Android bez Google. Da się? Da się!

A co, jeśli nie podoba nam się przekazywanie Google wszelkiej maści danych? A co, jeśli chcemy mieć nowoczesne urządzenie z superaparatem, ale nie zależy nam na synchronizacjach, chmurach i dzieleniu się wszystkim ze wszystkimi? Na pierwszy rzut oka Android bez Google wydaje się niemożliwy, ale w kilku prostych krokach można znacząco (lub niemal całkowicie) ograniczyć ilość danych, jaka w każdej sekundzie leci na serwery macierzyste firmy z USA. Wbrew pozorom nie potrzeba do tego nie wiadomo jakiej wiedzy i umiejętności.

Zanim zaczniemy

Zanim zaczniemy całą operację, musimy zdać sobie sprawę z ograniczeń, jakie niesie za sobą decyzja o chęci używania systemu operacyjnego Android bez konta Google. Wielu aplikacji nie zainstalujemy wcale (pokażemy, jak to obejść), wiele z nich może nie działać poprawnie, gdyż np. do powiadomień wykorzystywane są Google Play Services, które wyłączymy (te możemy zostawić, będzie o tym w dalszej części), a wiele funkcjonalności może być ograniczonych. Jeśli wybierzemy opcje nuklearną, możemy np. nie mieć możliwości korzystania z aplikacji bankowych.

Ścieżka, jaką wybierzemy, będzie bezpośrednio przekładać się na to, ile wyciśniemy z urządzenia i jak ono będzie się sprawowało. Niestety nie żyjemy w świecie idealnym i jeśli stawimy sobie za cel Androida bez Google, to musimy liczyć się z konsekwencjami, ale pokażemy, jak można je, przynajmniej częściowo, zneutralizować.

Podane poniżej rozwiązania zostały przetestowane i nie powinny być niebezpieczne dla Twojego urządzenia, ale nadal istnieje takie ryzyko, więc wszystko, co robisz, użytkowniku, robisz na własną odpowiedzialność.

konto google
Jeśli nie zalogujemy się do konta Google to telefon dalej bezie aktualizował bazowe aplikacje.

Opcja podstawowa, czyli Android bez konta Google

Podczas pierwszego uruchomienia telefonu urządzenie będzie pytało nas o konto Google, które połączone jest z adresem mailowym. Jeśli pominiemy ten krok i nie podamy żadnego adresu, ani nie zarejestrujemy nowego, to telefon dalej będzie działał, ale np. będziemy ograniczeni jedynie do aplikacji systemowych, to znaczy tych, które wgrał nam producent. Będą się one aktualizowały poprzez Sklep Play działający w wersji okrojonej. Nie będziemy mogli przeglądać biblioteki aplikacji, ani ich instalować. Naszym oczom ukaże się jedynie informacja, że musimy się zalogować. System powinien sam aktualizować aplikacje już zainstalowane.

Jak instalować aplikacje Android bez Google Play?

Jeśli do opcji podstawowej, czyli bez konta Google, chcielibyśmy dorzucić kilka aplikacji ponad to, co oferuje producent dla zakupionego urządzenia, to mamy kilka możliwości. Wszystkie z prezentowanych poniżej opcji należą do stosunkowo bezpiecznych i zostały sprawdzone przez piszącego te słowa. Oczywiście nic nie zastąpi własnej weryfikacji oraz dużej dozy zdrowego rozsądku w przypadku rzeczy, w które klikamy, szczególnie tych, które instalujemy na naszych telefonach.

Sklep z aplikacjami F-droid oferuje nam całkowicie darmowe i bezpieczne oprogramowanie. Źródło: F-droid

F-droid

Chcąc powiększyć swoją bazę aplikacji, możemy pokusić się o doinstalowanie zewnętrznego sklepu z aplikacjami. Jeśli jesteśmy zwolennikiem wolnego i otwartego oprogramowania, to do dla takich właśnie aplikacji stworzono sklep F-droid. Znajdziemy tam cały szereg bezpłatnych i bezpiecznych aplikacji, które pozwolą rozszerzyć możliwości naszego telefonu. Z najbardziej prozaicznych wymienić można kalendarz bez konta Google. Wszak każdy z nas ma w życiu jakieś terminy do zapisania…

Aptoide

Jeśli kwestie otwartego oprogramowania nas nie interesują i chcemy po prostu instalować aplikacje Android bez Google Play powinniśmy skierować swoją uwagę na sklep Aptoide. Zawiera on znaczną część aplikacji, jakie znajdują się w Google Play. Zalecana jest jednak ostrożność i instalacja pakietów, które przeszły weryfikację, pochodzą od znanych wydawców i mają „zielonego ptaszka” przy nazwie aplikacji. Ten wskazuje nam na to, że aplikacja przeszła weryfikację pod kątem szkodliwego oprogramowania. Aptoide używa do tego zestawu programów antywirusowych.
W Amazon App Store znajdziemy wiele gier i programów dostępnych w Google Play. Źródło: Amazon

Amazon App Store

Kolejną alternatywą dla Google Play jest Amazon App Store. Jeśli robimy zakupy w Amazonie, który niedawno wszedł na polski rynek, to opcja ta może nieść za sobą dodatkowe korzyści. Na platformie znajdziemy najbardziej popularne aplikacje co do jakości których możemy mieć pewność. Mimo to jak zawsze sprawdzajmy, czy nie klikamy w jakiegoś fejka, który przedarł się przez sito zabezpieczeń Amazona.
huawei app gallery
Huawei App Gallery może być używany nie tylko na telefonach chińskiej marki.

Huawei App Gallery

W związku z tarciami na linii Stany Zjednoczone – Chiny i blokadą na usługi Google, firma Huawei zdecydowała się na swój własny sklep Huawei App Gallery, a teraz wdraża nawet swój własny system operacyjny. Co ciekawe sklep z aplikacjami można zainstalować na każdym telefonie i jeśli zignorujemy wyskakujące powiadomienia o usługach Huawei, to można przy jego pomocy zainstalować cały szereg dodatkowych aplikacji.
signal apk
Niektóre aplikacje można pobrać bezpośrednio ze strony producenta. Źródło: Signal

A co, jeśli chcemy pobrać tylko kilka aplikacji i nie chcemy sklepu?

Na to też jest rada. Wiele aplikacji można pobrać bezpośrednio ze strony internetowej. Jeśli zdecydujemy się na te najbardziej popularne i nie potrzebujemy ich wiele, to ta opcja może być właśnie dla nas. Wśród nich wymienić można zyskujący na popularności komunikator , czy też nieodzowny dla wielu . Jeśli potrzebujemy przeglądarki to jako plik instalacyjny .apk do pobrania jest również Firefox na Adroida, który będzie działał bez Google Play. Do pobrania w formie .apk publikowane są wersje Beta aplikacji, które trafiają później do sklepów z aplikacjami. Jeśli instalujemy pliki .apk z Internetu, zaleca się szczególną ostrożność i trzykrotne sprawdzenie tego, co wgrywamy. Dodatkowo już po zainstalowaniu zaleca się odwołanie prawa do instalacji aplikacji dla przeglądarki lub menadżera plików (w zależności jak instalacji dokonaliśmy), by zmniejszyć potencjalny wektor ataku.

Gry na Androida bez Google Play

Wśród użytkowników smartfonów jest spora liczba graczy i w ich przypadku sytuacja jest nieco trudniejsza. Wiele gier zawiera bowiem opcje płatności za dodatkowe moduły lub w ogóle jest płatna i tutaj w przypadku braku sklepu Play i płatności, jakie oferuje Google, sytuacja robi się skomplikowana. Można szukać gier w sklepach przytaczanych powyżej, ale nie ma gwarancji, że będą one działały tak, jak byśmy chcieli.

Większa szansa na poprawne funkcjonowanie jest w przypadku gier darmowych i raczej ten obszar należałoby eksplorować, jeśli nie chcemy korzystać ze sklepu Play. Część gier może działać poprzez sklep Amazona, ale tutaj wszystko może zależeć od konkretnego tytułu.

Opcja nuklearna, czyli Android bez Google na twardo.

Ta opcja może być bardzo ryzykowna. Jeśli się na nią zdecydujesz, drogi czytelniku, to robisz to na własną odpowiedzialność. Telefon może przestać działać, możesz go zablokować lub może zawieść Cię w sytuacji awaryjnej.

simple mobile tools
Pakiet Simple Mobile Tools oferuje na niemal kompletny zestaw aplikacji alternatywnych dla pakietu Google. Źródło: SMT

Krok pierwszy.

Ostrzeżenie mamy już za sobą, więc możemy brać się za robotę. By sprawnie korzystać z telefonu bez Google, musimy znaleźć zamienniki dla kilku kluczowych aplikacji. Wśród nich wymienić trzeba na pewno klawiaturę, aplikację do wiadomości, kalendarz, galerię, menadżer plików i tym podobne. Bardzo dobrym pakietem aplikacji alternatywnych dla pakietu narzędzi Google jest Simple Mobile Tools. Wersje aplikacji dostępna w F-droid są bezpłatne i w pełni funkcjonalne. Wiele aplikacji szanujących naszą prywatność powstało również w ramach prac członków Karlsruhe Institue of Technology. Wszystkie one dostępne są również w sklepie F-droid. Do wysyłania wiadomości SMS i MMS szczególnie polecamy QKSMS. Działa stabilnie od lat. Jako alternatywną klawiaturę dla GBoard polecić można OpenBoard. Nie ma co prawda swipe, ale podpowiada słowa i obsługuje wiele języków. W przypadku klawiatury sprawa jest o tyle ważna, że zamiana jej na inną i całkowite wyłączenie klawiatury Google może uniemożliwić nam odblokowanie telefonu (zgadnijcie komu się to przytrafiło…), a to może wiązać się z wizytą w serwisie. Dlatego do odblokowania warto mieć wybrany wzór. Wtedy klawiatura przy starcie nie będzie musiała się pojawić. Do nawigowania polecić można OsmAnd. Aplikacja działa w trybie offline, do pobrania są mapy całego świata, a jej działanie nie budzi większych zastrzeżeń. Testowane na trasach w Polsce i Czechach. Zajechałem i wróciłem. Jako przeglądarkę polecamy Fennec F-droid. Jest to wyczyszczona wersja Firefoxa. Co najważniejsze, można na niej zainstalować adblocka, a tutaj niezmiennie polecamy uBlock Origin. Do obsługi kont pocztowych polecić można K-9 Mail. Dzięki aplikacji uzyskamy możliwość obsługi kilku kont jednocześnie. Jest w pełni konfigurowalna i posiada multum opcji dodatkowych, jak choćby szyfrowanie PGP po dograniu stosownego pakietu. Do oglądania filmów i odsłuchiwania muzyki polecamy aplikację VLC. Znana jest on a z desktopów i również na Androidzie działa świetnie. Do haseł jednorazowych warto sięgnąć po andOTP. Przy pomocy aplikacji nasze hasła możemy bezpiecznie zapisywać, eksportować w postaci zaszyfrowanej i kopiować. Jako czytnik pdf, plików Word i ebooków polecamy Librera Pro. Bez YouTube ani rusz. Do tego polecamy NewPipe. Dzięki aplikacji można subskrybować kanały, tworzyć listy i co najważniejsze oglądać filmy bez reklam… Dodatkowo filmy można pobrać na telefon i obejrzeć później. Można również zapisać je tylko jako sam dźwięk. Jeśli daliśmy się wciągnąć w świat podcastów jedną z najlepszych aplikacji na rynku jest AntenaPod. Aplikacja pozwala również odsłuchiwać pliki z folderu więc można ją wykorzystać do odtwarzania pobranych wcześniej plików z dźwiękiem z YouTube.
Usługi Google Play to jedna z głównych aplikacji, które należy wyłączyć by pozbyć się Google z telefonu. Źródło: Google

Krok drugi

Jeśli mamy już zainstalowane zamienniki, nauczyliśmy się tego jak działają, komfortowo się z nimi czujemy i ustawiliśmy je jako aplikacje podstawowe dla danej funkcjonalności, to możemy przystąpić do rugowania Google z telefonu.

W wersji minimum wyłączamy 5 kluczowych aplikacji Google. By to wykonać wchodzimy w ustawienia, aplikacje i powiadomienia i wybieramy pokaż wszystkie aplikacje. Następnie stukamy menu w prawym górnym rogu i zaznaczamy pokaż aplikacje systemowe.

Do wyłączenia mamy:

  • Google Services Framework
  • Google Play services
  • Google Play Store
  • Google
  • Gboard

Wyłączenie powyższych sprawi, że Google będzie miało znacznie trudniejsze zadanie, by nas śledzić i profilować na tysiąc sposobów. Na telefonie będą pojawiać się komunikaty o niedostępności usług Google Play, które można wyciszyć lub zignorować. Pozbycie się tylko tych pięciu aplikacji sprawi, że telefon stanie się zauważalnie szybszy i będzie znacznie dłużej wytrzymywał na jednym ładowaniu. Zmniejszone zostanie również zużycie danych.

Dodatkowo sprawnie działający Android w wersji 10 może mieć również wyłączone wiele innych aplikacji. Ustawienie testowane były na telefonie Nokia 2.2 z systemem operacyjnym Android 10 zaktualizowany do najnowszego patcha od Nokii. Wszystkie nazwy aplikacji podajemy w języku angielskim, to dla dociekliwych – tak łatwiej poszukać ich opisu w Internecie, do czego gorąco zachęcamy. Pozwoli to podjąć świadomą decyzję, czy warto dany pakiet wyłączyć, czy nie. Lista aplikacji przedstawia się następująco:

  • Android Accessibility Suite
  • Android Auto
  • Assistant
  • Bookmark Provider
  • Calendar
  • Calendar Storage
  • Carrier Services
  • Chrome
  • Clock
  • Contacts
  • Default Print Service
  • Digital Wellbeing
  • Drive
  • Files
  • Gmail
  • Google Contacts Sync
  • Google Location History
  • Google One Time Init
  • Google Partner Setup
  • Market Feedback Agent
  • Messages
  • Photos
  • Tags
  • User Dictionary
  • YouTube

Po wyłączeniu powyższych aplikacji warto dodatkowo przy pomocy menu w prawym górnym rogu ekranu przywrócić ich wersje fabryczne. Odinstaluje nam to wszelkie aktualizacje i większość z wymienionych aplikacji będzie zajmować nie megabajty, a kilobajty. W przypadku telefonów budżetowych, z małą ilością pamięci wewnętrznej, może mieć to znaczenie.

Krok trzeci

Przezorny zawsze ubezpieczony, więc na wszelki wypadek instalujemy sobie zaporę ogniową (firewalla). Niestety Google nie udostępnia nam konta root umożliwiającego instalację prawdziwej zapory ogniowej znanej choćby z Linuxa i pozwalającej na pełną kontrolę tego co robi cały system operacyjny. W związku z tym najprostszym obejściem jest tutaj firewall wykorzystujący VPN. Zużywa on nieco więcej energii, ale z testów wynika, że są to ilości pomijalne.

Do polecenia jest niestety tylko jedna, ale za to doskonała aplikacja i jest to NetGuard. Dzięki niej cały ruch leci przez wirtualnego VPN i wszystkie zablokowane aplikacje, które chcą kontaktować się z serwerami domowymi mają te połączenia zablokowane. Blokada jest jednak sprytna. Całkowite odcięcie od Internetu mogłoby powodować błąd aplikacji. NetGuard wysyła zapytania w „nicość”. W wersji Pro do kupienia za parę Euro mamy możliwości blokowania poszczególnych zapytań dla danej aplikacji. Dla przykładu aplikacja DuoLingo łączy się z serwerami firmy, by uczyć nas języka, ale nie chcemy, by łączyła się również z serwerami Facebooka? Nic prostszego. W ustawieniach blokujemy zapytanie „facebook open graph” i po problemie. Mamy pełną kontrolę nad tym, co i jak robi nasz telefon.

google play aktualizacje
Nawet jeśli zdecydujemy się nie korzystać z Google na co dzień, warto, a nawet trzeba aktualizować telefon.

Jak aktualizować oprogramowanie systemowe po opcji nuklearnej?

Jeśli chcemy mieć nadal aktualny telefon z najnowszymi poprawkami od producenta i aktualizacją aplikacji systemowych, musimy włączyć w ustawieniach trzy aplikacji:

  • Google Services Framework
  • Google Play services
  • Google Play Store

Włączamy je w tej kolejności. Jeśli mamy zainstalowanego firewalla, wyłączamy go przed całą procedurą. Dzięki tej kolejności wszystkie usługi powinny wystartować bez problemu. Jeśli np. sklep Play nie będzie chciał się uruchomić, to wtedy warto wykonać restart urządzenia i będzie działał jak należy. Po wykonaniu aktualizacji systemowych i aktualizacji aplikacji znów możemy wyłączyć wspomniane trzy aplikacje oraz włączyć firewalla.

NetGuard pozwala nam przejąć niemal całkowitą kontrolę nad tym co robi nasz telefon. Źródło: NetGuard

Wersja alternatywna. Android z Google, ale bez Google – przy pomocy NetGuard

Salomonowym wyjściem z tego całego galimatiasu może być zostawienie wszystkiego „tak jak jest” i zainstalowanie jedynie aplikacji NetGuard w wersji Pro. Dodatkowo konieczne będzie przekopanie się przez wszystkie zakamarki opcji każdej z aplikacji Google i maksymalne ograniczenie zgód na dzielenie się danymi. Można również niektórym aplikacjom wyłączyć prawo do używania danych w tle.

W takim układzie zachowamy dostęp do wszystkich aplikacji ze sklepu Play, usług Google itd. Dzięki białej liście dostęp do Internetu ustawionej w NetGuard będziemy mogli nadać jedynie wybranym aplikacjom status online i wcale nie muszą to być aplikacje systemowe, czyli pochodzące od Google.

Tak skonfigurowany telefon będzie dalej gromadził o nas dane i dalej będzie je wysyłał do Google i producenta urządzenia, choćby podczas aktualizacji, kiedy to będziemy musieli wyłączyć nasz firewall. Z perspektywy zwykłego użytkownika smartfona taka opcja może być jednak najkorzystniejszą pod względem wygody użytkowania.

NetGuard umożliwia również przy pomocy pliku hosts blokowanie sporej części reklam, a wisienką na torcie jest opcja ustawienia proxy socks5 dzięki czemu możemy mieć inny adres IP. W aplikacji można również ustawić własne serwery DNS i dodatkowo namieszać wszystkim zainteresowanym naszymi danymi. Jeśli dołączymy do tego odpowiednio skonfigurowanego Firefoxa na Androida z wtyczką uBlock taki komplet „potykaczy” dla Google i całej ferajny może okazać się wystarczający.

Podsumowanie

Niezależnie od tego na którą z powyższych opcji się zdecydujemy i tak będziemy znajdować się w lepszej sytuacji niże w przypadku braku jakichkolwiek działań. Warto więc zastanowić się, na czym nam najbardziej zależy i co jesteśmy gotowi poświęcić. W pewnym momencie trzeba też zdecydować o tzw. wektorze zagrożeń i przemyśleć, czy z podejmowanych działań nie wyniknie więcej złego niż dobrego.

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie konkretnych opcji i ustawień, piszcie śmiało w komentarzach.