Recenzja OnePlus 8 Pro. Czy nowy supersmartfon jest wart flagowej ceny?

Trzeba przyznać, że OnePlus premierą ósmej generacji swoich smartfonów naprawdę zaskoczył. Tak wysoka cena to się chyba nawet mobile filozofom nie śniła. W końcu marka zasłynęła dzięki świetnym urządzeniom godnym miana topowych flagowców w cenie o połowę niższej niż u konkurencji. Czy nowa seria wprowadza zmiany, które uzasadniają to niemałe podbicie kwoty? Nie sprawdzaj w ciemno, tylko czytaj wcześniej recenzję OnePlusa 8 Pro.

OnePlus 8 Pro w pierwszych wrażeniach

Gdzieś już w swoich tekstach kilkukrotnie wspominałam, że po recenzji OnePlusa 7 Pro i OnePlusa 7 T Pro jestem (nieopłaconą i niesponsorowaną) fanką marki. Możecie się więc domyślać, jak bardzo nie mogłam doczekać się premiery 8 generacji, choć oczywiście wyczekiwałam jej ze znamiennym dla siebie sceptycyzmem. Jeszcze większym po zobaczeniu cen. Coś zdecydowanie producentowi się odmieniło i to mi się nie spodobało. Tak samo jak pierwsze zdjęcia produktowe, po których obejrzeniu zastanawiałam się, gdzie się podziała ta nieoczywista niebieskość i gra kolorami oraz dlaczego w zamian za nią daje mi się nieciekawą i jednolitą bryłę?

Design w zetknięciu z rzeczywistością

Moje oczekiwania wzrosły zatem proporcjonalnie do ceny, a entuzjazm znacznie opadł. Ale kiedy już wyjęłam smartfona z pudełka, moja reakcja była dość żywa a pierwsze słowo niecenzuralne, które było jednocześnie wyrazem entuzjastycznego okrzyku. Serio, aż odnotowałam sobie ten moment w notatkach, aby móc powiedzieć o prawdziwym pierwszym wrażeniu bez kontekstu do całości. Dla mnie ten smartfon jest prze-pię-kny i przewspaniale wykonany. Zarówno w kwestii proporcji, wagi – która jest mniejsza niż w przypadku poprzednika, doskonale wyważonych zaokrągleń oraz doskonałego w dotyku tworzywa i jego niesamowitego koloru ultramaryny, który choć jednolity to jednocześnie metaliczny, matowy i odbijający światło. Przystopuję jednak, zanim wpadnę w niezdrowy zachwyt.

oneplus 8 pro

Obiektywnie i już po dłuższym użytkowaniu trzeba jednak oddać, że bądź co bądź niemałe wymiary (165,3 × 74,4 × 8,5 mm) i ciężar (198 g) odbiją się na wygodzie obsługi smartfona jedną ręką. Po kilkudziesięciu minutach będzie to odczuwalne w nadgarstku i w większości przypadków po prostu zwyczajnie niemożliwe do wykonania. Dlatego musicie liczyć się raczej z angażem obu dłoni. Wygląd prawie że doskonały również doczekał się jednak swojej skazy, a jest nim dość znacząco wystająca wyspa z trzeba obiektywami aparatu, która i tak podoba mi się bardziej niż prostokątne, fotograficzne kuchenki.  

oneplus 8 pro ultramarine blue

OnePlus dorabia się standardu IP68

Dobrą wiadomością jest to, że OnePlus najwyraźniej słucha swoich konsumentów i wyciąga wnioski z ich uwag, ponieważ model 8 Pro wyposażony został w konstrukcję o pyło- i wodoszczelności na poziomie IP68. To znaczy, że można nim wykonać zdjęcia pod wodą, ale nie wybierać się w jego towarzystwie na odkrywanie oceanicznych głębin. Bądź, co bądź, jeśli ze smartfonem w dłoni złapie Cię deszcz, albo zafundujesz mu niechcianą kąpiel, to nie ma powodów do paniki. OnePlus 8 Pro nie boi się zmoczyć czy ubrudzić.

Ekran 120 Hz w jakości QHD+ OnePlus 8 Pro

Wrażenia wizualne i komfort nie tylko dla oka

Ekran OnePlusa 8 Pro to jest zwyczajnie ekstraklasa. Nie podlega to żadnej dyskusji, ale żeby nie być gołosłowną, to przedstawię swój punkt widzenia – na wyświetlacz 😉. Oczywiście częstotliwość odświeżania ekranu na poziomie 120 Hz przy maksymalnej rozdzielczości 3168 × 1440 (QHD+) nie zmusza mnie do żadnych kompromisów – no chyba, że za taki uznamy możliwość przełączenia się wyłącznie na 60, nie 90 Hz – i prezentuje się bajecznie. Obraz jest jednocześnie doskonale wyrazisty i nasycony oraz wręcz oszałamiająco płynny. I używam tego przymiotnika z rozmysłem, nie tylko jako egzaltowany wyraz uznania, ale też dlatego, że ta szybkość i ilość wyświetlanych obrazów przy jednym ruchu palca może przyprawić na początku o prawdziwy zawrót głowy.

Co najlepsze, najlepsze dopiero przed nami. Dlatego, że ekran OnePlusa 8 Pro jest przy tym wszystkim jeszcze niesłychanie responsywny i zoptymalizowany z myślą o użytkowniku. Idealnie wymierzony czas reakcji matrycy sprawia, że przesiadając się na OnePlusa zawsze piszę lepiej, trafniej i mniej błędnie, a każdy z kim kiedykolwiek komunikowałam się pisemnie za pomocą smartfona wie, jak ciężko czasami zrozumieć co ten autor miał na myśli. Tutaj ten problem się minimalizuje, ja celnie klikam w wirtualne przyciski a moi rozmówcy odczytują moje wiadomości z ulgą

OnePlus 8 Pro świetnie tez sprawdzi się do oglądania filmów i grania. Przekątna 6,78 cala w proporcjach 19,8:9 daje wysoki komfort odtwarzania na pełnym ekranie oraz co za tym idzie dużą satysfakcje z wideo rozrywki. Standardowo jednak rozciągnięcie filmu będzie równało się z obcięciem kadru a w rogu będzie drażniła soczewka przedniej kamerki.

Jest to niewątpliwy minus tego ekranu, zwłaszcza kiedy rozpieścił nas siódmy model OnePlusa, ale nie oszukujmy się – wysuwana kamerka nie była doskonałym rozwiązaniem, zwłaszcza dla kogoś, kto preferuje odblokowywanie ekranu za pomocą swojej twarzy. Osobiście w codziennym użytkowaniu korzystam z niej w zasadzie wcale, więc to rozwiązanie i taki kompromis nie był specjalnie dla mnie przykry. W związku z tym, w mojej ocenie pojawienie się aparatu w wyświetlaczu jest tu żadnym udoskonaleniem, a wręcz przeciwnie, stanowi szpetną bliznę na rewelacyjnym ekranie.

Czytnik linii papilarnych i kwestie bezpieczeństwa

W ekranie OnePlusa 8 Pro jest rzecz jasna miejsce także na czytnik linii papilarnych. Może nie odczytuje skanu palca z szybkością godną miana demona prędkości, ale jest sprawnie, trafnie i bez ociągania. Na pewno można odnotować upgrade względem poprzedniego modelu pro OnePlusa. Podobnie jest też z poborem odcisku – odniosłam wrażenie, że tutaj procedura odbyła się w krótszym czasie.

W kwestii bezpieczeństwa mamy również funkcję Smart Lock. A polega ona między innymi na odblokowywaniu ekranu telefonu w pobliżu konkretnych miejsc czy naszego ciała lub – co dla mnie najciekawsze i najbardziej praktyczne – w kontakcie z zaufanymi urządzeniami. Niestety, smartfon nie widział mojej opaski (Huawei Band 4 Pro). Niemożliwie okazało się również uruchomienie aplikacji Huawei Zdrowie, gdyż ta prosiła mnie cały czas o pobranie HMS. Oczywiście uczyniłam to, ale wersja ze Sklepu Play nie jest rzekomo jej najnowszą wersją. W związku z czym w ogóle nie mogłam sparować swojego smartbanda z OnePlusem.

Wydajność, czyli hardware wspierany software’em

OnePlus 8 Pro to bez wątpienia flagowiec, o czym mówi nam między innymi jego topowa cena. A tak zupełnie serio, to w jego środku znajdziemy najnowszego ośmiordzeniowego Snapdragona 865 oraz w najdroższym wariancie 12 GB pamięci operacyjnej LPDDR5 i UFS 3.0. Podzespoły są więc z najwyższej obecnie półki, co w korelacji ze świetnym ekranem i bardzo funkcjonalnym systemem daje komfort i wydajność wielozadaniowej pracy na poziomie urządzeń profesjonalnych. Co więcej, nie odnotowałam nagrzewania się smartfonu nawet przy mocnym obciążeniu.

Android 10 i Oxygen Os 10

Oprogramowanie w OnePlusie 8 Pro tworzy standardowe już połączenie najnowszego Androida, w tym wypadku wersji 10, oraz autorskiej nakładki Oxygen Os również w wariancie 10. Dla mnie propozycja OnePlusa jest chyba jednym z najlepszych launcherów dostępnych na rynku mobile.

Oxygen Os inspirowany jest poniekąd rozwiązaniami Samsunga, na co wskazuje między innymi szeroki pakiet personalizacji wyglądu interfejsu wraz z opcją wyboru wariantu kolorystycznego oraz podświetlanymi brzegami ekranu. Do tego mamy też coś z Moto, a mianowicie rozbudowany system szybkich gestów z możliwością przypisania własnych. Ponadto OnePlus 8 Pro w dalszym ciągu otrzymuje oryginalną funkcję Zen Mode, pomagającą w samodzielnym wysłaniu się na smartfonowy detoks. Wydaje mi się również, że update’owi uległa dotychczasowa funkcja Ambient of Display. Przynajmniej OnePlus 8 Pro nie milczy tutaj jak grób w kwestii powiadomień, oczywiście w chwili ich nadejścia.

oneplus 8 pro system
oneplus 8 pro personalizacja
oneplus 8 pro szybkie gesty

W ogólnym rozrachunku interfejs OnePlusa 8 Pro jest zaprojektowany tak, że korzystanie z niego jest przyjemne, intuicyjne, proste i praktyczne na każdym polu. Czy to w kwestii zarządzania ustawieniami, personalizacji, obsługi aplikacji czy dostępnych narzędzi. Zabrakło mi tylko znanego mi z poprzedniego modelu, a według mnie bardzo wygodnego oraz przydatnego panelu wraz z dashboardem użytkownika.

OnePlus 8 Pro nadaje na 5G, czyli łączność i komunikacja

OnePlus swoim nowym flagowym modelem 8 Pro chce być na czasie oraz gotowym na przyszłość. Dlatego oprócz podwójnego slotu na karty nanoSIM, modułu NFC i Bluetooth 5.1 otrzymujemy modem 5G oraz wi-fi 6. Z oczywistych względów nie dowiem się, jak wypadają w praktyce. Duża część społeczeństwa jeszcze nie jest gotowa na nową sieć, a 6 generacja łącza domowego obsługiwana jest jeszcze przez niewielką ilość urządzeń oraz modemów i routerów. Rozwiązania te są raczej z naszej perspektywy przygotowaniem na to co ma – może wkrótce, ale jednak – nadejść, a nie opcją na teraz.

Aparat i wideo w OnePlus 8 Pro

W kategorii fotografii mobilnej OnePlus nigdy nie był liderem i model 8 Pro nie zmienia tego stanu rzeczy, co nie znaczy, że nie nastąpiły tutaj żadne udoskonalenia. Dla mnie jakość zdjęć jest bardzo zadowalająca choć nie zachwycająca, a jakieś tam poczucie estetyki ponoć mam. Tak czy inaczej, standardowe fotki w pięknym słonecznym dniu będą prezentować się bez zarzutu, wyraźnie, szczegółowo, soczyście i bardzo naturalnie, a to jest dla mnie niewątpliwym atutem. Nie lubię przekombinowanych i przejaskrawionych obrazów.

Zdecydowanie gorzej wychodzą OnePlusowi 8 Pro większe zoomy cyfrowe, ale i optyczne także, oraz portrety, które nienaturalnie odcinają fotografowany obiekt od tła. Krawędzie są pozbawione detali, a całość wygląda na doklejoną. Natomiast na plus należy odnotować tryb Scena nocy, w którym odznacza się zdecydowane udoskonalenie, zwłaszcza w zdjęciach wykonanych na zewnątrz oraz Supermakro – choć nieidealny i nie bez wad, ale dobrze sprawdza się na bliskich kadrach, podkreślając ich złożoność.

Specyfikacja poczwórnego aparatu:

  • 48.0 Mpix, f/1.78, sensor Sony IMX689, OIS, EIS– główny obiektyw
  • 48.0 Mpix, f/2.2, matryca Sony IMX586, kąt widzenia 120°, makro – ultraszerokokątny
  • 8.0 Mpix, f/2.44, 3-ktorny zoom optyczny, 30-krotny hybrydowy, OIS – teleobiektyw
  • 5.0 Mpix, f/2.4 – obiektyw IR
  • 16 Mpix, f/2.45 – przednia kamera

Zdjęcia

oneplus 8 pro przednia kamerka
przednia kamerka

Czas pracy, ładowanie i bateria 4510 mAh

Bateria w OnePlusie 8 Pro liczy sobie 4510 mAh pojemności, co jest raczej jakimś tam standardem aktualnie. Bądź co bądź, jednak nie tylko to wpływa na wydajność działania smartfonu. A ta jest w OnePlusie na naprawdę bardzo dobrym poziomie, o ile nie najlepszym dotąd. Myślę, że na wyższym od większości dotychczasowych, znanych mi, flagowców.

Baterii spokojnie wystarcza na pełny dzień pracy na najwyższych obrotach. Testy wykazują nawet ok. 11 godzin nieprzerwanego działania, przy tym ja mam zawsze uruchomione wi-fi, LTE i Bluetootha oraz wiele działających aplikacji w tle a także jasność wyższą niż automatyczna, bo jestem ślepcem. Oczywiście ten czas będzie różnił się od poziomu eksploatacji, ale i tak jest to wynik, który w końcu pozwala mi pochwalić, a nie tylko informować o długości działania. Ponadto procenty akumulatora opadają sobie systematycznie i niespiesznie do zera. Nie mamy zjazdu wydolnościowego przy ostatnich 20 %. Jestem tym faktem bardzo ukontentowana.

Fast charge jest faster than kiedykolwiek?

Kolejną bardzo dobrą wiadomością jest również czas uzupełniania akumulatora. Do dyspozycji dostajemy technologię szybkiego ładowania oraz zasilacz o mocy 30 W. Przy jego użyciu OnePlus 8 Pro w niespełna 50 minut otrzymuje 100 % energii z 15% poziomu startowego. Co też jest wynikiem godnym pochwały. Nie kojarzę, by któryś z topowych smartfonów mógł się pochwalić wynikiem niższym niż godzina, a jeśli się mylę, to dajcie znać.

Odwrotne ładowanie bezprzewodowe czyli altruizm energetyczny

Z rzeczy dla mnie niepotrzebnych pojawia się także modne ładowanie zwrotne, tutaj nazywające się odwrotne. Niechętnie zatem, ale w imię rzetelności przeprowadziłam test z Samsungiem Galaxy S20 +, którego recenzję również znajdziecie na naszym portalu.

Po połączeniu się OnePlusem 8 Pro z Samsungiem otrzymuję nań wiadomość, że za jedyne 3 godziny i 55 minut bateria zostanie w pełni naładowana z 13% startowych. No, no, co za super przydatna funkcja. Ale ok, wyobraźmy sobie, że muszę wykonać pilny telefon na służby ratunkowe, a niefortunnie telefon mi się rozładował. Mija mnie jednak miły przechodzień z OnePlusem 8 Pro, który chętnie podzieli się ze mną swoją energią. Tak, wiem, że to on mógłby zadzwonić, jednak nie o tym tutaj.

oneplus 8 pro odwrotne ładowanie

Moim celem jest dowiedzieć się, ile potrzeba czasu, żeby uzyskać choć 5% baterii, na których i tak większość Samsungów prędzej wyzionie ducha niż wykona jakieś połączenie, ale nieważne to w tym momencie. Jest to okazuje się zadanie z gwiazdką, bo naprawdę trzeba niemało wysiłku, aby poznać wynik. Ilekroć spoglądałam na poziom akumulatora w Samsungu, albo funkcja ładowania odwrotnego była rozłączona, albo nie udało mi się odnotować ani jednoprocentowego wzrostu mimo wyraźnego połączenia obu smartfonów.

Procenty w obydwu modelach malały sobie radośnie wraz z upływającymi minutami. Za setnym podejściem straciłam cierpliwość. Nie odpowiem więc na zadane przez siebie pytanie. Za to kolejny raz utwierdzę się w przekonaniu, jak bezsensowne jest to „udogodnienie”. Tutaj jeszcze bardziej pozbawione sensu niż w jakimkolwiek znanym mi przypadku.

Aktualizacja: Za sto pierwszym razem udało mi się wyłapać rosnącą tendencje w baterii. OnePlus oddaje Galaxy S20 + 1% swoich zasobów w ciągu 4 minut.

Dźwięk po więcej niż jednej nutce

Jest głośno, wyraźnie i klarownie. Nie ma szczególnej głębi dźwięku ani szerokiego zakresu tonalnego, ale na potrzeby rozrywki audio-wideo jest zdecydowanie wystarczająco. Do tego głośniki stereo otrzymują wsparcie technologii Dolby Atmos, która umożliwia podbicie brzmienia zgodnie z jego źródłem czy przeznaczeniem, np. dla filmu czy muzyki. Próżno jednak dosłuchiwać się tu miękkiego i mocnego basu. W zamian za to usłyszycie raczej szumy i typowe trzaśnięcia oraz dość płaski wokal.

Jednakże chyba żadnemu melomanowi smartfon nie służy do bezpośredniego słuchania muzyki. OnePlus 8 Pro otrzymuje za to również Bluetootha z kodekiem aptX, co na pewno będzie pozytywnym aspektem dla wszystkich posiadaczy zaawansowanych słuchawek bezprzewodowych. Zwłaszcza, że na innych nie posłuchacie sobie na Ósemce, gdyż ta nie posiada wejścia słuchawkowego minijack. Zachęcam więc też tym samym do poczytania recenzji Michała słuchawek Bang & Olufsen Beoplay E8 3.0.

Podsumowanie, ocena końcowa i werdykt. Czy opłaca się kupić OnePlusa 8 Pro?

OnePlus 8 Pro to świetny smartfon. Nowy model umocnił moją sympatię do marki i jestem o krok od wystawienia mu mojej najszczerszej rekomendacji, jeśli jednak ma być ona uczciwą, nie mogę pominąć jednego, dość znaczącego elementu. Tak, chodzi o cenę. Niestety, ale z jakiegoś powodu producent postanowił znacząco ją podnieść.

I ja rozumiem, że OnePlus 8 Pro oferuje wiele, niekiedy nawet więcej niż konkurencja, ale upgrade względem wcześniejszego modelu nie jest aż tak duży, aby tłumaczył ten wzrost. Może ktoś w firmie uświadomił sobie, że może na tych smartfonach zarobić zdecydowanie więcej, zwłaszcza porównując się do innych graczy mobilnego rynku. Tak czy inaczej, czuję, że nie jest do końca fair zagranie dla fanów i potencjalnych nabywców. Szkoda, bo OnePlus 8 Pro jest bez dwóch zdań rewelacyjny i zasługuje na to, by trafić w wiele rąk zadowolonych użytkowników. Jeżeli więc cena nie jest dla Ciebie przeszkodą, to kupuj śmiało, masz moje poparcie. Na koniec zestawienie największych plusów oraz nieuniknionych minusów.

oneplus 8 pro smartfon

Minusy

  • ciężar i wielkość odczuwalna po dłuższym użytkowaniu w jednej dłoni
  • soczewka przedniej kamery w wyświetlaczu
  • bezużyteczna funkcja Odwrotnego ładowania
  • widoczne przejścia pomiędzy obiektywami w czasie nagrywania
  • kiepskie portrety
  • mało rozbudowany interfejs aparatu
  • cena, cena, cena i jeszcze raz cena

Plusy

  • piękny design i dopracowana konstrukcja
  • wyświetlacz, wyświetlacz, wyświetlacz (wpominałam o wyświetlaczu?) – superpłynny, wyraźny i responsywny
  • czas pracy na baterii w końcu godny odnotowania
  • rekordowo szybki proces ładowania
  • przyzwoity czytnik linii papilarnych
  • funkcjonalny i intuicyjny interfejs z wieloma opcjami personalizacji
  • wydajność działania na poziomie pro bez przegrzewania
  • komfort audio-wideo rozrywki
  • ładne, naturalne zdjęcia i tryb supermakro
  • przyzwoite filmy
  • dobry dźwięk
  • wodoszczelność na poziomie IP68
  • ładowanie bezprzewdowe
  • udoskonalony suwak do trybów powiadomień