Filmy ze szkołą w tle. Tytuły, które warto sobie przypomnieć przed wrześniem

Szkoła jest bardzo często pojawiającym się motywem w filmach. W kinie amerykańskim najczęściej kojarzy nam się to z wrednymi cheerleaderkami i ich romansami z pewnymi siebie sportowcami ze szkolnych drużyn. Nie wszystkie filmy są jednak takie same. W zestawieniu przygotowanym z okazji zbliżającego się nowego roku szkolnego znajdziecie tytuły z różnych gatunków filmowych. Wszystkie łączy tylko jedno: pojawiający się w różnych kontekstach motyw szkoły.

Filmy o szkole – jest w czym wybierać

Powoli zaczynamy przygotowywać się do nowego roku szkolnego, żeby ten okres upłynął jak najprzyjemniej i kojarzył się z przyjemnością, a nie stresem dobrze powoli przyzwyczajać się do tego faktu np. oglądając filmy, w których szkoła stanowi tło do opowiadanych historii.

Przygotowując zestawienie filmów, w których szkoła ma większe lub mniejsze znaczenie, zdałam sobie sprawę, jak wiele ich jest. Drugie co mnie uderzyło, to jak utarty schemat można przedstawić w zupełnie innym świetle. Wśród wymienionych przeze mnie tytułów znajdziecie pozycje zaliczane do różnych gatunków filmowych: dramaty, komedie, musicale, filmy familijne – szkoła pasuje wszędzie. Sprawdźcie jakie tytuły znalazły się na liście.

Młodzi gniewni

Jeden z tytułów, który jest oczywistym wyborem. Pomysł na fabułę Młodych gniwnych nie jest niczym, czego nie można by się było spodziewać. Nauczycielka, po rezygnacji z pracy w marynarce wojennej, dostaje pracę w jednej ze szkól w Los Angeles. Kradzieże, narkotyki, zabójstwa to codzienność dla tamtejszych dzieciaków. Niekonwencjonalne metody wprowadzane przez nową nauczycielkę sprawiają, że początkowo oporna młodzież zaczyna jej się słuchać. Czy finalnie odniesie ona edukacyjny sukces? Od razu wiemy, że tak

Co jednak sprawia, że „Młodzi gniewni” są klasyka kina lat 90.? Wydaje mi się, że sukces tego tytułu polega na zgrabnym wciągnięciu widza w fabułę poprzez pokazanie ludzkich emocji bohaterów. Wprawdzie zakończenie filmu jest zbyt przewidywalne, a sam film pełen schematów, ale cała akcja prowadząca do finału wciąga na tyle, że widz wiernie kibicuje głównej bohaterce, mimo że wie, jak skończy się ta opowieść.

Poza tym film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, opisanych przez LouAnne Johnsonn, czyli nauczycielkę, którą w filmie gra Michelle Pfeiffer. Historie oparte na faktach często przyjmowane są przez wielu widzów lepiej niż fikcja filmowa. Film zdobył duży rozgłos także dzięki ścieżce dźwiękowej skomponowanej przez Coolio.

Stowarzyszenie umarłych poetów

Charyzmatyczny nauczyciel rozpoczyna pracę w ekskluzywnej i konserwatywnej szkole dla chłopców w Nowej Anglii. Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość – tymi zasadami rządzi się Akademia Weltona. Nauczyciel nie zgadza się jednak z tymi skostniałymi poglądami i postanawia wprowadzić wprowadzić nową energię w stare mury szkolne i rozbudzić w uczniach miłość do poezji. Jego niekonwencjonalne metody wychowawcze bulwersują otoczenie i jednocześnie zwracają uwagę siedmiu utalentowanych uczniów, którzy postanawiają reaktywować „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”.

Mimo, że wiele osób może traktować ten film jako typowy tytuł mający wszystkich pokrzepić, uważam, że przesłanie jest tu słodko-gorzkie. Oczywiście nie można odmówić temu obrazowi optymizmu, ale obserwujemy także negatywne skutki indywidualizmu i pójścia pod prąd. Ta mieszanka jednak sprawdza się tutaj doskonale i sprawia, że jest to jeden z najpopularniejszych i zarazem najlepszych filmów stworzonych przez Petera Wiera. Film jest niezwykle poruszający i świetnie zagrany. W rolę ekscentrycznego nauczyciela wcielił się tu Robin Williams, który idealnie wczuł się w tę postać.

Biorąc pod uwagę wszystkie składowe filmu, wcale nie dziwi, że Stowarzyszenie umarłych poetów jest zaliczane do klasyków światowej kinematografii.

Mean Girls – Wredne dziewczyny

Tutaj już mamy do czynienia z klasyką amerykańskiego kina traktującego o szkole, ale musiałam zawrzeć chociaż jeden taki tytuł, a nie wiem czemu, ten przyszedł mi do głowy w pierwszej kolejności.

Film opowiada o nastolatce, która wychowywała się w Afryce i której nie są znane zwyczaje z amerykańskich szkół. Gdy dziewczyna wraca do Stanów, musi stawić czoło największej zmorze wszystkich nastolatek – grupie modnych, popularnych i wrednych dziewczyn.

Mean Girls szybko dołączyły do kanonu najlepszych komedii, wszystko tu jest pokazane w krzywym zwierciadle, parodiując nie tylko filmy o nastolatkach, ale i samych nastolatków. Mimo że powielają utarte schematy, robią to w wyjątkowy i niesamowicie zabawny sposób sprawiając, że ta banalna historia jest królową amerykańskich szkolnych historii filmowych. W rolach głównych wystąpiły tu m.in. Lindsay Lohan, Amanda Seyfried i Rachel McAdams.

Pan od muzyki

Film, który tak naprawdę mógłby opowiadać o czymkolwiek, a i tak wszyscy seans zakończyliby zachwyceni dzięki ścieżce dźwiękowej. No może trochę przesadziłam, ale opisuje w zasadzie swoje doświadczenia. Gdy zobaczyłam „Pana od muzyki” po raz pierwszy byłam nim całkowicie oczarowana. Za drugim dotarło do mnie jak mało wyszukana i schematyczna jest w nim fabuła, a to pierwsze wrażenie spowodowane było muzyką, która byłam absolutnie oczarowana i która „chodziła za mną” jeszcze wiele godzin po seansie.  

Clément Mathieu to bezrobotny nauczyciel muzyki, który przybywa na prowincję, aby objąć posadę w internacie dla „trudnej młodzieży”. Od razu po przybyciu do ośrodka wie, że nie będzie to łatwe zadanie. Szczególnie trudno jest mu się dopasować do wyjątkowo ostrej dyscypliny narzucanej przez dyrektor placówki. Mathieu postanawia więc zmienić reguły rządzące szkołą wprowadzając swoich wychowanków w magiczny świat muzyki.

Trudna młodzież i genialny nauczyciel – już dzisiaj o tym czytaliście, prawda? Jednak w filmie Christophe’a Barratiera mamy coś, co mimo powielonego schematu wnosi powiew świeżości do tego typu filmów. Po prostu nie da się nie polubić bohaterów i nie wciągnąć w ich życie. Reżyser zgrabnie to rozegrał, sprawiając, że widz naprawdę troszczy się o ich losy.

Harry Potter

Chyba nie myśleliście, że to zestawienie obejdzie się bez takiego klasyka? Seria z Harrym Potterem podbiła serca milionów czytelników, a później widzów na całym świecie. Myślę, że nikomu nie trzeba przedstawiać fabuły, ale pokrótce ją przypomnę. Głównym bohaterem jest młody, niepozorny chłopak, któremu przybrana rodzina każe mieszkać w komórce pod schodami. Jego życie zmienia się, gdy odkrywa swoje czarodziejskie umiejętności. Wtedy też zaczyna naukę w Szkole Magii i Czarodziejstwa, czyli Hogwarcie. Tam zaprzyjaźnia się z Ronem i Hermioną, z którymi będzie stawiał czoła złemu czarodziejowi – Lordowi Voldemortowi.

Nie można powiedzieć inaczej, niż to, że całość jest po prostu magiczna. Sama historria zachwyciła czytelników, a filmowa adaptacja dopełniła dzieła przynosząc ogromną sławę odtwórcą głównych ról, a autorkę bestsellerowej powieści czyniąc jedną z najbogatszych kobiet na świecie. Każdy szczegół produkcji został dopracowany z niezwykła starannością, tworząc niesamowity efekt. Zaczynając od scenariusza, poprzez grę aktorską, kończąc na świetnie wykonanych zdjęciach i dobrze dobranej muzyce. Każda część ekranizacji Harrego Pottera dosłownie oczarowuje widzów.

Przekleństwa niewinności

Przekleństwa niewinności to jeden z mniej oczywistych wyborów w tym zestawieniu, ale film, do którego osobiście mam słabość. Jest to debiutancki film Sofii Coppoli oparty na prozie Jeffreya Eugenidesa. Moim zdaniem debiut bardzo udany.

Pięć pięknych, nastoletnich sióstr skupia na sobie uwagę młodych mężczyzn, którzy obsesyjnie gromadzą wszystkie dowody ich istnienia. Rodzice dziewczyn, bardzo surowi i religini, nie pozwalają im jednak na żadne kontakty z chłopcami widząc w każdym z nich zagrożenie dla ich córek. Odizolowanie dziewczyn od świata doprowadza do tego, że najmłodsza z dziewcząt usiłuje popełnić samobójstwo.

Przekleństwa niewinności to fascynująca filmowa opowieść, mroczna, pełna młodzieńczych obsesji i hipnotyzującego uroku. Bliska nie tylko tym, którzy mieli nadopiekuńczych rodziców. Jeśli do tej pory nie mieliście okazji obejrzeć, bardzo Wam polecam tę pozycję.

Sala samobójców

Polski film, który wywołał wielką sensację. Jedni go kochają, inni nienawidzą. Sala samobójców opowiada historię Dominika – chłopaka z bogatego domu, który pozornie miał wszystko, o czym można marzyć. Popularność, piękną dziewczynę, mnóstwo przyjaciół i szacunek. Wszystko zmienia się po pojawieniu się w sieci kompromitującego go filmiku. Chłopak nie potrafił odnaleźć się w sytuacji, w której stał się szkolnym pośmiewiskiem, zamknął się w pokoju buntując się na cały świat. Jedynym miejscem, w którym odnajdywał zrozumienie był internet i tzw. Sala samobójców, gdzie wraz z innymi użytkownikami zaczął planować sposób, w jaki chce popełnić samobójstwo.

Mimo, że film spotkał się z ostrą krytyką z wielu stron, uważam, że w ciekawy sposób opisuje problemy młodzieży w wieku licealnym i zagrożenia czyhające w wirtualnym świecie. Oza tym nie można nie wspomnieć tutaj o doskonałych kreacjach aktorskich z Jakubem Gierszałem na czele. No i muzyka – zdecydowanie mam słabość do dobrej muzyki filmowej.

Cudowny chłopak

Niezwykle wzruszający film opowiadający historię młodego chłopca Auggiego, który ma zdeformowaną twarz. Chociaż na początku nie przywiązuje do tego dużej wagi, to jednak wszystko się zmienia po jego pierwszych dniach w szkole, gdzie staje się szkolną sensacją. Wszystko zacznie się zmieniać, gdy w szkole pojawi się nowa uczennica. Urocza Summer potrafi dostrzec w Auggiem coś więcej niż nietypowy wygląd. Wystarczy jeden przyjazny gest, jedna pomocna dłoń, by obudzić w Auggiem siłę, dzięki której będzie potrafił udowodnić, że nie tylko twarz czyni go kimś niezwykłym.

Co mam powiedzieć, w kinie ryczałam jak bóbr i nie tylko ja, a potem książkę, na której podstawie powstał scenariusz do filmu kupiłam wszystkim znajomym nastolatkom w rodzinie. Jest to cudowna opowieść o przyjaźni i empatii wobec innych ludzi, która jest zawsze bardzo potrzebna. Bardzo polecam, tylko nie zapomnijcie przygotować chusteczek. Dużo chusteczek.

High School Musical 

Nie będę ukrywać, że nie jest to mój ulubiony film, ale starałam się, aby zebrane tytuły nie były tylko subiektywnym wyborem moich ulubionych tytułów w tej tematyce. Film zdobył ogromną popularność na całym świecie, był najczęściej oglądanym filmem 2006 roku w Disney Channel.

High School Musical opowiada historię kapitana szkolnej drużyny koszykarskiej,  który postanawia razem z nową i bardzo zdolną uczennicą wziąć udział w przesłuchaniach do szkolnego musicalu. Okazuje się, że na drodze stanie im para bogatego i popularnego w szkole rodzeństwa.

Film doczekał się dwóch sequeli i przyniósł ogromną popularność odtwórcą głównych ról: Zacowi Efronowi oraz Vanessie Hudgens.

Grease

Żeby nie było, że jestem uprzedzona do musicali, Grease uwielbiam, a kawałek You’re teh one that I want to punkt obowiązkowy na każdej mojej imprezie. Chociaż Summer Night depcze mu piętach.

Młody Danny – szkolnym bad boy i casanovą przeżywa wakacyjną miłość z Sandy. Los chce, że ich historia nie kończy się jednak wraz z końcem lata, gdyż Sandy rozpoczyna naukę w tej samej szkolę, co jej wakacyjna miłość. Wszystko byłoby pięknie, lecz lubiącemu popisy przed kolegami Danny’iemu trudno przyznać się do uczucia jakim darzy dziewczynę. Ja wiem, że film jest sztuczny i kiczowaty, ale nie zmienia to faktu, ze jest to obowiązkowa pozycja, która aż się prosi, żeby oglądać ją na zakończenie wakacji.  

Nie ulega wątpliwości, że Grease jest jednym z najcudowniejszych musicali wszechczasów. No i na koniec oczywiście muszę się z Wami podzielić tym nieśmiertelnym hitem z finałowej sceny filmu.

Szkoła uczuć

Do tego tytułu mam sentyment, choć przyznam, że nie ze względu na film, a jego książkowy pierwowzór, czyli Jesienną miłość Nicholasa Sparksa, którą uwielbiałam w licealnych czasach (kiedy to było?!). Jak się pewnie domyślacie widząc nazwisko autora powieści, mamy tu do czynienia z miłosną i dość ckliwą historyjką.

Jamie Sullivan, w której rolę wciela się Mendy Moore, jest córką pastora. W szkole wyróżnia się tym, że… się nie wyróżnia: jest przykładna uczennicą, nie dba o to jak wygląda, nie zabiega o popularność, stara się po prostu być sobą. Landon Carter jest jej zupełnym przeciwieństwem. Jest bardzo popularnym, zbuntowanym i zagubionym w życiu chłopakiem. Kiedy przychodzi mu wystąpić w szkolnym przedstawieniu prosi o pomoc Jamie. Dziewczyna zgadza się pod jednym warunkiem: nie może się w niej zakochać. Czy to się uda? Pewnie się już domyślacie, że nie. I choć fabuła jest banalna, cała opowieść jest uroczą i wzruszającą historię, która z pewnością przypadnie go gustu nie tylko licealistom.

Szatan z siódmej klasy

Na koniec film, o którym młodsi czytelnicy mogą nie mieć pojęcia. Z jednej strony to nic dziwnego, bowiem film nakręcony został w 1960 roku, z drugiej to jednak klasyka, dlatego czuję się w obowiązku przypomnieć o tej pozycji. I jest to obowiązek bardzo przyjemny, bowiem uwielbiam tę ekranizację powieści Kornela Makuszyńskiego. I choć w 2006 roku powstała nowsza wersja Szatana… to ja pozostaję wierna tej pierwszej.

Profesor gimnazjum Piotr Gąsowski, historyk, prosi swego najbystrzejszego, znanego z detektywistycznych zdolności ucznia, Adama Cisowskiego, o pomoc w rozwiązaniu zagadki niezrozumiałych kradzieży w domu jego brata. Tam, zabiegając o względy jego siostrzenicy, demaskuje złodzieja zabytkowych drzwi zawierających tajemnicę skarbu z czasów napoleońskich.

Ekranizacja powieść Makuszyńskiego jest świetną przygodowo-sensacyjną historią, którą warto sobie przypomnieć.