Tak, warto kupić konsolę ósmej generacji w 2020 roku. Tylko którą?

PlayStation 4 i Xbox One w 2020 roku to zupełnie inne konsole niż w momencie swoich premier. Najmocniejsze karty zostały już rozdane i pod koniec ósmej generacji wiemy o nich praktycznie wszystko. Nareszcie analityczne umysły mogą dokonać przemyślanego zakupu jednej z nich. Pora więc dokonać niemożliwego, czyli rozstrzygnąć batalię PS4 vs XO!

Lepiej późno niż wcale

Rozwiewając wątpliwości przed zbliżającą się premierą nowych konsol Sony i Microsoftu – przełom generacji to doskonały czas na nadrobienie zaległości w gamingowym świecie i zaostrzenie sobie apetytu na więcej. Zazwyczaj premierowe egzemplarze konsol są dość drogie, a biblioteka gier nie jest jeszcze zbyt bogata i mija trochę czasu, zanim nowe maszynki nabierają wiatru w żagle. Tylko którą konsolę wybrać – Xbox One czy PlayStation 4?

PS4 vs Xbox One – gdzie są lepsze gry?

O tytułach ekskluzywnych na te konsole prawdopodobnie zostało napisane i powiedziane już wszystko. Jeden woli siać pożogę Ostrzami Chaosu w God of War, a drugi lepiej czuje się za kierownicą stylowego Forda Mustanga i przemierzać kilometry po wirtualnych drogach Forzy Motorsport. Optykę na tę kwestię może zmieniać nieco fakt, że równie dobrze na porządnym komputerze z Windowsem 10 można odpalić gry z Xboxa One.

Uncharted 4

Bez subiektywnych odczuć Xbox One wygrywa w kwestii dostępu do gier z wcześniejszych generacji konsol. W przypadku tej konsoli można uratować galaktykę w trylogii Mass Effect czy wykręcić kickflipa w Skate 3. Następca Skate’a to wielki nieobecny na urządzeniach ósmej generacji i właśnie w takich sytuacjach wygrywa wsteczna kompatybilność Xboxa One. Chociaż zespół Microsoftu skończył portować gry z poprzedników Xboxa już w 2019 roku, to przez 4 lata uzbierało się ponad 600 odświeżonych tytułów!

Usługi abonenckie Microsoftu i Sony

Abonamenty PlayStation Plus i Xbox Live Gold pozwalają nie tylko na zabawę po sieci, ale także dają dostęp do darmowych gier. Problem jednak w tym, że wiele świetnych tytułów było już udostępnionych w ramach tych abonamentów, a prawo nie działa wstecz, więc… Microsoft przygotował na to skuteczne remedium.

Microsoft wyciąga asa z rękawa

Xbox Game Pass to usługa, która może zaważyć na kupnie konsoli ósmej generacji w 2020 roku. Dzięki niej za 40 złotych miesięcznie posiadacze konsol Xbox One mają dostęp do biblioteki ponad 100 tytułów, która jest stale poszerzana. Klęska urodzaju w postaci dostępnych tytułów może przysporzyć niemałego bólu głowy dla nowego użytkownika Xboxa, który musi dobrze się zastanowić, w co chce zainwestować swoje pieniądze. Właśnie dlatego Game Pass ze swoim niezobowiązującym systemem wydaje się idealnym rozwiązaniem dla niezdecydowanych graczy, którzy chcieliby popróbować wszystkiego.

Xbox game pass

Dodatkowo od 15 września w Polsce dojdzie możliwość korzystania z usługi xCloud w ramach Game Pass Ultimate. Przeniesie ona rozgrywkę z konsoli stacjonarnej do infrastruktury chmurowej. Oznacza to, że dzięki w gry z Xboxa One będzie można grać na urządzeniach mobilnych z Androidem – nawet jeśli sama konsola należy do innej sieci i nie jest aktualnie włączona. Jeśli usługa faktycznie będzie pozwalała na bezproblemową i płynną rozgrywkę, to posiadacze konsol Sony będą mogli płonąć z zazdrości. Zobacz nasze pierwsze wrażenia z bety xCloud.

Na otarcie łez dla zwolenników japońskiego producenta w 2019 roku udostępniono usługę EA Access, która dla posiadaczy Xboxa była dostępna już wcześniej. Dzięki niej za niewielkie pieniądze można zyskać dostęp do najpopularniejszych serii studia EA, takich jak: FIFA, Battlefield czy Need For Speed.

Profesjonalny kontroler czy zestaw VR? Oto jest pytanie

Preferencje odnośnie do pada pozostają kwestią czysto subiektywną. Microsoft ze swoim Xbox Elite Series 2, czyli ulepszoną wersją podstawowego kontrolera, zdaje się jednak nieco górować nad swoim przeciwnikiem, który nie zaproponował bardziej zaawansowanego pada do profesjonalnych rozgrywek. Oczywiście na rynku jest wiele zamienników klasycznego DualShocka o doskonałej jakości, jednak dalej są to zamienniki, a nie oryginalny sprzęt.

Dużo ważniejszy od kontrolerów fizycznych może okazać się zestaw VR, który w swoim portfolio ma wyłącznie Sony. Możliwość rozbudowania konsoli o PS VR, czyli sprzęt do poruszania się w wirtualnej rzeczywistości, daje zupełnie nowe możliwości maszynce Sony. W bibliotece znajdują się nie tylko gry, ale i symulatory wirtualnej rzeczywistości czy filmy stworzone przez autorów kina VR. Zabawa z tym gadżetem jest przednia, jednak koszt zestawu jest spory i nie każdy ma wystarczająco dużo wolnej przestrzeni do bezpiecznego korzystania z niego.

Ewolucja sprzętowa

W momencie premier obu konsol to PlayStation 4 było mocniejszym sprzętem. Ósma generacja wyróżnia się jednak tym, że zaoferowała jeszcze bardziej zaawansowane technologicznie wersje maszynek do grania. Różnica względem podstawowych wersji polega głównie na wyświetlaniu obrazu w rozdzielczości 4K i w tym wypadku należy uznać wyższość konsoli z dopiskiem „X” zamiast „Pro”.

To właśnie Xbox One X dysponuje większą mocą obliczeniową, dzięki której zapewnia rozgrywkę w natywnej rozdzielczości 4K przy zachowaniu 60 klatek na sekundę. Oczywiście rozgrywka w takich warunkach jest możliwa tylko w konkretnych tytułach, np. w Gears of War 4 czy Forza Motorsport 7. Jednak sprzęt Microsoftu nie musi uciekać się do sztuczek technologicznych, by wyświetlać natywne 4K.

PlayStation 4 Pro natomiast do jego osiągnięcia używa skalowania z rozdzielczości 1440p do 2160p, czyli właśnie 4K. Chociaż na obu konsolach gry wyglądają świetnie i różnice w wydajności dostrzeże tylko wprawione oko, to jednak naturalne rozwiązania zawsze będą lepsze – nawet w technologicznym świecie.

Rozrywka w nowym wydaniu

Konsole ósmej generacji to już nie tylko sprzęty do grania, ale i do multimedialnej rozrywki. Na tym polu starcie PS4 vs Xbox One wygrywa ten drugi, który skrywa napęd optyczny 4K UHD Blu-Ray. PlayStation 4 posiada zwykły odtwarzacz płyt w standardzie Blu-Ray – nie odpalimy więc na niej płyt UHD Blu-Ray.

Netflix na telewizorze z PS4 Pro

Z drugiej strony w dobie Netflixa i innych serwisów streamingowych napęd optyczny nie wydaje się aż tak istotny. Na obu konsolach można bowiem nie tylko grać w gry, ale też oglądać filmy i seriale dzięki standardom dbającym o jakość wyświetlanego obrazu. PlayStation 4 obsługuje standard HDR10, który podbija kolory i rozpiętość tonalną obrazu do sposobu, w jaki postrzega go ludzkie oko. Xbox One wykorzystuje standard Dolby Vision, który jest bardziej rozbudowanym i zaawansowanym technologicznie rozszerzeniem HDR10. Dodatkowo Xbox One rozpieszcza wszystkich audiofilów ze wsparciem Dolby Atmos, odpowiadającego za doznania dźwiękowe.

Rozboju cenowego w biały dzień raczej nie będzie

Jeśli wybór konsoli zależy całkowicie od jej ceny, to zdecydowanym faworytem będzie Xbox One S w wersji All-Digital. Poważne ograniczenie w postaci braku optycznego napędu na płyty Blu-Ray oznacza, że na tej konsoli można grać wyłącznie w gry w wersji cyfrowej. Najczęściej to właśnie ta konsola będzie najtańszym rozwiązaniem. Konsole PlayStation Slim oraz Xbox One S to trochę wyższa półka cenowa, ale wciąż bardziej ekonomiczna od wersji „Pro” oraz „X”.

Nie jest też tajemnicą, że ceny rynkowe konsol zmieniają się dynamicznie w zależności od danego okresu lub wprowadzonej przez producenta promocji. Premiera konsol dziewiątej generacji z pewnością poskutkuje spadkiem cen PlayStation 4 i Xboxa One, trudno jednak przewidzieć, jakiego rzędu będą to kwoty.

Najbezpieczniej byłoby nastawiać się na niewielki spadek ze względu na ogromną bazę użytkowników obecnych konsol. Studia ani wydawcy nie porzucą z dnia na dzień tak ogromnego rynku z milionami potencjalnych klientów, więc mimo obecności nowych konsol te starsze również pozostaną w cenie.

Pad DualShock i pad Xbox One

Jeśli dalej nie wiesz, co wybrać… zgap od znajomych!

Jeśli po przeanalizowaniu powyższych akapitów dalej nie wiesz, którą konsolę ósmej generacji wybrać w 2020 roku, to po prostu wybierz tę, którą ma więcej Twoich znajomych. Wspólna rozgrywka stanie się dużo łatwiejsza – nie tylko przez sieć, ale i stacjonarnie. W końcu zawsze można podłączyć kilka padów do jednej konsoli i tchnąć w grę drugie życie. Wymiana gier między znajomymi jest również sporą zaletą… lub przekleństwem – ich uczciwość trzeba ocenić samemu.

Kto wygrał mecz PS4 vs XO?

Każdy z powyższych śródtytułów można przewartościować sobie na własny sposób i zgodnie z nim dokonać wyboru. Bardzo możliwe, że dla danego użytkownika jeden, konkretny aspekt będzie odgrywał kluczową rolę.

Jeśli jednak mielibyśmy spojrzeć na pojedynek PS4 vs XO całościowo, to byłby to przedziwnej urody mecz. Mecz, w którym jedna z drużyn gra przepiękną piłkę, jej zawodnicy ku uciesze fanów popisują się sztuczkami technicznymi i polotem w rozegraniu, ale na końcu i tak wygrywają Niemcy Sony.

Mimo przeważającej liczby zalet Xboxa w postaci lepszego wsparcia technologicznego czy usług abonenckich to właśnie sprzęt Sony jest najczęściej wybieraną konsolą obecnej generacji. Z wynikami sprzedaży na poziomie 109 mln PS4 vs 41 mln Xbox One (dane z marca 2020 roku) nie sposób dyskutować. Należy po prostu uznać, że konsola Sony ma po prostu to „coś” – czyli najpewniej gry ekskluzywne, które trafiają do gust i serc zdecydowanie większej liczby graczy na całym świecie.