Dawno już za wielką wodą nie mieli wielkiego celu. Wiecie, coś w stylu przemowy Kennedy’ego i wynikającego z niej lotu na Księżyc. Możliwe, że nowy bodziec jest tuż za rogiem, gdyż w prasie branżowej i fachowej mówi się o misji na Urana firmowanej przez NASA. Byłoby to przedsięwzięcie z gatunku tych wielkich, ale czy byłoby w stanie obudzić Amerykę?