Wiedźmin 4, czyli najprostszy z najtrudniejszych sposobów, by CD Projekt RED wróciło do łask graczy

Jak ocieplić wizerunek po aferach z Cyberpunkiem 2077? Można na przykład ogłosić prace nad grą Wiedźmin 4. Na razie jednak CD Projekt RED tego nie robi. Co nie znaczy, że my nie możemy. Spróbujmy pofantazjować co nieco na temat nowego Wieśka. Kiedy Wiedźmin 4 mógłby się ukazać? Na jakie platformy byłby dostępny? Która z postaci nadaje się do roli protagonisty?

  • Minęło zaledwie kilka miesięcy od premiery gry Cyberpunk 2077. Fani pytają: co dalej? CD Projekt RED wróci do wiedźmińskiego uniwersum?
  • Kiedy spodziewać się premiery Wiedźmina 4?
  • Kolejna wiedźmińska gra bez Geralta? Wiele na to wskazuje. Na protagonistkę fani typują Ciri.
  • The Witcher 4 mógłby popłynąć na fali popularności produkcji Netfliksa.
The Witcher - trylogia - pudełka

To nie miał być kolejny tekst o tym, jaki Cyberpunk jest zły. Cóż, wyszło jak wyszło

Znacie to uczucie, gdy wyimaginowane motylki obijają się o ściany żołądka? Tlen nagle zaczyna gubić drogę do mózgu, a człowiekowi jest dziwnie błogo. Niektórzy nazywają to chorobą psychiczną. Miłośnicy eufemizmów – zakochaniem się.

Gamingowa brać tkwiła w takim błogostanie bite 5 lat. Jako obiekt uczuć upatrzyła sobie CD Projekt RED. Nic dziwnego, w polskim studiu nietrudno było się zakochać po premierze zjawiskowego Wiedźmina 3.

Pierwsze wspólne miesiące kochanków były bajkowe. Wspólne polowania na monstra najrozmaitsze, szukanie guza w lasach Velen. Moralne rozterki podczas rozmów z Krwawym Baronem. Cielesne z czarodziejkami obcowanie. Czegóż chcieć więcej?

Przeciętne związki po takiej idylli wpadłyby zapewne w marazm i rutynę. Tymczasem CD Projekt RED przedstawił graczom całkiem nowy dowód miłości — Cyberpunk 2077. Nowa gra zapowiadała się jako coś większego, lepszego, ładniejszego i ambitniejszego. Gracze uwierzyli w te zapowiedzi niczym seniorki w maile od nigeryjskich książąt. Do ostatnich godzin przed premierą wiara ta była niezachwiana.

Zachwiała ją dopiero sama gra. Nawet nie tyle zachwiała, ile wyrwała z korzeniami. Miłosna bańka pękła. Gamingowa brać zażądała rozwodu. „Wielka miłość i wielki ból giną od własnego nadmiaru”, jak pisał Oscar Wilde. CD Projekt RED obiecał graczom RPG-owego Chrystusa z Rio de Janeiro. Koniec końców jednak był w stanie ofiarować jedynie tego ze Świebodzina. Niby też mesjasz, ale sami rozumiecie…

Dobra, w tym miejscu zakończmy może festiwal żenujących metafor i porównań.

Cyberpunk 2077 śmietnik
Akuku! A czyje to nóżki?

Ciągle będę się upierać, iż Cyberpunk 2077 to gra dobra. Momentami nawet bardzo. Jej największą bolączką nie są bugi i glitche. Jest nią fakt, iż rozminęła się całkowicie z legendami, które zwiastowały jej nadejście. I owszem, wciąż nie wszystko stracone. Być może kolejne poprawki i DLC ulepią Cyberpunka, którego nam obiecywano. Determinacja, aby tego dokonać, jest ogromna. I bardzo dobrze, trzymamy kciuki.

Rzeczywistość jednak przedstawia się następująco: CD Projekt RED ma dziś twardy orzech do zgryzienia. Gorzką cyberpunkową pigułę polskie studio już chyba przełknęło. Przetrwało zaparcia i biegunki. Pytanie — co dalej? Na Cyberpunku świat się przecież nie kończy.

Toteż wstawajcie, Samuraje, czym prędzej. Mamy 2021 rok i Wiedźmina 4 do zrobienia.

Przeczytajcie także:

  • Wiedźmin – sezon 2. Co słychać na planie serialu Netfliksa?
  • GTA 6 – plotki, przecieki i wszystko, co do tej pory wiemy o hicie Rockstara.
  • The Sims 5 – nowa odsłona najpopularniejszego symulatora jest przesądzona. Kiedy spodziewać się premiery?
  • Gran Turismo 7 – sztandarowa gra wyścigowa na konsole PlayStation wraca z nową odsłoną.
wiedźmin 3 dziki gon geralt like

The Witcher 4 jak wielki powrót His Airness

Kojarzycie Michaela Jordana? To taki gość, który zagrał główną rolę w Kosmicznym Meczu. Miał też kilka mniejszych dokonań. Na przykład bycie najlepszym koszykarzem w historii. Tak czy inaczej, pamiętacie jego epizod z baseballem? Kilkukrotnie — indywidualnie i z Chicago Bulls — zdobył wszystkie trofea, jakie były do zdobycia. Któregoś dnia oznajmił: „pass, kończę z koszykówką. Teraz będę baseballistą”.

Jak powiedział, tak uczynił.

Szum spowodowany decyzją Jordana dźwięczał w uchu bodaj każdego Amerykanina. Pierwsze treningi z pałką (czy czego tam się używa w baseballu) śledziły dziesiątki kamer. Spodziewano się… w sumie nie wiem czego. Niemniej baseballowa przygoda Jordana szybko zaczęła przypominać zmagania polskiego Ekstraklasowca z nieposłuszną futbolówką. Starał się chłop, jak mógł, ale nie szło. Mentalność zwycięzcy mógł zabrać ze sobą z NBA, baseballowego skilla już niekoniecznie.

Co zatem uczynił? Machnął kijem na baseball. Wrócił do robienia tego, w czym był najlepszy. Do kozłowania, dwutaktów i tego czegoś, co tam jeszcze robi się w koszykówce. Efekt? Trzy mistrzowskie tytuły z Chicago Bulls. Bezwzględna dominacja na parkietach NBA. Potwierdzenie statusu najlepszego z najlepszych.

Wyłapaliście analogię? Nie? Nie domyśliliście się, że CDP RED to Jordan? Że koszykówka to Wiedźmin, a w baseball wciela się w Cyberpunk 2077? Że to właśnie jest moment, kiedy MJ powinien pomyśleć o powrocie do NBA? Naprawdę, nic?

Wiedźmin Netflix Geralt w wannie
Kadr z serialu Wiedźmin wyprodukowanego przez Netfliksa. Nawiązania do Dzikiego Gonu chyba nie muszę wyjaśniać?

Czy nowy Wiedźmin w ogóle powstanie?

Pytanie nie powinno brzmieć, czy powstanie. Powinniśmy zapytać raczej: kiedy Wiedźmin 4 będzie mieć swoją premierę. Bo że będzie mieć, to raczej pewne. Nieważne, czy z Geraltem w roli głównej, czy z Ciri. The Witcher 4 to gra najzwyczajniej w świecie potrzebna. Zarówno graczom, jak i samemu CDP-owi.

Oficjalne informacje o The Witcher 4 w 2021 roku? Raczej nie, ale od czego są ploteczki

W ostatnich tygodniach pojawiło się sporo plotek z obozu polskiego studia. Wszystkie ze wspólnym mianownikiem. CD Projekt ma świadomość, iż na Wiedźmina 4 jest wśród graczy popyt. Całkiem zresztą spory. Polskie studio wie również, że trzeba na niego odpowiedzieć. Brak podaży byłby barbarzyńskim marnotrawstwem i komercyjnym harakiri.

Po ostatnich wizerunkowych wtopach The Witcher 4 to dla CD Projekt RED najsensowniejszy kierunek. I najlepszy sposób, aby się odkuć. Przemawia za tym kilka argumentów.

Wiedźmin 3 Nintendo Switch

CD Projekt RED ma dla Wiedźmina 4 gotowy świat

Przede wszystkim CDP RED doskonale zna wiedźmińskie uniwersum. Wszak to na nim zbudowało swoją wielkość. Fundamenty świata przedstawionego byłyby zatem wylane już w chwili pierwszych podchodów pod scenariusz. Co więcej, rzeczywistość wykreowana przez Sapkowskiego jest niezwykle pojemna. Na tyle, że zmieści się w niej jeszcze niejedna oryginalna fabuła. A co jak co, ale CD Projekt RED potrafi opowiadać historie w grach. Cyberpunk 2077, przy wszystkich swoich brakach, to potwierdził.

Kolejna rzecz — główna postać. Wyrazistych charakterów przewinęło się w wiedźmińskich grach całe mnóstwo. Scenarzyści nie byliby więc skazani na konieczność angażowania Geralta do roli protagonisty. Wiedźmin 4 mógłby opowiedzieć historię Ciri. Podejrzewam, że fani przyjęliby taką grę z pocałowaniem ręki. Równie dobrze scenarzyści mogliby pochylić się nad kompanami Geralta po fachu, Lambertem albo Eskelem. Jest też opcja stworzenia całkiem nowej postaci. Albo pozostawienie tej przyjemności graczom, jak miało to miejsce z V i Cyberpunkiem 2077.

Wiedźmin 3: Dziki Gon Geralt na Płotce

Gra The Witcher 4 wyglądałaby zacnie przy wiedźmińskich produkcjach Netfliksa

W grudniu 2019 roku na platformie Netflix pojawił się pierwszy sezon „The Witcher”. Serial, bazujący głównie na opowiadaniach Sapkowskiego, okazał się sporym sukcesem. Nawet jeśli spora rzesza polskich widzów ma na ten temat inne zdanie. Tak czy siak, ogłoszenie drugiego sezonu produkcji było jedynie formalnością. Premierę zaplanowano na koniec 2021 roku. Niestety pandemia brutalnie rozprawiła się z planami Netfliksa, przekładając je co najmniej o rok.

W planach Amerykanów jest również animacja „The Witcher: Blood Origin”. Na razie nie wiadomo zbyt wiele o fabule serialu. Wiemy jedynie, że będzie się rozgrywać na 1200 lat przed wydarzeniami z książek Sapkowskiego.

To idealny moment, aby ponieść nowego Wiedźmina na fali popularności seriali Netfliksa. A produkcje te udowadniają, że istnieje realne zapotrzebowanie na Wiedźmina 4 w 2021 roku. Gdyby dziś CD Projekt RED ogłosił prace nad grą, ludzie prawdopodobnie oszaleliby z euforii. Fakt, hajp związany z Cyberpunkiem 2077 nie wyszedł grze ani studiu na dobre. Niemniej przez ostatnie miesiące CDP nabrał wystarczająco doświadczenia, by nie powtórzyć popełnionych błędów.

Wiedźmin Netflix Yennefer

Wiedźmin 4 – data premiery to jedna wielka zagadka

Wiem, co myślicie. Typ chce mówić o premierze The Witcher 4. W momencie, gdy CDP RED wciąż nie wygrzebuje się z szamba ostatnich wydarzeń. Atak hakerów, spadki na giełdzie, opóźnienia z aktualizacjami. Pozwy zbiorowe w Stanach. Fakt, nie wygląda to najlepiej.

Mimo to dotrwaliście do tego fragmentu. Kilka absurdów związanych z tematem nowego Wiedźmina macie więc za sobą. Jeden dodatkowy Wam nie zaszkodzi. Porozmawiajmy zatem na temat potencjalnej daty premiery Wiedźmina 4.

Najpierw jednak poszukajmy punktu wyjścia. A tym może być chyba jedynie niedawny wywiad Business Insidera z Adamem Kicińskim. Prezes zarządu CD Projekt S.A. zdradził w nim pewną intrygującą informację. Otóż team koncepcyjny firmy wziął niedawno na warsztat nowy projekt. Pozornie błaha wzmianka wystarczyła. Media obwieściły, że gra The Witcher 4 powstaje już w 2021 roku.

Załóżmy więc, że tak jest w rzeczywistości. Oznaczałoby to, iż nowy Wiesiek dopiero zaczyna swój marsz ku premierze. Obecnie znajduje się nie tyle nawet w wieku niemowlęcym, ile embrionalnym. Trzeba również pamiętać o innej kwestii. Priorytetem CDP RED wciąż są poprawki i DLC dla Cyberpunka 2077. To tam w najbliższych miesiącach kierowana będzie większość mocy przerobowej studia.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Kiedy potencjalna premiera Wiedźmina 4? Szukamy analogii w casusach Dzikiego Gonu i Cyberpunka 2077

Wiedźmin 3: Dziki Gon został oficjalnie zapowiedziany w 2013 roku. CDP RED podzieliło się wówczas z graczami znakomitym zwiastunem. Geralt wypowiada w nim pamiętne słowa: „jeśli mam wybierać między złem a złem, wolę nie wybierać wcale”. Premiera trailera odbyła się na targach E3, dwa lata przed premierą gry. Prace nad Dzikim Gonem trwały łącznie 3,5 roku.

Czy znajdziemy tu choćby cień odpowiedzi na pytanie, kiedy poznamy datę premiery The Witcher 4? Obawiam się, że nie. Kolejna duża gra CD Projekt RED, Cyberpunk 2077, powstawała już bowiem blisko 8 lat. Tak przynajmniej brzmi oficjalna wersja. Mniej oficjalna głosi, iż prawdziwa orka zaczęła się dopiero w 2016 roku. Na krótko po tym, gdy Redzi wydali dodatek do Dzikiego Gonu — „Krew i Wino”.

Kiedy więc Wiedźmin 4 mógłby mieć swoją premierę? Raczej nie wcześniej niż w 2025 roku. Sporo zależy od losów gry Cyberpunk 2077. Być może CDP RED szykuje do gry tryb online? Jeśli tak, pewnie opóźni to potencjalne prace nad nowym Wiedźminem. Tak dziś wygląda na przykład kwestia GTA 6. Rockstarowi nie spieszy się z ogłoszeniem prac nad grą. Świetne GTA Online, które stale trzeba rozwijać, z pewnością ma na to wpływ.

Jest jednak jedna zasadnicza różnica. Sztandarowa produkcja Rockstara była hitem zarówno jako singleplayer, jak i gra nastawiona na rozgrywkę sieciową.

Wiedźmin 4: jakie platformy CD Projekt RED weźmie pod uwagę?

Tutaj chyba nie ma żadnych wątpliwości. Gra Wiedźmin 4 z pewnością doczeka się wersji pecetowej. Spodziewać należy się również portów na konsole PS5 i Xbox Series X|S. Raczej nie ma szans, by tytuł pojawił się na Xbox One i PS4. Drugi raz CDP RED nie popełni tego błędu. No i w połowie dekady obie konsole będą już 12-letnimi reliktami. Trudno spodziewać się, by deweloperzy wciąż byli nimi zainteresowani.

Zagadką pozostaje Switch. Pewne jest jedno. Wymagania stawiane przez Wiedźmina 4 z automatu wykluczą obecną wersję konsol. Natomiast jeszcze w tym roku powinniśmy być świadkami premiery nowego Switcha. 7-calowy handheld ma mieć ekran OLED i obsługiwać rozdzielczość 4K. Oczywiście wyłącznie w trybie stacjonarnym. Jeśli nowy Wiedźmin miałby trafić na Switcha, to pewnie kilka lat po premierze na pozostałe platformy.

Wiedźmin

Zwiastun Wiedźmina 4? To byłoby coś

Nie potrzebowalibyśmy od razu cudów. Wystarczyłby minutowy trailer w konwencji God of War: Ragnarok. Ot, symboliczna graficzka, tytuł, przybliżona data premiery The Witcher 4. Coś takiego przecież już raz dostaliśmy od CDP RED. W 2012 roku, gdy studio zdradziło, że pracuje nad Cyberpunkiem 2077.

Nie mamy nic przeciwko, żeby pierwszy zwiastun Wiedźmina 4 ukazał się w 2021 roku. Kto wie, być może CD Projekt RED nas zaskoczy.

Wymagania sprzętowe Wiedźmina 4 na PC

CD Projekt RED ma za sobą pierwszą przeprawę z ray tracingiem. Technologia została zaimplementowana w pecetowej wersji Cyberpunk 2077. Wkrótce śledzenia promieni w czasie rzeczywistym doświadczą też inni gracze. CDP wciąż przecież pracuje nad portami na konsole PS5 i Xbox Series X|S.

Kiedy The Witcher 4 się ukaże, ray tracing będzie już pewnie standardem. I to bynajmniej nie tylko w grach AAA. Oczekiwać można również skoku technologicznego w grach. Nie wiadomo jak dużego i odczuwalnego. Trudno jednak spodziewać się, by w okolicach 2025 gry wyglądały tak jak dziś.

Zarówno Wiedźmin 3, jak i Cyberpunk 2077, były grami ze świetną oprawą wizualną. Obie wymagały mocnych pecetów, by cieszyć się jak najlepszymi ustawieniami graficznymi. Z nowym Wiedźminem będzie zapewne podobnie.

Nie znamy na razie wymagań sprzętowych Wiedźmina 4. I prędko raczej nie poznamy. Niemniej raczej pewne jest, iż będą stanowić nie lada wyzwanie dla posiadaczy blaszaków. Jeśli Wiedźmin ma powrócić, niech zrobi to z klasą i urokiem.

Wiedźmin 3 krew i wino

Ciri główną bohaterką Wiedźmina 4? Tym razem raczej obędzie się bez Geralta

Dziki Gon definitywnie zamknął historię Geralta. Takie wrażenie można odnieść po epilogu gry. Sequel z Białym Wilkiem w roli głównej chyba nie ma sensu. Co innego remake pierwszej odsłony serii.

Remake pierwszego Wiedźmina?

Przez kilkanaście lat mechaniki i oprawa wizualna brzydko postarzyły Witchera z 2007 roku. Za to fabuła wciąż pozostaje na wysokim poziomie. Może warto by było pójść z prądem mody na remake’i i remastery? Odświeżyć pierwszego Wiedźmina o nową grafikę i mechaniki?

Wiedźmin 4 i Ciri? To mogłoby się udać

Jedna z fanowskich teorii głosi, że protagonistką The Witcher 4 będzie Ciri. Jest kilka argumentów, które przemawiają za tą kandydaturą. Przede wszystkim „Lwiątko z Cintry” zyskało liczne grono fanów za sprawą występu w Dzikim Gonie. Ponadto trzeba pamiętać, że Ciri wciąż jest bardzo młoda. To zaś daje spore możliwości fabularnego rozwinięcia jej dalszych losów.

Cirilla doskonale wpisywałaby się również… w tytuł serii. Choć nigdy nie przeszła Próby Traw, sama siebie nazywa wiedźminką. I nadzwyczaj ochoczo realizuje obowiązki związane z tym fachem. Jednak czy to wszystko wystarcza, by uczynić z Ciri główną bohaterkę Wiedźmina 4? Dla mnie tak. Musiałoby jednak wystarczyć również CDP-owi.

Ciri WIedźmin 3 Dziki Gon

Jeśli bez Geralta i nie z Ciri w The Witcher 4, to może z Lambertem lub Eskelem?

Kandydatury obu wiedźminów pojawiły się już w tym tekście. W teoriach fanów również się pojawiają. Poza skromnymi epizodami kumple po fachu Geralta nie mieli jak dotąd okazji fabularnego wykazania się. Być może nowy Wiedźmin wprowadzi w tej kwestii jakieś zmiany? Obie kandydatury mają jeszcze jeden atut. Ich charakterystyki są szczątkowe. Dla scenarzystów byliby więc „czystymi kartkami”. Postaciami, które można kreować na wiele sposobów.

Kreator postaci?

To również jest opcja, o której społeczność mówi dość często. Jednym z elementów, który w Cyberpunk 2077 wyszedł nieźle, był kreator postaci. Swojego (lub swoją) V mogliśmy ucharakteryzować na wiele sposobów. Niestety efekty „pracy” podziwialiśmy prawie jedynie w lustrach.

Kiedy Wiedźmin 4 się ukaże, najpewniej będzie kontynuować konwencję widoku zza pleców. Kreator postaci będzie więc uzasadniony. I to bardziej niż w Cyberpunku 2077.

Cyberpunk 2077 Victor Vector łysa glaca w lustrze

Czas pokaże, czy CD Projekt RED myśli o Wiedźminie 4 tak samo mocno, jak fani

Kiedy ujrzymy Wiedźmina 4 i jak będzie się prezentować? Tego nie wiemy. Nie przeszkadza nam to jednak w fantazjowaniu na temat gry. Macie jakieś własne pomysły związane z nowym Wieśkiem? Czy The Witcher 4 będzie grą Ciri? Co sądzicie o pomyśle kreatora postaci? Na Wasze opinie czekamy w komentarzach pod wpisem.

Źródła: materiały własne, CD Projekt RED, Gamespot