Jak korzystać z Linuxa? Jak zainstalować Linuxa?

Jeżeli podjęliśmy już decyzję o porzuceniu Windowsa, to siłą rzeczy rodzi się nam w głowach pytanie dotyczące tego, jak zainstalować Linuxa. Postaramy się przedstawić kilka kluczowych aspektów, które warto wziąć pod uwagę, zanim klikniemy sakramentalne „TAK” w instalatorze i nie będzie już odwrotu.

Instalacja Linuxa. Czynności wstępne

By zainstalować Linuxa na dysku twardym naszego komputera, musimy najpierw pobrać plik instalacyjny z Internetu. Kierujemy się zatem na stronę domową naszej dystrybucji, którą wybraliśmy sobie wcześniej. Jeśli tego jeszcze nie zrobiliśmy, zachęcamy do przeczytania naszego poradnika o tym, jak wybrać dystrybucję Linuxa oraz do zapoznania się z krótkim poradnikiem o środowiskach pulpitu.

Jeśli chcemy, by cały proces instalacji przebiegł bezpiecznie, to powinniśmy zawsze pobierać nasz plik instalacyjny .iso ze strony domowej danej dystrybucji. Wszelkiej inne przypadkowe strony mogą nieść ze sobą ryzyko pobrania złośliwego oprogramowania i zamiast cieszyć się nowym systemem operacyjnym, będziemy martwić się, jak go naprawić.

ubuntu plik iso
Jeśli pobieramy plik .iso to róbmy to tylko z oficjalnej strony danej dystrybucji.

Pobraliśmy plik .iso. Co z nim teraz zrobić?

Jeśli mamy już na swoim dysku plik .iso, czyli plik instalacyjny naszej dystrybucji Linuxa, to pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić jest weryfikacja integralności naszego pliku. Po co to robimy? By zabezpieczyć się przed ewentualnymi zmianami, jakie mogły powstać podczas pobierania lub na wypadek włamania na serwer naszej dystrybucji.

Poza wykluczeniem ewentualnej ingerencji osób trzecich, weryfikacja pozwala nam również sprawdzić, czy nie doszło do błędów podczas pobierania, a co za tym idzie, czy plik instalacyjny będzie działał, jak należy.

Weryfikacja odbywa się poprzez sprawdzenie sumy kontrolnej pliku instalacyjnego. Każda szanująca się dystrybucja podaje na swojej stronie internetowej lub w zewnętrznej lokalizacji, ciąg znaków, który będziemy mogli porównać z wynikiem naszego sprawdzenia integralności pliku .iso.

Fedora weryfikacja iso
Poszczególne dystrybucje Linuxa zawierają na swoich stronach szczegółowe poradniki dotyczące weryfikacji pobranych plików .iso.

Jak sprawdzić sumę kontrolną na Linuksie?

W przypadku pracy na Linuksie cała sprawa jest bajecznie prosta i w wielu dystrybucjach wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszki na plik .iso i już w opcjach będziemy mieli do kliknięcia „sumę kontrolną” sha256 i system sam wykona całą operację.

Jeśli takowej opcji nie będzie, to dla porządku podamy komendy terminala, które trzeba wpisać na systemie bazującym na Debianie, jako jednym z najbardziej popularnych.

W tym celu otwieramy terminal w folderze, w którym znajduje się nasz plik .iso, lub po otwarciu terminala przechodzimy do tego folderu.

Najlepiej, by w folderze znajdował się tylko plik .iso oraz ewentualnie plik .txt z zapisaną sumą kontrolną, jak i plik .gpg służący do weryfikacji integralności sumy kontrolnej zapisanej w pliku .txt.

Do weryfikacji sumy kontrolnej używamy komendy:

sha256sum -b *.iso

lub

sha256sum nazwaNaszegoPliku.iso

Gdy komputer przeliczy sumę kontrolną, naszym oczom ukaże się w terminalu ciąg znaków, które możemy porównać z danymi podanymi przez programistów danej dystrybucji. Plik z sumą kontrolną możemy pobrać lub zobaczyć online wynik dla danego pliku .iso.

Jeśli wszystko się zgadza, można przystąpić do weryfikacji sygnatury. Krok ten nie jest niezbędny, ale daje nam dodatkową pewność, że wszystko jest tak, jak powinno być. Nie wszystkie dystrybucje zachęcają do tego kroku, ale wśród tych popularnych znajdziemy na ten temat informacje i zalecenie.

Najpierw musimy zaimportować do naszej bazy kluczy klucz danej dystrybucji. Czynność tę wykonujemy znów w terminalu i warto tutaj poszukać konkretnej dla danej dystrybucji komendy. Zazwyczaj informacje te są umieszczone w poradnikach instalacyjnych. Dla systemów bazujących na Debianie komenda ta będzie wyglądała tak:

gpg --verify nazwaPlikuGpGKtóryPobralismy.txt.gpg nazwaPlikuZSumąKtóryPobralismy.txt

Po chwili w terminalu powinniśmy otrzymać wynik z informacją, czy weryfikacja jest pomyślna.

Mając świadomość bogactwa środowiska Linuxa i jego różnorodności, dla wygody załączamy również bezpośrednie linki do poradników weryfikacji plików .iso kilku najważniejszych dystrybucji:

GnuPG oprogramowanie
Do weryfikacji sumy kontrolnej pobranych plików używamy poodbnych narędzi zarówno na systemie Windows jak i na Linuksie.

Jak sprawdzić sumę kontrolną na Windowsie?

Procedura sprawdzania sumy kontrolnej i autentyczności odbywa się podobnie jak w przypadku Linuxa. Najpierw pobieramy nasz plik .iso oraz ewentualnie plik .txt z sumą kontrolną, jak i plik gpg.txt służący do weryfikacji autentyczności pliku .txt. Następnie możemy wykonać kroki, jakie zaleca Linux Mint w swoim poradniku instalacyjnym dla Windowsa.

Pierwszym z nich będzie pobranie instalatora GPG na nasz komputer. By to zrobić, udajemy się na stronę https://www.gnupg.org/download/index.html i przewijamy do sekcji „GnuPG binary releases”. Następnie z działu plików dla Windowsa wybieramy „download sig Simple installer for the current GnuPG” lub alternatywnie możemy kliknąć od razu w link pobierania.

System Windows zapyta nas, czy pobrać plik instalacyjny .exe. Wyrażamy na to zgodę i po jego pobraniu instalujemy.

Kolejnym krokiem jest udanie się do lokalizacji, w której zapisaliśmy nasz plik .iso i pozostałe pliki. Trzymając wciśnięty klawisz Shift, prawym przyciskiem myszki klikamy na ikonkę folderu. Z dostępnych opcji wybieramy „Otwórz tutaj okno programu PowerShell”. Jest to Windowsowy odpowiednik terminala z Linuxa.

W oknie programu PowerShell wpisujemy komendę:

CertUtil -hashfile NazwaPlikuIsoKtoryPobraliśmy.iso SHA256

Zatwierdzamy komendę klawiszem „Enter” i po chwili naszym oczom powinien ukazać się ciąg znaków, który będziemy mogli porównać z informacjami zamieszczonymi na stornie dystrybucji lub z plikiem, który z tejże strony pobraliśmy. Jeśli wszystko się zgadza, to nasz plik jest zgodny z tym, co deklarują programiści danej dystrybucji. By zweryfikować autentyczność, wykonujemy podobne kroki jak w przypadku Linuxa.

Instalowanie Linuxa na pendrive przy pomocy BalenaEtcher jest bajecznie proste.

Jak zainstalować Linuxa na pendrivie?

Gdy mamy już 100% pewność, że nasze jeszcze ciepłe .iso jest oryginalne i bezpieczne, musimy wykonać jeszcze jeden krok, czyli instalację tegoż pliku na pendrive’a. To z niego właśnie odbędzie się właściwa instalacja systemu operacyjnego.

By tego dokonać pobieramy program BalenaEtcher. Narzędzie to jest wielosystemowe i można z niego korzystać zarówno na Windowsie, jak i na Linuksie. Po jego uruchomieniu z opcji wybieramy nasz plik .iso i mając wcześniej podłączonego pendrive’a, wybieramy go z opcji programu. Zatwierdzamy instalację i czekamy, aż program zakończy pracę.

Jeśli mamy jakiś problem i plik nie chce się nagrać, to możemy alternatywnie skorzystać z programu Rufus. Oba programy posiadają przetłumaczony na język polski interfejs, więc ich obsługa nie powinna nastręczać problemów.

Do nagrania obrazu płyty można użyć wbudowanego oprogramowania Windows.

Alternatywa dla pendrive’a

Zanim rozpowszechniły się dyski pendrive o dużej pojemności, to instalację Linuxa zazwyczaj przeprowadzało się z dysku CD lub DVD. Kiedyś była to jedyna droga. Gdy nagrywarki były jeszcze luksusem, płyty zamawiało się listownie. W nieco późniejszych czasach wypalało się samemu w domu.

Dziś napędy optyczne są już w odwrocie i coraz mniej urządzeń je posiada. Płyty CD i DVD mają poza tym jedną poważną wadę w porównaniu z dyskami usb. Mają ściśle ograniczoną pojemność i stąd programiści musieli podejmować czasem trudne decyzje, które programy zawrzeć na płycie, a które nie.

W przypadku dysków CD i DVD cała procedura pobrania i weryfikacji jest taka sama. Jedynie w ostatnim kroku używamy programu do nagrywania i zaznaczamy opcję nagrania obrazu .iso / .img w ustawieniach sesji nagrywania.

Niektóre dystrybucje pozwalają również przeprowadzić instalację online. Wtedy pobiera się minimalny plik instalacyjny, weryfikuje, instaluje na pendrive’a i cała reszta dzieję się w trakcie. Instalator sukcesywnie pobiera kolejne pliki i instaluje je na naszym dysku twardym. Tego typu instalacje odbywają się jednak zazwyczaj z pozycji terminala i są dość trudne do przeprowadzenia.

poradnik bios lenovo
Informacji na temat uruchomienia i konfiguracji opcji BIOS szukajmy na oficjalnych stronach producentów komputerów.

Uruchamianie Linuxa z pendrive’a

Gdy mamy już nasz obraz .iso nagrany na pednrive’a, to dysponujemy instalacją Linuxa, którą możemy uruchomić niemal na dowolnym komputerze. Współczesne wersje dystrybucji Linuxa pozwalają nam wybrać, czy chcemy instalować system, czy jedynie go wypróbować. Wtedy Linux działa z naszego pendrive’a, który funkcjonuje niczym dysk twardy. Dzięki temu możemy sobie przetestować, jak działa wybrane przez nas środowisko pulpitu i cała dystrybucja, bez konsekwencji dla aktualnie zainstalowanego na dysku twardym systemu operacyjnego.

Jeśli wyposażymy się w szybkiego pendrive’a i podłączymy go do gniazda USB 3.0, wszystko powinno działać całkiem sprawie i nie powinniśmy odczuwać zbyt dużych opóźnień. Dzięki temu będziemy mogli na „żywym organizmie” naszego komputera przetestować, jak działa wybrana przez nas dystrybucja.

 

By umożliwić uruchamianie systemu operacyjnego z pendrive’a, musimy przestawić ustawienia w BIOS-ie naszego komputera tak, by możliwy był rozruch z zewnętrznego medium. Informację, jak to zrobić, należy sprawdzić indywidualnie dla naszego komputera, gdyż wygląd i procedura może się różnić w zależności od producenta i roku produkcji urządzenia. Gdy wszystko będzie już ustawione jak trzeba, możemy rozpocząć instalację.

Po uruchomieniu Linuxa z pendrive'a zobaczymy kilka opcji do wyboru. Źródło: openSuse

Instalowanie Linuxa

Jeśli jeszcze przed chwilą testowaliśmy instalację z pendrive’a, to powinniśmy wyłączyć komputer i ponownie go włączyć, wybierając tym razem opcję instalacji w menu instalatora.

Alternatywnie podczas sesji testowej na pulpicie zazwyczaj widoczny jest skrót, który pozwoli od razu uruchomić instalator. Czasem instalator należy wybrać z menu programów w sesji testowej. Wszystko zależy od konkretnej dystrybucji.

Dla wszystkich, którzy boją się instalacji, mamy dobrą wiadomość. Czasy ręcznej instalacji z poziomu terminala skończyły się jakieś 10 lat temu. Obecnie do dyspozycji mamy przyjazne środowisko graficzne, które pokieruje nas przez cały proces, podpowiadając najlepsze rozwiązania.

Dobrze jest przed samą instalacją skorzystać z serwisu YouTube. Na 99,99% ktoś nagrał kompletny film z instalacji krok po kroku dla dystrybucji, którą akurat chcemy sami zainstalować. Da nam to dodatkowy komfort psychiczny podczas realizacji całego przedsięwzięcia.

Instalator będzie zadawał nam podstawowe pytania i prosił o wybór np. naszej strefy czasowej. Źródło: Ubuntu

O co zapyta nas instalator?

Trudno tutaj opisywać szczegółowo proces instalacji Linuxa. Jest on różny, czasem znacznie, dla poszczególnych dystrybucji. Można jednak zebrać kilka podstawowych pytań, na które będziemy podczas instalacji musieli odpowiedzieć. Nie jest to jednak nic strasznego i w zasadzie w wielu przypadkach instalator automatycznie wybierze za nas najlepsze rozwiązanie i będziemy musieli jedynie kliknąć „dalej”.

W pierwszym oknie będziemy mieli do wyboru testowanie i instalowanie. Być może już na tym etapie będziemy mogli wybrać język instalatora, jeśli system sam nie ustawił nam jeszcze języka polskiego.

Następnie możemy być pytanie o połączenie z Internetem. Warto już wtedy połączyć się z siecią, gdyż pozwoli nam to pobrać zawczasu ewentualne aktualizacje, które opublikowano już po wydaniu naszego .iso.

Jeśli mamy Wi-Fi, to podłączamy się do naszej sieci domowej. Miejmy również przygotowany kabel, tak na wszelki wypadek. W dawnych czasach zdarzało się, że niektóre modele kart bezprzewodowych nie miały sterowników, ale obecnie ten problem jest już raczej śladowy.

Instalator może również pytać nas o instalacje dodatkowego oprogramowania, takiego jak kodeki multimedialne czy inne programy dostępne na Linuxa, a na przykład niebędące tymi z grupy FOSS.

Najważniejsze pytanie na jakie będziemy musieli odpowiedzieć to sposób instalacji na dysku. Źródło: Linux Mint

Najważniejsze pytanie podczas instalacji

Z punktu widzenia całego procesu instalacji najważniejszym pytaniem, na jakie się natkniemy, jest typ instalacji. Linuxa można zainstalować na całym dysku, można go również zapisać obok Windowsa lub innego systemu, jaki akurat mamy na dysku. Trzeba jednak zaznaczyć, że Windows czasem nie lubi

dzielić się bezcenną przestrzenią dyskową i instalacja Linuxa obok Windowsa może przynieść więcej bólu głowy niż zysków.

Stąd bazując na doświadczeniu, zalecalibyśmy „podjąć wyzwanie Actimela” i zainstalować Linuxa na całym dysku twardym. W związku z tym, że dyski są obecnie stosunkowo tanie, to możemy wymontować z laptopa dysk Windowsa i zainstalować Linuxa na nowym. W każdej chwili będziemy mieli możliwość powrotu do produktu Microsoftu.

Kolejną opcją, z jakiej możemy skorzystać, jest szyfrowanie naszego dysku. Oznacza to, że bez podania hasła odblokowującego cały nasz dysk będzie niedostępny dla kogoś, kto wejdzie w posiadanie komputera. Na Windowsie podobną funkcjonalność oferuje BitLocker.

Można również nadmienić, że niektóre laptopy mogą mieć dwa dyski twarde i wtedy istnieje opcja posiadania na jednym z nich Windowsa, a na drugim Linuxa. Jeśli mamy taki komputer, to warto rozważyć taką opcję. Wtedy będziemy mogli czerpać korzyści z obu ekosystemów.

Kolejne kroki podczas instalacji

Jeśli podjęliśmy już decyzję w sprawie dysku twardego, to można powiedzieć, że teraz będzie już z górki. W kolejnych krokach instalator zapyta nas zapewne o strefę czasową. Możemy wybrać ją ręcznie lub często kliknąć na mapkę świata w okolice Polski i Warszawy.

Gdy ten krok będziemy mieć za sobą, musimy ustawić sobie klawiaturę, chyba że instalator wybrał ją za nas wcześniej lub sami ją już ustawiliśmy. Tutaj wiele zależeć będzie od dystrybucji i programistów, którzy ustalą, kiedy padnie pytanie o nasze preferencje odnośnie klawiatury.

Już po instalacji, w ustawieniach naszej dystrybucji będzie można zmienić klawiaturę na inną, jeśli zajdzie taka potrzeba. Można również używać kilku klawiatur naraz. Wtedy na belce będziemy mieli podany skrót nazwy państwa odpowiadający danej klawiaturze. W niektórych dystrybucjach może to być flaga.

Instalator może zapytać nas o opcje dodatkowe takie jak na przykład szyfrowanie całego dysku. Źródło: Pop!_OS

Dodajemy użytkownika

Ważnym etapem instalacji jest dodanie użytkownika. Zazwyczaj nasze dane musimy podać w późniejszym etapie pytań instalatora. Wymagana jest od nas nazwa użytkownika i hasło. Instalator podpowie nam czy jest ono silne, czy może warto nad nim popracować. W tym momencie możemy również ustalić, czy komputer ma logować się automatycznie, czy przy każdym uruchomieniu konieczne będzie podanie nazwy użytkownika i hasła. Do wypełnienia będzie również nasze imię i nazwisko, ale w to pole możemy wpisać dowolną nazwę. To nie  . Będziemy musieli również nadać nazwę naszemu komputerowi na potrzeby ewentualnych operacji sieciowych.

Fedora ekran podsumowania wybranych opcji
Wiele dystrybucji zaprezentuje nam ekran podsumowania wybranych podczas instalacji opcji. Źródło: Fedora

Kończenie instalacji

Zazwyczaj na którymś etapie instalacji otrzymamy zbiorcze zestawienie naszych wyborów i kliknięcie dalej spowoduje rozpoczęcie zapisu danych na nasz dysk twardy. Jeśli instalujemy dane z szybkiego pendrive’a poprzez port USB 3.0 na dysk SSD, to całość instalacji powinna potrwać maksymalnie kilkanaście minut.

By umilić nam ten czas programiści bardzo często w tym momencie wyświetlają prezentację możliwości danej dystrybucji, pokazując na slajdach jej główne cechy lub domyślne programy. W międzyczasie cały czas możemy monitorować postęp procesu kopiowania plików i ustawień na pasku wyświetlanym przez instalator.

Gdy wszystkie dane zostaną już przesłane na nasz dysk instalator wyświetli komunikat w tej sprawie. Następnie konieczne będzie ponowne uruchomienie komputera. Powinniśmy również otrzymać informację, w którym momencie wyjąć pendrive. Jeśli tego nie zrobimy, znów nastąpi start z pendrive’a, a nie z dysku.

Po pierwszym uruchomieniu możemy spodziewać się powiadomienia o aktualizacjach, które powinniśmy wykonać bez zbędnej zwłoki. Gdy system będzie już działał poprawnie, to możemy w opcjach BIOS odznaczyć start z pendrive’a i zostawić tylko nasz dysk twardy. Zróbmy to dla bezpieczeństwa i higieny pracy. (Oczywiście na BIOS-ie mamy ustawione hasło. Oczywiście…)

Większość dystrybucji posiada dedykowane działy pomocy instalacyjnej na swoich forach internetowych.

Coś poszło nie tak! Co robić?

Zanim zaczniemy instalację, dobrze jest mieć obok siebie drugi komputer, smartfon lub jeśli zdecydowaliśmy się na wymianę dysku, to możemy włożyć stary i szukać pomocy w sieci. Warto również wcześniej założyć sobie konto na forum internetowym naszej dystrybucji. Zazwyczaj forum takie posiada specjalny dział, w którym możemy zadać pytania związane z instalację.

Nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to możemy zacząć cały proces od nowa. Dane zostaną po prostu nadpisane na starej instalacji. Najczęstsze problemy, z jakimi możemy się spotkać, to złe ustawienia BIOS-u, lub brak połączenia bezprzewodowego. Zazwyczaj jednak ktoś przed nami miał już podobny problem i w sieci można znaleźć szybkie jego rozwiązanie.

By uniknąć problemów, warto również poszukać, które laptopy lub komputery stacjonarne zostały przetestowane i uznano, że są kompatybilne z wybraną przez nas dystrybucją Linuxa.

Jeśli mamy trochę wolnej gotówki, a i tak szykowaliśmy się na wymianę sprzętu, możemy kupić dedykowanego laptopa, który został pod tym kątem sprawdzony przez producenta, który gwarantuje kompatybilność z daną dystrybucją.

Na rynku są również mniejsze firmy budujące laptopy pod Linuxa od podstaw. Ceny tych urządzeń są zazwyczaj nieco droższe niż produkty znanych marek, ale w przypadku takiego zakupu dochodzi kwestia swoistego wsparcia całego środowiska Linuxa.

Jeśli nie mamy pomysłu jaki komputer wybrać, to warto pamiętać o tym, że im więcej elementów, tym większa możliwość braku kompatybilności. Kupując nowego laptopa, który nie jest certyfikowany przez producenta, patrzmy zatem na to, czy posiada on dedykowaną kartę graficzną. Współczesne procesory są na tyle mocne, a zintegrowane karty Intela na tyle wydajne, że na maszynie z Linuxem nie potrzebujemy dedykowanej karty graficznej. Wymagają one dodatkowych sterowników, które nie zawsze działają optymalnie na Linuksie.

W środowisku użytkowników Linuxa wysoką renomą cieszą się produkty Lenovo (wcześniej IBM). Zwłaszcza seria ThinkPad wydaje się działać bezawaryjnie i nie ma tutaj mowy o reklamie tego producenta. Piszący te słowa ma w domu 4 laptopy tej firmy i wszystkie codziennie robią Linuxową robotę. Najstarszy „dziadek” ma 11 lat i AntiX Linux dalej działa na nim sprawnie.

Uwagi końcowe

Poradnik ten jest w swej naturze dość ogólny. Nie sposób w jednej instrukcji opisać tego, jak instalować każdą dystrybucję dostępną na rynku, by nie wspomnieć o instalacjach z terminala lub budowaniu Linuxa od zera.

Dodatkowo programiści mają do swej dyspozycji kilka programów instalacyjnych i również one cechują się pewnymi różnicami. Staraliśmy się jednak zawrzeć najważniejsze kwestie, których przemyślenie zawczasu sprawi, że sam proces instalacji będzie przebiegał gładko.

Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości, to piszcie śmiało w komentarzach. Postaramy się pomóc!

Sprawdźcie również poprzednie części poradnika: