Rozgrzewają umysły internautów i karty graficzne do czerwoności. Jedne powstały dla żartu, inne stają się coraz poważniejszymi środkami płatniczymi. Mowa o kryptowalutach, które już od kilkunastu lat budzą coraz większe zainteresowanie. Teraz kawałek tego pysznego tortu chce podebrać bank PKO BP, który niedawno zgłosił do Urzędu Patentowego znak słowno-graficzny PLCOIN. Czy czeka nas rewolucja?
Tytuł – „co wiemy o polskiej kryptowalucie” , treść – „Wiemy o niej bardzo niewiele, ale jej logo przypomina symbol PLL LOT”
i to z grubsza tyle co mozna się dowiedzieć o tej walucie. super. gratuluję artykułu.
Cyfrowe waluty to nie to samo co kryptowaluty. Widać że autor nie ma pojęcia o czym pisze, zebrał garść informacji wrzucił do jednego gara i wymieszał…
Nawet jeżeli PLCOIN miałby być kryptowalutą to najpewniej byłby to Stable Coin mający pokrycie w złotym, a nie kryptowaluta pokroju Bitcoina więc porównanie bezsensu.
Inna sprawa że bardziej prawdopodobne że PLCOIN to będzie stworzona wraz z NBP cyfrowa waluta CBDC nad którą rząd będzie mógł mieć pełną kontrolę a nie kryptowaluta nad którą takiej kontroli by nie miał.
Świetna analiza do tego zmierzają rządy aby nas zniewolić do końca i żebyśmy byli kontrolowani na każdym kroku. Ponadto doczytałem gdzieś że cyfrowa waluta ma mieć termin ważności co będzie skutkowało brakiem możliwości jakichkolwiek oszczędności