Powrót zabójcy OLED-ów, czyli test i recenzja telewizora Sony KD-55XH9505

W roku 2018 mieliśmy serię XF90, rok później – XG95. W roku 2020 najwyższa seria telewizorów LCD 4K firmy Sony nosi oznaczenie XH95. Do naszych testów trafił model z ekranem o przekątnej 55 cali. Jak się okazało, bardzo podobny do ubiegłorocznego, choć z kilkoma istotnymi zmianami. Oto jak wypadł w naszym teście.

Sony Bravia KD-55XH9505 jest telewizorem 4K HDR z ekranem o przekątnej 55 cali. W trakcie testu telewizor pracował pod kontrolą oprogramowania w wersji 6.4625.0605EUA.

Design

design telewizora sony kd-55xh9505

Podczas rozpakowania i montażu konstrukcja 55XH9505 wydała się solidna i wzbudzająca zaufanie. Metalowa ramka wokół ekranu oraz zgrabne nóżki wykonane z metalu bardzo pasują do produktu z górnej półki. Egzemplarz testowy pochodził z puli producenta i choć ogólnie był wykonany solidnie, podczas rozgrzewania się telewizora oraz podczas schładzania (tj. po wyłączeniu po dłuższym seansie) z tyłu obudowy dały się słyszeć ciche trzaski rozszerzającego się i kurczącego tworzywa. Nie był to jakiś duży problem, ale mam nadzieję, że egzemplarze sklepowe będą tych zjawisk akustycznych pozbawione.

Ergonomiczny pilot zdalnego sterowania jest kontynuacją nowego wzoru wprowadzonego na rynek w roku ubiegłym, ale tym razem ma dodatkowy atut: podświetlane klawisze. Razem z metalowym wierzchem sprawia to bardzo korzystne wrażenie. Posmak luksusu potęguje świadomość, że żaden z koreańskich rywali podświetlenia klawiszy niestety nie ma, a najbliższy japoński rywal ma co prawda podświetlanego pilota, ale w kształcie, który od lat prosi się o odświeżenie i stylistyczną aktualizację.

Jakość obrazu Sony KD–55XH9505

Wyświetlacz

Sony 55XH9505 wyposażono w wyświetlacz LCD typu VA. Tego rodzaju ekran zapewnia z reguły ciemniejszą czerń i wyższy kontrast od matryc LCD typu IPS.

układ pikseli matrycy sony kd-55xh9505

Wyświetlacz ma konwencjonalną strukturę subpikseli RGB. Jednakże widoczne na zdjęciu rozmycie subpikseli spowodowane jest zastosowaniem specjalnego filtra, którego zadaniem jest poprawa reprodukcji kolorów pod kątem. Tego rozwiązania nie miały 55-calowe Bravie z lat ubiegłych i ma ono swój debiut w modelu 55XH9505 (w roku 2019 było ono dostępne dopiero od 75-calowego modelu 75XG9505).

Termogram pokazuje, że w telewizorze zastosowano podświetlenie niekrawędziowe, tzn. bezpośrednie.

termogram telewizora kd-55xh9505

Kolory

Jeżeli ktoś liczył na to, że Bravia 55XH9505 będzie kontynuować (w kwestii reprodukcji barw) chlubne tradycje rodzinne i dorówna swojej znakomitej poprzedniczce, czyli 55XG9505, to się nie zawiedzie. W ustawieniach fabrycznych trybu własny odwzorowanie barw było znakomite, ze średnim błędem odwzorowania wynoszącym zaledwie 2,6, i to niezależnie od tego, czy mierzymy na planszy pełnoekranowej, czy w 10-procentowym oknie. Wynika stąd, że tak jak w poprzedniku, inżynierowie Sony zminimalizowali negatywny wpływ układu wygaszania diod LED na luminancję (jasność) barw. To spore osiągnięcie, które pozostaje poza zasięgiem niektórych rywali również stosujących lokalne wygaszanie.

Z kolei diagram chromatyczności pokazuje, że badane kolory (szare punkty) siedzą w zasadzie na swoich miejscach (białe kwadraty), czyli tam, gdzie powinny.

Oznacza to, że Sony 55XH9505 oferuje dokładne kolory już w ustawieniach fabrycznych i podobnie jak model 55XG9505 z roku 2019 jest kontynuatorem chlubnych „tradycji rodzinnych”. Brawo!

Kolory nie rozczarowują również w trybie HDR, gdy do głosu dochodzi ich szeroka paleta.

Na szczególną uwagę zasługuje konsekwencja, z jaką 55XH9505 oddaje barwy w trybie HDR, niezależnie od tego, czy uwzględnimy błędy jasności (wykres lewy), czy też ich nie uwzględnimy (wykres prawy).

Przyznam, że jestem pełen podziwu dla kunsztu inżynierów Sony, dzięki którym układ strefowego wygaszania nie ma w zasadzie negatywnego wpływu na luminancję (jasność) barw. Nawet w ciemnych scenach braviowe kolory są żywe, nasycone i naturalne, co widać na przykładzie sceny w katakumbach z filmu Bliźniak (Gemini Man, 2019).

scena z filmu bliźniak na ekranie sony kd55xh9505

I tu właśnie Bravia 55XH950 miała widoczną gołym okiem przewagę nad innym wygaszanym strefowo rywalem, którego test mojego autorstwa ukazał się na Geeksie wcześniej. Nie wystarczy bowiem wyposażyć telewizor w wygaszane strefowo podświetlenie – trzeba jeszcze napisać takie algorytmy wygaszania, które dążąc do uzyskania głębokiej czerni, nie będą jednocześnie demolować jasności barw (tj. przyszarzać ich).

To, że Sony udało się pogodzić ze sobą te dwa sprzeczne ze sobą cele znacznie lepiej niż konkurencji, uważam osobiście za wielkie osiągnięcie japońskich inżynierów.

Jeśli chodzi o reprodukcję barw pod kątem, to Bravia 55XH9505 jest przełomowa również i pod tym względem, bowiem idzie o krok dalej od swojej znakomitej poprzedniczki (55XG9505). Dzięki zastosowaniu specjalnego filtra degradacja barw pod kątem jest mniejsza niż w modelu 55XG9505, który takiego filtra nie posiada.

plansza czerwonego koloru na ekranie kd-55xh9505 widziana pod kątem

Przyznam szczerze, że w wielu scenach, zwłaszcza tych, w których jednolite kolory zajmują małą powierzchnię, wyposażona w filtr matryca VA zbliża się do matryc IPS. Z drugiej strony, w innych scenach, jak na przykład na zdjęciu poniżej, pod większym kątem da się jednak zauważyć, że zielona murawa w grze FIFA 2020 ma jednak nieco wyższe nasycenie przy lewej, a niższe przy prawej krawędzi ekranu.

gra FIFA 20 na ekranie sony kd 55xh9505

Przy mniejszych kątach ta różnica w stopniu degradacji maleje i summa summarum uważam, że dodanie filtra poprawiającego reprodukcję barw pod kątem było słuszną decyzją. Dodajmy jeszcze, że decyzją niełatwą, bo tak jak każdy kij ma dwa końce, tak i rozwiązania techniczne mają swoje zalety i wady. Negatywnym skutkiem ubocznym zastosowania takiego filtra może być podniesiona jasność czerni i spadek kontrastu, o czym Sony przekonała się już w skądinąd znakomitym modelu KD-65ZF9 z roku 2018. Była to pierwsza Bravia z filtrem poprawiającym kolory pod kątem, a osiągnięty rezultat był znakomity i Sony 65ZF9 mógł śmiało rywalizować z najlepszymi IPS-ami. Niestety, degradacja kontrastu była trudna do zaakceptowania.

W roku 2020 inżynierowie Sony zastosowali już znacznie słabszy filtr i choć poprawa reprodukcji barw pod kątem nie jest tak duża jak w 65ZF9, to jednocześnie uniknięto dużej degradacji kontrastu. No cóż, jako ludzie uczymy się na błędach i nie omija to także inżynierów Sony. Cieszy mnie jednak niezmiernie, że w przypadku Bravii 55XH9505 osiągnięto bardzo dobry kompromis. Tak trzymać!

Szeroka paleta barw

Pokrycie przestrzeni UHDA-P3 wyniosło 92% (CIExy), a więc 2 punkty procentowe więcej niż w poprzedniczce (88% w 55XG9505). To już bardzo dobry wynik, który, co ciekawe, jest lepszy niż niektórych zaawansowanych QLED-ów z kropkami kwantowymi. Jak widać, te ostatnie tracą pomału swoją przewagę, którą miały jeszcze w latach 2017-2018.

W mojej subiektywnej ocenie kolory na ekranie testowanej Bravii są po prostu znakomite. Do tej pory mam przed oczyma sceny z filmu Bliźniak (4K, HDR, Dolby Vision, 12 bitów) rozgrywane na ulicach i w kamienicach kolumbijskiej Cartageny, w których aż roi się od jasnych i wysoce nasyconych barw. Gdy piszę te słowa, jest 21 lipca 2020 r. i muszę wyznać, że:

Żaden z telewizorów z gamy na rok 2020 przetestowanych do tej chwili przeze mnie nie zauroczył mnie tak swoimi kolorami jak właśnie Sony 55XH9505.

Zresztą, po co dużo pisać. Choć zdjęcia nie oddają tego piękna w 100%, zobaczcie sami.

A zatem jeżeli masz ochotę wywrzeć na kimś piorunujące wrażenie swoim nowym ekranem 4K, kup Bliźniaka i Soniaka 55XH9505. A jeżeli superseans w 4K i 12-bitowym Dolby Vision tego kogoś ani nie wzruszy, ani nie poruszy, oznaczać to będzie, że albo powinien udać się do okulisty, albo z niego jest po prostu zimny drań (albo dranica, jeśli w ogóle jest takie słowo). Wężykiem, wężykiem…

I jeszcze jedno: jedną ze sztandarowych cech najbardziej zaawansowanych telewizorów Bravia jest łagodna gradacja. To bardzo przydatna funkcja, zwłaszcza przy strumieniowaniu treści wideo, np. z aplikacji YouTube. W modelu 55XH9505 działa ona znakomicie, a jak to wygląda w praktyce, możecie zobaczyć w teście OLED-a KD-55A8 (serio, kliknij i sprawdź, bo pożałujesz).

Czerń i kontrast

Podobnie jak w modelach 55XF9005 (2018) i 55XG9505 (2019), w celu poprawy czerni i zwiększenia kontrastu w Sony 55XH9505 zastosowano wielostrefowe podświetlenie z układem lokalnego wygaszania. Diody LED pracują w strefach, których w poziomie jest 6, a w pionie 8, co daje razem 48 niezależnych stref. Jest to o 12 mniej niż w 55XG9505 i tyle samo co w 55XF9005 z 2018 roku. Zmniejszenie liczby stref w połączeniu z zastosowaniem filtra poprawiającego reprodukcję barw pod kątem miało swój wpływ na zmierzony współczynnik kontrastu.

Przy włączonej opcji duża funkcji ALP (automatyczne lokalne przyciemnienie) współczynnik kontrastu ANSI wyniósł 2920:1, czyli mniej niż w 55XG9505 (3979:1). Czy to oznacza, że 55XH9505 oferuje gorszą czerń od poprzednika? Jak się okazuje, wcale nie, bowiem nie uwzględniliśmy zmian w algorytmach wygaszania. Zresztą proszę spojrzeć na wysoce kontrastowe sceny z (niedocenianego moim zdaniem) filmu Ocean ognia (Hunter Killer, 2018).

Uwaga! Aby zobaczyć szczegóły, zdjęcia należy oglądać w ciemnym pomieszczeniu przy dużej lub nawet maksymalnej jasności wyświetlacza.

Jak widać, czerń jest głęboka, a subiektywnie postrzegany kontrast bardzo wysoki. Muszę przyznać, że pomiaru liczby stref dokonałem dopiero po obejrzeniu na ekranie 55XH9505 kilku filmów i do czasu pomiaru byłem święcie przekonany, że liczba stref jest taka sama jak w poprzedniku. Dopiero po policzeniu liczby stref uświadomiłem sobie, jak dobrą robotę wykonali inżynierowie Sony: zmniejszyć liczbę stref i nie pogorszyć jakości czerni, zwłaszcza tej na pasach na górze i dole ekranu? Czy to w ogóle możliwe? Okazuje się, że jednak jest to możliwe, a to dzięki postępowi w algorytmach wygaszania.

Algorytmy te działają subtelnie i starają się w maksymalnym stopniu zachować oryginalny przekaz dzieła filmowego. A że czasami naruszą integralność terytorialną czarnych pasów na dole i górze ekranu, to tym gorzej dla pasów. Proszę zwrócić uwagę na poniższą scenę z filmu La La Land (2016).

Uwaga! Aby zobaczyć szczegóły, zdjęcia należy oglądać w ciemnym pomieszczeniu przy dużej lub nawet maksymalnej jasności wyświetlacza.

scena z filmu la la land na animowanych gifie

W chwili, gdy główny bohater podnosi głowę w trakcie koncertu, aby spojrzeć na ukochaną, jego włosy oświetlone silnym snopem światła przesuwają się w stronę górnego czarnego pasa na ekranie. Powoduje to jego rozświetlenie, jednakże nie na tyle, aby zdemolować scenę, przykuwając uwagę widza do lokalnego rozjaśnienia na pasie.

Algorytmy są na tyle subtelne, że analizują wybrane obszary ekranu i rozjaśniają je wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne, jak w przykładzie powyżej. Kilka scen dalej, w tym samym filmie, mamy do czynienia z gitarzystą, którego klucze gitary zbliżają się do czarnego pasa. Tym razem jednak, algorytm analizujący uznał, że jasny element jest na tyle mały i/lub ma na tyle niską jasność, że nie ma potrzeby szaleć z jasnością, co poskutkowało… brakiem rozjaśnienia pasów. Sprytnie!

Uwaga! Aby zobaczyć szczegóły, zdjęcia należy oglądać w ciemnym pomieszczeniu przy dużej lub nawet maksymalnej jasności wyświetlacza.

scena z gitarzystą z filmu la la land

Jak widać, algorytmy opracowane przez inżynierów Sony to nie byle co, lecz skrypty wysoce inteligentne. Paradoksalnie, mimo że Sony nie stosuje algorytmów sztucznej inteligencji w procesorach swoich telewizorów, osiąga dużo lepsze wyniki niż ci producenci, którzy twierdzą, że stosują SI w swoich strefowo wygaszanych elcedekach. Niech zatem ktoś mi wytłumaczy, jak to jest: Sony oferuje lepszy obraz bez SI, a rywale gorszy z SI, ale chwalą się, że i tak dzięki SI mają przewagę. Gdzie tu sens? Z pewnością znajdą się i tacy, którzy im uwierzą, ale ja, jako niewierny Tomasz, nie uwierzę, jak nie zobaczę. A na razie to, co widziałem na ekranie 55XH9505, każe mi niedowierzać możliwościom SI w telewizorach rywalizujących z Bravią. No dobra, koniec dygresji.

Na koniec zacytuję sam siebie i przytoczę to, co napisałem w grudniu 2019 roku o poprzedniku testowanego telewizora, czyli modelu 55XG9505:

W sumie działanie algorytmów sterujących pracą podświetlenia oceniam bardzo dobrze. Moim zdaniem, jeśli chodzi jakość wysterowania układu strefowego wygaszania diod LED, Sony nadal jest niedoścignionym liderem, którego inni producenci powinni naśladować. Różnica pomiędzy subtelnym podejściem do wysterowania stref u Sony a agresywnym, a nawet dość topornym u rywali jest w modelu 55XG9505 bardzo widoczna.

Toczka w toczkę to samo można powiedzieć o Sony 55XH9505.

Hmm, być liderem w algorytmach local dimmingu i mimo postępów jednego z konkurentów pozostać nim nadal, to dopiero sztuka. Brawo Sony!

I jeszcze jedno: układ wygaszania diod LED w Sony nie gubi szczegółów w cieniach jak niektórzy rywale, ale jakiś nawiedzony purysta, gdyby chciał to zrobić, może w Bravii układ ten całkowicie wyłączyć. Po prostu producent na to pozwala. Niestety, telewizory głównego rywala Sony nadal gubią ciemne detale i nie dają możliwości wyłączenia układu wygaszania. Sorry, mówcie co chcecie, ale w tym wypadku zdecydowanie wolę podejście japońskich inżynierów.

HDR

Tak jak w przypadku modelu 55XG9505 z roku 2019, możliwości 55XH9505 w trybie HDR są również im-po-nu-ją-ce.

1113 cd/m^2 na planszy 10% po trzech minutach katowania ekranu przez bezwzględnego recenzenta to naprawdę wspaniały wynik. Jest on co prawda ciut gorszy (13%) niż w 55XG9505, ale przy luminancji powyżej 1000 kandeli i tak nie ma to większego praktycznego znaczenia: efekt HDR i tak jest wspaniały. Nie wiem, czy jakikolwiek 55-calowy telewizor będzie mógł w tym roku zmierzyć się z Sony 55XH9505. Jedynym kandydatem jest Samsung 55Q90T, ale jego jeszcze nie testowałem. Z kolei 55Q80T jest blisko, ale nie na tyle aby wygrać w tej kategorii. O OLED-ach nie wspomnę. [szloch]

A zatem, krótko mówiąc:

Sony 55XH9505 to świetny telewizor do oglądania treści HDR. Jeden z najlepszych na rynku.

Gradacja bardzo jasnych tonów była typowa dla Sony i zgodna z dotychczasowymi preferencjami inżynierów tej firmy: telewizor pokazuje wszystkie jasne tony do granic swoich możliwości, a potem wchodzi w clipping (utratę rozróżnialności jasnych odcieni). To mądre podejście – purystyczne.

Konwersja SDR-HDR

Pisząc o wspaniałych możliwościach 55XH9505 w zakresie dynamiki tonalnej, nie można nie wspomnieć o funkcjach podnoszących jakość materiałów konwencjonalnych, tj. SDR. Choć jest to temat dość kontrowersyjny (wiadomo, wszelkie zmiany w oryginalnych sygnale), funkcja X-tended Dynamic Range (XDR) działa w telewizorach Sony naprawdę subtelnie i nie demoluje oryginalnego obrazu. Wprost przeciwnie: dzięki skutecznej konwersji tonalnej delikatnie, ale na tyle zauważalnie rozjaśnia jasne elementy sceny, że oglądany obraz SDR zyskuje nową jakość i zaczyna wyglądać niemal jak łagodny HDR.

Do tej pory mam w pamięci scenę ze świetnego, choć mało znanego filmu Churchill z 2017 r. (ze znakomitą rolą Briana Coxa), w której to główny bohater pod wpływem ciążącego na nim brzemienia odpowiedzialności i świadomości własnych ograniczeń dosłownie zmusza się do modlitwy. Po włączeniu funkcji XDR wypełniony światłem lamp i dymem z cygara pokój przechodzi niesamowitą transformację zyskując niemal całkowicie nowy realizm, a nawet pewien stopień trójwymiarowości. A przecież to materiał ze zwykłej płyty Blu-ray (1080p, 2D)!

Niestety, nie da się tego uchwycić na zdjęciu, ale efekt jest na tyle sugestywny, że trzeba to zobaczyć samemu. To właśnie możliwość „konwersji SDR-HDR” za pomocą funkcji XDR jest jednym z wyjątkowych atutów Bravii 55XH9505, których nie znajdziemy nie tylko u rywali, lecz także w znakomitych OLED-ach tej marki. Dlaczego? Bo OLED-y nie mają takiego zapasu jasności.

Odwzorowanie ruchu

Dzięki matrycy LCD klasy 120Hz, ostrość obrazów ruchomych jest wysoka (700 linii na 1080 maksimum), co oznacza stosunkowo ostre obrazy ruchome. Do pełni szczęścia przydałoby się więcej stopni upłynniania (gładkości), zwłaszcza jeden pośredni pomiędzy wartościami 1 a 2. Ogólnie jest bardzo dobrze, także ze względu na niewielką liczbę artefaktów (niepożądanych skutków ubocznych) układu upłynniania ruchu.

Nie stwierdziłem istnienia zjawiska brudnego ekranu (ang. DSE), które mogłoby przeszkadzać np. podczas oglądania futbolu.

Jakość dźwięku

Sony 55XH9505 wyposażono w dwa przetworniki średnio-niskotonowe ze stożkowymi membranami. Umieszczono je w dolnej części obudowy, promieniują do dołu, a energia tylnej strony membrany wydostaje się przez okrągły kanał. Membrany mają nietypowy, gruszkowaty kształt, który ma poprawiać ich właściwości (najprawdopodobniej sztywność przy dużych wychyleniach). To najważniejsza zmiana w stosunku do 55XG9505 z roku 2019.

przetwornik telewizora sony-kd-55xh9505

To oczywiście nie wszystkie przetworniki. W górnej części tylnej ścianki obudowy umieszczono głośniki wysokotonowe, o czym świadczą dwie szczeliny.

To rozwiązanie Sony określa mianem Acoustic Multi-Audio, a ponieważ debiutowało ono w roku 2019, w Bravii 55XH9505 mamy do czynienia z jego drugą generacją. Czy brzmi lepiej? Moim zdaniem tak.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w uszy, jest przestrzenność dźwięku. Spore oddalenie wysokotonowców od nisko-średniotonowców i ich skierowanie na boki daje wrażenie sporej przestrzeni, nawet przy korzystaniu ze źródeł stereo. Poprawił się także bas. Choć nadal jest krótki, zwarty i dość twardy, jest przede wszystkim szybki, niedudniący i głębszy niż w modelu ubiegłorocznym. Warto też dodać, że sporo zyskuje po kilkutygodniowym dotarciu.

Ogólnie rzecz biorąc, brzmienie Bravii 55XH9505 nie zastąpi dobrej grajbelki, ale jak na telewizor jest całkiem dobre. W każdym razie postęp w stosunku do ubiegłorocznego 55XG9505 jest słyszalny.

Funkcje smart telewizora Sony 55XH9505

Sony 55XH9505 pracował pod kontrolą systemu Android w wersji 9. Bravię 55XH9505 opracowano na tej samej nowej platformie sprzętowej, która debiutowała w roku 2019 w modelach z serii XG95 oraz XG85. Z tego względu posiada ona wiele nowych funkcji, jak na przykład jak „szybkie ustawienia”, dzięki którym możliwa jest bardzo szybka, w zasadzie błyskawiczna zmiana jasności obrazu za pomocą tylko… 2 (słownie: dwóch) naciśnięć klawiszy na pilocie. Tak szybkich „szybkich ustawień” nie ma żaden rywal na rynku!

W stosunku do modelu 55XG9505 zaszły jednak pewne zmiany:

  • zmieniono menu wprowadzając nowe elementy graficzne, które wg producenta mają ułatwiać obsługę początkującym i mniej zaawansowanym użytkownikom (problem w tym, że spowalniają obsługę tym najbardziej zaawansowanym),
  • całkowicie przebudowano standardowy odtwarzacz multimedialny, wprowadzając nowy wygląd i nowe funkcje,
  • całkowitą nowością jest unikalna na rynku możliwość sortowania plików z dysku sieciowego (tego nie ma nikt oprócz Sony!); jako użytkownik NAS-a mogę tylko przyklasnąć wprowadzeniu tej długo wyczekiwanej funkcji (ciekawe, co na to rywale?).

Sony 55XH9505 odtwarza wiele formatów plików wideo z USB i dysku sieciowego (NAS), w tym: avi, mov, mp4, mts, ale bez flv, tp i wmv. Pomimo wielu cennych usprawnień przy odtwarzaniu z NAS-a nie można niestety powtarzać plików (ale być może aktualizacja oprogramowania to zmieni). Powtarzanie jest możliwe przy odczycie z USB.

Ogólnie rzecz biorąc, system operacyjny i multimedia działają w Bravii 55XH9505 bardzo dobrze.

złącza telewizora sony kd-55xh9505

Złącza i interfejsy

  • HDMI – 4
  • USB – 2
  • Ethernet – 1
  • Optyczne – 1
  • Słuchawkowe – 1
  • Bluetooth – tak
  • Wi-Fi – tak

Specyfikacja sprzętowa

Parametry wg producenta:

  • rodzaj wyświetlacza – LCD
  • przekątna (cale) – 55
  • kształt wyświetlacza – płaski
  • maksymalna rozdzielczość – 3840×2160
  • tunery TV – DVB-C, DVB-S/S2, DVB-T/T2

Parametry zmierzone (ustawienia fabryczne)

  • kontrast ANSI(x:1) – 2920:1
  • średni błąd odwz. barw dE2000 (BT709) – 2,6
  • pokrycie przestrzeni UHDA-P3 (%) – 92
  • input lag (ms) – 18,5

Warto zaznaczyć, że:

  • im wyższy współczynnik kontrastu, tym lepiej,
  • średni błąd odwzorowania barw poniżej 3,0 to bardzo dobry wynik, a jeśli wynosi poniżej 1,0 – świetny wynik; generalnie im mniej, tym lepiej,
  • im większe pokrycie przestrzeni UHDA-P3, tym kolory bardziej nasycone, a tym samym żywsze i bardziej atrakcyjne.
input lag telewizora sony-kd55xh9505

Podsumowanie

Sony 55XG9505 to świetny telewizor 4K HDR, który jest jak przeźroczyste okno dające niczym niezmącony wgląd we wspaniały świat filmów 4K HDR. Znakomitą Bravię 55XG9505 skonstruował ktoś, kto kocha oglądać naturalne, niezmanipulowane, zgodne z oryginalnym zamysłem twórcy obrazy, co można poznać po niezrównanych kolorach, wybitnej plastyce i ogromnej masie detali, których… nie widać u rywali. Krótko mówiąc, Sony 55XH9505 jest telewizorem z obrazem tak wysokiej jakości, że mógłbym mieć go u siebie w domu na stałe. I niech tych kilka szczerych słów od recenzenta telewizorów z 10-letnim doświadczeniem wystarczy za całą rekomendację.

Gorąco polecam.

nóżka telewizora sony kd-55xh9505

Minusy

  • kolory lekko bledną pod kątem (choć mniej niż w 55XG9505),
  • kontrast natywny matrycy mógłby być wyższy,
  • lekkie przyciemnienia w rogach ekranu (winietowanie),
  • przydałoby się więcej stopni regulacji upłynnienia ruchu,
  • odtwarzacz multimediów trzeba jeszcze dopracować,
  • nowe elementy graficzne w menu spowalniają zaawansowanych użytkowników (choć z pewnością pomagają nowicjuszom),
  • ciche trzaski z tylnej ścianki przy zmianie temperatury telewizora (tj. rozgrzewania się w trakcie pracy i schładzania po wyłączeniu),
  • brak regulacji rozstawu nóżek w modelu 55-calowym.

Plusy

  • wiernie oddane kolory i to już w ustawieniach fabrycznych,
  • bardzo wysoka jakość i jasność obrazu w trybie HDR,
  • znakomite oddanie niuansów kolorystycznych nawet w trudnych, ciemnych scenach,
  • świetnie działająca funkcja XDR (konwersja SDR-HDR),
  • bardzo dobra obsługa treści HDR10 i Dolby Vision,
  • dopracowany algorytm strefowego wygaszania,
  • ciemna czerń i całkiem wysoki kontrast,
  • całkiem wysoka ostrość obrazów ruchomych (matryca klasy 120Hz),
  • upłynnianie ruchu,
  • szeroka paleta barw,
  • unikalna możliwość sortowania plików z dysku sieciowego (tego nie ma nikt prócz Sony!),
  • niski input lag (18,5 ms),
  • bardzo szybkie i przydatne „szybkie ustawienia”,
  • solidne materiały i wykonanie,
  • pilot z podświetlaną klawiaturą.
geex plakietka geeXtra produkt
Kliknij w odznakę i dowiedz się, co oznacza

Przydatność telewizora

Telewizja: 9/10

Kino domowe: 9/10
Sport: 8/10
Gry: 8/10

W teście wykorzystano program CalMAN firmy Portrait Displays.