Luneta Futura. Zagrożenia w internecie tj. sieci – jakie są i jak z nimi radzić sobie?

Temat owych zagrożeń w tak zwanym internecie poruszyłem, gdy sieć ową opisywałem. Przedstawiając niedawno dom inteligentny stwierdziłem, że powrócę do tego zagadnienia, by je lepiej nakreślić i wyraźniejszym uczynić. Bowiem istotnie w miarę postępu technologicznego, rozwijać się będą sposoby jego niecnego wykorzystania, choć czasem początki niektórych praktyk będą wcale niewinnymi.

Luneta Futura

Wirusy komputerowe – czymże będą?

Owóż najpierwszym i najstarszym zagrożeniem będzie – jak mi się zdaje – wirus komputerowy. Jakże to – mózg elektronowy, to jest komputer, na wirusy niczym ludzkość narażonym będzie? Tak jest. Niczym prawdziwy, do replikacji zdolnym będzie i różnymi drogami, inne mózgi zatruwać będzie, kod zmieniając lub własne treści wprowadzając. Choć początkowo znajdzie swe miejsce tylko w rozważaniach naukowych – jak choćby matematyka von Neumanna – i fantastyce naukowej spadkobierców Verne’a i Wellsa, z czasem stanie się faktem i utrapieniem przyszłych dekad.

Pierwszego wirusa, tzw. pełzacza, stworzy niejaki Thomas Robert, chcący teorię von Neumanna sprawdzić. Pełzacz ów nie będzie jeszcze złośliwym i użytkowników mózgów elektronowych, do których trafi, zachęcać raczej do niewinnej zabawy będzie. Następnie królik się zjawi – ten już gorszym będzie, bo mnożąc się jak zwierzę owe, zmniejszy znacząco wydajność mózgu i pracę jego utrudni. Do królestwa zwierzęcego nawiąże również wirus, co wierszem się przedstawiać będzie, a pierwszym poza pojedynczym mózgiem elektronowym czy zamkniętą ich siecią zostanie.

luneta futura zagrożenia w internecie

Z czasem wirusy te coraz gorszymi stawać się zaczną, a ich twórcy mniej życzliwymi będą. Jak choćby ten od Michała Anioła nazywany, co niby urodziny jego czcić będzie, a istocie szkodę wielką uczyni. Czy późniejszy jeszcze, który pod przykrywką wyznania miłosnego, pocztą elektroniczną wysłany, miliardowe straty przyniesie. Tak bowiem wraz z rozwojem sieci internetowej, rozwiną się i nowe, groźniejsze metody zakażania innych sprzętów i to na skalę globu całego. Wirus ludzki czasem ma jednak ograniczenia, komputerowy zaś może i między kontynentami prędko atakować.

Jakież będą rodzaje wirusów i podobnych im programów?

Różne będą rodzaje i odmiany wirusów i podobnych im złośliwych programów, które będą trapić mózgi elektronowe. Będą takie zwane robakami, które jednak z zacną kreacją z epopei Pana Adama nic wspólnego mieć nie będą. Od wirusa różnić się będą tym, że zbędnym im będzie nosiciel, w postaci pliku jakowegoś. O szkodliwości tego typu wynalazków i ostrożności w obchodzeniu się z nimi potrzebnej przekona się jeden z najpierwszych jego twórców, niejaki Morris, który wiele zapłaci za zatrucie kilku tysięcy mózgów elektronowych.

Będą także nazwane od owego konia, którym Grecy z Ulissesem na czele byli się dostali do Troi. Podszywając się pod dobre, ciekawe, mądre programy, również i to szkodliwe przenosić będzie. I tak jak Grecy złupili Troję, tak ów program żądać będzie okupu, penetrować mózgu elektronowego zakamarki czy inne niegodziwe rzeczy wyprawiać. Niektóre, również od zwierzęcia nazwane – nieprzypadkowo, bowiem z przenoszeniem dżumy kojarzonego – będą furtki zostawiały, tworząc niejako wyłomy dla splądrowania mózgu elektronowego lub przejęcia nad nim kontroli.

Znajdą się i takie, co wszystkie niebezpieczne, złodziejskie procesy ukrywać będą, czyniąc je zamaskowanymi dla zainteresowanych lub narzędzi, które ci mogliby użyć dla obrony przed atakami. Będą bowiem środki obronne różne, które wykorzystywać będzie można dla obrony – niby tarczę.

Jakże się bronić przed zagrożeniami?

Jednym z pierwszych, co tzw. programy antywirusowe tworzyć zaczną będzie ten, co nazwę wirus do słownika komputerowego wprowadzi, tj. Amerykanin Cohen. Wykrywać będą one złośliwe programy, sprawdzając pamięć mózgów elektronowych, niczym doświadczony policmajster, lub zwalczać je, niczym antyczni heroje czy średniowieczni rycerze.

luneta futura program antywirusowy

A jak wirusy czy robaki trapiące człowieka zwalczać będzie można lekiem lub szczepionką, tak i tu pojawią się takowe narzędzia, co niczym szczepionka działać będą lub zakażoną przestrzeń kwarantannie poddadzą, by niebezpieczeństwo ograniczyć. Wspomnieć jednak muszę, że nie zawsze sukces gwarantowanym będzie, a też i wirusy nie będą jedynymi zagrożeniami, z którymi człowiek i jego mózg elektronowy zmagać się będą.

Jakie inne zagrożenia w internecie czyhać będą?

Pamiętać trzeba, że sam wirus czy robak nawet dziełem ludzkim pozostanie. I choć początek żartobliwy, to z czasem zjawią się ci, co stwierdzą, że oto dostali środek złoty na uczynienie siebie bogatymi kosztem innych lub na zwykłe zabawienie się krzywdą ludzką. Dla porządku piszę, że są i tacy w atakach na mózgi elektronowe wyspecjalizowani, którzy robią to z dobrych pobudek. Niemniej w powszechnej świadomości żyć oni będą z piętnem tych ze swego cechu (hakerskiego zwanym), którzy w ciemne sprawni zamieszani będą.

O wyłudzaczach i kłamcach wstrętnych, w sieci internetowej się panoszących, też już nieco napisałem. Niektórzy z nich podszywać się będą się pod poważne i szanowane instytucje czy osobistości, by poufne informacje niczym na wędkę złowić, od czego się zresztą nazwa ich praktyki, tj. piszing, weźmie. I jak rybak czasem na konkretną rybę poluję, tak i łobuz taki polować będzie czasem na konkretną osobę i pod nią swoje sieci zastawi. Pisać mi się już nawet nic nie chce o tych, co niesławne fake newsy rozszerzać będą w sieci, czasem dla zdyskredytowania kogoś, czasem dla próżnego zysku z odwiedzin ich witryn pochodzącego.

Jakże się przed takimi bronić ludzie będą? Siłą swych mózgów, ostrożnością wielką wobec każdego, kto żąda podania informacji, a dobrą praktyką będzie w ogóle jak najrzadsze ich rozpowszechnianie. Wiadomości podejrzane sprawdzać będą, ze stosownych narzędzi korzystając, lub z własnego rozsądku i doświadczenia. Wątpliwych materiałów pamięci swych mózgów elektronowych powierzać nie będą, a jeśli o antywirusowe tarcze chodzi, to zadbają, by zawsze były one gotowymi na atak najświeższego nawet złośliwca. Największą bronią przeciwko wszelkiem zagrożeniom pozostaną z pewnością te, które ludzkość sobie zawsze ceni, nawet jeśli czasem im zaprzecza i się ich wyrzeka, to jest – rozum i prawda.

Od redakcji. Słowniczek (wyrażeń technologicznych i nie tylko)

…cechu hakerskiego zwanym – Volant odnosi się do powszechnego postrzegania wszystkich hakerów jako cyberprzestępców. Tymczasem wewnątrz środowiska jest – kontrowersyjny – podział na tzw. black hats (hakerzy działający poza prawem, czasem identyfikowani z crackerami), white hats (hakerzy działający zgodnie z prawem), grey hats (hakerzy „mieszani”) i blue hats (hakerzy spoza firm, testujący ich oprogramowanie).

…co wierszem przedstawiać się będzie – Elk Cloner, stworzony w 1982 roku pierwszy wirus wypuszczony „na dziko” (poza pojedynczy komputer lub jedną pracownię), atakujący poprzez dyskietki z grą komputery Apple II. Jego twórcą był 15-letni wówczas programista Rich Skrenta. Elk Cloner nadpisywał pamięć dyskietki i umieszczał swoją kopię w pamięci RAM. Po pięćdziesiątym odpaleniu gry, na ekranie wyświetlał się wiersz, w którym wirus się przedstawiał jako „program z osobowością”. Mówią o odniesieniu do królestwa zwierząt Volant miał na myśli, że elk oznacza łosia.

Cohen – Frederick B. Cohen, amerykański informatyk, pionier programów antywirusowych i twórca pojęcia „wirusa komputerowego” (zasugerował mu je jego nauczyciel, Leonard Adleman), które wprowadził w 1984 roku.

…fantastyce naukowej – początkowo tematyka wirusów i robaków faktycznie pojawiała się głównie w literaturze i filmach sci-fi (The Scarred Man Gregory’ego Benforda, When HARLIE Was One Davida Gerrolda czy Świat Dzikiego Zachodu Michaela Crichtona). Termin „robak” (worm) pochodzi z powieści Johna Brunnera Na fali szoku z 1975 roku.

fiszingphishing, cyberprzestępstwo polegające na wyłudzaniu danych użytkownika (hasło, login) poprzez podszywanie się przez instytucje pokroju banków. Opisywana przez Volanta metoda spersonalizowanego ataku to tzw. spear phinsing. Nazwa pochodzi od pojęcia password harvesting fishing („łowienie haseł”), choć niektórzy wywodzą ją od rzekomego propagatora takich kradzieży – Briana Phisha.

Królik – Rabbit lub Wabbit, program stworzony w 1974 roku, którego celem było szybkie samoreplikowanie się w celu zapychania komputera i jego zawieszenia. Uważany bardziej za fork-bombę (atak polegający na szybkim mnożeniu się kopii tego samego procesu) niż typowy wirus.

…Michała Anioła – Michelangelo, wirus atakujący systemy DOS, odkryty w 1991 roku. Miał się aktywować każdego roku 6 marca, czyli w dzień urodzin Michała Anioła (stąd nazwa jaką nadali mu badający go informatycy; sam wirus nie posiadał żadnych odniesień do artysty). Był to jeden z groźniejszych wirusów – uszkadzał dysk twardy i utrudniał odzysk danych. Zarówno media, jak i producenci oprogramowania antywirusowe przekazywały informacje o całych milionach zarażonych komputerów, choć liczby te były dużo mniejsze.

Morris – Robert Tappan Morris, amerykański informatyk, twórca jednego z pierwszych robaków w internecie, napisanego w celu wykazania słabości zabezpieczeń systemów. W wyniku błędu – którego Morris był świadom – robak stał się złośliwym oprogramowaniem, które zainfekowało przeszło 6000 komputerów, co przyniosło straty rzędu od 10 do 100 milionów dolarów. Morris trafił przed sąd i został skazany na prace społeczne, grzywnę i trzy lata obserwacji.

Pełzacz – Creeper, stworzony w 1971 roku przez pracownika BBN Technologies Boba (Roberta) Thomasa pierwszy wirus komputerowy (choć niektóre źródła określają go jako robaka). Kopiował się poprzez sieć ARPANET i wyświetlał wiadomość: Jestem Creeper, złap mnie, jeśli potrafisz. W celu likwidacji Creepera powstał inny program – Reaper.

…procesy ukrywać będą – chodzi o przenoszone przez trojany rootkity, które ukrywają przed administratorem czy antywirusami niebezpieczne pliki czy wrogie działania z zewnątrz, przejmując funkcje wykonywane normalnie przez system operacyjny.

…również od zwierzęcia nazwane – chodzi o RAT (po angielsku „szczur”), Remote Access Trojan, czyli odmianę trojana, tworzącą tzw. furtki (backdoor). Umożliwiają one dostanie się do systemu z zewnątrz.

…wyznania miłosnego – chodzi o wirusa czy raczej robaka rozsyłanego drogą mailową. Znajdował się on w załączniku „LOVE-LETTER-FOR-YOU.TXT.vbs” do wiadomości zatytułowanej „ILOVEOYOU”. Zaczął atakować w maju 2000 roku. Po otwarciu wiadomości wprowadzał zmiany na komputerze użytkownika, a do tego rozsyłał wiadomość dalej, podszywając się pod ofiarę.

von Neumann – John von Neumann, amerykańsko-węgierski matematyk (uważany za jednego z najwybitniejszych swojego czasu), fizyk, inżynier chemii i informatyk (jeden z pionierów tej dziedziny). Wśród jego licznych dokonań znajduje się opisanie programu komputerowego zdolnego do samoreplikacji. Koncept ten uznawany jest za pierwszy projekt wirusa.