Tym razem cofam się jeszcze dalej w przeszłość, bo aż do 1999 roku. Betonowe osły, dywanowe (dosłownie) naloty i bananowe granaty kasetowe. Do tego zawadiackie dżdżownice, nagrobki i najbardziej mordercza ze wszystkich broni – paluch. To może być tylko jedna gra, czyli Worms Armageddon.