Recenzja Huawei P Smart Pro. Tego, który jest Pro (prawie) pod każdym względem

Uwielbiam takie niespodzianki. Otrzymałem do testów smartfon ze średniej półki cenowej, za mniej niż 1500 zł, i z pełną odpowiedzialnością deklaruję, że opinia średniaka byłaby dla niego krzywdząca. Huawei P Smart Pro zaskoczył mnie pozytywnie, chociaż to i owo nie trafiło mi do przekonania.

Huawei P Smart Pro. Jaki ty jesteś piękny!

Tak, przyznaję, mam słabość do smartfonów w tym kolorze. Huawei P Smart Pro opal prezentuje się po prostu genialnie z tym opalizującym gradientem na pleckach. Tym bardziej, że właśnie takie ubarwienie pasuje zarówno do kobiet, jak i mężczyzn. W tym designie widzę misterną, kunsztowną stylistykę flagowych modeli Huawei P30 Pro oraz Huawei P30, jednak w znacznie niższej cenie, a to nie byle jaki argument.

Smartfon Huawei P Smart Pro

Gdy odpakowałem P Smart Pro, niczym bajkowy Czerwony Kapturek, powtarzałem co rusz:

Jaki ty masz wielki ekran!

Wyświetlacz 6,59”

Przekątna 6,59” to niemało. Powiem więcej – to całkiem dużo, niemalże tyle, co Mate 20. Mało tego, P Smart Pro jest nieco wyższy niż Mate 20, za to ciut węższy. Daruję sobie szczegółowe podawanie wymiarów, bo nie w tym rzecz. Kluczowy jest przecież komfort obsługi, a ten oceniam bardzo dobrze. I nie tylko ja, przy czym komplementów nie żałują faceci. Dla nich smartfon tej wielkości jest w porządku.

Kobiety wolałyby nieco mniejszą konstrukcję. Bardziej poręczną, bo do pełnej obsługi ekranu potrzebują dwóch dłoni. Panie zwracają ponadto uwagę na wagę smartfona – 206 gramów czuć w ręku, ale jest to pochodna pojemnej baterii.

Wyświetlacz Huawei P Smart Pro

Obiektyw, podobnie jak w Mate 20, niewiele wystaje poza obudowę i wrażenia z użytkowania obu modeli są podobne. Innymi słowy, nie jest tak subtelnie, jak w serii P30, czy nawet P20. Smartfona wypadałoby zabezpieczyć jakimś etui – ten gadżet znajdziecie w pudełku. Huawei dorzuca własne, transparentne etui gratis. Miły gest.

Dedykowane etui, poza ochroną obudowy, pełni jeszcze jedną rolę. Utrzymuje smartfon w miejscu. Jak to? Ano tak to, że szklane plecki są niebywale śliskie i kiedy P Smart Pro spoczywa np. na swoim pudełku, to widać, jak się przesuwa. W etui nic się nie dzieje.

Rozdzielczość ponad Full HD

Kilka słów o rozdzielczości. 2340 x 1080 px (plus 16,7 miliona kolorów) doskonale sprawdza się w filmach i grach. Możecie spokojnie odpalać wideo na YouTube z podziałką 1080p. 4K też możecie, ale ekran jej nie wyświetli – tak dla przypomnienia 😉

Dobra widoczność

Do kątów widzenia nie mam zastrzeżeń. Manewrowanie smartfonem nie sprawia, że obraz traci na jakości, kolory bledną, albo że zmienia się kontrast. Nic z tych rzeczy, spokojnie podzielicie się ze znajomymi filmem z rodzinnego dekorowania choinki.

W oczy (dosłownie) rzuca się za to wysoka jasność. Nawet jeśli ustawić ją mniej więcej w połowie, wyświetlany obraz jest naprawdę jasny. Jak dla mnie wręcz za jasny, lecz za pomocą suwaka w mig dopasowałem parametr do własnego widzimisię.

Czas omówić kolory. Cóż, matryca TFT to nie AMOLED, dlatego ciężko mówić o intensywnych, cukierkowych kolorach. Huawei P Smart Pro wyświetla ładne kolory, a dla takich malkontentów jak ja, w ustawieniach ekranu znajduje się opcja Tryb kolorów i temperatura barwowa. Dzięki niej podbijecie nieco nasycenie.

Ekran od krawędzi do krawędzi

Gdzie się podziała kamera selfie? Gdzie jest notch, wycięcie lub choćby łezka na przedni aparat? Otóż nie ma! W Huawei P Smart Pro nie znajdziecie niczego podobnego. Producent wyekspediował aparat do odrębnego modułu poza ekran, gdzie niespecjalnie rzuca się w oczy. Więcej o tym w rozdziale poświęconym fotografii.

Dodam jeszcze tylko, że skanera linii papilarnych nie znajdziecie ani w wyświetlaczu, ani w tylnym panelu. Powędrował na prawą ramkę (jeśli patrzeć na wprost), więc najwygodniej przypisać do niego kciuk prawej ręki lub wskazujący palec lewej (najlepiej obydwa).

skaner linii papilarnych P Smart Pro

Ach, zabrakło także diody powiadomień, przez co nie wiedziałem, czy przyszedł SMS albo, czy mam nieodebrane połączenie. Nie wiedziałem też, na jakim etapie ładowania jest bateria. A szkoda.

Jaką ty masz dobrą optykę!

Aparat główny 48 Mpix

Patrząc obiektywnie na obiektywy (pozwoliłem sobie na językową brawurę), ich parametry są naprawdę dobre! Główny aparat, usytuowany w pionowym module, składa się z:

  • Obiektywu 48 Mpix (jasność f/1.8)
  • Obiektywu ultraszerokokątnego 8 Mpix (jasność f/2.4)
  • Obiektywu pomocniczego 2 Mpix (jasność f/2.4)

Aparat ma też w zanadrzu obsługę autofokusa z detekcją fazy oraz następujące tryby:

  • Przysłona (czyli ręczne definiowanie rozmycia tła)
  • Nocne
  • Portret
  • Zdjęcie (tryb klasyczny z pełną automatyką i wsparciem Mistrza AI)
  • Film (najwyższa jakość to 1080p w 60 kl./sek. w proporcjach 16:9)
  • Tryb Pro
  • Zwolnione tempo
  • Panorama
  • Obiektyw AR (zabawa rozszerzoną rzeczywistością)
  • Malowanie światłem (dobre w nocy)
  • HDR
  • Tryb poklatkowy
  • Ruchome zdjęcia
  • Filtry
  • Naklejki
P Smart Pro aparaty główne

Jak widzicie, brakuje Trybu SuperMacro, który umożliwia eksplorację mikrokosmosu i generalnie robienie zdjęć z bardzo bliska. Obiektywy Huawei P Smart Pro musi dzielić ponad 10 cm od obiektu, żeby złapać ostrość. Zobaczcie:

Obiektyw ultaszerokokątny, który osobiście uwielbiam i polecam, radzi sobie dobrze. Bez trudu uchwycił w kadrze świąteczne drzewko, stojące w naszej kantynie.

P Smart Pro zdjęcie choinki ultraszerokokątny

Zoom. Niestety nienajlepszy

Czasami zdarza się, że stanąłem za daleko od centrum wydarzeń i wtedy posiłkuję się zoomem. Huawei P Smart Pro nie ma domyślnego zoomu, dostępnego z poziomu aplikacji aparatu. Mam na myśli kółko, takie, jak do aktywacji obiektywu ultraszerokokątnego. Przybliżenie muszę wywołać ręcznie, za pomocą gestu. Maksymalne powiększenie wynosi 6x i jest to już według mnie wartość krytyczna, obfitująca w artefakty. 3-krotny zoom cyfrowy jest jeszcze do zniesienia.

Filmowanie w jakości Full HD

Wideo, które samodzielnie nagracie w jakości Full HD, do tego w 60 kl./sek. to już bardzo dużo. Gdybyście chcieli zmienić proporcje obrazu na 19,2:9 (z domyślnych 16:9), musicie się liczyć ze spadkiem klatkażu do 30 kl./sek. Jakość będzie ok, ale płynność odczuwalnie spadnie, oj spadnie.

Co filmować smartfonem Huawei P Smart Pro? Co tylko chcecie, ale zalecałbym skupienie się na jednym obiekcie albo jednej osobie. W ruchu obiektyw gubi ostrość, widać, że potrzebuje chwili, żeby rozpoznać, co jest najważniejsze i na tym się skupić. Widać to szczególnie na bliskim planie. Mimo wszystko, płynność filmowania oraz jakość rejestrowanych kolorów i detali, wynagradza wiele.

Tryb poklatkowy 720 p

Jakie zdjęcia robi Huawei P Smart Pro?

Krótko mówiąc – robi ładne zdjęcia. Kolory są soczyste, detale doskonale widoczne, a tryb Mistrz AI automatycznie rozpoznaje ekspozycję i dobiera dla niej predefiniowane ustawienia, informując Was o tym. Rekomenduję korzystanie z Mistrza AI (taka ikonka w aplikacji aparatu), bo dzięki niej zrobicie artystyczne wprost zdjęcia ot tak.

Zdjęcia nocne prezentują się następująco:

Co mogę powiedzieć – zdjęcia nocne w wykonaniu P Smart Pro są więcej niż zadowalające. Pamiętajcie, żeby unieruchomić smartfon, wtedy unikniecie rozmyć, a fotki będą wolne od artefaktów.

Kamera selfie 16 Mpix

Każdy robi sobie od czasu do czasu selfie, nawet jeśli się do tego głośno nie przyznaje. Profilowe na Facebooku trzeba przecież aktualizować, prawda? Huawei P Smart Pro pomoże Wam zrobić jasny i klarowny autoportret.

P Smart Pro zdjęcie selfie

Jak uruchomić aparat przedni? Włączcie aplikację aparatu, kliknijcie ikonkę zmiany obiektywu i gotowe. W tym momencie z obudowy bezszelestnie wyjeżdża moduł do selfie, meldując gotowość do pracy.

Teraz dam Wam dobrą radę. Po zrobieniu selfie lepiej wyłącznie aparat przedni, zanim uśpicie telefon. W przeciwnym razie kamera wysunie się po wybudzeniu smartfona i może się zdarzyć, że uszkodzicie moduł. Warto wyrobić sobie ten nawyk. Z doświadczenia wiem, że przychodzi szybko. Kilka dni testów wystarczyły, żebym nauczył się dezaktywować kamerę selfie. Wy tez dacie radę.

P Smart Pro aparat selfie

Jaką ty masz pojemną baterię!

Wiem, jak wiele osób patrzy na pojemność baterii, gdy rozważa zakup nowego smartfona. Huawei zdaje się rozumieć ten trend, bo w modelu P Smart Pro zagościł akumulator 4000 mAh. Czy to wystarczy na 2 dni użytkowania? Oczywiście, że tak! Nie oszczędzałem smartfona w testach, a ten i tak wytrzymał dłużej, niż zakładałem. Co więcej, producent deklaruje do 40 godzin rozmów i do 9 godzin ciągłego odtwarzania filmów.

Superszybkiego ładowania niestety brakuje. Podkreślę – brakuje. Ale to tylko moja ocena, bo szybkie ładowanie cenię sobie bardziej od pojemnej baterii z przyczyn czysto praktycznych. W tej materii możecie się ze mną zupełnie nie zgadzać.

Wydajność. Podzespoły. Złącza

8-rdzeniowy procesor

Średnią półkę cenową Huawei P Smart Pro wyraźnie widać dopiero w podzespołach. Smartfon nie ma flagowego procesora, lecz 8-rdzeniową jednostkę Kirin 710F, wspieraną przez układ graficzny Mali-G51 MP4 oraz AŻ 6 GB pamięci RAM. Ostatni komponent jest niemałym zaskoczeniem, nieczęsto Huawei implementuje 6 GB pamięci operacyjnej, a tu proszę. Być może ma to na celu zapobiegać spadkom wydajności CPU, gdy obciążycie go grami i aplikacjami.

Tylny panel Huawei P Smart Pro

Android 9.0 z nakładką EMUI 9.1

I rzeczywiście, w trakcie testów nie zauważyłem, żeby sprzęt dostał czkawki, spowolniał, zbyt długo myślał nad jakimś zadaniem. Mógłbym napisać – dzieje się tak, bo smartfon jest nowy, zobaczymy, co będzie za pół roku, za rok – ale mam smartfon Huawei i wiem, że system nie obniża lotów z biegiem z upływem czasu. À propos systemu, Huawei P Smart Pro ma na pokładzie Androida 9.0 Pie z nakładką EMUI 9.1. Zalicza się tym samy do grona najlepiej zabezpieczonych urządzeń mobilnych.

128 GB pamięci flash, czytnik kart microSD

Na dzień dobry 128 GB na dane. Obszerna przestrzeń, którą ciężko zapełnić, lecz jeśli dokonacie tej sztuki, Huawei P Smart Pro daje możliwość rozbudowania pamięci do 512 GB przy pomocy karty pamięci microSD. Nieźle jak na telefon poniżej 1500 zł.

Wydajność w grach

Nie byłbym sobą, gdybym nie zainstalował na smartfonie PUBG. Ta gra obciąża smartfon jak mało która i na dzień dobry, jeszcze w menu ustawień, informuje o maksymalnych ustawieniach graficznych. Krótko mówiąc, PUBG pokazuje, czy odpalicie ją na detalach niskich, średnich, czy też wysokich. Po uruchomieniu P Smart Pro ujrzałem:

Złącza P Smart Pro

Poza portem USB-C, który służy do ładowania baterii i transferowania danych, czekają:

  • Czytnik kart pamięci (współdzielony z tacką na karty nanoSIM)
  • Wyjście słuchawkowe jack 3,5 mm

W obudowie znajdują się także 2 mikrofony oraz głośnik mono (usytuowany akurat tak, jak nie lubię). Niemniej głośnik gra głośno i czysto. Do oglądania filmów wystarcza, ale wątpię, by muzyka rozpieściła ucho audiofila.

Ocena – czy warto kupić Huawei P Smart Pro?

Cóż, Huawei P Smart Pro ma wiele braków. Gdybym usilnie chciał porównywać go do modeli Mate 20 lub P30, P Smart Pro zwyczajnie przegra to starcie. Ale nie o to przecież chodzi. Ten smartfon reprezentuje średnią półkę cenową i kosztuje poniżej 1500 zł. W tym wymiarze sprawuje się naprawdę dobrze.

Ma potrójny aparat z rozbudowanymi funkcjami, do tego z algorytmami AI, dzięki którym nie ma szans na słabe ujęcia. Kamera selfie wysuwa się, by zrobić zdjęcie, a potem znika, więc nic nie zaburza doskonałej symetrii wyświetlacza.

Kolor opal Huawei P Smart Pro

Ekran też jest bardzo dobry. Nie flagowy, to prawda, ale w tej cenie nie oczekiwałbym niczego lepszego. Zwłaszcza, że podbiłem ręcznie kolory i byłem zadowolony. Przestrzeń robocza świetnie sprawdza się na polu wideo – od YouTube, przez Twitch, aż po Netflix.

Seansu nie przerwie nagle komunikat o prawie pustej baterii, bo ogniwa 4000 mAh wytrzymują dłuuuugo! No i design nawiązujący do urządzeń klasy premium. Może i nie należy do najbardziej poręcznych, lecz posiadanie przestronnego wyświetlacza ma swoją cenę i są nią większe gabaryty.

Finalnie, w mojej skromnej ocenie, Huawei P Smart Pro jest jednym z najlepszych smartfonów w swojej kategorii cenowej, jeśli patrzeć na wydajność, jakość zdjęć i funkcje fotograficzne oraz wykonanie.

Minusy

  • brak diody powiadomień
  • masywna, dość ciężka konstrukcja
  • brak trybu SuperMacro
  • brak szybkiego ładowania
  • śliska obudowa!

Plusy

  • przestronny wyświetlacz 6,59"
  • wysoka jakość ekranu
  • potrójny aparat ze wsparciem AI
  • dobrej jakości selfie
  • wydajność do gier i aplikacji
  • dwa mikrofony
  • złącza USB-C i mini jack
  • wytworny design