NAS robi to za nas. Recenzja serwera Synology DS218

Długo nosiłem się z myślą zakupu serwera NAS do domu. Więc kiedy pojawiła się okazja przetestowania modelu DS218 od Synology, stwierdziłem, że zobaczę, co ten model potrafi. Fakt, najtańszy to on nie jest, do mnie trafił jeszcze egzemplarz z dyskami IronWolf 2 x 4 TB. Czy warto wybrać akurat DS218? Czy polubimy się i czy pozwolę mu u siebie zamieszkać, by opiekował się moimi plikami?

Synology DS218. Poznajemy się

Mój NAS Synology DS218 przybył w średniej wielkości pudełku. Towarzyszy mu kilka kabli oraz krótka i przejrzysta instrukcja obsługi. Dyski Seagate IronWolf są już w środku, zamontowane w kieszeniach. Znika tym samym konieczność samodzielnego montażu nośników HDD, a wraz z nią wszelkie obawy spod znaku: czy zdołam zrobić to poprawnie?

Zgodnie z instrukcją nie powinno być z tym najmniejszego problemu, niemniej samodzielna instalacja komponentu może być dla niektórych czynnością wywołującą szybsze bicie serca. Bez obaw, tu nic nie trzeba robić. O tych obawach piszę celowo. Sam jestem początkującym użytkownikiem serwera NAS i recenzję tę kierują do osób sobie podobnych. Wybaczcie mi zatem brak szczegółowych informacji na temat wydajności CPU, czy transmitowania wideo w 4K. Nie mam treści w tej rozdzielczości, bo ich nie kolekcjonuję (wolę VOD). Cenię sobie za to backupy i do tego celu wykorzystam DS218 od Synology.

Synology DS218 zamknięcie dla dysków

Spoglądam zatem do harmonijkowej instrukcji. Tam na schemacie widać, że czarny prostopadłościan należy podłączyć jednym kablem do routera, drugim do gniazdka. 60 sekund później diody serwera świecą zielonym blaskiem, informując o gotowości do pracy. Ale zanim magnetyczne głowice dysków zapiszą cokolwiek, czeka mnie instalacja softu (komputer) oraz aplikacji (smartfon).

Serwer NAS Ds218 podłączony do routera

Wygląd, kultura pracy

Zgrabny, nowoczesny design urządzenia w ogóle nie sugeruje, że na meblach stoi serwer multimedialny. Czarna skrzynka intryguje ludzi nieobeznanych z tego typu rozwiązaniem, stąd co rusz spotykałem się z pytaniami – co to jest? Komputer?

Dyski Seagate IronWolf NAS 4 TB

W pewnym sensie tak. Ma przecież procesor i pamięć RAM, korzysta też z pamięci masowej. Port USB służy do podłączenia pendrive’a lub innego nośnika zewnętrznego. Złącze LAN łączy serwer z routerem, zaś po uruchomieniu interfejsu poruszam się po pulpicie przypominającym ten z Windowsa.

Ustalanie dostępów Synology DS218

Synology DS218 pozostaje praktycznie bezgłośny. Aplikacja Miernik dźwięku pokazuje stabilne 33 dB, lecz cichy szum subtelnie rozprasza się w przestrzeni.

Aplikacja miernik dźwięku głośność Synology DS218

Magnetyczne głowice również działają na granicy słyszalności, podczas uploadu danych nie wydawały żadnych irytujących dźwięków. Nawet ultraprzewrażliwione na hałasy teściowe nie będą mieć powodów do narzekania i nie będą suszyć głowy, że hałasujący NAS obudzi dziecko, bądź nie pozwala usłyszeć intrygujących dialogów w którejś z telenowel.

Specyfikacja Synology DS218

  • Realtek RTD1296 (4 rdzenie, 1.4 GHz)

  • 2 GB (DDR4)

  • 2,5″/3,5″ – 2 szt. (Hot swap)
  • USB 3.0 – 2 szt.
  • USB 2.0 – 1 szt.
  • RJ-45 10/100/1000 (LAN) – 1 szt.
  • DC-in (wejście zasilania) – 1 szt.
  • iSCSI
  • Serwer CIFS/SMB
  • Serwer DLNA
  • Serwer FTP
  • Systemy plików
  • EXT4
  • FAT
  • NTFS
  • HFS+
  • EXT3
  • EXT4
  • Btrfs
  • Wysokość 165 mm
  • Szerokość 108 mm
  • Głębokość 232 mm
  • Waga 1,3 kg
  • 24 miesiące (gwarancja producenta)

  • Licencja na 2 kamery IP

Podłączanie i konfiguracja

2 pierwsze kable były fraszką. Czas się zająć konfiguracją serwera, czyli kwestią, która laikowi może się wydawać problematyczna. I tu podkreślam mocno – może się wydawać – bo nie powinna. Aplikacje Synology poprowadzą każdego za rękę. A jeśli gdzieś utkniemy, rozbudowany system pomocy ułatwi powrót na właściwe tory.

Synology DS218 zgłasza gotowość do działania, ale zanim wyślę do niego pierwsze pliki, muszę go zainstalować na moim laptopie i smartfonie. Najpierw smartfon.

Na końcu instrukcji znajduje się kod QR do pobrania aplikacji mobilnej DS. finder. Chwilę później mam ją. Po przejściu 3 zalecanych kroków pobieram program DSM. Jakieś 10 minut później aplikacja zaprasza do logowania.

Założyłem konto, zalogowałem się, wszedłem do aplikacji. Tutaj mam m.in.:

  • podgląd zużycia pamięci masowej, widzę procentowe zapełnienie dysków HDD,
  • opcję zarządzania użytkownikami, tu dodaję nowych i przydzielam ich do grup,
  • możliwość blokowania adresów IP, które bezskutecznie próbowały zalogować się do serwera.

Kolejna zakładka to proponowane aplikacje:

  • Drive – kompleksowy dysk ze zdalnym dostępem mobilnym,
  • Moments – specjalizuje się w zdjęciach i wideo,
  • DS Audio – specjalista od bibliotek muzycznych.

Te aplikacje omówię jednak osobno. Teraz skupię się na wersji desktopowej. Tutaj producent również idzie na rękę niedoświadczonym użytkownikom, zapraszając do wywołania konsoli instalatora adresem: find.synology.com.

Web Assistant Synology DS218

Web Assistant wskaże, co należy robić dalej i niedługo potem następuje logowanie. Pulpit systemowy zaprasza do wyboru funkcji: Panel sterowania oraz File Station. Z tych dwóch korzysta się najczęściej, bo File Station jest Miejscem-Które-Gromadzi-Pliki. Z kolei Panel sterowania, zgodnie z sugestywną nazwą, służy do tworzenia środowiska NAS, które będzie mi najbardziej odpowiadało.

Foldery współdzielone (a więc dostępne dla wszystkich) powstają właśnie w Panelu sterowania. Dodawanie użytkowników i tworzenie grup, również. Do tego parę innych kwestii, mniej lub bardziej skomplikowanych tudzież o różnym priorytecie dla kogoś, kto potrzebuje przede wszystkim serwera do backupu danych.

Ustalanie dostępów Synology DS218

Identyczny pakiet funkcji znajduje się z resztą w telefonie. W aplikacji DS Finder należy kliknąć pole DSM mobile. I tutaj znalazłem wszystkie możliwe aplikacje spod znaku DS, jakie oferuje Synology.

Aplikacja DSM w DS finder

Aplikacje. Z nimi jest łatwiej

Rdzeń oprogramowania dla Synology DS218 stanowi opisane właśnie oprogramowanie. Na nim jednak software’owy świat mojego NAS-a się nie kończy. Aplikacje  rozbudowują i rozgałęziają oferowane możliwości. Jak? Tak, jak opisałem poniżej.

Drive. Wszystkie pliki i udostępnione

Interfejs tej aplikacji jest mega prosty i przejrzysty. Przypomina trochę pamięć telefonu przeglądaną z pulpitu komputera. Tylko foldery, tylko pliki. Można przeglądać wszystkie albo też wybrać tylko te interesujące nas w danej chwili: dokument, zdjęcia, wideo, muzyka. Widzę Moje pliki, widzę Foldery udostępnione, mogę wyznaczyć elementy z dostępem offline.

DS file. Kopia zapasowa zdjęć ze smartfona

Coś dla tych, którzy boją się utraty zdjęć zgromadzonych na smartfonie. Automatyczny backup skopiuje zawartość Galerii do serwera NAS, zapisując wszystko w wybranym folderze. Mało tego, ustawimy tę funkcję dla smartfonów wszystkich domowników. Kopia zapasowa będzie się tworzyć przez Wi-Fi albo dane komórkowe, zależnie od naszego wyboru.

Dlaczego jest to lepsze niż chmura Google? Bo nie trzeba pamiętać danych dostępowych, które bardzo często wprowadzane są machinalnie, a następnie zapominane.

DS audio. Odtwarzanie własnej muzyki

Kolekcje gromadzone na płytach audio, te wszystkie mp3 i składanki, może audiobooki. Pliki muzyczne są już niby passe i zastępują je serwisy streamingowe, ale pomimo olbrzymich bibliotek nie zawsze znajdowałem w nich to, czego potrzebowałem. A na CD to mam, jak np. płytę Heroes Orchestra. I co, mam ją ze sobą wszędzie wozić? Nie, pod warunkiem, że jej zawartość będzie w pamięci mojego serwera NAS. Na drugim końcu świata posłucham Battle music 4 zmiksowany z Sandstormem Darude.

Moments. Biblioteka zdjęć i kolarze

W pierwszej chwili pomyślałem: a po co ta aplikacja, skoro DS file robi kopię zapasową zdjęć? Otóż Moments rzeczywiście potrafi wyłuskać momenty z obszernego zasobu zdjęć. Niektóre funkcje przypominają mi do złudzenia te znane ze smartfonów Huawei, czyli inteligentne rozpoznawanie osób na fotografiach.

Aplikacja Momenty Synology

W ramach weryfikacji powstają albumy dedykowanej tej jednej osobie. Podpisując albumy imionami mamy gotowe zbiory dla syna, córki, siebie, drugiej połówki tudzież innych osób. Fajne, ale nie idealne. Huawei robi to lepiej i nie daje się zwodzić gorszą rozdzielczością zdjęcia, ujęciem z innej perspektywy, czapką, czy też maską. Moments miewa z tym niestety problemy.

Aplikacja dzieli też zdjęcia tematycznie.  Szacun za wyodrębnienie Pizzy z sekcji Jedzenie. Często fotografuję zrobione własnoręcznie placki i okazało się, że zrobiła się z tego całkiem pokaźna kolekcja.

DS cam. Obraz na żywo z kamery IP

Teraz kamery IP nie mam. Ale gdybym miał, mógłbym go oglądać na żywo za pośrednictwem tej aplikacji. Równocześnie zapis całego nagrania lądowałby na dysku i tam byłby bezpieczny. W wolnej chwili mogę też przejrzeć, co się działo, minuta po minucie. Fabryczna licencja pozwala podłączyć 2 kamery IP.

Naturalnie nikt nie wyda pieniędzy na kamerę w ciemno. Dlatego Synology robi ukłon w stronę klienta, udostępniając darmową wersję demonstracyjną, dostępną tutaj. Ćwiczenia pozwalają przeklikać się przez interfejs, poznać możliwości. Potem podejmujesz decyzję, czy rozszerzać NAS o monitoring.

Dane wędrują do NASa

Jak przenieść dane do pamięci NAS z komputera/laptopa? Synology wyznaje zasadę: przeciągnij i upuść. Zero kombinacji i filozofii. Wszedłem do folderu ze zdjęciami z wakacji 2019 roku, zaznaczyłem go, przeciągnąłem do pulpitu NAS i gotowe. Kopiowanie rozpoczęło się.

Wydajność transferu Synology DS218

Status oraz prędkości transferu pojawiają się natychmiast w formie przejrzystego interfejsu. Rzecz ma się podobnie z przesyłaniem danych ze smartfonów. Możemy wybierać pomiędzy DS file a Drive, przy czym ta druga opcja jest zdecydowanie prostsza przy jednorazowym działaniu. Wymaga podjęcia mniejszej liczby kroków. Naciska się jedynie duży plus zlokalizowany w prawym dolnym rogu ekranu i przenosimy fotki.

Tymczasem DS file zwalnia nas z jakichkolwiek działań, o ile ustawimy w niej automatyczny backup. Jak widzisz, opcji jest wiele. Po udanej migracji krótkie spojrzenie do DS Finder i widzę ile przestrzeni dyskowej mam jeszcze do dyspozycji. 10 GB vs 3,49 TB a wskaźnik nadal pokazuje 0%. Wybornie!

Podsumowanie. Czy warto mieć Synology DS218?

Dla tak zielonego użytkownika jak ja mnogość funkcji serwera Synology DS218 może się okazać przytłaczająca. Ja tego doświadczyłem. Użytkowanie urządzenia ograniczyłem do podstawowej funkcji, jaką jest magazynowanie danych. I jeśli miałby to być sprzęt wyłącznie do takiego celu, poszukałbym czegoś tańszego. Po co płacić za funkcje, z których nie skorzystam, bo nie wiem jak.

Ale idźmy dalej. NAS DS218 jest z pewnością cichy, zajmuje niewiele miejsca, jeśli mam tu coś zaminusować to na siłę wynajdę jedynie diody, które na starcie nieustannie świecą, przy ich jasność daje się regulować, nawet całkowicie wyłączać.

Co ważne, podłączanie i konfiguracja są dziecinnie proste. Serio, jeśli poradzisz sobie z domowym routerem, to NAS nie przysporzy kłopotów. Prosty, intuicyjny interfejs pozwala kopiować pliki na dyski serwera metodą: przenieś i upuść. Tak samo jest z aplikacjami na smartfona.

Wydzielanie dostępów oraz tworzenie folderów dla wielu użytkowników jest niebywale proste. Po kilku minutach każdy rozgryzie, o co w tym chodzi. A jeśli nawet nie uda się od razu, zmiana ustawień jest banalnie prosta. Ogromnie podoba mi się automatyzacja backupu smartfona.

I tak serwer NAS zostanie u mnie na stałe i będzie to coś z portfolio Synology.

Minusy

  • cena
  • funkcje niezrozumiałe dla początkującego użytkownika

Plusy

  • funkcje niezrozumiałe dla początkującego użytkownika
  • prosta instalacja
  • łatwa i szybka konfiguracja
  • przejrzyste interfejsy
  • szybki transfer danych
  • cicha praca
  • aplikacje do zdjęć, wideo, muzyki

Ocena redakcji

7/10