Ludzie, ale on jest piękny! Recenzja fioletowego iPhone’a 12 i porównanie z iPhonem 11

iPhone 12 został po raz pierwszy wydany w październiku 2020 roku i wciąż jest uznawany za jedno z najlepszych urządzeń na rynku. Po tym jak emocje ostygły, Apple postanowiło na nowo przypomnieć o sobie, wypuszczając nową opcję kolorystyczną tego modelu na swoim wiosennym wydarzeniu. W tej recenzji sprawdzamy jego możliwości oraz to, jak wypada w porównaniu ze swoim poprzednikiem – iPhonem 11.

iPhone 12 – pierwsze wrażenia

Na premiery nowych iPhonów czeka się jak na gwiazdkę. Nie tylko wielbiciele marki Apple śledzą jej konferencje, a to dlatego, że wyznaczają one często kierunek dla całej branży. Ja nie ukrywam, że obserwuję poczynania marki jako jej fanka i wieloletnia użytkowniczka sprzętów z jabłuszkiem w logo. Obecnie korzystam na co dzień z iPhone’a 11 i cieszyłam się z możliwości zestawienia go z iPhonem 12. Swoje wnioski i spostrzeżenia z przeprowadzonych testów zawarłam w poniższej recenzji.

Unboxing. Ładowarka w zestawie? To już przeszłość

Pudełko z iPhonem prezentuje się jak zawsze bardzo estetycznie. Jego front prezentuje iPhone’a 12 z włączonym ekranem i jest to odwzorowanie 1:1 jeśli chodzi o wielkość. Widać zatem, że samo opakowanie jest niewiele większe niż jego najważniejsza zawartość. Po bokach pudełka mamy napisy iPhone oraz loga Apple – wszystko w dopasowanym fioletowym kolorze.

Po otwarciu od razu ukazuje się naszym oczom iPhone, a pod nim skrywa się kabel do ładowania na USB typu C oraz plik z instrukcjami, naklejka z logiem Apple oraz igła do tacki SIM.

Wiemy już co jest, ale wciąż przyzwyczajamy się do tego, czego nie ma w pudełkach z iPhone’ami. Mianowicie chodzi o słuchawki i oczywiście o ładowarkę. Choć od ogłoszenia informacji, że Apple zaprzestaje dokładania ładowarek do swoich smartfonów, minęło już kilka miesięcy, ta decyzja wciąż wywołuje spore emocje. Jaki jest oficjalny powód takiego kroku? Głównie troska o środowisko. Brak dodatkowych akcesoriów ma bowiem podobno spowodować, że emisja CO2 będzie zmniejszona o równowartość eliminacji 450 000 samochodów z dróg każdego roku.

Poza tym firma założyła, że większość użytkowników iPhonów ma w swoim domu już ładowarkę, więc po co kolejna? Patrząc po komentarzach w sieci, okazało się, że nie jest tak do końca, a prawdziwy powód tej decyzji klienci upatrują po prostu w tym, że Apple poskąpiło dodatkowych akcesoriów i robi to tylko po to, żeby zaoszczędzić pieniądze.

Nie masz ładowarki? Sprawdź, jaką ładowarkę kupić do iPhone’a 12

iPhone 12 unboxing

Nowoczesny wygląd i TEN kolor

iPhone 12 stanowi dużą zmianę na tle poprzednich modeli, szczególnie w kwestii wizualnej. Najnowsza seria oferuje płaskie, ostre boki, które wyglądem nawiązują do serii iPhone 4 i iPhone 5. Oczywiście na tym podobieństwa się kończą, bo mamy tu bardziej nowoczesny wyświetlacz, który rozpościera się od krawędzi do krawędzi i większy moduł aparatu.

Ja miałam szczęście testować model w najnowszym, fioletowym kolorze i przyznam, ze choć prywatnie głównie stawiam na klasykę, ten kolor zrobił na mnie wrażenie „wow”.  Jest to naprawdę ładny, pastelowy, jasno lawendowy fiolet. Jest gustowny, ale trzeba przyznać, że Apple w swoich eksperymentach kolorystycznych często wychodzi obronną ręką.

Muszę zaznaczyć jednak, że na żadnym zdjęciu nie udało się uchwycić właściwego odcienia obudowy. Najlepiej odzwierciedla go oryginalne zdjęcie Apple na karcie produktowej.

iPhone 12 ma gładki, błyszczący szklane plecki, na których oczywiście widać odciski palców, ale dużo mniej niż na moim czarnym iPhonie 11. Wokół krawędzi korpusu znajduje się matowy metalowy pasek w dopasowanym kolorystycznie odcieniu fioletu. Kwadratowy moduł aparatu nieco wystaje z tyłu telefonu, ale wyglądem na pierwszy rzut oka niewiele się różni od tego, co posiada jego poprzednik.

iPhone 12 fioletowy

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się ta zmiana konstrukcji w iPhonie. Płaskie, zaostrzone boki wyglądają bardziej nowocześnie. Choć spotkałam się z opinią, że jest to niewygodne i miało się rzekomo wbijać w palce, w rzeczywistości nic takiego nie odczuwałam. Wręcz przeciwnie, dzięki takiej konstrukcji telefon znacznie pewniej trzymało mi się w dłoni, a i ogólnie wizualnie iPhone 12 wypada dużo lepiej niż poprzednik, z którego korzystam.

Apple rzadko zmienia fizyczną konstrukcję iPhone’a, dlatego każda zmiana – nawet niewielka – jest zwykle szeroko komentowana. Estetyka płaskich krawędzi mogła wydawać się za skromna i za bardzo minimalistyczna, ale czytając komentarze została przyjęta bardzo pozytywnie, a ja to zdanie podzielam. Podoba mi się prostota tego projektu i pod względem wizualnym nie mam się do czego doczepić. Oczywiście jest grono osób, które ucieszyłyby się z mniejszego wycięcia z przodu, jednak ja nie oczekiwałam tutaj zmian, toteż nie jestem tym notchem zaskoczona.  

Ponadto iPhone 12 wydaje się solidnie wykonany i widać, że zastosowano w nim materiały wysokiej jakości. Wcale nie wypada mniej luksusowo niż 12 Pro, z którego też miałam okazje korzystać. W tej „zwykłej” wersji otrzymujemy nawet tę samą klasę wodoodporności co w wersji Pro, czyli IP68, a to sprawia, że jest to pod tym względem jeden z lepszych modeli na rynku smartfonów.

Poza tym na trwałość zapewnia tu także krystaliczny materiał Ceramic Shield chroniący wyświetlacz, który według szacunków Apple jest cztery razy bardziej odporny.  Nie testowałam trwałości, za to niestety moja jedenastka nie wytrzymała przypadkowego crash testu, dlatego należę do tych użytkowników, który na ekran spoglądają przez pryzmat pajęczyny.

Ekran OLED to ogromny atut iPhone’a 12

W przypadku fioletowego iPhone’a otrzymujemy również domyślnie ustawiony fioletowy ekran blokady. Jednak nie to jest oczywiście najważniejsze, a możliwości jakie daje nam ekran. W minionych latach Apple stosował OLEDY tylko w swoich najdroższych modelach. Mimo, że na tle konkurencji wydawało się to być strzałem w kolano, wielbiciele marki trwali przy swoim ulubieńcu wierząc, że to się wkrótce zmieni. I tak się stało! W końcu nastąpiła wyczekiwana wymiana ekranu LCD na OLED, dzięki czemu praca na iPhonie jest dużo przyjemniejsza.

Zanim przejdę do aspektów wizualnych, chciałabym poruszyć jeden z ważniejszych punktów w odniesieniu do OLEDów, a więc znacząco niższe zużycie energii w przypadku używania trybu ciemnego w interfejsie i aplikacjach. Ponieważ ja z tego trybu korzystam od dawna, łatwo było mi zauważyć tu różnicę. Dzieje się tak, ponieważ diody OLED mogą oświetlać lub wyłączać każdy piksel, czego LCD po prostu nie potrafią.

Jeśli chodzi o obraz to mamy tu do czynienia oczywiście z dużo lepszą jakością obrazu, głębszą czernią oraz zdecydowanie lepszą widocznością w słońcu. Poza tym iPhone 12 jest chwalony za bardzo dobre odwzorowanie kolorów. Zatem jeśli nie jesteście fanami mocno przesyconych, wręcz nienaturalnych barw, polubicie się z naturalnymi efektami na ekranie iPhone’a 12. 

Trochę szkoda, że dla tych, którzy poszukują mocniejszych kolorystycznie wrażeń Apple nie zaimplementował ustawień pozwalających na dostosowanie wyświetlanych barw do własnych preferencji. Jednak ja fanką podbitych kolorów nie jestem, więc efekt, który otrzymywałam na ekranie oceniam na plus.

Poza tym pewnie dla niektórych rozczarowaniem jest fakt, że nie mamy tu panelu 120 Hz. Chociaż pojawiły się spekulacje, że wyświetlacz iPhone’a 12 może mieć częstotliwość odświeżania 120 Hz i wyświetlacz ProMotion (jak  iPad Pro ), okazało się to tylko plotką. Zarówno iPhone 11, jak i iPhone 12 odświeżają się z prędkością 60 klatek na sekundę, czyli 60 Hz, ale powiedzmy sobie szczerze – przy codziennej pracy nie ma to znaczenia.

wyświetlacz iPhone 12

Wydajność i oprogramowanie

Pod maską iPhone 12 oferuje procesor Apple A14 Bionic, który jest najpotężniejszym układem w dotychczasowej historii iPhone’a. W porównaniu do iPhone’a 11 z procesorem A13, dwunastka oferuje szybsze prędkości, które poprawiają działanie aparatu i przeglądanie. Chociaż trudno jest zauważyć zwiększoną prędkość w porównaniu z poprzednim modelem, ma to również na celu zabezpieczenie telefonu w przyszłości, aby mógł obsługiwać późniejsze wersje iOS . 

IPhone 12 otworzył nowe możliwości dla iPhone’a również pod innymi względami, np. jest to pierwszą serią iPhone’ów oferującą łączność 5G i chociaż na razie dla większości użytkowników nie jest to przydatna informacja, z pewnością będzie, gdy 5G stanie się bardziej powszechne.

System iOS

Apple zapewnia bardzo długi dostęp do aktualizacji. Patrząc na smartfony dostępne obecnie w sprzedaży, wybierając jakiś model iPhone, można liczyć nawet na 5 lat wsparcia. To jeden z ważnych plusów dla użytkowników iPhonów, bowiem żaden inny producent nie zapewnia aktualizacji przez tak długi okres.

Sprawdź:

Face ID w iPhonie 12  działa bez zarzutu

Skaner twarzy jest jedynym zastosowanym przez Apple’a zabezpieczeniem biometrycznym. Face ID działa tutaj błyskawicznie i absolutnie nie ma się do czego przyczepić. Bezbłędnie rozpoznaje twarz nawet w trudnych warunkach oświetleniowych, a także przy mocnym odchyleniu telefonu. Czasami trudno było mi uwierzyć, jak skaner radził sobie bez problemu po zmroku, kiedy sama ledwo dostrzegałam w kamerze swoją twarz.

Wszystko byłoby tutaj pięknie, ale przyszła pandemia i w pomieszczeniach zamkniętych trzeba wciąż mieć na twarzy maskę. Ja korzystam z opcji Apple Pay, więc mocno odczuwam fakt, że maska skutecznie uniemożliwia rozpoznanie twarzy, przez co trzeba chwilę odczekać i odblokować ekran za pomocą drugiej wybranej metody, czyli np. PIN-u. Trwa to chwilkę, jest odrobinę irytujące, ale co zrobić. Właściciele Apple Watchy nie mają tego problemu, gdyż mając go na ręce mogą odblokowywać iPhone’a bez takich komplikacji. Ja jednak nie miałam możliwości wypróbowania tego w praktyce.

iPhone 12 i AirTag

Nie miałam okazji wypróbować współpracy iPhone’a 12 z Apple Watchem, ale miałam możliwość sprawdzenia, jak działają ze sobą iPhone 12 i AirTag, czyli lokalizator marki Apple.

Więcej o tym, jak on działa przeczytacie w recenzji Bartka: Hit czy kit? Recenzja i test lokalizatora Apple AirTag

Ja od siebie dodam tylko, że zaskoczyło mnie to, jak prosto parują się ze sobą iPhone i Air Tag. Wystarczą do tego dosłownie dwa kroki: trzeba włączyć Bluetooth i zbliżyć AirTag’a, wtedy należy postępować zgodnie z krótkimi instrukcjami. To wszystko! Naprawdę byłam mile zaskoczona tym rozwiązaniem.

apple airtag

Bateria iPhone’a 12 jest tylko przyzwoita

Na wstępie zaznaczę ciekawą rzecz, mianowicie Apple iPhone 12 ma mniejszą pojemność baterii w porównaniu do iPhone’a 11 z 2019 roku. Podczas gdy 11 ma baterię 3110 mAh, iPhone 12 ma 2815 mAh. 

Wbudowanie akumulatora o pojemności 2815 mAh wydaje się co najmniej niedorzecznym zabiegiem. Jednak na szczęście iOS rządzi się swoimi prawami, więc realne osiągi są lepsze, niż można by się tego spodziewać.

Z telefonu korzystam zawsze w trybie ciemny, więc podobnie zrobiłam podczas tych testów. Sprawdzałam go w grach, filmach, wideo rozmowach i podczas robienia zdjęć oraz przeglądania mediów społecznościowych. Taka intensywna aktywność sprawiała, że musiałam ładować iPhona mniej więcej po 6-7 godzinach.

Jednak mimo wszystko ten wynik nie różni się od osiągów mojego iPhone’a 11, przeciwnie – były dni, że miałam wrażenie, iż 12 wytrzymuje i tak znacznie dłużej od starszego modelu. Prawdopodobnie było to spowodowane faktem, że iPhone 12 radzi sobie bardzo dobrze w trybie ciemnym, co, jak już wyżej wspomniałam,  jest zasługą ekranu OLED, który pobiera bardzo mało energii, gdy ekran jest wygaszony. 

Tryb czuwania, zwykłe rozmowy głosowe czy samo słuchanie muzyki niewiele obciążają telefon. Jeśli zatem korzystacie z telefonu tylko w ten sposób, możecie cieszyć się nim znacznie dłużej. Mnie w takich przypadkach bateria wystarczała nawet na 2 dni.

System audio. Głośniki stereo w iPhonie 12 są świetne

Jeśli chodzi o system audio to najnowszy telefon Apple zawiera:

  • Dwa głośniki, jeden centralny skierowany do przodu i jeden z prawego dolnego głośnika
  • Dwa mikrofony do redukcji szumów z tła
  • Zoom audio
  • Technologię Dolby Atmos która obiecuje dźwięki poruszające się „wokół Ciebie w przestrzeni 3D, dzięki czemu czujesz się jak w akcji”. 

Pod względem jakości odtwarzanego dźwięku nigdy nie narzekałam na to, co otrzymywałam wraz z iPhonami. Apple iPhone 12 nie wydaje się wprowadzać zresztą zbyt wielu zmian w tej materii względem swoich poprzedników. Głębia brzmienia wydobywającego się z tak małego urządzenia jest wręcz nieprawdopodobna. Dźwięk jest donośny, bardzo wyraźny z obu stron, dzięki czemu efekt stereo jest naprawdę słyszalny.

Telefon lepiej wypada przy odtwarzaniu dźwięku w trybie poziomym, zwłaszcza podczas słuchania muzyki i oglądania filmów. Kolejną zaletą iPhone’a 12 jest jego głośność odtwarzania, która zapewnia bardzo satysfakcjonującą maksymalną wartość.

Jeśli chodzi o nagrywanie dźwięku, to filmy kręcone kamerą główną zapewniają dobrą lokalizację głosów i szerokich pól dźwiękowych. Filmy nagrane kamerką do selfie także dobrze sobie radzą z wyłapywaniem dźwięku. Nieco gorzej wygląda sprawa nagrywania dźwięku w notatkach, tam lokalizowanie źródeł dźwięku jest dość słabe.

iPhone 12 głośniki

Aparaty, zdjęcia i wideo

iPhone 12 nie ma teleobiektywu i czujnika LiDAR, które można znaleźć w wersjach Pro i Pro Max. Jednak to teleobiektywu brakuje tu najbardziej, choć wydaje się, że firma nie zamierza zmienić taktyki i stosuje go konsekwentnie tylko w najdroższych wersjach iPhonów.

Apple przyoszczędził też na matrycy aparatu głównego.Trzeba jednak Apple’owi oddać co Apple’owskie, a mianowicie, że oprogramowanie robi tu robotę i potrafi wycisnąć maksymalnie dużo z tego, co się da. Zdjęcia wykonane aparatem głównym w iPhonie 12 ( zresztą w 11 też) są bardzo dobrej jakości bez względu na warunki oświetleniowe. Ich dynamika jest bardzo wysoka, a barwy wyświetlane na ekranie smartfona są doskonale odwzorowane.

Funkcje i obsługa

Jeśli chodzi o obsługę aparatu, to da sobie tutaj radę każdy, nawet jeśli ze sprzętem Apple będzie miał pierwszy raz do czynienia. iPhone w zależności od potrzeb samodzielnie wykorzystuje naprzemiennie 3 zaawansowane techniki przetwarzania obrazu i przełącza się między nimi błyskawicznie w sposób niemal niezauważalny dla użytkownika.

Aby zobaczyć więcej elementów sterujących, należy kliknąć strzałkę widoczną w górnej części ekranu. Wtedy w panelu na dole możemy sterować lampą błyskową, trybem nocnym, zdjęciami na żywo, zmienić proporcje zdjęcia na kwadrat, 4:3 lub 16:9, a także ustawić ekspozycję oraz zastosować filtr do zdjęcia, taki jak żywy, żywy ciepły itp.

iPhone aparat

HDR i zdjęcia na żywo

Domyślnie iPhone robi zdjęcia w trybie HDR (zarówno podczas korzystania z aparatu tylnego, jak i przedniego). W tej opcji vhodzi o to, że iPhone wykonuje kilka zdjęć jednocześnie i łączy je ze sobą, aby uzyskać najlepszy efekt. 

Kiedy wchodzimy w aparat w prawym górnym rogu pokazuje się opcja Live Photos, która rejestruje 1,5 sekundy przed i po zrobieniu zdjęcia, i tworzy taki krótki klip wideo. Można ją włączyć klikając w tę ikonkę w rogu lub przechodząc do ustawień opisanych powyżej.

Tryb poklatkowy

W trybie poklatkowym możemy nagrywać filmy, które odtwarzane są w znacznym przyspieszeniu, są to tzw. Time Lapsy. To ciekawa opcja dla tych, którzy lubią bawić się możliwościami aparatu. Zostawiając aparat na dłużej możemy uchwycić np. rozwijający się kwiat, nadciągające chmury burzowe i co tylko innego przyjdzie nam do głowy. Trzeba tylko pamiętać, żeby ustawić telefon w taki sposób, by stał stabilnie. Może się tu przydać statyw, choć konstrukcja z książki i kamienia w moim wykonaniu też zadziałała. Nagrywając Time Laps możemy pomniejszyć do 0,5x, pozostać przy 1x lub powiększyć do 2x lub 2,5x, dotykając odpowiedniego przycisku. 

Zwolnione tempo

Tryb Slow Motion może być używany na przednim i tylnym aparacie i oczywiście służy temu, aby spowolnić akcję. Tutaj także możemy pomniejszyć do 0,5x, pozostać przy 1x lub powiększyć do 2x lub 2,5x za pomocą tylnych aparatów lub powiększyć do 6x, rozsuwając palce na ekranie. 

Tryb portretowy

Tryb portretowy umożliwia wykonanie szczegółowych zdjęć obiektu znajdującego się na pierwszym planie, przy jednoczesnym zachowaniu miękkiego i nieostrego tła. Gdy ustawiamy ujęcie, aplikacja wyświetla nam wskazówki i sugestie, które są pomocne w ustawieniu odpowiedniego kadru.

Tryb panoramy

W tym trybie możemy zrobić zdjęcie panoramiczne, powoli przesuwając telefon po szerokiej scenie z prędkością 0,5x, 1x lub 2x. Wszystko jest następnie kompilowane w jedno rozszerzone zdjęcie.

Tryb nocny

Aby aktywować tryb nocny właściwie nic nie trzeba robić. Gdy iPhone wykryje słabe oświetlenie, na ekranie pojawi się ikona w kształcie księżyca, a to oznacza, że tryb nocny jest włączony. Liczba obok ikony wskazuje, jak długo trzeba trzymać telefon w miejscu, zanim aparat wykona zdjęcie.

Aby robić zdjęcia w warunkach słabego oświetlenia, telefon wydłuża migawkę o kilka sekund dłużej niż zwykle. Gwarantuje to, że obiektyw wpuszcza odpowiednią ilość światła, aby uzyskać lepszy obraz. 

Natomiast po kliknięciu ikony, skala trybu nocnego pojawia się na dole, umożliwiając ręczne ustawienie ekspozycji. 

Wideo

W trybie wideo w prawym rogu ekranu możemy przełączać się z jakości HD na 4K oraz zmieniać licznę klatek wybierając pomiędzy 24, 30 a 60 kl/s. Dodatkowo możemy pomniejszyć obraz do 0,5x lub pozostać przy 1x., ewentualnie rozsuwając palce po ekranie ustawić nawet do 3x.

Zdjęcia wykonane iPhonem 12

Skoro wiemy już jakie mamy dostępne funkcje, czas na testy i sprawdzenie efektów, jakie uzyskujemy przy ich pomocy. Zacznijmy od zdjęć, bo to chyba najbardziej wszystkich interesuje. Oprócz sprawdzenia samych możliwości aparatu w iPhonie 12 w niektórych przypadkach efekty zestawiłam także z tymi uzyskanymi za pomocą aparatu w iPhonie11.

W iPhonie 12 algorytm Apple’a spisuje się bardzo dobrze. Rozjaśnia kadr, zwiększa szczegółowość i doskonale wydobywa detale. W efekcie otrzymujemy naprawdę dobrej jakości zdjęcia, choć już te wykonane iPhonem 11 są na wysokim poziomie.

zdjęcie zrobione iPhonem 12
Zdjęcie wykonane iPhonem 12
iPhone 12 - zdjęcie
Zdjęcie wykonane obiektywem szerokokątnym w iPhonie 12
zdjęcie iPhonem 11
Zdjęcie wykonane obiektywem szerokokątnym w iPhonie 11
zdjęcie kwiatów iPhonem 12
Zdjecie obiektywem ultraszerokokątnym w iPhonie 12
zdjecie iPhonem 11
Zdjęcie wykonane obiektywem szerokokątnym w iPhonie 11

Tryb nocny

Dodany już od iPhone’a 11 tryb nocny pozwala na robienie wysokiej jakości zdjęć w warunkach słabego oświetlenia. Jednak istnieje tutaj kilka różnic. Seria iPhone 12 obsługuje ten tryb także w swoich przednich aparatach. Poza tym Apple podkreśla, że – w przeciwieństwie do iPhone’a 11 – aparat z obiektywem ultraszerokokątnym także wsparty jest przez tryb nocy.

Efekty otrzymane po zmroku są naprawdę bardzo dobre, szczególnie jeśli chodzi o tryb nocny w aparacie głównym. Niestety ultraszerokoątne ujęcia iPhone’a 12 wypadają słabiej.

Aparaty osiągają najlepszy efekt z długimi czasami naświetlania, więc nie nadają się do fotografowania poruszających się obiektów. To jednak oczywiście cecha każdego aparatu. Tryb nocny uruchamia się automatycznie, gdy światło jest słabe. Oczywiście można z niego zrezygnować, jednak oprócz oszczędności czasu potrzebnego do naświetlania nie widzę tutaj żadnego logicznego powodu, żeby to robić.

iPhone 12 zdjęcie po zmroku
Tryb nocny w iPhonie 12
Tryb nocny w iPhonie 12 - obiektyw ultraszerokokątny

Tryb portretowy

Zdjęcia wykonane w trybie portretowym w celu stworzenia symulowanego efektu bokeh nie są tak spektakularne jak w przypadku bogatszych braci z rodziny Pro, co może być oczywiście spowodowane brakiem skanera LiDAR w iPhonie 12. Brak teleobiektywu oznacza również, że iPhone 12 wykorzystuje swój główny moduł do portretów. Efekt rozmycia jest nieco nachalny, a podświetlenia tła są mniej kontrastowe niż powinny.

Zdjęcie wykonane w trybie podstawowym
Zdjęcie wykonane w trybie podstawowym
Zdjęcie wykonane w trybie portretowym
Zdjęcie wykonane w trybie portretowym

Aparat przedni

W przypadku selfie dostępny jest aparat z 12-megapikselową matrycą i przysłoną f/2,2. Zdjęcia są ostre i bogate w szczegóły, z realistycznymi kolorami, doskonałym kontrastem i bardzo naturalnie wyglądającym rozmyciem. Uzyskujemy bardzo naturalny efekt, czyli to, co lubię.

iPhone 12 kręci świetnie filmy

W iPhonie 12 możemy nagrywać wideo 4K HDR oraz – podobnie jak iPhone 12 i Pro Max – wideo Dolby Vision, aczkolwiek tylko z prędkością 30 klatek na sekundę. Dolby Vision to rodzaj kodowania HDR, który działa poza standardowym formatem HDR10, aby zapewnić doskonałą głębię kolorów, zapewniając jednocześnie spójną prezentację wizualną, jak najbardziej zbliżoną do obrazu źródłowego, bez względu na to, gdzie i jak oglądana jest zawartość. iPhone 12 to pierwszy smartfon na świecie, który kręci wideo HDR w standardzie Dolby Vision.

Rejestrowane filmy — nawet w trybie 4K – cechują się bardzo dobrą jakością obrazu, szybkim autofokusem oraz dobrą stabilizacją. To naprawdę dobry wybór, jeśli ktoś kupując smartfona myśli o wykorzystywaniu go do nagrywania filmów. Jakość nagrań imponuje szczególnie, gdy odtwarzamy je na ekranie iPhone’a. Jednak także oddtwarzając je na większym monitorze jakość jest bardzo dobra. Klipy są dość żywe i pokazują doskonały kontrast, niski poziom szumów, imponujący zakres dynamiki, a kolory pozostają soczyste i naturalne.

Recenzja iPhone 12. Podsumowanie

Uwielbiam, kiedy do moich rąk trafia sprzęt, który jest atrakcyjny wizualnie. Estetyka sprzętów Apple zazwyczaj bardzo mi odpowiada, dlatego prywatnie także z nich korzystam. Fiolet prawdopodobnie nie będzie najpopularniejszym wyborem użytkowników iPhone’ów, ale ci, którzy preferują kolorowe wersje obudów, będą tutaj bardzo zadowoleni. Każdy, kto widział fiolet iPhone’a, wypowiadał się o nim w samych superlatywach. Nowa, kanciasta obudowa także wypada bardzo na plus. Tak więc w moim odczuciu pod względem wizualnym nie ma się tutaj do czego doczepić.

Sporym zaskoczeniem może być jego wyższa od poprzednika cena, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że najnowsze smartfony z nadgryzionym jabłkiem w logo, są sprzedawane bez ładowarki i zestawu słuchawkowego. Ponadto brakuje tu niektórych funkcji, które topowe smartfony z Androidem posiadają już „w standardzie”, czyli np. potężny zoom cyfrowy i szybkie odświeżanie wyświetlaczy.

Nie zmienia to faktu, ze iPhone 12 spośród wszystkich modeli iPhone’ów będzie najlepszym wyborem dla większości użytkowników, którzy ze smartfonów korzystają nie oczekując jakichś ultraprofesjonalnych osiągów jeśli chodzi np. o aparaty, ale wciąż zależy im na bardzo dobrej jakości sprzęcie i doskonałej wydajności. iPhone 12 to, ogólnie rzecz biorąc, wciąż jeden z najlepszych modeli smartfonów, jaki w ogóle można kupić obecnie na rynku. 

Podsumowując: ma atrakcyjny wygląd, łączność 5G, dobre aparaty i lepszą wydajność niż jakikolwiek inny smartfon, zatem jeśli nie odstrasza Was cena, to warto. Niektórzy mogą chcieć poczekać na iPhone’a 13, który pojawi się tej jesieni i obiecuje jeszcze większą wydajność i wyświetlacze 120 Hz (przynajmniej w niektórych modelach). Ale iPhone 12 nadal jest wart zakupu. 

iPhone 11 i 12 – porównanie. Czy warto przerzucić się na nowszy model?

Istnieje kilka kluczowych różnic, jeśli chodzi o konstrukcję obu modeli. Co prawda oba mają klasę wodoodporności IP68, nie mają gniazda słuchawkowego i mają możliwość ładowania bezprzewodowego. Jednak to, co jest ogromnym atutem iPhone’a 12 to wyświetlacz OLED (w porównaniu z wyświetlaczem LCD iPhone’a 11), magnetyczny podkład, który współpracuje z  nowymi ładowarkami  i akcesoriami MagSafe , a także bardziej wytrzymały ekran wzmocniony ceramiką. 12 dzięki płaskim krawędziom obudowy, ma również bardziej nowoczesny wygląd. iPhone’y 12 to także pierwsze iPhone’y z 5G.

Jednak, czy to wystarczy, żeby zdecydować się na wymianę starszego modelu? Jeśli masz iPhone’a starszego niż rok, jeden z nowych iPhone’ów jest wart Twoich pieniędzy. Jeśli natomiast pracujesz na iPhonie 11, różnica w specyfikacji jest niewielka, za to spora jeśli chodzi o cenę, więc zmiana byłaby mało odczuwalna.

Podsumowując: iPhone 11 to wciąż bardzo dobry telefon i warto się na niego zdecydować, choćby dlatego, że kosztuje mniej niż najnowszy model, a iPhone 12 to po prostu najlepszy iPhone, jaki można kupić.

Minusy

  • brak ładowarki
  • brak ekranu o wysokiej częstotliwości odświeżania
  • brakuje Touch ID, co jest szczególnie uciążliwe, gdy mamy maskę na twarzy

Plusy

  • najszybszy możliwy procesor i 5G
  • bardzo dobry aparat z trybem nocnym
  • nowoczesna budowa
  • solidna żywotność baterii
  • bardzo dobre brzmienie głośników i nagrywanego dźwięku
  • doskonały ekran OLED

Ocena redakcji

8/10
PL - Rekomendacja