Nieustraszony pogromca OLED-ów, czyli test i recenzja telewizora Sony 55XG9505

Najwyższa seria telewizorów LCD 4K firmy Sony nosi w roku 2019 oznaczenie XG95. Choć 55-calowy model z tej serii nie wydaje się być bezpośrednim następcą 55XF9005, 55XG9505 bazuje na nim, znacznie poprawiając niektóre funkcje i parametry. Ponieważ 55XF9005 jest produkowany nadal, powstaje pytanie, czy nowszy model wart jest dopłaty? Odpowiedź znajdziecie w poniższej recenzji.

Sony Bravia 55XG9505 jest telewizorem 4K HDR z ekranem o przekątnej 55 cali.

Design

Podobnie jak 55XF9005, (jego) młodszy brat, czyli 55XG9505 zbudowany jest solidnie, a jego konstrukcja wzbudza zaufanie. Dodatkową atrakcją są całkowicie przeprojektowane nóżki: choć teraz mają tylko jedno ustawienie (rozwarte na zewnątrz), są znacznie smuklejsze, przez co telewizor sprawia wrażenie produktu z jeszcze wyższej półki. Całkowicie nowy, ergonomiczny pilot jeszcze utwierdza użytkownika w tym przekonaniu.

wygląd telewizora sony 55xg9505

Jakość obrazu Sony 55XG9505

Wyświetlacz

Sony 55XG9505 wyposażono w wyświetlacz LCD typu VA. Tego rodzaju ekran zapewnia znacznie ciemniejszą czerń i wyższy kontrast od matryc LCD typu IPS.

Wyświetlacz ma konwencjonalną strukturę subpikseli RGB, która jest niemal identyczna jak w poprzedniku, tj. modelu 55XF9005.

Kolory

W przeciwieństwie do 55XF9005, 55XG9505 nie posiada trybu o nazwie „kino pro”, w związku z czym wszelkie pomiary przeprowadziłem w trybie o nazwie „własny”. Odwzorowanie barw w ustawieniach fabrycznych było znakomite, ze średnim błędem odwzorowania, który wyniósł zaledwie 2,6, i to niezależnie od tego, czy mierzymy na planszy pełnoekranowej, czy w 10-procentowym oknie. Oznacza to, że pomimo zastosowania układu wygaszania diod LED, japońscy inżynierowie zminimalizowali negatywny wpływ „ściemniacza” na luminancję (jasność) barw. To spore osiągnięcie, które pozostaje poza zasięgiem niektórych rywali również stosujących lokalne wygaszanie.

Diagram chromatyczności pokazuje, że badane kolory (szare punkty) siedzą w zasadzie na swoich miejscach (białe kwadraty), czyli tam, gdzie powinny, no może z wyjątkiem odcieni magenty, choć odchylenie nie jest duże.

Świadczy to o tym, że Sony 55XG9505 godnie kontynuuje „rodzinne tradycje”, oferując dokładne kolory już w ustawieniach fabrycznych.

W trudniejszym dla telewizora trybie HDR reprodukcja barw również nie rozczarowała – wprost przeciwnie.

Na szczególną uwagę zasługuje konsekwencja, z jaką 55XG9505 oddaje barwy w trybie HDR, niezależnie od tego, czy uwzględnimy błędy jasności (wykres lewy), czy też nie (wykres prawy).

Niewielkie różnice świadczą o tym, że układ strefowego wygaszania, który może przyciemniać wybrane części ekranu, nie ma negatywnego wpływu na reprodukcję barw. I w tym aspekcie Sony ma znowu przewagę nad rywalami manipulującymi krzywą jasności i „ściemniającymi brutalnie wszystko, co się da”.

Pod kątem, ekran Bravii 55XG9505 zachowuje się jak typowa matryca VA: kolory tracą swoje nasycenie i lekko ciemnieją.

Szeroka paleta barw

Pokrycie przestrzeni UHDA-P3 wyniosło 88% (CIExy), czyli 1 punkt procentowy więcej niż w 55XF9005. To niezły, choć nie rekordowy wynik.

Czerń i kontrast

Tu wchodzimy w obszar, w którym Bravia 55XG9505 ma przewagę nad swoim poprzednikiem, modelem 55XF9005. Współczynnik kontrastu ANSI wyniósł 3979:1 (w 55XF9005 – 2864:1), co jest wyraźnym postępem i zapewnia nieco lepszą, tj. ciemniejszą czerń.

scena przedstawiająca kontrast sony 55xg9505

Tak jak w 55XF9005, w celu zwiększenia kontrastu i poprawy czerni w Bravii 55XG9505 zastosowano wielostrefowe podświetlenie z układem lokalnego wygaszania. Diody LED pracują w strefach, których mamy 6 w poziomie i 10 w pionie, co daje razem 60 niezależnych stref ¬– o 12 więcej niż w 55XF9005.

Dopracowano też algorytm, który teraz działa subtelniej. W scenie z filmu Solo, gdy Han podchodzi do stołu karcianego i widzimy go z tyłu, w obszarze pod kroczem bohatera prześwituje mocna lampa. Pomimo że średnia jasność tej sceny jest niska, a algorytm to wykrył, nie zdecydował się na włączenie strefy LED w obszarze za lampą, co poskutkowałoby powstaniem łatwo zauważalnej aureoli na spodniach Hana. Wielkie dzięki, Sony – taka precyzja naprawdę raduje serca recenzentów.

scena przedstawiająca działanie systemu wygaszania sony55xg9505

Także w innych scenach widać, że algorytm działa subtelniej niż w 55XF9005, co należy uznać za duży sukces.

Oczywiście układ strefowego wygaszania ma swoje ograniczenia. 60 stref stanowi kompromis pomiędzy precyzją wygaszania a kosztem produkcji. W bardzo wymagających scenach, np. z dużym, jasnym obiektem znajdującym się w pobliżu czarnych pasów, 10 pionowych stref „nie wyrabia się”, co prowadzi do rozświetlenia tychże pasów. Poniższe zdjęcie przedstawia trochę przesadzone oddanie tej sytuacji, ale lepiej nie udało mi się tego uchwycić. W każdym razie w rzeczywistości rozświetlanie pasów jest mało irytujące – w każdym razie mniej niż w 55XF9005.

scena pokazująca działanie stref podświetlenia w telewizorze sony 55xg9505

Największe zaskoczenie czekało na mnie na planszy służącej do określenia liczby stref. Od razu dało się zauważyć, że algorytm wygaszania jest inny niż w 55XF9005: trudniej było policzyć strefy, bowiem telewizor nie wygasza od razu strefy, z której wychodzi, lecz ją ściemnia, przez to strefy aktywne (świecące) zajmują nieco większą powierzchnię.

To pewien paradoks, że mając do dyspozycji większą liczbę stref (zarówno w pionie, jaki poziomie), algorytm nie wygasza od razu „nieużywanej strefy”, lecz pozostawia ją przez chwilę, choć nieco przyciemnioną. W ten sposób układ wygaszania (local dimming) działa łagodniej, unikając punktowego rozjaśniania i nadmiernego kontrastu pomiędzy strefą aktywną (świecącą), a nieaktywną (wygaszoną).

Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się, że inżynierowie Sony będą w stanie ulepszyć działanie układu wygaszania bez istotnego zwiększania liczby stref (a tym samym podniesienia kosztu produkcji telewizora). Okazało się, że się myliłem, a im dłużej oglądałem ciemne sceny na Bravii 55XG9505, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że wprowadzone zmiany były ze wszech miar decyzją słuszną. Dzięki, Sony!

W sumie działanie algorytmów sterujących pracą podświetlenia oceniam bardzo dobrze. Moim zdaniem jeśli chodzi jakość wysterowania układu strefowego wygaszania diod LED, Sony nadal jest niedoścignionym liderem, którego inni producenci powinni naśladować. Różnica pomiędzy subtelnym podejściem do wysterowania stref u Sony a agresywnym, a nawet dość topornym u rywali jest w modelu 55XG9505 bardzo widoczna. Co więcej, układ wygaszania w Sony nie gubi tak bardzo szczegółów w cieniach jak niektórzy rywale, a w razie potrzeby można go całkowicie wyłączyć. Niestety, niektórzy rywale nie dają nawet tej, wydawałoby się, podstawowej możliwości.

HDR

Podobnie jak w 55XF9005, możliwości 55XG9505 w trybie HDR są po prostu im-po-nu-ją-ce.

1277 cd/m^2 na planszy 5% przez całe 180 sekund? Żaden problem. Proszę mi zatem wskazać konkurencyjny telewizor LCD w tej cenie, który to potrafi? Tak, wiem – cisza. Rywali brak. No cóż, tak jak 55XF9005, nowsza Bravia 55XG9505 jest w swojej kategorii cenowej po prostu bezkonkurencyjna.

Co więcej, jeżeli pod uwagę weźmiemy maksymalną jasność na pełnym ekranie, to Sony 55XG9505 pokazuje OLED-om, gdzie raki zimują.

752 cd/m^2 na planszy pełnoekranowej przez pełne 3 minuty nie zrobiło żadnego wrażenia na Bravii 55XG9505. Z kolei na mnie – owszem. Zwłaszcza w tak jasnym filmie jak Aquaman, którego maksymalna średnia jasność sceny (MaxFALL) to 902 cd/m^2 (słownie: dziewięćset dwie kandele na metr kw.). I jak przy takich wymaganiach wypadają OLED-y, które na pełnoekranowej planszy wyciągają góra 140-160 kandeli?

Gdybyśmy postawili obok siebie OLED-a i Bravię 55XG9505 i wyświetlili na obu telewizorach jasne sceny z filmu Aquaman (zwłaszcza scenę sądu nad głównym bohaterem), OLED wyglądałby przy testowanej Bravii jak ogarek przy latarce. Serio – tak duża jest to różnica.

Trzeba na własne oczy zobaczyć, aby uwierzyć, jak piękne mogą być obrazy z Aquamana zapisanego w 12-bitowym Dolby Vision z płyty 4K HDR. Poniższe zdjęcia to tylko cień tego, co widziały moje oczy – niestety musiałem obniżyć ekspozycję bo HDR dosłownie wylewał się z ekranu – tak bardzo był jasny.

A zatem, krótko mówiąc:
Sony 55XG9505 jest wspaniałym telewizorem do oglądania treści HDR – najlepszym w swojej klasie.

Gradacja bardzo jasnych tonów była identyczna jak w 55XF9005.

Jakość dźwięku

Sony 55XG9505 wyposażono w dwa przetworniki średnio-niskotonowe ze stożkowymi membranami. Umieszczono je w dolnej części obudowy, promieniują do dołu, a energia tylnej strony membrany wydostaje się przez okrągły kanał (na zdjęciu z prawej strony).

sony 55xg9505

O ile taka konfiguracja jest dość typowa dla większości telewizorów, Bravia 55XG9505 idzie o krok dalej. Otóż w górnej części tylnej ścianki obudowy umieszczono głośniki wysokotonowe. Z zewnątrz można zobaczyć tylko dwie szczeliny, przez które wydostaje się fala dźwiękowa.

sony55xg9505 acoustic multi audio
Źródło: Sony

Całe rozwiązanie nazywa się Acoustic Multi-Audio, a jego działanie sprowadza się do promieniowania dźwięku na boki, w stronę ścian, które odbijają dźwięk. Do tego dochodzi sprytna obróbka cyfrowa brzmienia, co w sumie daje efekt uprzestrzennienia dźwięku. Przyznam, że Acoustic Multi-Audio sprawia pozytywne wrażenie podczas oglądania filmów, natomiast podczas słuchania muzyki wolałbym aby wysokotonowce znajdowały się jednak bliżej średniotonowców, a nie kilkadziesiąt centymetrów od nich. Ogólnie brzmienie jest klarowne i nieagresywne – w sumie jest lepiej niż w starszych Braviach. Pomimo tego melomani bez dobrego głośnika zewnętrznego raczej się nie obędą.

Funkcje smart telewizora Sony 55XG9505

Bravię 55XG9505 opracowano na nowszej platformie sprzętowej niż znakomity model 55XF9005. Z tego względu posiada ona wiele nowych funkcji, jak na przykład „szybkie ustawienia”, dzięki którym możliwa jest bardzo szybka, w zasadzie błyskawiczna, zmiana jasności obrazu za pomocą tylko… 2 (słownie: dwóch) naciśnięć klawiszy na pilocie. Tak szybkich „szybkich ustawień” nie ma żaden rywal na rynku!

Ogólnie rzecz biorąc, system operacyjny i multimedia działają w Bravii 55XG9505 znakomicie i tak samo jak w modelach z niższej serii XG85. A zatem, aby się nie powtarzać, po dodatkowe informacje odsyłam do mojej recenzji telewizora Sony 55XG8596.

Złącza i interfejsy

  • HDMI – 4
  • USB – 3
  • Ethernet – 1
  • Optyczne – 1
  • Słuchawkowe – 1
  • Bluetooth – tak
  • Wi-Fi – tak

Specyfikacja sprzętowa

Parametry wg producenta:

  • rodzaj wyświetlacza – LCD
  • przekątna (cale) – 55
  • kształt wyświetlacza – płaski
  • maksymalna rozdzielczość – 3840×2160
  • tunery TV – DVB-C, DVB-S/S2, DVB-T/T2

Parametry zmierzone (ustawienia fabryczne)

  • kontrast ANSI(x:1) – 3980:1
  • średni błąd odwz. barw dE2000 (BT709) – 2,6
  • pokrycie przestrzeni UHDA-P3 (%) – 88
  • input lag (ms) – 18,5
Warto zaznaczyć, że:
  • im wyższy współczynnik kontrastu, tym lepiej,
  • średni błąd odwzorowania barw poniżej 3,0 to bardzo dobry wynik, a jeśli wynosi poniżej 1,0 – świetny wynik; generalnie im mniej, tym lepiej,
  • im większe pokrycie przestrzeni UHDA-P3, tym kolory bardziej nasycone, a tym samym żywsze i bardziej atrakcyjne.
widok sony55xg9505 profil

Podsumowanie

Gdybym miał opisać Bravię 55XG9505 w dwóch słowach, miałbym problem, bowiem to zbyt mało, aby oddać sprawiedliwość temu wybitnemu telewizorowi. Świetny i solidny? Może być. Znakomity i wspaniały? Też ujdzie, ale dość już tanich pochlebstw. Przyparty mocno do muru, z wielu kombinacji określających zalety Sony 55XG9505 wybrałbym tę jedną: „pogromca OLED-ów”. Przesada? Skądże. Nadal nie wierzycie? No dobrze, to powiedzcie mi proszę, któryż to OLED jest w stanie oddać (pełnoekranowo) jasność w takich filmach jak Robin Hood (791 cd/m^2), Aquaman (902 cd/m^2) czy Spiderman Into the Spiderverse (934 cd/m^2)? Odpowiedź brzmi: żaden. Sony 55XG9505 też tego nie potrafi, ale jest blisko, bardzo blisko ze swoimi 752 kandelami na pełnym ekranie.

Przy takich parametrach Bravii 55XG9505 w trybie HDR typowe słabOLED-y na najnowszych wymagających filmach 4K HDR wyglądają po prostu żałośnie ciemno ze swoimi góra 160 kandelami na metr kwadratowy pełnego ekranu. Mam nadzieję, że teraz zrozumiecie dlaczego dla mnie Sony 55XG9505 to po prostu „OLED killer”. A jeżeli to Cię nadal nie przekonuje drogi Czytelniku, pomyśl o spokojnym śnie na długie lata, jakie zapewni Ci niewypalająca się Bravia 55XG9505. Krótko mówiąc: gorąco polecam!

Minusy

  • kolory bledną pod kątem
  • kontrast natywny matrycy mógłby być jeszcze wyższy
  • szerokość palety barw ustępuje najlepszym rywalom
  • przydałoby się więcej stopni regulacji upłynnienia ruchu
  • dyskusyjne Acoustic Multi-Audio
  • brak regulacji rozstawu nóżek

Plusy

  • bardzo wysoka jakość i jasność obrazu w trybie HDR
  • wiernie oddane kolory i to już w ustawieniach fabrycznych
  • szybkie jak błyskawica „szybkie ustawienia”
  • całkiem wysoki kontrast (4 razy wyższy niż w IPS-ach)
  • subtelnie działający algorytm strefowego wygaszania
  • wysoka ostrość obrazów ruchomych (matryca klasy 120Hz)
  • szeroka paleta kolorów
  • upłynnianie ruchu
  • niski input lag (18,5 ms)
  • bardzo dobra obsługa treści HDR10 i Dolby Vision
  • solidne materiały i wykonanie
  • niezły pilot

W teście wykorzystano program CalMAN firmy Portrait Displays.