Dolce VIDAA czy VIDAA loca? Test i recenzja telewizora Hisense 65U8GQ

Firma Hisense swój oficjalny debiut w Polsce miała dopiero w lipcu 2021 roku. Z kolei ja miałem pierwszą dłuższą styczność z telewizorem tej marki dopiero jesienią br., kiedy to podczas specjalnego pokazu na Złotej 44 mogłem sam zapoznać się z modelem 65U8GQ. Telewizor ten zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłem go przetestować. Jak wypadł 65-calowy Hisense nagrodzony przez EISA i czy warto go kupić, tego dowiecie się z mojej recenzji.

Najważniejsze informacje o marce Hisense…

Ponieważ dla wielu Czytelników i konsumentów będzie to pierwszy kontakt lub pierwsza recenzja telewizora tej marki oraz biorąc pod uwagę stosunkowo niedawny debiut Hisense’a w Polsce, podaję kilka informacji, które przybliżą tę markę:

  • Hisense jest przedsiębiorstwem z siedzibą w Qindao w Chinach.
  • Produkuje m.in. sprzęt AGD i RTV.
  • W 2018 roku Hisense przejął znaną słoweńską firmę Gorenje.
  • Hisense posiada fabrykę telewizorów w Velenje w Słowenii, gdzie zatrudnia około 400 osób (docelowo 1000).
  • W roku 2021 firma planuje sprzedać na całym świecie 20 mln sztuk telewizorów, a jeśli plan ten się powiedzie, Hisense może zostać trzecim pod względem wolumenu sprzedaży producentem telewizorów na świecie (po Samsungu i TCL).

Oto co producent sam mówi o sobie (fragment komunikatu prasowego):

Hisense jest producentem TV, elektroniki użytkowej i sprzętu AGD, m.in. lodówek, pralek i klimatyzatorów, którego produkty są dostępne na 6 kontynentach. Posiada swoje oddziały w 54 państwach, ma 16 centrów badań i rozwoju oraz 16 fabryk w różnych częściach świata. […] Hisense jest czwartą co do wielkości marką telewizorów na świecie i marką nr 1 w tym segmencie w Chinach. W 2018 roku Hisense przejął Gorenje, czołowego producenta AGD w Europie i tym samym znacznie poszerzył portfolio swoich produktów.

…i o telewizorze Hisense 65U8GQ

 

Po tym długim i nietypowym wstępie czas przejść do opisu testowanego odbiornika.

Hisense 65U8GQ jest telewizorem LCD z ekranem o rozdzielczości 3840 na 2160. W trakcie testu pracował pod kontrolą oprogramowania w wersji V0000.01.00G.L0609. Testowany egzemplarz dostarczyła pracująca na zlecenie producenta agencja Cohne&Wolfe, a telewizor wyprodukowano w Chinach i zmontowano w Europie (najprawdopodobniej w Słowenii).

nalepka znamionowa telewizora hisense 65u8GQ2

Design

Hisense 65U8GQ jest telewizorem wykonanym starannie i z dobrej jakości materiałów.

podstawa telewizora hisense 65U8GQ2
Źródło: Hisense

W konstrukcji telewizora można wyróżnić następujące cechy:

  • Ramka wokół ekranu wykonana z metalu.
  • Dolna listwa z szykownym rowkiem również wykonana z metalu.
  • Tylna ścianka zrobiona z tworzywa sztucznego.
tył telewizora hisense 65U8GQ2
Źródło: Hisense
  • Centralna, nieobrotowa podstawa wykonana z metalu.
  • Podstawa ma kształt odwróconej litery „Y”, której ramiona są rozstawione szeroko, dzięki czemu da się tam zmieścić całkiem sporą grajbelkę, jak np. JBL Bar 5.0 MultiBeam.
soundbar jbl 5.0 pod telewizorem hisense 65U8GQ2
  • Szerokość podstawy wynosi 997 mm.
  • Boczna ramka ma szerokość 4 mm.
  • Pilot ma obudowę wykonaną z metalu oraz solidne przyciski zrobione z wysokiej jakości tworzywa sztucznego; niestety brak podświetlenia przycisków pilota.

Moim zdaniem jakość wykonania telewizora oraz użyte materiały wzbudzają wrażenie obcowania z produktem wyższej klasy.

Jakość obrazu Hisense’a 65U8GQ

Wyświetlacz

W telewizorze zastosowano wyświetlacz LCD typu ADS.

matryca ADS telewizora Hisense 65U8GQ2

Główną zaletą matryc typu ADS jest dobra lub bardzo dobra reprodukcja kolorów pod kątem. Wadą – kontrast – znacznie niższy niż w najlepszych matrycach typu VA.

Termogram wykazał, że zastosowano podświetlenie bezpośrednie.

termogram telewizora hisense 65U8GQ2

Kolory

W lekko zaniebieszczonym (6790K) trybie kino nocne średni błąd odwzorowania testowej próbki kilkudziesięciu barw wyniósł 3,9.

Błędy te przekraczają próg postrzegalności, a głównym powodem takiego stanu rzeczy jest nieco zbyt wysokie nasycenie barw, czego potwierdzeniem jest diagram chromatyczności poniżej

Nie jest to jakaś tragedia i da się temu szybko zaradzić w menu, redukując nasycenie globalnie dla wszystkich barw, ale odstępstwo jest widoczne gołym okiem. Widać to np. na nieco zbyt intensywnej murawie boiska.

Pod kątem w poziomie kolory zachowują swoje właściwości (czytaj: nie bledną), co jest jedną z zalet matryc typu ADS (a w zasadzie ADSDS, bo takie jest ich pełne oznaczenie).

W sumie za odwzorowanie barw w trybie SDR Hisense dostaje ode mnie szkolną czwórkę (w starej, „jedynej prawidłowej” skali 2-5).

Szeroka paleta barw

Pokrycie przestrzeni UHDA-P3 (CIExy) wyniosło 92%, co jest więcej niż dobrym wynikiem, który potwierdza możliwość wyświetlania szerokiej palety barw w materiałach HDR.

Błędy reprodukcji barw w trybie HDR były niskie, co jest zasługą wysokiej luminancji (ale o tym szerzej w sekcji HDR).

wykres odwzorowania barw w trybie hdr dla telewizora hisense 65U8GQ2

Dzięki połączeniu nasyconych barw i wysokiej jasności oglądanie profesjonalnie zrealizowanych materiałów jak np. Bulgaria 8K HDR 60P było wspaniałym przeżyciem.

Dodam, że filmu tego używam w każdym teście każdego telewizora 4K HDR, a w roku 2021 nie widziałem jeszcze ekranu, na którym ww. materiał wyglądałby bardziej sugestywnie niż na Hisensie 65U8GQ. Połączenie wysokiej jasności i mocno nasyconych barw to prawdziwie wybuchowa mieszanka. Podobnie było w scenie w restauracji w filmie Godzilla kontra Kong. Brawo Hisense!

Czerń i kontrast

Telewizor wykorzystuje niskokontrastową matrycę ADS i aby poprawić czerń oraz kontrast, zastosowano podświetlenie wielostrefowe, mające:

  • 10 stref w poziomie oraz
  • 12 stref w pionie,

czyli łącznie 120 niezależnych stref.

Pomimo tego współczynnik kontrastu ANSI wyniósł zaledwie 1323:1, co oznacza, że strefy nie są w stanie dostarczająco mocno ściemnić czarnych prostokątów na testowej „szachownicy”.

Strefowe wygaszanie podświetlenia (SWP) ma 4 opcje. W trybie SDR domyślną jest minimum, która stara się zachowywać luminancję jasnych obiektów przy jednoczesnym mocnym ściemnianiu czerni, w efekcie czego to właśnie w tej opcji działanie stref (czytaj: aureole; ang. blooming) jest najbardziej widoczne i dokuczliwe. Na przeciwległym biegunie mamy opcję maksimum (domyślna dla trybu HDR), która nie jest już tak bardzo agresywna i stara się zachować oryginalną jasność (co jest kluczowe w trybie HDR).

Z kolei dwie opcje pośrednie pomiędzy minimum a maksimum działają zupełnie inaczej od opcji skrajnych: starają się nie dopuścić do powstawania aureoli, w związku z czym obraz najczęściej ściemniany jest nie strefowo, lecz globalnie (w całej ramce). Z jednej strony sprawia to, że strefy są mniej widoczne niż np. w opcji minimum (która jest, notabene, najbardziej „aureolotwórcza”), lecz z drugiej opcje pośrednie tak mocno ściemniają kadr, że kolory tracą swój blask, przez co obraz staje się mało atrakcyjny.

Chcecie zobaczyć jak to wygląda w praktyce? „Jasne, że chcemy” – powiecie. A zatem przyjrzymy się kadrom z kilku wybranych filmów.

W znanej scenie testowej z filmu Zjawa (The Revenant, 2015) obraz był mocno ściemniony i dało się zauważyć stłumienie, a nawet utratę wielu ciemnych detali.

twarz mężczyzny w ciemności

Pojawienie się napisów sprawia, że aureole są dobrze widoczne, podobnie jak jasna natywna czerń wyświetlacza.

twarz mężczyzny w ciemności, pod spodem jasny napis

Im krótsze napisy, tym mniejsza aureola. Niestety, na dolnym pasie nadal wyziera jasna (bo natywna) czerń.

Z kolei w filmie Pierwszy człowiek (First Man, 2018) jasny kombinezon Neila Armstronga (w tej roli Ryan Gosling) wymusił rozświetlenie połowy dolnego pasa, choć trzeba przyznać, że w pozostałej części kadru czerń była całkiem niezła.

Całkiem dobrze kilka sekund później wypadła również twarz Michaela Collinsa.

część twarzy mężczyzny w ciemności

Niestety, gdy scena się komplikuje i pojawia się w niej więcej jasnych obiektów, aureole są już nieuniknione, jak te wokół fragmentu „iluminatora” w prawym górnym rogu ekranu.

Gdy stopień trudności rośnie, na przykład w przypadku oddalającego się od widza (czyli zmniejszającego się) statku kosmicznego, telewizor sobie wyraźnie nie radzi i „pożera” większą część gwiazd.

statek kosmiczny na tle ciemnego nieba

Widać to najlepiej w ekstremalnie trudnej scenie kilka sekund dalej. Scena ta jest tak trudna, że wykładają się na niej nie tylko najnowsze Mini LED-y, lecz nawet niektóre… OLED-y. Rzecz w tym, że gwiazdy znowu się gubią, najpierw częściowo…

niemal całkowicie czarny ekran

…chwilę później niemal całkowicie i na ekranie pozostaje w zasadzie tylko ruchomy statek kosmiczny i kilka gwiazd w tej samej strefie.

niemal zupełnie ciemny ekran

Na koniec sprawdźmy jeszcze jeden film – Exodus: bogowie i królowie (Exodus: Gods and Kings, 2014). W scenie, gdy Mojżesz idzie wąską uliczką do domu Nuna, działanie stref widać bardzo wyraźnie.

dwóch mężczyzn w ciemnej uliczce, światło pochodni

Następne sceny wypadają jednak znośnie, jak np. rozmowa przy ognisku.

grupa mężczyzn rozmawia przy ognisku

No dobrze, czas na najtrudniejszą scenę – ze świecami. Aby ocenić dobrze pracę podświetlenia, zobaczmy najpierw tę scenę przy wyłączonym (powtarzam: WYŁĄCZONYM) strefowym wygaszaniu.

scena ze świecami hisense 65u8gq2

Wygląda fatalnie, nieprawdaż? Włączmy zatem strefowe wygaszanie i ustawmy aparat nie pod kątem, lecz na wprost.

scena ze świecami z lokalnym wygaszaniem

Jest lepiej, ale trudno mówić o pełnym sukcesie: stref jest zbyt mało, a algorytmy nimi sterujące wymagają dopracowania, bowiem ich działanie szatkuje nieco obraz, dzieląc jednolite ciemne obszary tam, gdzie nie powinno być żadnych podziałów, lecz piękna, jednolita czerń.

Och, gdyby telewizor ten miał zamiast a-de-es-a matrycę typu VA…

Dodam, że z wiarygodnych źródeł dowiedziałem się, że producent podobno wysłał do Stowarzyszenia EISA nie model z matrycą ADS, lecz egzemplarz wyposażony w wysokokontrastową matrycę VA. Na rynek trafiły jednak telewizory z niskokontrastowymi, lecz dużo tańszymi matrycami ADS. Ciekawe, nieprawdaż?

plakietka potwierdzająca nagrodę EISA dla Hisense 65U8GQ2
Źródło: EISA

W związku z powyższym zapytałem firmę Hisense o rodzaje matryc, które stosuje w tym modelu telewizora, i uzyskaliśmy następującą odpowiedź:

HDR

W trybie HDR na planszy 10% maksymalna luminancja po trzech minutach pomiaru wyniosła 970 cd/m^2, co jest świetnym wynikiem.

Taka jasność czyni z Hisense’a 65U8GQ znakomity telewizor do oglądania w jasnym pomieszczeniu, zwłaszcza treści HDR wypełniających cały ekran, jak ww. Bułgaria 8K.

Warto zaznaczyć, że tryb HDR dzień oferuje obraz bliższy wzorca niż nieco zbyt ciemny tryb HDR noc, co widać na wykresie poniżej.

Odwzorowanie ruchu

Dzięki matrycy LCD klasy 120 Hz ostrość obrazów ruchomych w trybie użytkownika wyniosła aż 950 linii (na 1080 maksimum). Jest to jeden z najlepszych wyników na rynku w tej klasie cenowej. Zależność pomiędzy ostrością ruchu (w liniach, TVL) a opcjami Ultra Płynność Ruchu (UPR) oraz Clear Motion (CM) przedstawia poniższa tabela. Jak widać dopiero włączenie CM wydatnie poprawia ostrość obrazów ruchomych, natomiast UPR jest odpowiedzialna za różny stopień upłynnienia ruchu (w nawiasie).
tabela upłynniania hisense 65u8gq
  • *Z powodu błędu w oprogramowaniu w testowym egzemplarzu upłynnianie czasem działało nawet przy wyłączonej opcji; na szczęście wejście do menu oraz następujące po sobie włączenie i wyłączenie tej opcji wyłączało ją definitywnie.
  • **Ustawienie domyślne.

A oto pozostałe uwagi dotyczące reprodukcji ruchu:

  • zjawisko brudnego ekranu było małe – widać było tylko delikatne pionowe pasy;
  • smużenie było małe.

Moim zdaniem w ogólnej ocenie ostrość obrazów ruchomych jest, obok jasności w trybie HDR, jednym z głównych atutów tego telewizora. Pod względem ostrości obrazy ruchome wyglądały znakomicie, a oglądanie wyścigów Formuły 1 na Hisensie 65U8GQ sprawiło mi naprawdę dużą frajdę.

Jakość dźwięku

Pod względem sprzętowym Hisense 65U8GQ oferuje więcej niż średnia rynkowa:

  • dwie wysokotonowe kopułki,
  • dwa przetworniki średniotonowe,
  • jeden przetwornik niskotonowy umieszczony z tyłu obudowy.

Dźwięk zestrojono dość konserwatywnie, tj. nie narzuca się on specjalnie słuchaczowi. Pomimo tego da się odczuć większą precyzję wysokich tonów w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań, w których najczęściej w ogóle brak jakichkolwiek kopułek. Środek pasma jest więcej niż przyzwoity, a dialogi klarowne i zrozumiałe. Również i niskie tony są ponadprzeciętne, choć muszę przyznać, że w tej dziedzinie oczekiwałem większego rozciągnięcia basu, lepszej artykulacji i mocniejszego wykopu.

W sumie pod względem brzmieniowym mamy do czynienia z telewizorem mającym możliwości ponadprzeciętne, ale moim zdaniem ze względu na ograniczony zakres dynamiki przejawiający się szczególnie na wysokich poziomach wysterowania, 65-calowy ULED z serii U8GQ nie jest w stanie zaoferować tego samego poziomu brzmienia, co najlepsze jednoelementowe grajbelki w cenie powyżej 700 złotych.

Pomimo tego osiągnięty poziom brzmienia można uznać za zadowalający.

Funkcje smart telewizora Hisense 65U8GQ

Hisense 65U8GQ pracuje pod kontrolą opartego na Linuksie systemu VIDAA w wersji U5.0. System ten:

  • działał szybko,
  • był stosunkowo prosty w obsłudze (choć pewne funkcje zostały zrealizowane inaczej niż u większości rywali i wymagały przyzwyczajenia),
  • nie zawiesił się ani razu w trakcie testu.

Jeśli chodzi o wybór aplikacji, to sytuacja nie przedstawia się niestety różowo:

Przedstawiciele producenta obiecują, że sytuacja będzie się poprawiać, ale matematyka jest bezlitosna: VIDAA oferuje zaledwie 1/3 aplikacji dostępnych w konkurencyjnych systemach (mowa o kluczowych aplikacjach z tabelki, nie o wszystkich).

Niestety, pod względem aplikacji do strumieniowania muzyki sytuacja również nie jest najlepsza.

Co gorsza, w trakcie testu aplikacji Deezer odnotowałem całkowity brak… fonii. Mam nadzieję, że to chwilowa „czkawka” programowa, którą wyeliminuje aktualizacja oprogramowania telewizora.

To, że producent wprowadza kluczowe aktualizacje, jest bezsprzeczne. W trakcie testu aplikacja YouTube działała prawidłowo, ale z jednym wyjątkiem: brak było fonii przy przyspieszonym odtwarzaniu filmów (szybkość 1,25 i więcej). Na szczęście pod koniec testu ukazała się aktualizacja, która całkowicie wyeliminowała ten problem. Mam nadzieję, że podobnie się stanie również i w przypadku Deezera.

Złącza i interfejsy

  • HDMI 1 – 2.0
  • HDMI 2 – 2.0 eARC
  • HDMI 3 – 2.0
  • HDMI 4 – 2.0
  • USB – 2
  • Ethernet – 1
  • Optyczne – 1
  • Słuchawkowe – 1
  • Bluetooth – tak
  • Wi-Fi – tak

Specyfikacja sprzętowa

Parametry wg producenta:

  • rodzaj wyświetlacza – LCD
  • przekątna (cale) – 65
  • kształt wyświetlacza – płaski
  • maksymalna rozdzielczość – 3840 × 2160
  • tunery TV – DVB-C, DVB-S/S2, DVB-T/T2

Parametry zmierzone (ustawienia fabryczne)

  • kontrast ANSI(x:1) – 1323:1
  • średni błąd odwz. barw dE2000 (BT709) – 3,9
  • pokrycie przestrzeni UHDA-P3 (%) – 92
  • input lag (ms) – 35,7

Warto zaznaczyć, że:

  • im wyższy współczynnik kontrastu, tym lepiej,
  • średni błąd odwzorowania barw poniżej 3,0 to bardzo dobry wynik, a jeśli wynosi poniżej 1,0 – świetny wynik; generalnie im mniej, tym lepiej,
  • im większe pokrycie przestrzeni UHDA-P3, tym kolory bardziej nasycone, a tym samym żywsze i bardziej atrakcyjne.
input lag telewizora hisense 65u8gq

Podsumowanie

Czy 65-calowy Hisense ma sens? Moim zdaniem do kina domowego niezbyt się nadaje, ale do oglądania w ciągu dnia i w jasnym pomieszczeniu jak najbardziej. Połączenie wysokiej jasności z możliwością reprodukcji mocno nasyconych barw to prawdziwie wybuchowa mieszanka, która sprawdzi się szczególnie na pełnoekranowych treściach HDR oraz przy oglądaniu sportu. I do tych konkretnie zastosowań mogę Hisense’a 65U8GQ warunkowo polecić. Do tej pory mam przed oczami widowiskową kraksę Verstappena z Hamiltonem podczas wyścigu na torze Monza, którą z wypiekami na twarzy oglądałem właśnie na 65U8GQ.

hisense 65u8gq
Źródło: Hisense

Minusy

Plusy

Przydatność telewizora

Telewizja: 6/10

Kino domowe: 3/10
Sport: 8/10
Gry: 5/10

W teście wykorzystano program Calman firmy Portrait Displays.