Czy teleskop to to samo co luneta? Czyli astronomia dla bardzo początkujących

Patrzenie na gwiazdy na ekranie telewizora już Cię męczy? Onion ringsy (skądinąd pychota!) przypominają Ci pierścienie Saturna? A ze słodyczy sięgasz tylko po Milky-Waya? Niechybnie są to znaki na niebie i na ziemi, że astronomia może być pasją właśnie dla Ciebie. A kiedy wystartować z nowym hobby, jak nie teraz? Tutaj znajdziesz kilka informacji o działaniu teleskopów oraz parę porad dotyczących wyboru pierwszego takiego przyrządu optycznego.

Jak działa teleskop i czy w ogóle da się to po ludzku wytłumaczyć?

Wszystko zależy od typu teleskopu. Tutaj zajmiemy się teleskopami optycznymi, które dzielą się na:

  • teleskopy soczewkowe (refraktory), w uproszczeniu składające się z obiektywu, okularu i tubusu;

  • teleskopy zwierciadlane (reflektory), w uproszczeniu składające się z obiektywu, jednego albo dwóch zwierciadeł, okularu i tubusu;
  • teleskopy soczewkowo-zwierciadlane, w których przed zwierciadłem dodatkowo umieszczono soczewkę.

Główna zasada działania każdego z nich jest taka sama. Przyrząd optyczny wyłapuje światło. Następnie dochodzi do jego skupienia poprzez załamanie albo odbicie. Tym samym możliwa staje się obserwacja odległych obiektów, często nawet niewidocznych gołym okiem.

obserwacja nieba przez teleskop zwierciadlany
To teleskop zwierciadlany

Załamanie światła to zjawisko wykorzystywane w teleskopach soczewkowych. Polega ona na tym, że promienie wpadającego przez obiektyw światła docierają do soczewki. Tam zmienia się kierunek ich ruchu, co sprawia, że osoba obserwująca ma wrażenie, że światło dociera do niej ze znacznie bliższej odległości, niż jest to w rzeczywistości.

W teleskopach zwierciadlanych – zwanych także newtonowskimi – zachodzi natomiast odbicie światła. Promienie światła wpadają do wnętrza, a następnie są odbijane (a więc zmienia się ich kierunek) przez znajdujące się po przeciwległej stronie tubusu zwierciadło. To, co dzieje się później, zależy od konstrukcji teleskopu. Jeśli zastosowano lustro wtórne, promienie światła kierowane są właśnie na jego taflę, a później do okularu (umieszczonego z boku tubusu). A gdy występuje tylko jedno zwierciadło, strumień od razu odbijany jest do okularu.

W przypadku teleskopów soczewkowo-zwierciadlanych zasada działania jest niemal identyczna jak teleskopów zwierciadlanych. Z tą jednak różnicą, że przed lub za lustrem wtórnym umieszczona jest jeszcze soczewka.

Czy teleskop i luneta to to samo?

Teraz można już odpowiedzieć na postawione w tytule pytanie. Zacznę od znaczenia słowa teleskop. Pochodzi ono od greckiego tēle-skópos, czyli „daleko widzący”. Technicznie rzecz biorąc, każda luneta jest więc teleskopem. Ale czy każdy teleskop jest lunetą? Nie. Takim mianem określić można jedynie modele soczewkowe, które zbudowane zachowują budowę charakterystyczną dla lunet.

obserwacja nocnego nieba
Tutaj do obserwacji używany jest teleskop soczewkowy

Jakie są mocne i słabe strony teleskopów soczewkowych?

Teleskopy soczewkowe oferują wysoką ostrość i imponujący kontrast. Są przy tym kompaktowymi, zamkniętymi konstrukcjami, co znacznie ułatwia ich transport i zabezpiecza je na przykład przed wilgocią i kurzem. Wychwytują jednak mniej światła niż teleskopy zwierciadlane. Podczas obserwacji prowadzonej za ich pośrednictwem można także napotkać aberracje chromatyczne, czyli charakterystyczną kolorową obwódkę, która uwidacznia się wokół obserwowanych obiektów.

Jakie są mocne i słabe strony teleskopów zwierciadlanych?

Teleskopy zwierciadlane lepiej radzą sobie z wychwytywaniem światła, dzięki czemu umożliwiają obserwację odleglejszych obiektów. Dodatkowo nie występuje w nich zjawisko aberracji chromatycznej. W przeciwieństwie do teleskopów soczewkowych wymagają jednak częstej konserwacji (oczyszczanie luster) oraz kolimacji (justowania teleskopu), czyli optymalnego ustawiania elementów optycznych względem siebie.

Ciekawostka: Słynny Teleskop Hubble’a jest właśnie teleskopem zwierciadlanym.

Im większy, tym lepszy? Co zobaczysz przez teleskop

Często można spotkać się z twierdzeniem, że małe teleskopy zupełnie nie nadają się do obserwacji i są raczej zabawkami. To nie do końca prawda. Jasne, że im większa jest średnica układu optycznego (niezależnie od typu teleskopu), tym odleglejsze obiekty uda się zobaczyć. Jednak nawet kompaktowe i niedrogie teleskopy, które w zasadzie można zabrać wszędzie, mają sporo do zaoferowania.

Apertura (rozwartość układu optycznego) wynosząca ok. 10 centymetrów pozwala już na obserwację Księżyca, planet Układu Słonecznego i gwiazd podwójnych. Uda się dostrzec także galaktyki, mgławice oraz gromady gwiazd. Dwukrotnie większa apertura umożliwi rozpoznanie wielu szczegółów i dokładniejsze przyjrzenie się odległym obiektom.

W co powinien być wyposażony teleskop?

Podstawą jest statyw. Najważniejsze, aby był solidny, wytrzymały i dawał stabilne podparcie. Jeśli chcesz zabierać teleskop na łono natury, upewnij się, że tubus jest odpinany, a statyw składany.

Nieocenionym wsparciem podczas przeczesywania nocnego nieba okazuje się z kolei szukacz. To niewielka luneta, która może być przymocowana do tubusu. Dzięki niej łatwiej wypatrzysz interesujące Cię fragmenty nieba i odpowiednio ustawisz teleskop, aby jak najszybciej przystąpić do oglądania wybranych przez Ciebie obiektów.

Praktycznym udogodnieniem są również dodatkowe akcesoria, takie jak np.: wymienne elementy (okulary), futerały, soczewki itp.

Jaki teleskop będzie najlepszym wyborem dla osoby początkującej?

Do pierwszych obserwacji nieba w zupełności wystarczy teleskop soczewkowy o aperturze wynoszącej około 10 centymetrów. Warto pamiętać, że tego typu sprzęt nie nastręcza trudności w codziennym używaniu i jest łatwy w transporcie. Z czasem jednak u obserwatora może pojawić się tzw. aperture fever. Jej zakończeniem będzie zakup bardziej zaawansowanego przyrządu optycznego. Wtedy już warto rozważyć teleskop newtonowski z aperturą zbliżoną do 20 centymetrów lub nawet większą. Ale przed takim zakupem warto trochę poczytać o konserwacji i justowaniu takiego urządzenia.

tarcza

#zostanwdomu i sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga

Wiosna to dobry czas na obserwację nieba. Spośród planet naszego Układu Słonecznego w tym roku szczególnie dobrze widoczne będą m.in.: Wenus, Mars, Jowisz, Uran i Neptun. Jeśli więc pogoda dopisze, jest szansa na udane obserwacje.