.

LG OLED55E9

Jeden z najbardziej uniwersalnych 55-calowych OLED-ów o wspaniałej stylistyce i zaskakująco dobrym dźwięku. Nadaje się niemal do wszystkiego: filmów z płyt 4K HDR, streamingu, przeglądania rodzinnych zdjęć czy giercowania. Ma jeden z najciekawszych i najbardziej przyjaznych użytkownikowi systemów operacyjnych na rynku oraz, co najważniejsze, dobry stosunek jakości do ceny.

LG OLED55E9 kupicie tutaj