Recenzja myszki Roccat Kone Pure Ultra – lekka, szybka i dobrze wykonana. Czy to gryzoń idealny?

Przez ostatni rok pojawiło się mnóstwo mniej i bardziej udanych propozycji super lekkich myszek dla graczy. Z tego też powodu kolejne modele muszą wyróżniać się na tle konkurencji czymś wyjątkowym, czy to wyglądem, funkcjonalnością czy stosunkiem ceny do jakości. Jak w tym zatłoczonym segmencie odnajduje się Roccat Kone Pure Ultra? Ja już nie mam wątpliwości.

Jakość wykonania

Po wyciągnięciu myszki Roccat Kone Pure Ultra z pudełka i wzięciu jej do ręki pozytywnie mnie ona zaskoczyła. Gryzonie komputerowe, a szczególnie te przeznaczone do gier dzielą się zazwyczaj na dwie kategorie pod względem wykonania: albo ich obudowa to matowy bądź błyszczący plastik, albo większa część korpusu pokryta jest gumą, która z czasem potrafi się ścierać albo nawet odklejać.

Mysz Kone Pure Ultra znalazłaby się gdzieś pomiędzy tymi dwiema grupami. I co ważne, przejmuje od nich najlepsze cechy. Pod moimi palcami wyczułem więc twardy i wytrzymały plastik z fakturą łudząco przypominającą gumę. Z tą różnicą, że według producenta z czasem się nie wytrze ani nie odklei. Zostały więc wyeliminowane dwie największe bolączki w wykonaniu myszek dla graczy: niska wytrzymałość i śliskość obudowy.

Jedynym miejscem, w którym producent zastosował podświetlenie RGB jest logo Roccata umieszczone na dole obudowy w miejscu, gdzie kładę swój nadgarstek. Takie rozwiązanie stylistyczne mi się podoba, jest schludne i dzięki możliwości wyłączenia podświetlenia przypadnie do gustu wizualnym purystom.

Przyjemny w dotyku, wręcz aksamitny plastik w połączeniu z białym kolorem ma też praktyczne zastosowanie. Myszka nie zbiera dzięki temu żadnych odcisków palców czy brudu i potu, nawet podczas najgorętszych starć w grze.

Roccat Kone Pure Ultra góra myszki

Rolka z wyraźnie wyczuwalnymi wypustkami ma bardzo charakterystyczny skok. Nie ma mowy o przypadkowym przeskoczeniu czy przewinięciu jej za daleko.

Niezwykle niska, choć nie najniższa na rynku waga, wynosząca zaledwie 66,5 grama może sugerować, że ściśnięcie Kone Pure podczas zbyt emocjonującego meczu może skutkować zamienieniem myszki w stertę połamanego plastiku. Nic bardziej mylnego, konstrukcja gryzonia jest zwarta i sztywna, a żaden z elementów obudowy nie uginał się pod moimi palcami, pomimo wielogodzinnego maltretowania myszki w trakcie popołudniowych sesji.

Tak niska waga przy zachowaniu klasycznej, „pełnej” konstrukcji była możliwa dzięki zastosowaniu szkieletu w formie plastra miodu. Zdjęcie poniżej przedstawia, jak wygląda Kone Pure Ultra od środka.

 

Roccat Kone Pure Ultra konstrukcja plastra miodu

Przewód gryzonia jest prosty i niezabezpieczony żadnym oplotem. Producent zastosował jednak ścianki z grubszej gumy, więc wiązce kabli nie grozi nagła dezintegracja. Negatywnym skutkiem takiej decyzji jest większa sztywność i łatwość blokowania się i plątania przewodu na blacie biurka.

Roccat Kone Pure Ultra kabel

Pod spodem myszki są natomiast dwa duże ślizgacze poprawnie zaoblone na krawędziach, dzięki czemu już od pierwszych chwil korzystania z Kone Pure Ultra gładko i bez oporów jeździła po podkładce.

Roccat Kone Pure Ultra spód myszki

Całościowo jakość wykonania oceniam bardzo dobrze, chociaż nieco sztywniejszy przewód w porównaniu do konkurencji przy tak niskiej wadze urządzenia był przeze mnie odczuwalny.

Funkcje myszki i jej obsługa

Roccat Swarm to autorskie oprogramowanie, przygotowane przez producenta do obsługi tworzonych przez nich akcesoriów, w tym recenzowanej przeze mnie myszy Kone Pure Ultra. Po jego ściągnięciu, zainstalowaniu na komputerze i podłączeniu gryzonia program sam aktualizuje się o odpowiedni moduł.

Program dzieli się na trzy sekcje:

• Belkę na samej górze, gdzie wyświetlane są wszystkie podłączone do komputera kompatybilne akcesoria
• Sekcję środkową, w której wyświetlane są ustawienia przypisane do aktualnie wybranego akcesorium
• Dolną belkę, w której możliwy jest wybór zapisanych profili i okno do ustawienia makr

Pierwszą wstążką, która widnieje w środkowej sekcji programu po wybraniu Roccat Kone Pure Ultra jest pinezka, w której wyświetlają się wszystkie polubione przeze mnie opcje.

Drugą zakładką są Ustawienia, w których znalazło się miejsce na najważniejsze opcje konfiguracji myszki. Jest więc możliwość zmiany szybkości przewijania rolki, zmiana szybkości dwukliku czy dostosowanie czułości DPI.

Roccat Swarm Kone Pure Ultra Ustawienia

Do wyboru jest pięć konfigurowalnych profili czułości, z czego najniższą możliwą do przypisania wartością jest 50 a najwyższą 16 000. Między konkretnymi profilami DPI mogłem przełączać się albo za pośrednictwem oprogramowania, albo używając dwóch dedykowanych przycisków, znajdujących się pod rolką.

Pod trzecią zakładką, nazwaną Przypisanie przycisków ukryta jest opcja zmiany funkcji przypisanych standardowo do konkretnych przycisków myszki.

Roccat Swarm Kone Pure Ultra Przypisanie przycisków

Czwartą wstążką jest natomiast Podświetlenie. W tym miejscu, oprócz wszędzie spotykanych kolorowych fal czy efektu oddychania jest najciekawsza, autorska wersja, czyli inteligentne podświetlenie AIMO.

Roccat Swarm Kone Pure Ultra Podświetlenie

Dzięki niemu ledy myszki reagują na to, co dzieje się na ekranie bądź jakie czynności wykonuje użytkownik. Poniżej zobaczycie przykład zmiany czułości DPI. Obok widoczna jest recenzowana przeze mnie klawiatura Vulcan 122 Tactile z również włączonym podświetleniem AIMO.

W ostatniej, piątej zakładce Zaawansowane ustawienia producent ukrył dodatkowe funkcje, które zazwyczaj wymagają jednorazowego ustawienia. Jest więc możliwość zmiany częstotliwości komunikacji myszki z komputerem, ustawienie czasu bezczynności, po którym podświetlenie myszki ma się wygasić czy reakcja dźwiękowa.

Roccat Swarm Kone Pure Ultra Zaawansowane ustawienia

Po wybraniu reakcji dźwiękowej przykładowo po zaznaczeniu Zmiana DPI jak sama nazwa wskazuje każdorazowa zmiana czułości, skutkuje odtworzeniem z głośników ciepłego głosu speakera, informującego w języku angielskim o aktualnie wybranym DPI.

Jest to ciekawa opcja, jednak w trakcie rozgrywki przy ustawieniu głośności speakera na średnim poziomie jego dykcja nie zdołała przebić się przez gamingowy zgiełk. Natomiast po ustawieniu wyższej głośności to krótkie oznajmienie o zmianie czułości zaczęło mnie po jakimś czasie męczyć.

Ostatecznie Roccat Swarm to dobrze zaprojektowane, proste w obsłudze i funkcjonalne oprogramowanie. Wszystko tutaj jest na swoim miejscu, a producent zadbał o to, aby nawet początkujący użytkownik nie musiał się przebijać przez dziesiątki tutoriali i setki stron tekstu instrukcji, aby pojąć działanie poszczególnych funkcji.

Czy Roccat Kone Pure Ultra to mysz dla rasowego gracza?

Na testowaniu super lekkiego gryzonia ze stajni Roccata spędziłem ponad tydzień, ogrywając na zmianę to Battlefielda 5, to Rainbow Six Siege. Nie pogardziłem również strategią Company of Heroes 2, Doomem z 2016 roku czy nawet Terrarią. I teraz, pod koniec moich testów wciąż mam mieszane uczucia, co do myszki Kone Pure Ultra.

Producent w jej konstrukcji zastosował autorski optyczny sensor, nazwany Roccat Owl-Eye, pracujący z maksymalną rozdzielczością 16 000 DPI. Przez cały okres testów nie zauważyłem żadnej niepożądanej akceleracji, ruchy mojej dłoni były poprawnie odczytywane przez sensor i nie miał on problemów zarówno z twardymi jak i miękkimi podkładkami.

Zmiana czułości również przebiegała bezboleśnie dzięki dwóm przeznaczonym do tego przyciskom, znajdującym się pod rolką. Takie rozwiązanie szczególnie sobie cenię, gdyż umożliwia mi szybkie dostosowanie DPI do moich potrzeb „w locie” bez konieczności przeskakiwania przez wszystkie pozostałe zapisane czułości.

Roccat Kone Pure Ultra rolka i przyciski DPI

To już będą całkowicie subiektywne odczucia, jednak charakterystyczny niesymetryczny profil myszy nie przypadł mi do gustu. Chwyt mojej sporej dłoni był niepewny i przypominał mi korzystanie z mobilnych, małych myszek laptopowych. Z pewnością dla kogoś z mniejszą dłonią taka konstrukcja będzie odpowiadać, dla mnie jednak nie była zbyt trafiona. Nie pomogły nawet specjalnie wyprofilowane miejsca na kciuk i palec serdeczny oraz mały.

Problem z odpowiednim gripem (preferuję styl Fingertip) z powodu profilu Roccat Kone Pure Ultra wraz z nieco sztywniejszym przewodem, niż u konkurencji spowodował, że w takich tytułach, jak Counter Strike: Global Offensive moja celność spadła. Co prawda wyniki w stosunku do innych myszek nie pogorszyły się drastycznie, ale zmiana była dla mnie odczuwalna.

Przykładowo w jednym meczu, grając na DE_DUST2 wyskakując z jednej z bram, nie zdołałem ustrzelić przeciwnika. Mimo iż mój czas reakcji był niski, to jednak przez niepewny chwyt i problem z wyczuciem bezwładności przejechałem celownikiem za daleko i pierwsze dwa strzały padły na lewo od wroga. To wystarczyło, aby dać mu przewagę i przegrać tę potyczkę.

Takich sytuacji miałem jeszcze kilka, nawet grając w Bttlefield 5 czy Rainbow Six Siege. I tak jak wspomniałem wyżej, to są wyłącznie moje subiektywne odczucia i dla kogoś o mniejszych dłoniach czy po prostu przyzwyczajonego do takiego profilu myszy, zakup Kone Pure Ultra może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Moja ocena myszki Roccat Kone Pure Ultra

Na papierze jak i w rzeczywistości gryzoń Kone Pure Ultra spełnia wszystkie warunki myszy idealnej, dedykowanej wymagającym graczom.

Obudowa jest świetnie wykonana i dobrze spasowana. Pochwalam użycie matowego plastiku, który nie zaprzyjaźnia się z brudem. Dwa przyciski do zmiany rozdzielczości pomagają w szybszym przełączaniu się między DPI w trakcie zabawy.

Długi i miękki przewód, niska waga i duże wyprofilowane ślizgacze sprawiają, że mysz bez większych oporów przenosi ruch dłoni na ekran komputera.

Czuły, autorski sensor Owl-Eye nie ma żadnych problemów z poruszaniem się po miękkiej, twardej podkładce, czy nawet błyszczącym blacie biurka, a dedykowane oprogramowanie Roccat Swarm daje użytkownikowi mnóstwo możliwości do konfigurowania i dostosowywania poszczególnych parametrów myszy.

Dla kogoś o dłoniach tak dużych, jak moje, problematyczny może być jednak asymetryczny profil oraz relatywnie niewielki rozmiar gryzonia.

Roccat Kone Pure Ultra bok myszki i przyciski boczne

Po głębszym zastanowieniu się nad najnowszą, lekką propozycją dla graczy od Roccata zrozumiałem, w czym według mnie leży jej główny problem. Mimo wielu zalet i niewątpliwie należenia do czołówki najlepszych z najlżejszych myszek na rynku nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym ponad konkurencję.

Jest lekka, ale znam lżejsze. Przewód jest miękki, ale nie tak miękki jak u innych. Oferuje świetną jakość wykonania w swojej półce cenowej, są jednak równie dobrze wykonane gryzonie, które kosztują mniej.

Poza tym brakuje jej moim zdaniem tego gamingowego pazura i „feelingu”. Ogrywając kolejne mecze w Rainbow Six Siege nie czułem, że dzięki Kone Pure Ultra mam jakąś przewagę nad przeciwnikiem. Nie byłem pewien, czy dobrze wyczuję kolejny ruch ręką, aby przycelować w głowę członka przeciwnej drużyny. To jednak też moje prywatne odczucie, z którym możecie się nie zgodzić.

Niemniej jednak Roccat Kone Pure Ultra to naprawdę świetny sprzęt dla wymagających graczy, którzy cenią przemyślany design i wysoką wydajność sensora, jednocześnie preferując niską wagę urządzenia.

Jeżeli jednak macie duże dłonie, dysponujecie mniejszym budżetem bądź wolicie symetryczne konstrukcje, ten gryzoń nie jest dla was.

Minusy

  • stosunkowo wysoka cena
  • niezbyt wygodna konstrukcja dla ludzi o dużych dłoniach
  • przewód, który potrafi się zaplątać i utrudniać poruszanie myszą

Plusy

  • niska waga
  • wysoka jakość wykonania
  • dwa przyciski do zmiany DPI
  • czuły i precyzyjny sensor Owl-Eye
  • rolka o wyczuwalnym, dużym skoku
  • funkcjonalne i proste w obsłudze oprogramowanie