Jesienna konferencja Apple to trochę taka wcześniejsza gwiazdka, z tym że zamiast Mikołaja jest Tim Cook, a zamiast prezentów pod choinką – kredyt na dwa lata. Bowiem podczas tego wydarzenia gigant z Cupertino pokazuje swoje najpopularniejsze urządzenia, a branża na chwilę wstrzymuje oddech. W tym roku będzie musiała wstrzymać go na dłużej, gdyż według doniesień Marka Gurmana – reportera agencji prasowej Bloomberg – Apple szykuje największą liczbę premierowych urządzeń w swojej historii. Czego możemy się spodziewać?