Voyager 1 nadaje sobie całkiem radośnie już od roku 1977. To na tyle długo, by mało kto się tym jeszcze interesował. Większość „półświatka” żyje teraz teleskopem Webba i rewelacjami, które, jak się spodziewamy, niebawem zaczną do nas napływać ze sfotografowanych czeluści kosmosu. Na szczęście w NASA mają jeszcze paru dziadersów, którzy rzucają okiem na to, co robią starsze systemy kosmiczne. Tak się ciekawie składa, że sonda Voyager 1 nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a nawet powiedziała coś, czego się nie spodziewano.