Laptopy bez systemu. Kiedy warto je kupić? Które modele są do tego najlepsze?

Utarło się już, że kiedy idziemy do sklepu lub siadamy przed monitorem, by kupić nowy komputer, to musi on mieć operacyjny. Jedyny słuszny, czyli marki Windows. Jest jeszcze nadgryzione jabłko, ale w Polsce to dalej nisza i raczej w kierunku tym idą ludzie, którzy mają grubszy portfel. Apple każe sobie słono za swoje produkty płacić, ale daje w zamian wysoką jakość. Co, jednak jeśli system operacyjny nie jest nam potrzebny, ponieważ mamy już wykupiona licencję lub chcemy zaszaleć i idziemy w Linuxa? Wtedy warto poszukać urządzenia bez systemu. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Laptop bez systemu. Zazwyczaj taniej, ale nie zawsze

Microsoft dba o swoje poletko i nierzadko odpowiednio subsydiuje urządzenia elektroniczne. Dzięki temu na komputerach mamy zazwyczaj nowiusieńki systemik potentata z Redmond. Mimo tych zabiegów jest jednak sporo urządzeń, które z fabryki wychodzą golusieńkie i pozostawiają użytkownikowi prawo wyboru. Jeśli dobrze poszukać i poporównywać, to czasem, dokonując takiego zakupu, można zaoszczędzić kilkaset złotych Jakby nie patrzeć 200 albo 300 złotych w kieszeni piechotą nie chodzi, a można je zainwestować w mocniejszy model. Może się tak bowiem zdarzyć, że w porównywalnych pieniądzach znajdziemy wydajniejszy egzemplarz, ale bez systemu. Wszystko zależy od producenta oraz od aktualnych promocji, więc warto mieć rękę na pulsie i monitorować dostępne promocje.

Bez systemu czy z systemem alternatywnym?

Powyżej omówiliśmy przypadek laptopa bez systemu operacyjnego. Jest też inna kategoria urządzeń, które mają fabrycznie wgraną jedną z dystrybucji Linuxa. Szerzej temat Linuxa poruszaliśmy w naszym cyklu artykułów:

Wszystkich, którzy jeszcze nie zetknęli się ze światem otwartego oprogramowania i otwartych systemów operacyjnych, zachęcamy do lektury. Dość powiedzieć, że od dłuższego czasu na rynku mamy dostępne certyfikowane komputery z Linuxem na pokładzie. Poszczególne dystrybucje pracują w takich przypadkach z producentami i optymalizują urządzenia pod swoje systemy operacyjne.

Wybór takiej maszyny ma zasadniczą zaletę. Mamy gwarancję, że wszystkie podzespoły laptopa będą działały jak należy. Dodatkowym bonusem jest gładka instalacja innego Linuxa. Zazwyczaj jest bowiem tak, że jeśli maszyna działa z jedną dystrybucją, to z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie działać też z inną.

Jaki laptop bez systemu pod Linuxa?

Tutaj nie warto eksperymentować i sięgnąć po sprawdzone marki, od lat współpracujące z dystrybucjami linuksowymi. Jeśli jakaś firma wypuszcza na rynek laptopy certyfikowane pod Linuxa, to jest też duża szansa, że inny sprzęt tej marki, o podobnej specyfikacji, też będzie działał.

Na czoło wysuwa się tutaj Lenovo od dawna dobrze żyjące z programistami otwartego oprogramowania. Również Dell ma w swojej ofercie dedykowane laptopy tego typu, więc część maszyn z tej stajni też będzie doskonale śmigała na alternatywnym do Windowsa systemie operacyjnym.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto zasięgnąć porady Wujka Google. Środowisko otwartego oprogramowania chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami sprzętowymi, więc w prosty sposób możemy uniknąć później niepotrzebnych stresów. Można też postawić na sprawdzone podzespoły Intela bez dedykowanych kart graficznych. Taki układ zazwyczaj działa dobrze.

Po co nam laptop bez systemu?

Ilu ludzi, tyle powodów. Takie urządzenie może się przydać, jeśli mamy już licencję instalacyjną Windowsa. Dzięki temu możemy sami postawić system i zachować parę groszy w kieszeni. Laptop bez jakiegokolwiek systemu kusi również do eksperymentowania i nauki innych systemów operacyjnych. Na co dzień dajemy się zamykać w bańkach poznawczych, co ogranicza nasz światopogląd. Bez systemu na pokładzie możemy wypróbować inne rozwiązania i sprawdzić, czy ten Windows jest nam aż tak bardzo potrzebny. Patrząc na całą sprawę z innej strony, jeśli marzy się nam zostać administratorem w serwerowni, to jest to doskonała okazja do poćwiczenia i nauki rozwiązań stosowanych w największych centrach danych i opartych o… Linuxa. Tak, zgadza się, w większości przypadków z Windowsa się tam nie korzysta. Dla wyjątkowych eksperymentatorów jest też szereg dystrybucji opartych o BSD. To jest dopiero przygoda!

Jeśli jesteście zainteresowani laptopami bez systemu zerknijcie na te polecane modele z oferty x-kom.