Telewizory Philips 2022 – co nowego?

Koniec stycznia, Kostas Vouzas, Danny Tack, Amsterdam – przeciętnemu zjadaczowi chleba takie zestawienie raczej nic nie powie. Z kolei wtajemniczeni wiedzą, że chińska firma TP Vision właśnie o tej porze roku prezentuje nowe telewizory marki Philips. I choć gama na rok 2022 nie jest jeszcze kompletna, a zmiany są raczej ewolucyjne niż rewolucyjne, kilka nowinek z pewnością zasługuje na uwagę. Zapraszam do lektury relacji z prezentacji najnowszych telewizorów marki Philips.

Na początek zagadka: jakie słowo (oprócz oczywistego „Philips”) padało z ust organizatorów najczęściej? Czy był nim „OLED”? Pudło. A może „Mini LED”? Też pudło. Podobnie jak „QD OLED”, którego Philips chyba mieć nie będzie.

konferencja philips 2022
Źródło: Philips

No dobrze, koniec zagadek. Terminem wałkowanym na okrągło, i to niemal przez wszystkich prelegentów, był, a jakżeby inaczej, Ambilight. Nic w tym dziwnego, w końcu Philips ma ten system na wyłączność i jest to jego oczko w głowie. Co ciekawe o najnowszej wersji Ambilighta zwanej „One LED Pixel” mówiono… niewiele.

One LED Pixel czyli Ambilight HD

Okazuje się, że jest to rozwiązanie, które wykorzystuje bardziej precyzyjne wysterowanie diod LED: zamiast sterować grupą kilku diod, teraz niezależnie adresowane będą pojedyncze diody. Co to da? Otóż ma to poprawić rozdzielczość efektów Ambilight – sami przedstawiciele Philips określali nowe rozwiązanie mianem czegoś w rodzaju „Ambilight HD”.

Jeśli zaś ciekawi Was, w których telewizorach Philipsa pojawi się „One LED Pixel”, to na razie wiadomo, że na pewno nie we wszystkich, lecz niestety tylko w droższych. Na dzień dzisiejszy nowy Ambilight ma podobno trafić m.in. do najnowszych Mini LED-ów. Czy znajdzie się również w OLED-ach, tego na razie nie wiadomo, choć stawiam na to, że nieujawnione jeszcze flagowce z serii OLED9x7 będą go miały na pokładzie.

Ten „Ambilight HD” z pewnością ucieszy miłośników tego rozwiązania. Miejmy nadzieję, że nie podniesie on zanadto ceny telewizora i nie podzieli losu Amibilighta LUX-a.

Tradycyjny Ambilight w najnowszej serii 8807. || Źródło: Philips

Tradycyjnie, zanim przejdę do opisu poszczególnych funkcji i modeli, mam dla Was informację porządkową:

  1. nowe telewizory oznaczono na końcu cyfrą „7”, co odróżnia ich od ubiegłorocznych, których symbole kończą się „6”;
  2. w produkcji i sprzedaży pozostaną niektóre telewizory ubiegłoroczne (jak np. flagowe serie 9×6), do czasu premiery ich następców, co będzie mieć miejsce w II połowie br.

The Better One. Czyżby najważniejsza zmiana w telewizorach Philipsa?

Na tle szeregu rozmaitych nowości moim zdaniem wyróżnia się jedna: podrasowanie serii „The One” (zwanej też Performance). Do tej pory Philips określał telewizory z tej serii mianem „tych jedynych”, co miało konsumentom zagubionym w bogatej rynkowej telewizorów wskazać modele, które spełnią większość, jeśli nie ich wszystkie oczekiwania.

Choć, jak twierdzi Philips, seria The One odniosła sukces (zwłaszcza wśród niektórych dziennikarzy, którzy uważali ją za „kultową”), z technicznego punktu widzenia było jasne, że są to tylko telewizory klasy podstawowej z dość przeciętnym HDR-em i matrycami klasy 60 Hz. W związku z tym nie miały one szans i nie mogły spełnić oczekiwań bardziej wymagających użytkowników.

Źródło: Philips

Philips chyba wreszcie zrozumiał, że świat konsumentów nie kończy się na osobach, którym wystarczy ubrana w ładne szatki 60-hercowa masówka, i postanowił poprawić specyfikację techniczną tych modeli.

Jest tylko jeden problem, jak wytłumaczyć konsumentom szukającym tego jedynego, wymarzonego „wszystkomającego” modelu, że teraz ten jedyny „The One” to tak naprawdę… dwie serie: „The Better One” (lepsza, 120-hercowa seria 8807) i „The Worse One” (technicznie gorsza, 60-hercowa seria 8507).

W związku z tym dla działu marketingu TP Vision mam propozycję nie do odrzucenia: a może by tak zmienić nazwę na „The Two”?

Jak przedstawia się gama telewizorów OLED na rok 2022?

Mamy tu zarówno kontynuację modeli i rozwiązań z lat ubiegłych, jak i kilka nowości.

Telewizory OLED będą występować w następujących seriach:

  • 936: 48, 55, 65 cali (kontynuacja modeli z 2021 r.),
  • 807: 48, 55, 65, 77 cali,
  • 707: 48, 55, 65 cali.

Seria 807 jest oczywiście bardziej zaawansowaną od 707, bowiem to właśnie w niej znajdziemy najnowsze, jaśniejsze wyświetlacze OLED EX.

główny inżynier Philipsa podczas prezentacji telewizorów na 2022
Danny Tack, główny inżynier firmy TP Vision. || Źródło: Philips

Producent zachwala je następującymi słowami:

Najważniejszą zmianą wprowadzoną w nowym telewizorze Philips OLED807 względem ubiegłorocznych modeli jest wykorzystanie panelu OLED-EX ostatniej generacji, w którym związki na bazie wodoru zastąpiono bardziej wydajnym i stabilnym deuterem. W ten sposób możliwe było uzyskanie o 30% jaśniejszego obrazu niż w przypadku standardowego ekranu tego typu.

Inną nowością jest jeszcze szersze zastosowanie tzw. sztucznej inteligencji (AI):

Nowe telewizory Philips OLED na rok 2022 są wyposażone w najnowszą wersję funkcji AI Auto Film, która po wykryciu filmu oferuje siedem inteligentnych trybów odtwarzania. Jednym z nich jest tryb Filmmaker Mode, w którym telewizor po wykryciu treści Dolby Vision automatycznie przełączy się na ustawienia Dolby Vision Dark.

Warto zaznaczyć, że w gamie telewizorów Philipsa na rok 2022 znajdą się OLED-y o przekątnych:

  • 48, 55, 65 i 77 cali.

Natomiast nie wiadomo nic, aby miały się pojawić inne przekątne, tj.:

  • 42, 83, 97 cali.

OLED-y z tymi przekątnymi będą oferować rywale. Trudno powiedzieć, czy Philips uzupełni gamę OLED-ów o te przekątne np. w II połowie roku.

philips oled 77 cali
Największe, 77-calowe telewizory OLED znajdziemy w serii 807. || Źródło: Philips

Czy w ofercie Philipsa będą jakieś telewizory o rozdzielczości Full HD i niższej?

Tak, oto one:

  • 6707,
  • 5537,
  • 5527,
  • 5507.

Ww. serie obejmują telewizory niskobudżetowe z małymi ekranami o przekątnych od 24 do 39 cali.

Jakie systemy operacyjne znajdziemy w najnowszych Philipsach? Czy pojawi się wreszcie Google TV?

Google TV na razie nie będzie, ale być może pojawi się później w drodze aktualizacji. W telewizorach Philipsa będzie dominował Android, choć nie zabraknie też innych systemów:

  • Android 11: OLED807/707; LCD – 9507, 8807, 8507, 8007;
  • Android 10: 6707;
  • Saphi: 7607;
  • własny (określany mianem „DTV”): serie 55xx.

Co ciekawe, „autorski” system Saphi, tak zachwalany swego czasu przez niektórych dziennikarzy (jako świetne rozwiązanie dla osób starszych), jest tylko w jednej, jedynej serii 7607. Jak widać, Saphi… umiera, z czego bardzo się cieszę. Nigdy nie przepadłem za tym zubożonym (żeby nie powiedzieć „wykastrowanym” z aplikacji) systemem, a proponowanie go jako dobrego rozwiązania np. dla seniorów było moim zdaniem niedorzeczne, no bo przecież dlaczego seniorom miałby z założenia wystarczyć telewizor z gorszym systemem o znacznie mniejszej liczbie aplikacji? Dyskryminacja, czy co?

W sytuacji, gdy tacy chińscy rywale, jak TCL czy Xiaomi, udowodnili, że można mieć w ofercie tanie i przystępne telewizory z Androidem, utrzymywanie dziwoląga w rodzaju Saphiego przestaje mieć jakikolwiek sens.

Telewizor OLED z serii 807 z profilu. || Źródło: Philips

Szkoda tylko, że Philips uświadomił to sobie tak późno. A czy pamiętacie (nie tak dawne) czasy, gdy Philips promował telewizory OLED właśnie z systemem Saphi? No cóż, wszyscy uczymy się na błędach, szkoda tylko że wielkim firmom zabiera to czasem tak dużo czasu.

Które telewizory będą mieć matryce klasy 120 Hz?

Tego typu wyświetlacze będą dostępne we wszystkich nowych OLED-ach oraz w telewizorach LCD od serii 8807 w górę.

Które telewizory będą mieć złącze HDMI 2.1?

Dwa złącza klasy HDMI 2.1 znajdziemy w następujących seriach:

  • OLED: 707, 807;
  • LCD: 8807, 9507.

Co nowego w rozwiązaniach dla graczy?

Tu dzieje się sporo, tak więc oddajmy głos samemu producentowi:

Nowy Philips OLED807 sprawdzi się również jako telewizor do zaawansowanych gier: HDMI 2.1 z funkcją e-Arc, trybem VRR dla treści 4K w częstotliwości 40-120 Hz z prędkością przesyłu 48 Gb/s (444, 12 bitów). Obsługuje także tryby FreeSync Premium i jest kompatybilny z G-SYNC. Dostępne są także tryby Auto Game i Auto-Low-Latency.

Moim zdaniem graczy szczególnie ucieszy debiutujący w telewizorach Philipsa specjalny pasek informacyjny:

Nowym dodatkiem w trybie gier jest wyświetlany na ekranie pasek umożliwiający szybki dostęp z poziomu uproszczonego menu do parametrów obrazu i dźwięku, tak aby szybko sprawdzić i dostosowywać ustawienia podczas grania. Gracze mogą również łatwo włączyć tryby VRR, NVIDIA G-SYNC i AMD FreeSync.
Pasek informacyjny ułatwiający życie graczom. || Źródło: Philips

Co jeszcze znajdziemy w najnowszych telewizorach Philipsa?

Zaskoczeniem są zmienione nazwy kilku znanych predefiniowanych trybów obrazu. Inaczej mówiąc, żegnamy znane od lat tryby: żywy, standardowy i isf, które zostaną zastąpione przez:

  • Żywy (Vivid) –> Crystal Clear (polska nazwa nie jest jeszcze znana),
  • Standardowy –> Eco,
  • Isf1 –> Expert1,
  • Isf2 –> Expert2.
Wśród trybów inteligentnego obrazu znajdziemy także nowy tryb Crystal Clear, który zastępuje tryb Vivid znany ze starszych modeli telewizorów. Zapewnia on taki sam wyjątkowo ostry obraz i żywe kolory, ale z lepszą, bardziej naturalną równowagą między ostrością, kolorem i kontrastem.
wykaz trybów obrazu w telewizorach philips 2022

Podsumowanie

Moim zdaniem najnowsza oferta telewizorów Philipsa prezentuje się atrakcyjnie – zmiany idą w dobrym kierunku. Osobiście najbardziej cieszy mnie redukcja liczby saphi-zorów, a już w szczególności podrasowana do 120 Hz seria 8807 (The One). A czy ucieszą nas również ceny nowych modeli, tego jeszcze nie wiadomo, bowiem Philips niestety ich jeszcze nie podał.