Na rynku webcamów zaroiło się ostatnio od tanich urządzeń, zapewniających podstawowy poziom jakości transmitowanego obrazu. Rozwiązania te wprawdzie nadawały się do e-lekcji, czy przeprowadzenia „calla” z szefem, ale niestety w rękach streamerów były bezużyteczne. Dziś nadszedł jednak dzień przełomowy, bo na rynek trafia Elgato Facecam i w zasadzie odsyła konkurencję do lamusa. Ale co ja będę pisał… przeczytajcie, obejrzyjcie i przekonajcie się sami!
Ciekawie
Michał najlepszy, nie ma co gadać. Kamerka ciekawa!