Filmy o grach. Od „TRON-a” do „Avalona” i nie tylko

Obok filmów, które są adaptacjami gier, powstają też takie, które jedynie do nich nawiązują. Wykorzystują fikcyjne tytuły, prezentujące różne gatunki i platformy, by przedstawić swoją historię. Czasem wypadają nawet lepiej niż regularne adaptacje gier. Przypominamy różne filmy o grach – te bardziej znane, i te już trochę zapomniane. Te wysokobudżetowe, i te trochę tańsze. Te zagraniczne, a także te, które mają coś wspólnego z Polską (sic!).

TRON (1982)

To swojego rodzaju „ojciec” filmów, których motywem przewodnim są gry. Główny bohater, genialny programista Kevin Flynn (Jeff Bridges), usiłuje dowieść, że jego były współpracownik Ed Dillinger (David Warner) ukradł mu pomysły. Naraża się w ten sposób potężnej i złowrogiej sztucznej inteligencji – Master Control Program.

MCP, za pomocą specjalnego urządzenia, przepisuje Flynna na kod zero-jedynkowy i przenosi go do świata wewnątrz komputera. Flynn poznaje tam między innymi tytułowego TRON-a (Bruce Boxleitner), charyzmatyczny program stworzony przez swojego przyjaciela Alana. Jego celem jest pomoc użytkownikom, postrzeganym przez programy jako budzący respekt bogowie.

Film robił wrażenie wizualne i dla wielu osób może je nadal robić (dla innych może z kolei wydawać się nieco przestarzały). W pamięci mogły szczególnie zapaść sceny wewnątrz komputera – wyścigów na motocyklach świetlnych czy pojedynków z dyskami.

Co ciekawe, TRON został zdyskwalifikowany z ubiegania się o Oscara w kategorii Najlepsze efekty specjalne. Powodem było to, że animacja komputerowa była wówczas uważana za… oszustwo. Wielu animatorów Disney’a nie chciało też przy nim pracować. Obawiali się, że przyczynią się pozbawienia ich w przyszłości źródła utrzymania, gdy zastąpią ich komputery. Tu jednak warto wyjaśnić, że CGI została wykorzystana tylko w kilku scenach (łącznie jest jej w filmie około 20 minut). Była na zbyt wczesnym poziomie, by można było jednocześnie filmować aktorów i animację komputerową. Sceny z aktorami łączono z tradycyjną animacją, a sporo zrobił montaż, który stopił materiał z aktorami i CGI.

Wbrew temu, co można by sądzić, TRON w czasie swojej premiery nie był kasowym hitem. Więcej już zarobiła przebojowa gra na automaty, która powstała na jego podstawie. Na pewno jednak pozostaje dobrym przygodowym filmem sci-fi dla całej rodziny, ze świetnymi kreacjami aktorskimi, klimatem oraz przede wszystkim pomysłami.

W 2003 roku na pecety trafił niekanoniczny gamingowy sequel TRON-a: TRON 2.0. W 2010 roku ukazała się natomiast kontynuacja filmowa – TRON: Dziedzictwo. Głównym bohaterem był syn Flynna, Sam (Garett Hedlund), który wyrusza na poszukiwania zaginionego ojca.  Również trafia do świata komputerowego, gdzie obaj, wspierani przez izomorficzny algorytm Quorrę (Olivia Wilde), muszą przeciwstawić się stworzonemu przez Flynna programowi CLU 2.0. (również Bridges) i jego słudze Rinzlerowi, który jest złą wersją TRON-a.

Film był krytykowany za fabułę czy przedstawienie postaci (oraz cyfrowo odmłodzonego Bridgesa w roli CLU, który wyglądał dość komicznie). Znalazł jednak fanów. Swoje zrobiły efekty specjalne oraz świetny soundtrack grupy Daft Punk, która gościnnie pojawia się w jednej ze scen. Dziedzictwo walczyło o Oscara za montaż dźwięku, ale przegrało z Incepcją.

Sequel TRON-a doczekał się powiązanej z nim gry na pecety, PS3, PS Portable i Xbox 360 – TRON: Evolution (na Wii i DS trafiła pod tytułem TRON Evolution: Battle Grids). Świat z filmu (The Grid) pojawił się też jako miejscówka w Kingdom Hearts 3D: Dream Drop Distance oraz Kingdom Hearts HD 2.8 Final Chapter Prologue. Z kolei TRON zawitał do Kingdom Hearts II. Powstała też animowana seria TRON: Rebelia, która rozgrywa się pomiędzy pierwszą a drugą częścią. Nadal czekamy na możliwą trzecią.

Gry wojenne (1983)

Czy grając w grę komputerową można wpakować siebie (i właściwie całą ludzkość) w nieliche tarapaty? Udaje się to kreowanemu przez Matthew Brodericka Davidowi Lightmanowi. Łączy się on nielegalnie z militarnym superkomputerem WOPR i uruchamia wojskowy symulator (nie ma przy tym pojęcia, co robi). WOPR rozumie symulacje bardzo serio i zaczyna przygotowywać prawdziwą odpowiedź na „uderzenie” ze strony Związku Radzieckiego (którego dokonał David).

Film ten, podobnie jak TRON, zyskał status kultowego. Był pierwszym kierowanym do szerszej publiczności obrazem, gdzie pojawiał się motyw zdalnego przetwarzania danych czy hakerstwa. Doszło też do tego, że media zainteresowały się tym, na ile wydarzenia przedstawione w filmie mogłyby się ziścić w świecie realnym. W efekcie powstał pierwszy dokument federalny związany z internetem i przeciwdziałaniem cyberprzestępstwom.

W roku premiery Coleco wypuściło zainspirowaną filmem grę strategiczną na konsolę ColecoVision, a w następnym roku ukazały się porty na domowe komputery. Inne gry, które powstały z inspiracji filmem, to Computer War czy DEFCON. W 2018 roku powstał także interaktywny, 6-odcinkowy projekt #WarGames od firmy Eko i Sama Barlowa, twórcy m.in. dwóch gier z serii Silent Hill.

Ostatni gwiezdny wojownik  (1984)

Kojarzycie miejską legendę o Polybiusie – tajemniczym automacie, który miał powodować problemy zdrowotne i psychiczne u graczy, rzekomym wynalazku rządowych agencji? Film może kojarzyć się z jego historią. Tyle tylko, że tutaj automat (z fikcyjną grą Starfighter) jest wykorzystywany przez obcych z gwiezdnej ligi Rylan do werbowania wojowników do walki, która toczy się w innej galaktyce przeciwko imperium Ko-Dan. Tak zrekrutowany zostaje zostaje mistrz Starfightera – nastolatek Alex (Lance Guest).

Jakkolwiek film jest dzisiaj nieco zapomniany (może zmieni to planowana kontynuacja?), to uważa się go za całkiem dobry. Zbierał pozytywne recenzje, doczekał się też adaptacji w innych mediach, w tym jako… musical. Sama gra ukazała się, z pewnymi zmianami, jako sequelStar RaidersStar Raiders II – na 8-bitowce Atari czy Commodore’a 64, Amstrad CPC oraz ZX Spectrum. Jeśli chodzi o Atari 2600, na konsolę tę był prototyp gry. Była to wczesna wersją innego tytułu, który został w końcu w wydany jako Solaris. W 2007 roku stworzono natomiast wierną w stosunku do tego, co widać w filmie grę na PC, dostępna za darmo on-line.

Ciekawostka dla fanów Star Treka (Trekkies) – w filmie w drobnych rolach wystąpili Marc Alaimo (Gul Dukat) oraz Wil Wheaton (Weasley Crusher). Większą rolę zagrał natomiast Dan O’Herlihy, czyli Stary z dwóch pierwszych części RoboCopa czy Andrew Packard z Twin Peaks.

Płaszcz i szpada (1984)

Luźno oparty na opowiadaniu Cornella Woolricha The Boy Cried Murder film łączy elementy kina przygodowego i szpiegowskiego. 11-letni Davey Osborne (Henry Thomas) ucieka w fantastyczny świat RPG Cloak & Dagger. Jego idolem i zmyślonym przyjacielem jest Jack Flack (Dabney Coleman), bardziej bohaterska wersja jego taty, z którym niespecjalnie się dogadują. Pewnego dnia chłopak jest świadkiem morderstwa, a umierająca osoba daje mu kopię ergpega na kartridżu. Są na niej także zapisane tajne dane, które muszą trafić do FBI…

Film był pokazywany razem z Ostatnim gwiezdnym wojownikiem i podobnie jak on może być dzisiaj nieco zapomniany. Dla wielu osób, które go zobaczyły, był ważny jeśli chodzi o ukazanie i rozwój relacji ojca z synem. Dabney Coleman wspominał, że podchodziło do niego wielu mężczyzn, którzy oglądali film ze swoim dzieckiem lub tatą i bardzo dziękowali za wyniesioną lekcję.

Choć pracowano nad autentyczną gamingową wersją na Atari 5200, nigdy nie została ona ukończona. Kartridże, które pojawiają się w filmie, zawierają tak naprawdę inne gry. Powstał za to shooter na automaty (to właśnie z niego jest materiał z gry, który widać na ekranie). Niezrealizowana gra była początkowo niezależnym projektem Agent X, jednak kiedy Atari i Universal Pictures dowiedzieli się o swoich produkcjach, zdecydowali połączyć siły.

Czarodziej (1989)

Film-pełnometrażowa reklamówka Nintendo. Corey (Fred Svage) ucieka ze swoim przyrodnim bratem, cierpiącym na zespół stresu pourazowego Jimmy’m (Luke Edwards), gdyż mieszkająca z nim mama i ojczym chcieli go oddać do zakładu zamkniętego. Podczas podróży okazuje się, że Jimmy jest mistrzem gier komputerowych. Corey postanawia, że weźmie udział w turnieju gier Video Armageddon. Wygrana to nie tylko pieniądze, ale i szansa na uchronienie Jimmy’ego przed zakładem.

Jimmy, wredny Lucas (Jackey Vinson) i trzecia zawodniczka rywalizują w Super Mario Bros. 3 na NES. Choć gra była już dostępna w Japonii, dla publiczności w USA był to pierwszy kontakt z tym opóźnionym rynkowo tytułem (a także sposób na wyłapanie pewnych wskazówek co do rozgrywki).

Film powstał z inspiracji gamingowymi zawodami Nintendo. W wizji pomysłodawcy Toma Pollacka z Univesal Studios nawiązywał też do musicalu Tommy na podstawie albumu The Who, gdzie tytułowy niemy, niewidomy i niesłyszący bohater zostaje mistrzem flippera. Dawał możliwość promowania nie tylko wspomnianego tytułu z Mario. Pojawiają się w nim również inne gry i gadżety, w tym niesławna Power Glove. Posłużył też do zareklamowania parku rozrywki studia Universal.

Czarodziejskiego sukcesu film mimo wszystko nie odniósł. Po latach złapał jednak nowy oddech, stał się kultowym, a także swego rodzaju kapsułą czasu. Ciekawostka – można tu wypatrzyć przyszłego Spider-Mana, Tobeya Maguire’a, dla którego króciutki występ (jako jeden z członków ekipy Lucasa) był debiutem na ekranie.

Łowca. Ostatnie starcie (1994)

Jeden z dwóch polskich akcentów na tej liście. Kojarzyć mogą go dzieci lat 90., ewentualnie widzowie takich youtuberów jak mietczynski czy speiderman8. Zrealizowano go w czasie popularności seriali dla młodego widza w typie WOW! czy Tajemnicy Sagali (komuś mówią coś te tytuły?). Główny bohaterem jest Janik (Mateusz Damięcki), który otrzymuje od swojego ojca (Wojciech Malajkat) grę na Game Boy’a Łowca z krainy Wielkich Mostów. Zapracowany tata, wyruszający w kolejną biznesową podróż, obiecuje Janikowi, że wróci, gdy ten wygra. Zostaje jednak porwany przez dwóch łotrów – Thorna (Tomasz Sapryk) i Gaetha (Sławomir Orzechowski). Rzeczywistość zaczyna się mieszać z tą z gry. Wszystko teraz w rękach Łowcy, czyli Janika…

Brzmi dobrze? Nawet jeśli tak, to niestety sam film jest dość rozczarowujący. Jeśli ogląda się go dzisiaj bez okularów nostalgii, można się solidnie zawieść. Jest chaotyczny, nielogiczny i bardzo dziecinny. A szkoda, bo pomysł wyjściowy był całkiem udany. Do tego geekowie zżymali się na przekłamanie możliwości filmowego Game Boy’a, który wyświetlał nie tylko pełną paletę kolorów, ale i wydawał dźwięki w jakości MP3.

Podobnie jak zachodnimi produkcjami, film doczekał się gamingowej adaptacji, w postaci zręcznościówki na Amigę. Jest ona dość luźno powiązana z wydarzeniami z filmu.

Jumanji (1995)

Na liście nie mogło oczywiście zabraknąć tego tytułu. Powstał w oparciu o książkę obrazkową Chrisa Van Allsburga z 1981 roku. W 1969 roku Alan Parrish (Adam Hann-Byrd) ma pecha zagrać w dziwną grę planszową Jumanji, której staje się więźniem. Uwalniają go z niej 26 lat później, jako dorosłego (Robin Williams), Judy (Kirsten Dunst) i Peter Shepardowie (Bradley Pierce), którzy również znaleźli Jumanji i postanowili zagrać. Wraz z Alanem do naszego świata przybywają dzikie zwierzęta i myśliwy Van Pelt (Jonathan Hyde). By wszystko wróciło do normy, trzeba ukończyć grę…

Film był dużym przebojem i jest kolejnym na tej liście, który można nazwać kultowym. W 2005 roku doczekał się „duchowego sequela” pod tytułem Zathura – Kosmiczna przygoda, który jednak okazał się niewypałem. Na właściwy sequel Jumanji: Przygoda w dżungli trzeba było poczekać do 2017 roku. Planszówka Jumanji przekształciła się w grę video i, tak jak Alana wcześniej, wciąga kolejnych graczy do swojego świata. Tu przybierają postaci swoich avatarów (i tak, na przykład, nieśmiały Spencer (Alex Wolff) staje się odważnym i silnym archeologiem, Xanderem Bravestonem (The Rock). Uda im się opuścić grę, jeśli zdejmą ze świata Jumanji klątwę.

W odróżnieniu od Zathury, Przygoda w dżungli stała się sporym sukcesem, a w 2019 roku ukazała się część trzecia – Jumanji: Następny poziom. Możliwe, że czeka nas również czwarta.

Avalon (2001)

Koprodukcja polsko-japońska, powstała w czasie, gdy świat zachłysnął się Matriksem (wówczas jeszcze) braci Wachowskich. Kręcono go m.in. we Wrocławiu i Krakowie, a także w Twierdzy Modlińskiej. Główną bohaterką jest Ash (Małgorzata Foremniak), graczka w uzależniającą grę wojenną Avalon, która pochłania ludzi tak bardzo, że z niej „nie wracają” (kończą z uszkodzeniem mózgu). Tak stało się z kochankiem i towarzyszem broni Ash, Murphy’m (Jerzy Gudejko), starającym się o dostanie na poziom Special A. Kobieta rusza na by odkryć tajemnicę gry.

Choć dzisiaj jest to raczej zapomniana produkcja, została ona uznana przez amerykańskiego krytyka J. Hobermana za jeden z 21 najważniejszych filmów pierwszego dziesięciolecia XXI wieku. Film zgarnął też nagrody za najlepsze zdjęcia (na festiwalach w Durbanie i Stiges) oraz dla najlepszego filmu (na Sci-Fi London w 2022 roku). W 2009 roku powstał rozgrywający się w tym samym universum film Assault Girls.

Ralph Demolka (2012)

Jeśli chodzi o filmy o grach, ten wywraca wszystko na głowę, podobnie jak niegdyś Shrek zrobił to z baśniami. Tytułowy Ralph (John C. Reilly, w polskiej wersji Olaf Lubaszenko) to postać z gry na automaty, która jest czarnym charakterem i przeciwnikiem Feliksa Zaradzisza (Jack McBrayer/Waldemar Barwiński). Ma jednak już dość bycia tym złym, do tego kompletnie niedocenianym. By poprawić swój los, decyduje się wykraść medal z gry FPS Ku polu chwały, jednak podczas ucieczki rozbija się w wyścigówce Mistrz cukiernicy

Film Disney’a został bardzo dobrze przyjęty – tak przez widzów, jak i krytykę. W 2018 roku powstał sequel Ralph Demolka w internecie, gdzie Ralph i Wandelopa von Cuks (Sarah Silverman/Jolanta Fraszyńska) wyruszają w podróż do sieci, by ocalić mieszkańców Mistrza cukiernicy. Również i ten film stał się sukcesem.

Prócz tony popkulturowych odniesień przygody Ralpha to także historia o walce ze stereotypami, strachem i szacunku do samego siebie. Gorzej od filmów radziła sobie wypuszczona na Wii, 3DS i DS gra. Bohaterowie filmów o Ralphie wystąpili też gościnnie w różnych innych tytułach (np. Sonic & All-Stars Racing Transformed), a gry z filmów doczekały się wersji przeglądarkowych i mobilnych.

The Angry Video Game Nerd: The Movie (2014)

Niskobudżetowy, fundowany przez fanów film na podstawie przebojowej serii internetowej The Angry Video Game Nerd, która dała początek gatunkowi gniewnych recenzji. Nerd (James Rolfe), uwielbiany przez dziesiątki widzów na całym świecie internetowy recenzent gier retro, chcąc-nie chcąc jedzie na poszukiwanie zakopanych (rzekomo) na pustyni w Nowym Meksyku kartridży z najgorszą grą wszech czasów – adaptacją E.T. Stevena Spielberga od Atari. Odkrywa przy tym rządową konspirację oraz pradawne zło. A w finale spełnia marzenia fanów i recenzuje E.T.

Projekt pasji Jamesa Rolfe’a był filmem kierowanym przede wszystkim do fanów AVGN-a. Niestety nawet wśród nich spotkał się z mieszanym przyjęciem. Były osoby, którym film się podobał jako zabawne kino klasy Z. Wielu jednak nie przypadły do gustu zbyt udziwniona na siłę fabuła, żarty, tandetne efekty specjalne, przedstawienie Nerda jako bożyszcza czy sprowadzenie osób znanych ze współpracy przy serii (Mike Matei, Kyle Justin) do krótkich cameo, a za to wyeksponowanie bohaterów, których przedtem nikt nie widział (Mandi, grana przez Sarah Glendening, oraz Cooper, grany przez Jeremy’ego Suareza).

Warto przy okazji odnotować, że muzykę do filmu stworzył Bear McCreary (znany choćby z soundtracków do Żywych trupów, God of War, CoD: Vanguard czy Pierścieni Mocy). Cameo zaliczył też twórca E.T. – Howard Scott Warshaw, a obecnemu w filmie kosmicie głosu użyczył głosu Robbie Rist, znany m.in. jako Michaelangelo ze starych filmów z Żółwiami Ninja)

Choć Rolfe przyznał, że miał pomysły na sequel (w tym poszukiwaniu zaginionych nagród z konkursu związanego z serią Swordquest), to szanse na część drugą są raczej małe.

Piksele (2015)

Mieliśmy już na tej liście komputer, który źle zrozumiał symulację. Teraz mamy kosmitów, którzy przechwycone materiały z kultowych gier lat 80. uznali za rzucenie im wyzwania. Najeżdżają Ziemię, wykorzystując przy tym strategię i technologię znaną graczom i geekom z Galagi, Pac-Mana czy Arkanoida. Jeśli wygrają trzy razy, nasza planeta wpadnie w ich łapy. Do walki z obcymi staje Sam Brenner (Adam Sandler), pośrednio odpowiedzialny za „wizytę” przybyszów z kosmosu. Wspólnie z przyjaciółmi szkoli on komandosów, by potrafili dać sobie radę w gamingowych sytuacjach bojowych.

Film był pełnometrażową wersją francuskiej animowanej krótkometrażówki z 2010 roku. Niestety, w odróżnieniu od tamtego dzieła, nie przypadł do gustu krytykom. Niespecjalnie spodobał się też widzom. Warto odnotować, że cameo zaliczył tu twórca Pac-Mana Toru Iwatani. Nie zagrał jednak samego siebie (choć Iwatani pojawia się jako jeden z bohaterów), ale osobę do napraw w salonie z automatami. Postać Petera Dinklage’a, fałszywy mistrz gier Eddie Plant, jest z kolei wzorowana na Billy’m Mitchellu, kontrowersyjnym rekordziście automatówek, oskarżanym o nieuczciwe bicie rekordów na emulatorach.

Player One (2018)

Adaptacja powieści Ernesta Cline’a, w której bohaterowie dość ponurej rzeczywistości lat 40. XXI wieku przenoszą się chętnie do tej wirtualnej – OASIS. Można w niej robić dosłownie wszystko, a także dowolnie modyfikować swój avatar, wyrywając się z rozmaitych ograniczeń (także płciowych). Bohaterowie uczestniczą poza tym poszukiwaniu Wielkanocnego Jaja, ukrytego przez twórcę OASIS, arcygeeka Jamesa Halliday’a (Mark Rylance). A przeszkadza im chciwa korporacja IOI, która chciałby położyć na OASIS swoje kapitalistyczne łapy.

O ile powieść miała być listem miłosnym dla popkultury lat 80., o tyle film idzie dalej. Na ekranie przewijają się tony postaci i odniesień do znanych uniwersów i franczyz, również tych starszych czy bardziej współczesnych. Jest też o wiele mniej kameralny. Na przykład u Cline’a jedna z pierwszych prób na drodze do Jaja wiązała się z pojedynkiem w grze Joust, w którą grało się na automacie z nieumarłym królem z DnD. W filmie mamy epicki wyścig, w którym główny bohater porusza się DeLorean’em z Powrotu do przyszłości, a pojawiają się w nim także np. Batmobil z serialu z Adamem Westem, motocykl z Akiry czy King Kong.

Tak ambitny projekt był możliwy dzięki zaangażowaniu Stevena Spielberga i Roberta Zemeckisa. Jakkolwiek film jest całkiem przyjemny, trudno mówić, by był on w jakiś sposób przełomowy – chociażby w zestawieniu z dość podobnym filmem Zemeckisa z lat 90., Kto wrobił Królika Rogera? Można spotkać się z zarzutami o płytkość, wtórność i czysty fanservice.

Niektórzy mają zastrzeżenia do samej książki Cline’a, której po latach wytyka się celebrowanie eskapizmu, zachłyśnięciem nostalgią czy przedstawianie kultury nerdów jako zamkniętego światka, do którego wstęp jest wzbroniony, jeśli nie spełnia się pewnych warunków. Na książkę inaczej patrzy się też pryzmat afery Gamergate. W 2020 roku ukazał się źle przyjęte sequel Ready Player Two, który również ma doczekać się przeniesienia na ekran. Jaki będzie efekt końcowy? Zobaczymy. Na razie, wraz z rozwojem Metaversu, wygląda na to, że rzeczywistość OASIS jest nas bliżej niż myślimy.

Free Guy (2021)

Film o grach, który, podobnie jak Ralph Demolka, bierze sobie za bohatera nietypową postać. A jest nią… NPC w grze MMORPG. Ów, NPC o imieniu Guy (Ryan Reynolds) żyje i pracuje sobie spokojnie, bez świadomości, że jego świat to cyfrowa fikcja. Wszystko wywraca na głowę graczka i programistka Millie (Jodie Commer), która stara się dowieść, że gra, którą Guy zamieszkuje, powstała z ukradzionego jej kodu źródłowego. Nieświadomie sprawia, że Guy wyrywa się z przypisanej mu roli i zaczyna brać udział w rozgrywce jako gracz…

Krytycy docenili film, widząc w nim podobieństwo m.in. do Truman Show. Spodobał się też widzom. Zgarnął nieco nominacji oraz dwie nagrody: People’s Choice Award dla komedii roku oraz MTV Movie Award dla najlepszego występu w komedii (w tym wypadku został konkretnie nagrodzony Ryan Reynolds). W planach jest też sequel.

Inne filmy o grach

Jakie filmy o grach pominęliśmy? Jakie warto byłoby uwzględnić? Jakie są Waszymi ulubionymi? Dajcie nam znać.

Polecamy też gry, laptopy i komputery do gier, konsole oraz sprzęt TV i audio w sklepie x-kom.

Źródła: Wikipedia, TV Tropes, IMDb, FilmPolski.pl, Filmweb, The Vox, M. Kosman 222 polskie gry, które warto znać, Masochista, The Angry Vide Game Nerd, Cinemassacre, TheCinemassacreTruth, Urban Legend Wiki, AtariProtos.com