Oppo chce stworzyć własny samochód elektryczny. Firma rywalizuje z Xiaomi i Huawei

W ostatnich miesiącach coraz więcej firm opatentowuje własny projekty na samochody elektryczne. Jest to ostatni dzwonek dla spóźnialskich, którzy chcieliby zaistnieć i stać się poważnym graczem na rynku elektryków. Tacy giganci jak Apple, Xiaomi czy Huawei już jakiś czas temu poczynili konkretne kroki. Teraz przyszedł czas także na Oppo, marka zastrzegła sobie już nawet znak towarowy – Ocar, który prawdopodobnie będzie nazwą tajemniczego pojazdu.

Oppo z koncepcją na samochód elektryczny

Jakiś czas na łamach Geexa pisałem o tym, że Huawei inwestuje 1 miliard dolarów w celu stworzenia samochodu elektrycznego, nie tak dawno temu Xiaomi także ogłosiło wejście w świat motoryzacji, natomiast o aspiracjach Apple Cara wiemy już od 2015 roku, kiedy to została zaprezentowana jego koncepcja. Teraz do grona firm chcących wejść szturmem na rynek pojazdów elektrycznych dołączył Oppo, czyli chiński producent elektroniki użytkowej, którego w Polsce znamy głównie za sprawą smartfonów, które są także dostępne w ofercie x-kom (możecie je obejrzeć poniżej). 

Marka zarejestrowała niedawno nowy znak towarowy o nazwie Ocar, jakoś ciężko byłoby mi uwierzyć, że byłaby to nowa seria smartfonów. Człon „car” dokładnie sugeruje trop, w jakim powinniśmy podążać. Ale to jeszcze nie wszystko, posłuchajcie.

Jest to kolejna firma z Chin, która przygotowuje się do budowy własnego pojazdu. Nie da się ukryć, że to właśnie producenci z tamtego regionu mają największe ambicje, żeby przejąć sporą część rynku elektryków dla siebie. Według portalu informacyjnego gizchina, dyrektor generalny Oppo, Chen Mingyong od dłuższego czasu prowadzi rozmowy i rekrutuje inżynierów związanych z branżą motoryzacyjną.

Osoba z grona Mingyonga, do której udało się dotrzeć dziennikarzom, potwierdziła, że trwa proces tworzenia zespołu najwyższej klasy specjalistów i ustalenia koncepcji stworzenia pierwszego samochodu elektrycznego przez firmę, jednak projekt w dalszym ciągu formalnie nie istnieje.

Sam dyrektor generalny zapytany o plany na przyszłość odpowiedział wymijająco w taki sposób: „Podczas produkcji samochodów chcemy stworzyć ekosystem, w którym Oppo może świetnie funkcjonować. Koncerny motoryzacyjne nie potrafią budować dobrych samochodów elektrycznych. Nasza marka ma spore możliwości i spróbujemy swoich sił w przyszłości”.

Oppo samochód elektryczny

Niektóre źródła podają, że w ciągu ostatnich tygodni Chen Mingyong prowadzi ożywione rozmowy z CATL – czołowym producentem baterii do elektryków, który współpracuje także z Teslą. Kolejnym tropem może być udział Oppo w chińskiej konferencji branży motoryzacyjnej o nazwie SAIC Motor (tworzonej z resztą przez koncern o tej samej nazwie), która odbyła się co roku w maju w Szanghaju. Producenci zajmujący się tworzeniem elektryków na różnych panelach dyskutowali o tym, w jaki sposób programować inteligentne samochody elektryczne i jaki przyszły kierunek rozwoju obrać.

Wyścig po samochód elektryczny. Czy Oppo ma szanse go wygrać?

Jak już wcześniej wspomniałem, w szranki wraz z Oppo stanęło wiele nam dobrze znanych marek. Chiński producent zatem wydaje się być małym, nic nieznaczącym graczem wśród innych gigantów. Nic bardziej mylnego, bo o ile w Polsce, a nawet całej Europie nie korzysta się zbytnio z urządzeń wyprodukowanych przez Oppo, o tyle w Chinach jest on drugim co do wielkości producentem zajmującym się tworzeniem smartfonów. W samym 2020 roku firma wyprodukowała ich bagatela 112 milionów, co daje 8% udziału w światowym rynku.

Samochód elektryczny koncept

Co więcej, Oppo nie działa samo, za marką stoi spółka BBK, w której skład wchodzą tacy producenci jak OnePlus, Realme czy Vivo. Jeśli połączymy ich wszystkich razem, to w ubiegłym roku sprzedali oni łącznie 262 miliony smartfonów, zagarniając dla siebie 18% globalnego rynku, jednocześnie wyprzedzając takich branżowych rywali jak Huawei czy Samsung.

Zatem Oppo ma nie tylko inżynierów, ale także fundusze do stworzenia pełnoprawnego samochodu elektrycznego. Aktualnie firma przyjęła taktykę, którą Apple wykorzystuje od lat. Polega ona na publikowaniu wielu patentów, nawet na rozwiązania, które nigdy nie zostaną wykorzystane. Niektóre z nich tyczą się autonomicznej, a przede wszystkim bezzałogowej jazdy, pomiaru odległości przez kamery oraz sterowanie samochodem przy pomocy elektroniki.

W najbliższych miesiącach prawdopodobnie producent uruchomi pierwszą fabrykę motoryzacyjną w Chengdu, mieście, które słynie z przemysłu high-tech i zaawansowanej elektroniki. Aktualnie Volvo produkuje w tym miejscu swój samochód hybrydowy o nazwie Polestar, który prawdopodobnie był pierwszym i ostatnim produktem marki wydzielonej spod brandu skandynawskiego producenta, ale o nim innym razem.

Samochód elektryczny prototyp

Osobiście nie widzę nic złego w tym, że giganci, którzy nie mają doświadczenia w branży motoryzacyjnej, biorą się za tworzenie samochodów elektrycznych. W końcu jak sama nazwa mówi, jest to połączenie wysokiej technologii oraz pojazdu. Większość graczy doskonale zna się przynajmniej na jednej z tych rzeczy. Dodatkowo my – konsumenci w przyszłości będziemy mieli łatwiej przy zakupie takiego samochodu, bowiem im więcej producentów, tym automatycznie ceny będą niższe, bo żadna marka nie będzie mogła stworzyć na rynku monopolu.

Jednak czy Oppo ze swoją koncepcją na elektryka zawojuje świat? Miejmy nadzieję, że nie będzie tak jak w przypadku nieznanych smartfonów i jeszcze o nim usłyszymy. Choć podejrzewam, że od koncepcji do produktu finalnego mogą minąć długie lata, a ostatecznie samochód będzie przeznaczony tylko na rynek chiński, choć mam nadzieję, że to się nie stanie.

Przeczytaj także:

Sprawdź smartfony Oppo w x-kom