Aksamitny minimalizm. Recenzja Huawei MateBook 13 2020

Lubisz podróże? Bo on bardzo. Lekkość i mobilność wpisane są w DNA laptopa Hauwei MateBook 13 2020, o czym świadczy niemalże każdy centymetr kwadratowy urządzenia. Szkoda jedynie, że w wyliczance zalet zdarzają się zgrzyty, które rzutują na finalną ocenę.

MateBook 13. Jego aluminiowa wysokość

Ładniutki jest. I chociaż wiem, że termin – ładny – brzmi nieprofesjonalnie i odzwierciedla wyłącznie moje mocno subiektywne zdanie na temat designu urządzenia, to w mojej opinii MateBook 13 2020 w pełni zasługuje na miano ładnego laptopa.

Ten rodzaj wzornictwa mogę z całą stanowczością nazwać ekstrawaganckim, dając mu poczesne miejsce zarówno wśród modeli biznesowych, mobilnych, jak i tych wybieranych przez studentów. Redukcja ramek okalających wyświetlacz zredukowała przy okazji rozmiary samego urządzenia. MateBook 13 jest tym samym mniejszy od nieco starszych 13-calowców i doskonale obrazuje to poniższe porównanie.

Zarówno pokrywa górna, jak i ta serwisowa, wykonane zostały z aluminium. Jest ono aksamitne w dotyku, bardzo przyjemnie wodzi się po nim opuszkami palców. Słychać wtedy taki subtelny szelest. A co najważniejsze, taki gest czułości nie kończy się pogorszeniem walorów estetycznych laptopa. 

Panie i Panowie, MateBook 13 2020 nie zbiera odcisków palców! Oczywiście tłustymi dłońmi pozostawimy ślad na urządzeniu, niemniej czystość leży zdaje się w naturze tego modelu, co samo w sobie sprawia, że chce się go zabierać na wszelkiego rodzaju spotkania.

Huawei MateBook 13 aluminiowa konstrukcja

Gdy odwróciłem laptopa do góry nogami, zobaczyłem 4 gumowane stopki. Tylne są nieco wyższe od przednich, przez co nagrzane powietrze może sprawniej wydobywać się poza obudowę, pokonując z 1560 maleńkich, okrągłych otworów, ulokowanych pod wentylatorami Shark Fin 2.0. I tutaj mój zachwyt został nieco rozproszony, a to z uwagi na dość głośną pracę układu chłodzenia. Do tego tematu jeszcze powrócę, teraz chciałbym napomnieć jeszcze o 2 głośnikach stereo, mieszczących się u dołu urządzenia. Ten wątek również rozwinę.

Huawei MateBook 13 pokrywa serwisowa z głośnikami i otworami wentylacyjnymi

Te krawędzie, które stykają się, kiedy laptop jest zamknięty, mają frezowane krawędzie. Przełamują one efekt matowych powierzchni, dodając konstrukcji nieco blasku. Taki sam frez obiega matowy (a jakże) touchpad oraz włącznik będący jednocześnie skanerem linii papilarnych.

Zawiasy pokrywy górnej potrafią pohamować chęć zamknięcia nawet na wysokości 2 cm. Chwała im za to, że wyświetlacz nie uderza z impetem o stację roboczą! Szkoda jedynie, że pokrywy nie da się unieść jednym palcem, jak ma to miejsce w Huawei MateBook X Pro 2020.

Huawei MateBook 13 podświetlenie białe

Waga 1,3 kg. Dużo i niedużo zarazem. Wagowo to niepełna butelka półtoralitrowej wody mineralnej, lecz kompaktowe gabaryty laptopa jakimś sposobem dają odczuć trzymaną w ręku masę. Nie to, że MateBook 13 ciąży, jednak przy jego wielkości chciałoby się poczuć w dłoni mniej.

Specyfikacja MateBooka 13

  • Intel Core i5-10210U (4 rdzenie, 8 wątków, 1.60-4.20 GHz, 6MB cache)

  • Grafika Zintegrowana Intel UHD Graphics
  • 8 GB (SO-DIMM DDR3, 2133 MHz)

  • Maksymalna obsługiwana ilość pamięci RAM 8 GB (wlutowana)

  • Liczba gniazd pamięci (ogółem / wolne) 0/0
  • 512 GB SSD M.2 PCIe

  • Rozmiar: 13 cali
  • Typ: IPS
  • Rozdzielczość: 2160 x 1440 px, 200 PPI
  • Proporcje: 3:2
  • Kąt widzenia: 178 stopni
  • Kolor: 100% pokrycia sRGB (wartość typowa)
  • Kontrast: 1 000:1
  • Maksymalna jasność: 300 nitów (wartość typowa)
  • Stosunek powierzchni ekranu do przedniego panelu: 88%
  • Wysokość 16 mm
  • Szerokość 286 mm
  • Głębokość 211 mm
  • Waga 1,27 kg (z baterią)
  • USB-C x1
  • USB-C (DisplayPort i ładowanie) x1
  • Mini-jack x1
  • Wi-Fi ac (2×2 MIMO)
  • Bluetooth 5.0
  • NFC
  • 2 głośniki stereo
  • 2 mikrofony
  • 24 miesiące (gwarancja producenta)

  • Obudowa stop aluminium
  • Podświetlana klawiatura
  • Białe podświetlenie klawiatury
  • Wielodotykowy, intuicyjny touchpad
  • Wbudowany czytnik linii papilarnych
  • Kamera 1 Mpix wbudowana w ramkę wyświetlacza

Unboxing. W pudełku miły, niezbędny dodatek

Pudełko w kolorze bieli skrywa miękką, białą otulinkę, a w niej siedzi sobie bezpiecznie bohater tej recenzji. Oprócz MateBooka 13 mieszczą się tam jeszcze:

  • ładowarka 65 W z portem USB-C,
  • kabel do ładowania zakończony 2x USB-C,
  • adapter MateDock 2,
  • podręcznik użytkowania,
  • karta gwarancyjna.
Huawei MateBook 13 zawartość opakowania

Zwykle laptopom towarzyszą 4 z powyższych pozycji. Tu jest inaczej i producent dokłada adapter MateDock 2. Jego kilkucentymetrowy kabel kończy się wtykiem USB-C. Na tej samej krawędzi akcesorium znajduje się jeszcze pełnowymiarowe USB. Po drugiej stronie czekają jeszcze USB-C, VGA i HDMI.

Jeśli myślisz teraz, że adapter służy głównie do transmisji wideo i rzadko będziesz po niego sięgać, muszę sprowadzić Cię na ziemię. Szczególnie, gdy przedkładasz mysz nad touchpad

Huawei MateBook 13 adapter USB-C HDMI VGA

Bardzo dobrze, że jest i że nie trzeba iść po niego do sklepu. Jego obecność wpływa jednak ujemnie na wygląd. Ze zgrabnej, gustownej konstrukcji wystaje nagle białe akcesorium, a z niego wychodzą kolejne przewody. Nie wiem, jak Ty, ale ja przesiadłbym się na mysz z interfejsem Bluetooth, żeby nie ujmować elegancji MateBooka 13.

Huawei MateBook 13 podłączony adapter USB-C

Porty oraz interfejsy

Pod tym względem jest skromnie. Po lewej stronie 1 port USB-C, będący jednocześnie złączem ładującym akumulator. Tuż obok mini-jack 3,5 mm na głośniku albo słuchawki. Na prawej krawędzi drugie USB-C i na tym koniec. Ktoś przyzwyczajony do bogatego zestawu portów może się poczuć rozczarowany. Redukcja złączy wynika z faktu miniaturyzacji samych urządzeń, zachowania lekkości i mobilności. Dlatego trzeba się posiłkować adapterami, bądź stacjami dokującymi.

Więcej opcji łączności jest już tylko w środku:

Dwuzakresowe Wi-Fi:

  • IEEE 802.11a/b/g/n/ac, 2,4 GHz i 5 GHz,
  • 2 x 2 MIMO,
  • WPA / WPA2 / WEP.

Bluetooth 5.0

Huawei Share

Huawei MateBook 13 OneHoop Huawei

Ekran IPS. Barwny

Redukcję ramek w ekranach laptopowych uważam za jedno z najlepszych posunięć inżynieryjnych w ewolucji sprzętu mobilnego. Tym sposobem od 286 mm szerokości laptopa odejmuję jedynie jakieś 8 mm. Pozostałe 278 mm to wyświetlacz. Zacnie! Ramki górna i dolna są nieco obszerniejsze, ale w niczym to nie przeszkadza. W górnej, przypomnę, znajduje się kamera 1 Mpix, która służy wyłącznie do rozmów i nie obsługuje funkcji Windows Hello.

kamera internetowa 1 mpix Huawei MateBook 13

Wideo w formacie 16:9 zabiera paski o szerokości około 2 cm (na górze i na dole). Format 21:9 potrzebuje już około 5 cm z każdej strony. Dzieje się tak, gdyż proporcje ekranu w Huawei MateBook 13 wynoszą 3:2, co wyrażone w pikselach daje wartość 2160 x 1440. Jakby nie liczyć, ekran ma rozdzielczość 2K.

Owo 2K kapitalnie się prezentuje w filmach, eksponując detale. Sporo czasu spędziłem na oglądaniu gameplay’ów ostatniego Dooma i przyznać muszę, że to była czysta przyjemność. W słońcu obraz zachowuje wyrazistość. MateBook 13 bez przeszkód daje się zabrać w teren albo do kawiarni. Pisanie w pobliżu okna też nie nastręcza trudności, pomimo błyszczącej powłoki ekranu. Dopiero czerwcowe słońce zdołało ograniczyć widoczność. Ograniczyć, ale nie uniemożliwić oglądanie.

Kąty widzenia

Na kąty widzenia nie można narzekać. Matryca IPS znakomicie spełnia swą rolę, stąd nawet pod bardzo dużym kątem wciąż podziwiałem intensywne kolory pejzaży Peru.

Laptop w mroku

Wieczorkiem wróciłem do jednej z moich ulubionych scen batalistycznych, czyli oblężenia Winterfell z ostatniego sezonu Gry o tron. Dlaczego akurat ten odcinek? Bo jest obłędnie mroczny i jeśli mam gdzieś sprawdzać jakość ciemnego obrazu, niech to będzie upiorna noc pod murami zamczyska.

Podświetlenie widać na jednym z poniższych slajdów. Ciemny obraz pozostaje czytelny, ale bez dodatkowego światła na planie trudno rozpoznać, co jest częścią nocy, a co postaciami. OLED to to nie jest.

Touchpad i klawiatura. Pisanie wygodne

Klawiatura jest pokaźna. Po bokach odchodzi mniej więcej tyle, co przy wyświetlaczu, stąd raz jeszcze wracam do wymiaru 278 mm, który przeznaczono w całości na pełnowymiarowe, odseparowane przełączniki. 

Klawisze są wyspowe, mają cichy i miękki klik. Pracują lekko. Pisanie na nich przychodzi łatwo, jednak przesiadka z innej klawiatury wymaga poświęcenia chwili uwagi. Dla nowicjusza problematyczny może być brak informacji na strzałkach, że pełnią one też rolę klawiszy Home i End (jeśli przytrzymać Fn).

Huawei MateBook 13 klawiatura wyspowa

Touchpad, notabene aksamitny w dotyku, spełnia swą rolę należycie. Palec ślizga się gładko, dotyk działa płynnie. Na gładziku też ciężko zostawić odciski palców, czego nie można powiedzieć o klawiaturze… Mając czyste palce wybrudziłem ją do nieprzyzwoitości. Drobinki tłuszczu oraz mikroskopijny brud przypominają, że istnieją i czynią to za każdym razem, kiedy palce rozpoczynają swój pisarski taniec.

Wydajność MateBooka 13

Uruchomiwszy aplikację PC Manager otrzymałem szczegółowe informacje na temat podzespołów:

  • płyta główna Huawei WRTB-WXX9-PCB,
  • 2 wlutowane kości RAM (4 GB każda) z taktowaniem 2133 MHz – wyprodukowane przez Samsunga (model K4E6E304EC-EGCG) działające w trybie dual-channel,
  • dysk 512 GB SSD M.2 PCIe WDC PC SN730 SDBPNTY-512G-1027,
  • układ graficzny Intel UHD Graphics,
  • wyświetlacz CMN8201 o rozdzielczości 2160 x 1440 i odświeżaniu 60 Hz,
  • karta dźwiękowa Realtek High Definition Audio,
  • karta sieciowa Intel Wireless-AC 9560 160 MHz,
  • adapter Bluetooth,
  • bateria o pojemności 55237 mWh = ~56 Wh,
  • standardowa klawiatura PS/2,
  • czytnik linii papilarnych Goodix FP.

I cóż mogę powiedzieć o tym połączeniu? W biznesie MateBook 13 odnajdzie się bezbłędnie. Ja, będąc copywriterem i redaktorem, też z radością przyjmuję oferowaną wydajność. Obecność wlutowanych 8 GB RAM będzie za to kością niezgody dla pakietu graficznego Adobe (korzystanie z niego wyklucza z resztą grafika zintegrowana). Gaming również ogranicza się do prostych tytułów, jak np. Minecraft (bez ray tracingu oczywiście).

Mimo to mogę z czystym sumieniem polecić MateBooka 13 do pracy biurowej, jako towarzysza wyjazdów i pracy poza biurem, a także jako atrybut biznesmena lub Osoby-Która-Pisze-Zdalnie.

Kto chciałby coś tańszego, ten powinien spojrzeć ku wersji z procesorem AMD, opisanej w recenzji MateBooka 13 z AMD Ryzen 5 3500U.

Huawei MateBook 13 wąskie ramki, szerokie kąty widzenia

Benchmark Cinebench R20

Czas zobaczyć, jak Huawei MateBook 13 wypada w testach syntetycznych, z wykorzystaniem benchmarku Cinebench R20. Oto wynik:

Cinebench R20
1 159 pkt.
Huawei MateBook 13 wyniki benchmarku Cinebench R20
Wydajność benchmark R20 MateBook 13 2020

Temperatura i kultura pracy

Pod obciążeniem MateBook 13 2020 robi się ciepły, ale nie gorący. Tuż pod ekranem jest najcieplej – jak ciepło? Zaczekałem, aż benchmark Cinebench R20 zrobi swoje, a aluminium zacznie transferować ciepło na zewnątrz. Wtedy przyłożyłem termometr trochę poniżej ekranu, a ten wskazał w najgorętszym momencie 40,6°C. Zupełnie przyzwoicie.

Huawei MateBook 13 temperatura obudowy pod obciążeniem benchmarkiem

Robi szum

Działaniu benchmarku towarzyszył szum. I to taki, którego nie da się ignorować. Nie, żeby był szczególnie irytujący, ale od razu wiadomo, że MateBook 13 wszedł na wyższy poziom wydajności i komponenty potrzebują się przewietrzyć. 

Aplikacja Miernik dźwięku wskazywała średnio 31 dB pod obciążeniem, co nie jest złym wynikiem. W tym dźwięku jest jednak coś, co mnie osobiście przeszkadza. Skonfrontowałem własne doświadczenia z komentarzami w sieci i chyba jestem po prostu przewrażliwiony. Inni ludzie chwalą sobie cichą pracę urządzenia.

APlikacja Miernik, mierzenie głośności pracy Huawei MateBook 13 2020

Prędkości dysku

Dysk SSD 512 GB M.2 PCIe od WD podzielony jest fabrycznie na 2 partycje. 80 GB wydzielono na system, 336 GB stanowi partycja D, zupełnie pusta w chwili zakupu laptopa.

Prędkość dysku MateBooka 13

Odczyt na poziomie 3400 MB/s oraz zapis z prędkością przeszło 2700 MB/s zadowolą każdego. Te prędkości dają o sobie znać już podczas uruchamiania i wybudzania systemu. Nie zdąży człowiek wypowiedzieć dziecięcej wyliczanki, a tu przed oczami wyświetla mu się już logowanie do systemu. Najszybciej i najprościej zalogować się odciskiem palca – skaner zintegrowano z włącznikiem i wystarczy lekko przyłożyć.

Za pierwszym razem pojawił się mały problem. System nie rozpoznawał odcisku i prosił o logowanie kodem PIN. Przeprowadziłem jeszcze raz skanowanie opuszka, od tej chwili nie zauważyłem ani jednego potknięcia. Gdyby zdarzyło Ci się podobnie, zrób tak, jak ja.

Później logowanie do systemu wygląda tak:

2 głośniki na pokładzie

Szkoda, że znajdują się pod spodem. Nie mogę odmówić im czystego grania, szczególnie gdy chodzi o wokale oraz dialogi. Słuchaniu muzyki towarzyszy przyjemne dla uszu przeskakiwanie dźwięków z jednego kanału na drugi. Jednocześnie soprany i wokale zachowują klarowność, nawet gdy ustawić głośność w pobliżu maksimum.

Nie ma jednak basów, a scena jest wąska i brakuje jej głębi. Rozmowy online i dialogi filmowe brzmią ok, lecz gdy nachodzą na siebie różne pasma, coś musi ustąpić. Najczęściej na pierwszym planie pozostają wysokie tony, reszta zlewa się w jedno i trzeba solidnie wytężyć ucho, żeby usłyszeć całe spectrum dźwięków tworzących klimat batalii.

Metal, Drum & Bass, Dubstep – z tymi gatunkami MateBook 13 kompletnie sobie nie radzi. Za to wszędzie tam, gdzie dominuje delikatna i subtelna linia melodyczna, jest naprawdę dobrze. Fani koncertów smyczkowych i fortepianowych będą zadowoleni.

Bateria na cały dzień. Ładowanie przez USB-C

Określenie – cały dzień – jest nieprecyzyjne, ja wiem. Dla jednego będzie to regulaminowe 8 godzin pracy, dla kogoś innego całe 12, wynikające z połączenia czasu pracy oraz chwil spędzonych z serialem.

Przechodząc do faktów, bateria MateBooka 13 2020 ma pojemność 41,7 Wh. Producent deklaruje do 11 godzin nieprzerwanego odtwarzania wideo w jakości Full HD i w ten wynik jestem skłonny uwierzyć. Trochę tego laptopa pomęczyłem, dając mu wycisk w benchmarkach, sprawdzając go w filmach i w serialach, sporo na nim pisałem.

Huawei MateBook 13 ładowanie baterii ładowarką 65 W

Jedno ładowanie wystarczyło mi na 2 dni użytkowania. Dopiero drugiego dnia popołudniu ponownie sięgnąłem po ładowarkę. Okazuje się, że funkcja szybkiego ładowania już po 15 minutach zapewnia około 2 godzin pracy. Taki zastrzyk energii przed wyjazdem w podróż służbową. Mógłbym poświęcić kwadrans w domu, potem zabrać tego laptopa w podróż pociągiem do Warszawy, a kolejne ładowanie odbyłoby się dopiero na miejscu. Brawa dla Huawei’a!

Sama ładowarka też jest ciekawa, przede wszystkim z uwagi na kompaktowe gabaryty. Ładowanie prądem 65 W przekłada się na wyżej wymieniony wynik, czyli 15-minutowe randez vous dla 2 godzin pracy.

Huawei Share. To powinien mieć każdy laptop

O możliwościach Huawei Share rozpisywaliśmy się szeroko w recenzji MateBooka D 14 oraz MateBooka X Pro. Tam pokazaliśmy, jak wiele dobrego przynosi fuzja laptopa ze smartfonem. Chodzi przede wszystkim o elastyczną oraz szybką wymianę danych, lecz także o możliwość obsługi interfejsu EMUI na ekranie laptopa Huawei. Nie inaczej jest w przypadku MateBooka 13, na którym porządkowałem swoje kanały social media.

Ocena MateBooka 13. Czy warto go kupić?

Gustowny jest, co do tego nie mam wątpliwości. Wykonanie MateBooka 13 – inżynieryjna poezja. Solidna i dopracowana w każdym calu konstrukcja nie traci swego powabu ani elegancji, obudowa ani na moment nie przestaje też być estetyczną. Aksamitny na zewnątrz pozostaje wydajnym w środku. Skromna liczba portów może wywoływać zgrzytanie zębów u niektórych, ale producent chyba to przewidział, dodając do laptopa adapter USB-C. Akcesoriowy wilk będzie syty, a smukła owca cała.

Pod kątem wydajności nie mam do niego zastrzeżeń, choć wolałbym mieć możliwość rozbudowy fabrycznych 8 GB pamięci RAM. Chłodzenie mogłoby być nieco cichsze, a głośniki nieco lepsze. Natomiast ekran oraz wyświetlany na nim obraz nie budzą najmniejszych zastrzeżeń. Dzielnie stawia czoło intensywnemu światłu, np. temu słonecznemu. Kolory są intensywne, czerń nie ma prześwietleń. Naturalnie nie jest to poziom AMOLEDu, niemniej mroczne sceny oglądało mi się bardzo dobrze.

Huawei MateBook 13 błyszczący ekran 2K

Czy jest mobilny? Bardzo. Czy jest poręczny? Owszem. Czy jest szybki? Bez dwóch zdań. MateBook 13 2020 ma wszelkie przymioty laptopa kompaktowego, który nie stroni od wydajności ani elegancji. Nowoczesne podejście do kwestii gabarytów zaowocowało implementacją przestronnego, barwnego ekranu oraz cichej i wygodnej klawiatury wyspowej. Wewnątrz drzemią solidne podzespoły, nad którymi można przez chwilę sarkać, niemniej nie psują one ogólnego, dobrego wrażenia, jakie pozostawia po sobie korzystanie z tegorocznego MateBooka 13.

Minusy

  • wlutowana pamięć RAM
  • dość głośny układ chłodzenia
  • klawiatura plami się (jako jedyna)
  • płaski dźwięk w głośnikach

Plusy

  • świetne wykonanie
  • kompaktowe rozmiary
  • obudowa, która nie zbiera odcisków
  • wyświetlacz 2K o szerokich kątach widzenia
  • szybki dysk SSD M.2 PCIe
  • wysoka wydajność laptopa
  • cicha, miękko pracująca klawiatura
  • podświetlana klawiatura
  • funkcja Huawei Share
  • żywotna bateria

Ocena redakcji

8/10

Huawei MateBook 13 2020 znajdziesz w x-komie