A po co mi… gimbal do smartfona?

No po co gimbal, skoro są kijki do selfie? Jak sama nazwa wskazuje, kijek służy do robienia selfie, zdjęć z odległości większej, niż zasięg ramienia. Poza tym filmowanie z kijkiem wcale nie jest wygodne, kiedy się poruszasz. I tym sposobem na czoło wysuwa się gimbal, który stabilizuje obraz i zapewnia większą kontrolę nad kadrem. Chodź, pokażę Ci, po co mi gimbal do smartfona.

Zalety posiadania gimbala

Topowe smartfony mają bardzo dobrą stabilizację obrazu. To prawda. Niejednokrotnie 3-osiową, w dodatku optyczną (OIS), czasami elektroniczną (EIS), dzięki temu filmowanie z ręki wolne jest od drgań. Co do tego nie mam wątpliwości i odkąd mam jednego z flagowców Huawei, gołym okiem widzę poprawę jakości nagrań. Szczególnie tych, które nagrywa się na szybko, pod wpływem emocji (urodziny, koncerty, wydarzenia sportowe).

DJI Osmo Mobile 4 joystick

Mimo wszystko nie jest idealnie. Dla mnie największym brakiem są trudności w utrzymaniu obrazu w poziomie. Tak, wiem, że na ekranach coraz częściej widać wskaźnik stabilizacji, tylko że dłoń porusza się nieustanie, ciut w górę, ciut w dół. Co więcej, wystarczy chwila nieuwagi i obraz rejestrowany jest pod kątem. W tańszych smartfonach, pozbawionych OIS i EIS lub z bardzo ograniczoną stabilizacją, jest jeszcze gorzej, bo nic nie redukuje drgań. Za to gimbal daje radę w obydwu przypadkach.

Przy okazji zobacz ranking smartfonów do 1000 zł

Ma stabilizację i to kilkuosiową

W przeciwieństwie do selfie sticka gimbal nie łączy się ze smartfonem na sztywno. Jedynie łapki trzymają urządzenie mocno, natomiast osie są ruchome, więc wychylenia ręki na boki nie wpływa na położenie obiektywu kamery.

Dzięki stabilizacji możesz maszerować z telefonem i kroki nie odbiją się na jakości nagrania. Wątpię też, czy zdołasz utrzymać nadgarstek w jednej i tej samej pozycji przez kilka minut, że ręka nie omsknie się ani odrobinę. Zwłaszcza wtedy, poruszasz całym ramieniem albo mówisz nieustannie i potrzebujesz wziąć głębszy oddech. Nie wierzysz? Spróbuj robić tak kilka minut, przekonasz się, jak ciężki staje się smartfon…

Nagrywanie do social mediów, czyli w pionie, nie jest szczególnie problematyczne, bo dłoń chwyta dłuższe boki telefonu. Jest to z resztą naturalny chwyt smartfona. Natomiast nagrywanie w poziomie nie jest już tak proste, zwykle niekomfortowe. A ponieważ smartfony mają coraz większą przekątną, coraz więcej wystaje poza dłoń i ciąży. Wtedy utrudnione jest również sterowanie nagrywaniem, np. pauzowanie i zoomowanie.

Daje większą kontrolę nad kadrem

Co ważne, niektóre gimbale oferują pełny kąt obrotu (360°) oraz duże kąty pochylenia i przechylenia. Te wartości przydają się wtedy, gdy korzystasz ze śledzenia obiektu albo gdy dostęp jest bardzo utrudniony, a Ty nie chcesz rzucać cienia w kadrze.

Tego nie zapewni Ci ani filmowanie z ręki, ani żaden selfie stick. Na pewno nie w takim wymiarze. Poza tym funkcja śledzenia obiektu! Moim zdaniem złoto. Po zaznaczeniu tego, co ma być nagrywane, moja rola ogranicza się do korekty nagrania. Algorytm robi resztę i dba, żeby mój bohater (mogę to być ja filmujący siebie) pozostawał w centrum kadru.

DJI Osmo Mobile 4 gimbal

Funkcja śledzenia ogromnie przydaje się przy webinarach, wideokonferencjach, szkoleniach online. To normalne, że nikt nie wysiedzi w bezruchu przez 30 – 60 – 90 minut, niemniej gdy głowa wyjdzie poza kadr, nie wygląda to profesjonalnie. Gimbal dynamicznie podąża za twarzą mówcy.

Sterowanie joystickiem też się przydaje. Obiektyw skierowany jest w określonym kierunku. Kładziesz kciuk na gałce i przesuwasz w lewo / w prawo. Kamera sunie dokładnie w poziomie, nie przechylając się ani odrobinę. Podobnie w kierunkach góra / dół.

Dynamiczna zmiana położenia smartfona (z poziomu na pion i odwrotnie) staje się faktem, gdy wciśniesz odpowiedni guzik. Podobnie rzecz się ma z przełączaniem pomiędzy aparatem przednim a tylnym. Powrót do pozycji wyjściowej jest równie łatwy, wystarczy nacisnąć odpowiedni guzik, a gimbal ustawi się dokładnie na wprost.

Działa bezprzewodowo

Tanie kijki do selfie wymagają połączenia przewodowego do gniazda minijack 3,5 mm. Ta metoda nie sprawdza się niestety przy droższych smartfonach, bo w nich coraz częściej nie ma portu słuchawkowego. Trzeba sięgnąć po kijek bezprzewodowy, siłą rzeczy droższy. A cały czas brakuje mu stabilizacji obrazu oraz tych funkcji, które wymieniłem wcześniej.

Zresztą tak naprawdę dopiero aplikacja wyciąga z gimbala maksimum możliwości.

Ma aplikację, która pomaga nie tylko nagrywać

Aplikacja zastępuje tradycyjny interfejs aparatu i przenosi go do przycisków funkcyjnych. To bardzo wygodne i ogranicza późniejszy montaż. Sam montaż możliwy jest z resztą z poziomu aplikacji.

DJI Mimo, z którą spędziłem ostatnie kilkanaście dni, zachwyciła mnie prostotą obsługi. Ja, użytkownik absolutnie zielony i nieobeznany z tajnikami montażu, kilkoma kliknięciami zmontowałem takie coś z zupełnie przypadkowych materiałów:

Pomyśl, co mógłbym mieć, gdybym zaplanował sobie sekwencję ujęć. Oczywiście przyczepić się muszę do tego, że aplikacja nie wykorzystuje najwyższej rozdzielczości smartfona – w moim przypadku 4K w 60 klatkach obrazu na sekundę. O jakości 8K też nie ma co (jeszcze) marzyć, ale produkcję w 1080p @60 nagrasz bez problemu.

Przy okazji recenzji DJI Osmo Mobile 4 przekonałem się do gimbali dedykowanych smartfonom. Jeśli więc lubisz filmować swoim smartfonem i marzy Ci się coś więcej niż tylko proste nagranie z ręki, spróbuj wideo z gimbalem. Efekty są zaskakujące.

Zobacz gimbale do smartfonów w sklepie x-kom

A po co mi… Prawdziwa kopalnia wiedzy użytecznej

A po co mi… to seria tekstów, w których autor dzielnie mierzy się z malkontencko-gderliwymi tezami i pytaniami, sięgając każdorazowo po rzeczowe, roztropne oraz pragmatyczne kontrargumenty. Inspiracji do powstania cyklu dostarczają zrzędliwe komentarze internautów, wynikające najczęściej z niedostatecznej znajomości tematu bądź obłudnych pomówień, które krążą w sieci, a które utrudniają poznanie sedna sprawy.

Tematów do publikacji nam nie brakuje, lecz jeśli coś nurtuje Was szczególnie, wyślijcie mail na adres: geex@x-kom.pl.

Kolejny, poświęcony Głowicom termostatycznym

Poprzedni, poświęcony Robotom sprzątającym