„The Crown” sezon 5. Kiedy będzie dostępny na Netfliksie i kogo zobaczymy w obsadzie? Oto wszystko, co trzeba wiedzieć o powrocie na królewskie komnaty

Fascynacja losami brytyjskiej rodziny królewskiej nie gaśnie. Z tego faktu doskonale zdaje sobie sprawę Netflix i twórcy serialu „The Crown”. W kuluarach toczą się rozmowy na temat tego, jak będzie wyglądać kontynuacja historii Windsorów. Nie obejdzie się bez zmian w obsadzie i nowych wątków. Wyczekiwany sezon 5. będzie pełen blasków i cieni. Co konkretnie wiemy na temat nowych odcinków?

Serial „The Crown” a rzeczywistość – ile tu prawdy, a ile fikcji?

Najprościej rzecz ujmując serial „The Crown” opowiada historię rodziny królewskiej. Sezon 1 rozpoczyna się w momencie objęcia tronu przez młodziutką, bo zaledwie 26-letnią Elżbietę, która z dnia na dzień musi nauczyć się bycia królową brytyjskiego imperium. Jak jej to wychodzi? Netflix  odkrywa zasłonę tajemniczości, ale też nieco ją koloryzuje.  

O ile „The Crown” przybliża nam sylwetki członków rodziny królewskiej, wypełniając je emocjami i pokazując coś więcej niż wyuczony uśmiech Elżbiety II i poważną minę księcia Filipa, to jednak niektóre sceny trudno brać w stu procentach za prawdę. Twórca serialu Peter Morgan nie skupia się tutaj na samej monarchini i jej mężu. Wdziera się głębiej i w 4. sezonie „The Crown” pokazuje, jakie były kulisy rozstania księcia Karola z Dianą Spencer. Ale czy naprawdę książę Walii codziennie telefonował do Camilli Parker Bowles we wczesnych latach swojego małżeństwa? Albo czy księżniczka Małgorzata wyśmiała Dianę za brak królewskich manier? O tym możemy tylko dywagować.

Netflix

Wprawdzie „The Crown” nie jest serialem dokumentalnym, więc w lekkich ubarwieniach tego, co działo się na królewskim dworze, nie ma niczego złego. Pamiętajmy, że zawsze znajdzie się jakieś „ale”.  W tym przypadku rolę czepialskich zajął brytyjski rząd, a ściślej – minister kultury Oliver Dowden, który chciał, aby Netflix wyraźnie informował swoich widzów, że serial jest fikcyjnym przedstawieniem historii brytyjskiej rodziny królewskiej.

Netflix z pozycji streamingowego giganta, grzecznie poinformował, że widzowie doskonale orientują się w tym, że serial jest produkcją fabularną i nie mają zamiaru stosować żadnych dodatkowych oznaczeń. Wszystko rozegrało się w tonie kurtuazji, czyli iście po królewsku. Pozostaje pytanie – skoro sezon 4. wzbudził aż tak wielkie emocje, co będzie, kiedy na platformie pojawią się nowe odcinki „The Crown”?

Co było przed „The Crown” czyli kilka słów o filmie „Królowa”

Twórca serialu już kilka lat wcześniej zajął się tematyką rodziny królewskiej. Wyprodukowany w 2006 roku film „Królowa” opowiada o tym, w jaki sposób Elżbieta II i premier Wielkiej Brytanii Tony Blair radzą sobie z wydarzeniami z 1997 roku. Przywołany zostaje tu tragiczny wypadek i śmierć księżnej Diany.

Produkcja, podobnie jak serial Netfliksa, doczekała się wielu nagród. Peter Morgan, który napisał scenariusz do filmu został uhonorowany Złotym Globem, a aktorka Helen Mirren wcielająca się w rolę monarchini zdobyła Oscara za tę rolę.

„The Crown”: obsada i główne wątki

Im bliżej współczesnych czasów, tym atmosfera robi się coraz gęstsza. W 4. sezonie „The Crown” fabuła została osadzona w latach 80. Mogliśmy oglądać dosyć napięte relacje królowej Elżbiety II i Margaret Thatcher, śledzić miłosne rozterki księcia Karola i wgłębić się w smutny los księżnej Diany.

Z wieloma aktorami nie zobaczymy się w 5. sezonie „The Crown”. Olivia Colman, która wcielała się w postać Elżbiety II, pożegna się z produkcją. Podobnie jak Emma Corrin, która zagrała młodziutką księżną Dianę. Kończy się też wątek Margaret Thatcher, a to oznacza, że nie będziemy już oglądać Gillian Anderson. Niestety również wspaniała Helena Bonham Carter ustąpi miejsca innej aktorce, która wcieli się w postać księżniczki Małgorzaty (oby zrobiła to równie brawurowo).

Źródło: IMDB

Serial „The Crown” sezon 5. czyli ponowne otwarcie drzwi pałacu Buckingham

No dobrze, ale czas przejść do najprzyjemniejszej kwestii – kiedy 5. sezon „The Crown” pojawi się na Netfliksie? Pierwsze wieści na temat kontynuacji nie napawały entuzjazmem. Twórca Peter Morgan początkowo oznajmił, że co prawda pojawi się następny sezon, ale będzie to równoznaczne z zakończeniem pracy nad serialem. Parafrazując jego słowa, dał do zrozumienia, że to idealny czas i miejsce, żeby się zatrzymać.

Na szczęście zmienił zdanie i już teraz wiemy, że 5. sezon „The Crown” będzie przedostatnim. Plan filmowy zostanie wznowiony najprawdopodobniej na początku czerwca 2021 roku. A to oznacza, że nowe odcinki serialu pojawią się na Netfliksie w 2022 roku.

Pora przejść do obsady 5. sezonu „The Crown”. Zajdą poważne zmiany i pojawi się wiele nowych twarzy. W rolę monarchini tym razem wcieli się Imelda Staunton. Przypomnijmy tylko, że Claire Foy (1 i 2 sezon „The Crown”) oraz Olivia Colman (3 i 4 sezon „The Crown”) zawiesiły poprzeczkę bardzo wysoko. Wybór nie jest jednak przypadkowy, a Foy dała poznać się jako wybitna aktorka, chociażby w dramacie społecznym „Vera Drake”.

Imelda Staunton
Getty / Pacific Press

Księcia Filipa zagra tym razem Jonathan Pryce. Zmiany nastąpią także wśród innych bohaterów. Lesley Manville została wybrana do roli młodszej siostry królowej. A po zachwycie nad Emmą Corrin, postać księżnej Diany przejmie Elizabeth Debicki. Wszystko wskazuje na to, że w rolę księcia Karola wcieli się aktor Dominic West.

„The Crown” sezon 5. – o czym będzie?

Sezon 5. rozpocznie się w miejscu, w którym fabuła została wstrzymana. Jest to koniec rządów Margaret Thatcher i początek lat 90. Ta dekada była niewątpliwie jedną z najcięższych dla brytyjskiej  rodziny królewskiej. Rok 1992 został zapamiętany jako „annus horribilis”. W tym czasie nie obyło się bez skandali. Wywołały je trzy rozwody w rodzinie królewskiej oraz publikacja głośnej książki „Diana: Her True Story”. Miał też miejsce poważny pożar zamku Windsor.

The Crown Księżna Diana

W 1996 miał miejsce kolejny, najgłośniejszy rozwód. Tym razem chodziło o księcia Karola i księżną Dianę. Rok później wydarzył się tragiczny wypadek samochodowy w Paryżu, w którym zginęła królowa ludzkich serc. Prawdopodobnie wszystkie te wydarzenia zostaną przedstawione w 5. sezonie, który ma się zakończyć na początkach lat dwutysięcznych.

5 sezon serialu „The Crown” to nie koniec historii rodziny królewskiej

Netflix zamówił już kolejny, 6. sezon „The Crown”. I chociaż Peter Morgan początkowo nie był przychylny, w końcu dał się namówić. Zaznacza jednak, że ostatni sezon nie będzie dotyczył czasów współczesnych, ale skupi się na rozbudowaniu wątków, które pojawią się w 5. sezonie. Pozostaniemy się nadal w latach 90., za to reżyser chce zadowolić nas większą dbałością o szczegóły.

Co z tego wyniknie? Zobaczymy. Jedno jest pewne – popularność „The Crown” z roku na rok rośnie, czego potwierdzeniem są tegoroczne Złote Globy. Produkcja Netfliksa zwyciężyła w kategorii najlepszy serial dramatyczny. Statuetkę zdobyli również: Emma Corrin wcielająca się w rolę księżnej Diany oraz Josh O’Connor grający księcia Karola. Nagroda trafiła również do Gillian Anderson – serialowej Margaret Thatcher. 

Ostatnia z wymienionych aktorek może pochwalić się jeszcze jednym wyróżnieniem. Za rolę w serialu „The Crown” została uhonorowana statuetką Screen Actors Guild Awards 2021 (Nagroda Gildii Aktorów Ekranowych, w skrócie nazywana SAG). Gillian Anderson otrzymała nagrodę w kategorii Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym. Nominację otrzymały tutaj również Olivia Colman i Emma Corrin.