Recenzja Realme 6 Pro. Czy smartfon inspirowany błyskawicą robi piorunujące wrażenie?

Stosunkowo niedawno na polskim rynku oficjalnie zagościła chińska marka Realme. Pierwszym przedstawicielem był Realme 6. Teraz oferta rozszerza się o jego wersję Pro, która na karcie produktowej prezentuje się bardzo obiecująco. A jak w rzeczywistości sprawdza się Realme 6 Pro? Odpowiedź znajdziesz w recenzji.

Mój tydzień z Realme 6 Pro

Jako fanka smartfonów topowych marek, które niegdyś królowały, jako pewniki udanego wyboru, byłam niezwykle ciekawa, jak wśród nich wypadnie stosunkowo nowa na polskim rynku firma. Mając w planach zakup nowego smartfona, z wielką chęcią przekonam się osobiście, co ma do zaoferowania Realme. A zachęca do tego także recenzja Anity:  Test i recenzja Realme 6. Nowy król budżetowców? i Igora: Recenzja smartfona Realme X2 Pro – pieruńsko szybki „budżetowy” flagowiec.

Piątkowe popołudnie rozpromienił dzwonek do drzwi. To na pewno Realme – pomyślałam i wstałam z krzesła jak poparzona. Tak! W końcu mam go w swoich rękach, a ciekawość rozpiera mnie do granic możliwości. Właśnie rozpoczyna się mój tydzień z Realme 6 Pro! Oto model, którego wyczekiwałam:

Mówiąc modnie – unboxing

Gdy zdarłam białą pocztową folię, moim oczom ukazało się pudełko – żółciutkie jak mleczyk na wiosnę. Co skrywa ten technologiczny promyk? Otwieram opakowanie i uśmiech, wzmożony optymistycznym kolorem tekturki, rozszerza się jeszcze bardziej. Zaskakuje mnie miłe powitanie – Hey, welcome in realme Family. Jakimi dobrodziejstwami przyjęła mnie ta rodzina? W pudełku znalazłam:

  • Case, który trochę mnie rozczarował – niestety jest szarawy, a nie przezroczysty. Choć to miły gest i zdecydowanie ukłon w stronę klienta, w moim przypadku i tak dalsze użytkowanie wymagałoby zakupienia nowego etui.
  • Oczywiście instrukcję i kartę gwarancyjną.
  • Jest i on – smartfon Realme 6 Pro, spakowany dodatkowo w mleczną folię. Od razu wydał mi się spory, mimo że jest tylko o 0,3” większy od mojego obecnego smartfona. Z modelem 6,3” doszłam do wprawy i bez problemu obsługuję go jedną ręką. Już jestem ciekawa, jak będzie z Realme 6 Pro, który ma 6,6”.
  • Zaglądam dalej i znajduję ładowarkę 30 W Flash Charge oraz kabel USB typu C. Zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem ktoś nie dolał mi do herbaty mikstury zmniejszająco-zwiększającej z Alicji w Krainie Czarów. Bowiem ładowarka wydała mi się ogromna. Niestety, to nie zasługa czarów, rzeczywiście jest dość spora, przez co mało poręczna i zajmie dużo miejsca w torbie. Jest to cena za możliwość błyskawicznego uzupełnienia akumulatora. Mam zatem nadzieję, że obiecane szybkie ładowanie (wg producenta do 100% w 60 minut) przejdzie test, a pojemność baterii 4300 mAh okaże się wystarczająca.
  • Na dnie pudełka został już tylko kluczyk do slotu na dwie karty SIM i microSD.
unboxing realme 6 pro

Rozpakuj i włącz mnie. Konstrukcja i design Realme 6 Pro

Rozbieram smartfon z mlecznej foli, która skrzętnie ukrywa wygląd Realme 6 Pro, nie prześwitując ani odrobinę. Czego się spodziewam? Sądząc po zdjęciach katalogowych, topornej niebieskiej błyskawicy rozciągniętej przez całą długość obudowy.

Ku mojemu zaskoczeniu, obudowa jest opalizująca, czyli zmienia się w świetle. Patrząc na nią pod różnym kątem, obserwuję grę barw od wręcz czarnego po bokach po zwężający się i rozszerzający świetliście niebieski zygzak na środku. Trzeba przyznać, że obudowa prezentuje się bardzo elegancko i jest przyjemna, delikatna w dotyku. Sprawia wrażenie wykonanej ze szkła, za co w pełni zasłużone brawa.

Kształt smartfona jest opływowy, ale jego wymiary spore:

  • Wysokość: 163,8 mm
  • Szerokość: 75,8 mm
  • Grubość: 8,9 mm

Waga również nie należy do kategorii piórkowej. To aż 202 g. Jest plus – jeśli na stoisku ze słodyczami masz problem z nałożeniem do torby 20 dag, teraz wystarczy, że porównasz odczucie ciężkości, trzymając w jednej ręce Realme 6 Pro, a w drugiej woreczek z łakociami.

Zostając jeszcze przy tylnym panelu, słowo o aparatach. Cztery obiektywy, ułożone w pionie jeden pod drugim, połączone w jedną owalną wyspę – sporo wystają ponad powierzchnię obudowy. Ja jednak do odważniaków używających telefonu bez etui nie należę, podkreślę więc, że dołączony do zestawu case bardzo dobrze chroni fotograficzną wysepkę, oplatając ją dodatkowo wzmocnionymi (grubszymi) krawędziami.

realme 6 pro wyspa aparatów

Po jednej stronie, pod slotem na karty, znajdują się dwa przyciski do zmiany głośności. Ważniejszy jest natomiast drugi bok. Jest tam przycisk zasilania, w który wbudowano czytnik linii papilarnych. To powszechnie już stosowana technika, zatem ocenę umiejscowienia pozostawiam indywidualnym preferencjom użytkowników. Podkreślę jednak, że przycisk ten jest stabilny i nie trzeszczy, co można było usłyszeć w opiniach o Realme 6. W dolnej części smartfona znajduje się: głośnik, wejście USB-C oraz wejście mini jack.

Nie chcę, ale muszę – zakrywam więc plecki Realme 6 Pro i przyćmiewam niebieską błyskawicę. Oto porównanie:

Wyświetlacz really Pro!

Gwóźdź programu – ale zdradzę Ci już, że nie jedyny! Wyświetlacz IPS o przekątnej 6,6” (16,6 cm), rozdzielczości 2400 x 1080 FHD+, zagęszczeniu pikseli 405 ppi i stosunku przekątnej ekranu do obudowy 90,6%. Tak prezentuje się w liczbach.

W górnym lewym rogu wyświetlacza umieszczono notch z podwójnym aparatem selfie. W mojej opinii kompletnie nie przeszkadza to w codziennym użytkowaniu. I wielki plus za umieszczenie aparatów z boku, a nie na środku górnej krawędzi. Dzięki temu w pasku stanu swobodnie mieszczą się wszelkie ikonki powiadomień.

W tym miejscu warto podkreślić, że przedni panel Realme 6 Pro pokryto szkłem Corning Gorilla Glass 5. Zatem wrzucenie go do jednej kieszeni z kluczami albo monetami nie powinno skończyć się nieestetycznymi zarysowaniami ekranu.

Odświeżanie 90 Hz i IPS

A jak wyświetlacz funkcjonuje w rzeczywistości? W mojej ocenie naprawdę rewelacyjnie. W tym też przeświadczeniu pozostaję do dziś, po tygodniu ze zwykłym surfowaniem po sieci czy pisaniem wiadomości, a z drugiej strony oglądaniem seriali na Netflixie czy nawet rozegraniem paru partyjek w Need for Speed No Limits, Clash Royal i Alto’s Odyssey.

Trzeba jednak usystematyzować parę szczegółów. Domyślnie częstotliwość odświeżania ekranu ustawiona jest w trybie automatycznego wyboru. Oznacza to, że w zależności od rodzaju aplikacji i zużycia energii baterii, dobierana jest odpowiednia wartość – 60 lub 90 Hz.

Z tym trybem wyświetlacz śmiga bez zarzutu. Jednak jak będzie się prezentował ze stałą częstotliwością odświeżania na poziomie 90 Hz, która jak wskazano w ustawieniach zapewnia bardzo płynne wyświetlanie? Podkreślę też, że przy wyższej wartości zwiększa się zużycie baterii.

Werdykt

Obraz wyświetlany jest płynnie i bez żadnych zacięć. Ultra Smooth Display jest rzeczywiście smooth – gładki w dotyku i spojrzeniu. Ekran IPS, który z założenia powinien wyświetlać obraz niezmienny dla naszego oka bez względu na to, pod jakim kątem na niego zerkamy, spełnia swoje zadanie. Poniżej filmy, które to udowadniają.

Zobacz nagranie, w którym porównuję płynność obrazu na wyświetlaczu Realme 6 Pro z nieco starszym modelem innej marki:

Ustawienia wyświetlacza

Oprócz zmiany częstotliwości odświeżania, do wyboru jest wiele trybów, które przede wszystkim mają na celu ochronę wzroku. Można zatem ustawić znaną już doskonale jasność automatyczną, która zapobiega przemęczaniu oczu (ale też zużyciu baterii) przez długotrwałe korzystanie z bardzo jasnego ekranu, nieraz zbyt jasnego niż wymaga tego naświetlenie otoczenia.

Można także wybrać tryb ciemny, ochronę oczu – z pożółkłym ekranem, a nawet zmienić tryb kolorów ekranu z żywego (P3) na delikatny (sRGB) – do prostszego wyświetlania barw, czyli również przyćmionych i szaro-żółtych.

W ustawieniach widnieje też opcja efektu wizualnego OSIE, którego zadaniem jest wzmocnienie kontrastu i wyrazistości koloru.

Odświeżanie 90 Hz zachęca do grania, więc gram

Gram i odnoszę pozytywne wrażenia. Powyższe filmy pokazują, jak wyświetlacz daje sobie radę z multimedialną rozrywką. A system? Równie dobrze. Przez cały tydzień intensywnego korzystania ze smartfona nie dostrzegłam żadnych spowolnień systemu, zacięć, ani szarpania obrazu.

Ponadto muszę wspomnieć o trybie wspomagającym zapalonych graczy. Dzięki Przestrzeni gier unikniesz naruszających tok rozgrywki procesów. W ustawieniach znajdziesz bowiem blokadę powiadomień i połączeń, informacje o baterii i sile sygnału internetowego, a nawet zastopujesz na czas gry jasność – to wbrew pozorom bardzo przydatna funkcja, dzięki której zmiana oświetlenia nie zakłóci przebiegu gry, ściemniając i rozjaśniając ekran, co niezwykle rozprasza.

Aparaty Realme 6 Pro

Obiecany kolejny gwóźdź programu, a właściwie smartfona i wcale nie do trumny. Aparaty… aż 6 aparatów! Dane techniczne prezentują się bardzo obiecująco.

Cztery aparaty z tyłu:

  • obiektyw główny – 64 Mpix, przysłona f/1.8
  • obiektyw ultraszerokokątny – 8 Mpix, przysłona f/2.3, kąt widzenia 119°
  • teleobiektyw – 12 Mpix, przysłona f/2.5
  • obiektyw macro – 2 Mpix, przysłona f/2.4, focus 4 cm

Dwa aparaty z przodu:

  • obiektyw szerokokątny – 16 Mpix
  • obiektyw ultraszerokokątny – 8 Mpix, przysłona f/2.2, kąt widzenia 105°

Pierwsze wrażenia – zaskakująco dobry aparat! Nasycone kolory zdjęcia, wyraźny i szczegółowy kadr, żadnego rozmycia. Mam tylko pewne zarzuty do oddania barw zieleni – trawa jak mówi powiedzenia zawsze jest bardziej zielona tam gdzie nas nie ma, ale na zdjęciu? Oceń sam, niżej przedstawiam kilka standardowych fotek (jeszcze przed zabawą w fotografa-prawie-profesjonalnego):

Kolory są tak nasycone, że wydają się nienaturalne? Okazuje się, że to nie problem. Wystarczy wyłączyć wzmocnienie chromatyczne.

Zdjęcie standard

Jesteś ciekawy, jak spisuje się każdy z trybów, które mamy tutaj do wykorzystania? Ekhem, prezentuję i wyjaśniam. Domyślnie, czyli w standardowym trybie zdjęć, wykonasz fotografię o wymiarach 4608 x 3456 pikseli – w rozdzielczości 16 Mpix. I grzechem byłoby krytykować ich jakość:

Zdjęcia ultraszerokokątne

Panorama

realme 6 pro panorama

Zoom x2, x5, x20

Zbliżenia wypadają nieco gorzej. Pierwsze x2 robi zdjęcia w bardzo dobrej jakości, zoom x5 potrzebuje już lepszego światła i stabilizacji, żeby dorównać poprzednikowi. Zaczynają pojawiać się rozmycia, zmniejsza się wyrazistość.

Największe przybliżenie to możliwość 20-krotnego zoomu. Jednak w mojej opinii nie nadaje się ani do zdjęć, ani do podglądania sąsiadów przez okno oddalonych obiektów. Szumy i rozmycia są spore. Jeśli potrzebujesz przybliżenia obrazu, aby dostrzec oddalone szczegóły, nieraz lepiej zrobić fotkę w powiększeniu x5 i edytować ją później.

Portret

W trybie portretu oferowanym przez tylne obiektywy wykonasz zdjęcie z rozmytym tłem i w pięciu trybach tonacji kolorystycznej. Może to dać ładny artystyczny efekt albo przerysowaną fotografię z postacią wyglądającą na doklejoną bądź wrażeniem tła zmienionego przez słabego grafika. Trzeba więc chwilę się namachać, żeby znaleźć odpowiedni kąt i dobre naświetlenie.

realme 6 pro portret tył

The best of… Czyli aparat 64 Mpix

Przyszedł czas na zdjęcia 64 Mpix. Ostateczną ocenę pozostawiam oczywiście Tobie, zamieszczając poniżej przykładowe zdjęcia. Natomiast osobiście oceniam główny obiektyw aparatu na 5. Zdjęcia są niezwykle wyraźne, mają ładne, nasycone oraz żywe barwy i znajduję na nich każdy szczegół z otoczenia, które fotografowałam. Obiektyw 64 Mpix radzi sobie nawet wieczorową porą, bez wsparcia trybu Ultra Night. Choć trzeba podkreślić, że aparat 64 Mpix nie obsługuje zoomu. Można jednak sporo przybliżyć wykonane już fotografie, zachowując całkiem niezłą jakość.

Detale w Ultra makro

Tryb ultra makro jest przyzwoity. Nie będę się jednak nad nim rozpływać. Mogłoby być lepiej, ale jak na potrzeby codziennego użytkowania i strzelenia od czasu do czasu wyraźnej fotki ciekawego detalu sprawdzi się dobrze.

Nocna wyprawa z Ultra Night

Z trybów fotograficznych tylnych aparatów pozostał do opisania jeszcze Ultra Night. Określiłabym go jako dobry, ale nie świetny. Zdjęcia rzeczywiście wychodzą jasne i wyraźne, co pokazuję poniżej. Czasem jednak zmuszona byłam stać nieruchomo przez kilka sekund, ponieważ smartfon mielił kadr. Gdy choć odrobinę się poruszyłam, otrzymywałam bardzo rozmazane fotografie.

Znajdź różnice

Na koniec bonusik – zdjęcia jednego obiektu, z tej samej odległości, wykonane kilkoma z oferowanych trybów aparatu:

But first, let me take a selfie

Zanim wideo, kilka słów o przednich aparatach. Selfie wychodziły wyraźnie, oczywiście przy dobrym oświetleniu. Ale zarówno w pomieszczeniu ze sztucznym światłem, jak i na dworze przy naturalnym świetle jakość zdjęć oceniam bardzo dobrze.

Niestety włączyłam tryb portret i… zobaczyłam ducha. Tryb ten bardzo rozjaśnia postać na pierwszym planie i nienaturalnie rozmywa tło. Jednak zabawa aparatami może okazać się niezwykle odkrywcza. Otóż filtr, który tak mnie zniechęcił do wykonywania portretów, ustawiony był jako domyślny i można go zmienić. To sprawia, że teraz nie mam mu nic do zarzucenia.

Wideo, które zachwyca

O nagrywaniu filmów aparatami Realme 6 Pro mam najlepsze zdanie. Smartfon oferuje wiele trybów i rozdzielczości: standardowe nagrania w rozdzielczości 720P lub 1080P z prędkością 30 kl./s lub 60 kl./s (przy tej nie jest obsługiwany obiektyw ultraszerokokątny) oraz możliwość stworzenia wideo w jakości 4K (również bez ultraszerokiego kadrowania). Nagrywając film można także wybrać opcje ultrastabilności, a nawet ultrastabilności max.

Aparatami Realme 6 Pro można również nagrać wysokiej jakości film poklatkowy oraz slow motion, które wypróbowałam nad wyraz wiele razy, bo osobiście mnie zachwyciło. Opcje te występują także w przednich aparatach i spisują się równie dobrze.

Bateria i szybkie ładowanie

Hm, spory ekran, odświeżanie 90 Hz… Taki smartfon powinien napędzać akumulator o pojemności przekraczającej magiczną 5 z przodu. Takie przynajmniej słyszałam opinie, gdy zaczęłam testować Realme 6 Pro. Zatem sprawdzam. Zacznijmy od żywotności baterii na jednym ładowaniu.

Ile przetrwa bateria Realme 6 Pro?

Litowo-jonowa bateria w Realme 6 Pro ma pojemność 4 300 mAh. Dzień rozpoczęłam o 6:00 z poziomem naładowania baterii w smartfonie równym 100% (czego na dzień dobry pozazdrościłam mojemu nowemu kumplowi-smartfonowi). Sprawdziłam najnowsze powiadomienia, odpisałam na wiadomości i odnotowałam, że pierwszy procencik spadł po 5 minutach.

Użytkuję go tak, jak używam telefonu na co dzień. Pracując, często korzystam z przeglądarki internetowej na smartfonie i wyszukuję potrzebne informacje. Plus otwarte komunikatory, połączenie Wi-Fi i dane lokalizacyjne. Tak jest i dzisiaj. Po ośmiu godzinach „licznik” wskazuje 89%. Wieczorem „eksploatacja” zostanie wzmożona, a tu przedstawię dokładne pomiary – spadku energii i czasu.

Bateria nie zawiodła. Popołudnie wystawiło ją na ciężką próbę: odświeżanie 90 Hz, odcinek serialu, kilka prób w Alto’s Oddysey, stały kontakt telefoniczny i internetowy ze znajomymi, a później spacer z wypróbowaniem niemal wszystkich funkcji aparatu, zarówno zdjęć, jak i wideo.

Dane pomiarowe: po powrocie z pracy do domu na pasku stanu wyświetlała się informacja o 86%. Po przeżyciu ze mną wyżej wymienionych przygód Realme 6 Pro zasypia przy mnie z poziomem baterii równym 56%. Wynik ten uważam, za bardzo przyzwoity.

W nocy uciekło nam 3%. Zatem od godziny 7:00 mamy 53% baterii. Po siedmiu godzinach pracy w nieco wyższej częstotliwości użytkowania niż wczoraj maleje do 38%. Czyżby przed nami była kolejna noc bez ładowania?

Szybkie ładowanie? Sprawdzam!

Niestety nie, ale smartfon naprawdę długo wytrzymał. Po wielogodzinnych sesjach fotograficznych i nagrywaniu filmów poziom spadł do 2%. W tym miejscu podkreślę, że energia nie ulatywała szybciej po przekroczeniu 20% i bez żadnych ograniczeń korzystałam ze smartfona. Gdy o 19:25 Realme poinformowało mnie, żebym prędko podłączyła ładowarkę, spełniłam jego prośbę.

Po dziesięciu minutach poziom wzrósł już do 30%! A maksymalną pojemność baterii odnotowałam o 20.20. Zatem faktycznie, smartfon ładuje się mniej niż godzinę. Tak, tak – zaczęłam od 2%, a nie od zera, ale wynik i tak jest bardzo pozytywny.

Zabezpieczenia telefonu, czyli dane tylko moje

Oczywiście klasycznie smartfon można odblokować przesuwając palcem w górę ekranu. Ale do wyboru jest także: hasło ekranu blokady (jedynie numeryczne na sześć znaków), hasło prywatności – używane w celu weryfikacji dostępu do funkcji Blokada aplikacji i Prywatny sejf (tutaj oprócz hasła 6-cyfrowego do wyboru jest także: wzór blokady, hasło 4-cyfrowe, hasło zawierające od 4−16 cyfr lub znaków alfanumerycznych).

Najbardziej interesuje mnie jednak zakładka cechy osobiste, w której znajduję Odcisk palca i Dodaj twarz, czyli zabezpieczenia biometryczne. Postanawiam wypróbować przede wszystkim odcisk palca, którego skaner przypomnę wbudowany został w przycisk zasilania, co niektórzy przyjmują sceptycznie. Zatem sprawdzam – odciski pobrane i to nie z jednego palca. W Realme 6 Pro mamy bowiem opcję dodania kilku odczytów.

Odblokowanie przy pomocy odcisku kciuka działa bez zarzutu. Smartfon rozbudzam sprawnie i naprawdę szybko. Przycisk wbudowano w takim miejscu, że sięgając po telefon, wygodnie trafiam w czytnik linii papilarnych. Poniżej filmik na dowód sprawnego działania:

Wydajność procesora i system z nakładką Realme UI

Realme 6 Pro napędza do działania ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 720G. W moje łapki trafił model z największym dostępnym dla tego modelu magazynowaniem pamięci i RAM – 128 GB, które można rozszerzyć z pomocą karty microSD do 256 GB i 8 GB RAM. Specyfikacja jest całkiem dobra jak na smartfon z tej półki cenowej.

Użytkowanie Realme 6 Pro należy do bardzo przyjemnych. Nie odczułam żadnych spowolnień czy zacięć. Spokojnie radzi sobie z kilkoma pootwieranymi aplikacjami, choć ciężko było mi to sprawdzić, ponieważ należę do osób, które po wyjściu z aplikacji automatycznie ją zamykają, nie pozwalając na działanie w tle. Również przeklikiwanie się między przeglądarką, portalami społecznościowymi, aparatem, galerią i kilkoma innymi programami nie sprawiło Realme 6 Pro najmniejszej trudności.

Jeszcze słówko o systemie operacyjnym. Na Androida 10 nałożono nakładkę Realme UI. Interfejs jest przyjazny, oferuje szerokie spektrum personalizacji (zmiana ikon, tapety animowane) i szereg funkcji ułatwiających korzystanie ze smartfona.

Ciekawym rozwiązaniem jest boczny pasek, który umożliwia szybki dostęp do wybranych aplikacji, zrobienie zrzutu ekranu czy uruchomienie nagrywania ekranu. Na plus zasługują także rozbudowane ustawienia prywatności i zabezpieczeń oraz cyfrowa równowaga i kontrola rodzicielska. W tym miejscu warto wspomnieć także o udogodnieniach sterowania smartfonem przy pomocy gestów i ruchów.

Podsumowując, smartfon Realme 6 Pro możesz konfigurować i personalizować wedle własnych potrzeb i preferencji. Z pewnością znajdziesz najlepsze dla siebie rozwiązania.

Muszę jednak podkreślić, że bardzo odczuwalne jest powiązanie z Google. Aplikacje i narzędzia w większości pochodzą od tej firmy. Brakuje mi narzędzi, które mogę użytkować bez wsparcia Google. Mam na myśli przede wszystkim kalendarz, notatnik i skrzynkę e-mail z możliwością zalogowania na konto innej domeny.

Dźwięk i Dolby Atmos w samotności

Opis dźwięku rozpocznę od podstawowej funkcji telefonu, czyli jakości rozmów telefonicznych. Zarówno rozmawiając przez słuchawkę, jak i w trybie głośnomówiącym nie odczułam żadnych zakłóceń ani szumów. Słyszałam moich rozmówców bardzo wyraźnie i głośno. Oni również nie skarżyli się na żadne zakłócenia z mojej strony. Zwłaszcza że producent zaznacza podwójne tłumienie szumów mikrofonu, co potwierdzam – sprawdza się w praktyce.

Realme 6 Pro obsługuje technologię Dolby Atmos. Jest ona jednak dostępna jedynie po podłączeniu słuchawek. Oddając się rozrywce multimedialnej, skorzystałam ze wszystkich efektów dźwiękowych oferowanych przez Realme 6 Pro i każdy z nich spełnił swoją funkcję. Należą do nich następujące ustawienia: inteligentne – automatycznie dostosowują efekty dźwiękowe do używanej funkcji, kino – z dźwiękiem przestrzennym 3D i mocnym basem, gra – czyli realistyczne środowisko, również z dobrym basem i muzyka – dzięki, której otrzymasz pełniejszy i bardziej zrównoważony dźwięk.

Dodatkowe funkcje na plus

Użytkowanie Realme 6 Pro staje się jeszcze przyjemniejsze, dzięki dodatkowym funkcjom wspierającym codzienne potrzeby użytkowników. Należy do nich między innymi obsługa najnowszego standardu Bluetooth 5.1. Ulepszone przesyłanie dźwięku, zwiększenie transmisji, poprawa zasięgu i lepsze oszczędzanie energii po sparowaniu urządzeń to nie wszystko. Nowa opcja lokalizacji urządzeń pozwala na dokładniejsze wyznaczenie odległości między sprzętami oraz określenie kierunku nadawanego sygnału. Jeśli zapodziejesz telefon, to dzięki temu zlokalizujesz go szybko i precyzyjnie.

Kolejny plus to NFC, które staje się bardzo pożądaną funkcją, a Realme 6 Pro spełnia te oczekiwania. Bezdotykowa i bezprzewodowa technologia komunikacji na krótkich odległościach umożliwia nie tylko dokonywanie zbliżeniowych płatności bankowych, ale także szybkie i wygodne nawiązanie kontaktu z innym telefonem, głośnikiem czy słuchawkami.

Warto podkreślić także obecność podwójnej częstotliwości GPS, która zapewnia precyzyjniejszą nawigację, nawet w gęsto zabudowanym terenie. Sygnał jest bowiem silniejszy i dokładniejszy.

Ocena końcowa – czy warto kupić Realme 6 Pro?

Tydzień ze smartfonem Realme 6 Pro zaliczam do udanych. Choć na początku wspomniałam, że smartfon wydał mi się dość spory, tutaj muszę zaznaczyć, że dla mnie nie stanowi to większego problemu. Jednak muszę dać minus za wagę. Udało mi się obsługiwać smartfon jedną ręką, zwłaszcza że dostępna jest opcja trybu jednej ręki (dodatkowo można wybrać czy będzie to prawa, czy lewa dłoń), jednak po dłuższej chwili jest to mocno odczuwalne w nadgarstku.

Smartfon działa płynnie, nawet pod obciążeniem. Gdy korzystałam z kilku aplikacji jednocześnie nie pojawiły się żadne spowolnienia. Również przełączanie się między okienkami było sprawne i płynne.

Wyświetlacz IPS Full HD+ z odświeżaniem 90 Hz wymiata. Nie mogę mu nic zarzucić pod względem pełnionych funkcji. Przez tydzień patrzyłam na ekran, który prezentował wysokiej jakości obraz i dostarczał rozrywki multimedialnej na bardzo dobrym poziomie. Ulubiony serial ucieszył oczy nawet przy dynamicznych scenach akcji i wybrzmiał wyraźnym dźwiękiem.

Dla fanów mobilnego grania, oprócz oczywistej zalety, jaką jest odświeżanie obrazu 90 Hz, podkreślam obecność funkcji stworzonych specjalnie dla nich. Przestrzeń gier, szeroki wachlarz ustawień oraz wytrzymała bateria i szybkie ładowanie znacznie przekładają się na komfort rozgrywki.

Każdy z sześciu obiektywów zasługuje na plusik. Jednak za największe zalety aparatu Realme 6 Pro uważam funkcję nagrywania stabilnych filmów w rozdzielczości 4K oraz obiektyw 64 Mpix. Przednie oczka także dają rade!

Jeśli poszukujesz smartfona, który sprosta codziennym wyzwaniom, dostarczy szeroko rozumianej multimedialnej rozrywki wysokiej jakości i nie nadszarpnie zbytnio budżetu, zdecydowanie możesz postawić na nową markę i wybrać Realme 6 Pro. Ach, i choć to rzecz gustu, z pewnością zaskoczy Cię niepowtarzalnym designem! Na koniec jeszcze garstka plusów i kilka minusów.

Minusy

Plusy

Smartfon Realme 6 Pro dostępny w sklepie x-kom