Co nowego w temacie PlayStation 5? Przecieki, opinie projektantów, CES 2020

Do następnego sylwestra tylko dwanaście miesięcy. Wielu graczy będzie wówczas dopełniało tradycyjnego obrzędu grania w grę korzystając już z PS5. A tymczasem pozostaje nam pływanie w morzu spekulacji lub informacji, którymi rozmaite źródła się z nami dzielą. Ostatnio internety rozważają rzekomą specyfikację PlayStation 5, cytują wypowiedzi twórców gier, walczą z plotami na temat ceny sprzętu Sony oraz daty zaprezentowania go światu.

Specyfikacja PS5 – co tutaj nowego?

Sensacyjne dla fanów konsolowych rozgrywek dane mają pochodzić z serwisu GitHub, gdzie AMD umieściło dane z testów PlayStation 5. Jak tłumaczy Mark Leadbetter z Digital Foundry, nie mówią nam one nic nowego w temacie CPU nowego Plejaka. Potwierdzają jednak obecność 36 jednostek obliczeniowych, pracujących przy taktowaniu 2,0 GHz. Przełożyć się to ma na 9,2-teraflopowy GPU. Informacje z przecieku sugerują również korzystanie przez PS5 z pamięci GDDR6, z bandwitchem sięgającym do 512 GB/s.

ps 5 specyfikacja przeciek

Według Leadbettera na to, że przeciek mówi o komponentach PlayStation 5, miałaby wskazywać możliwość przełączania GPU w jeden z trzech trybów. Mają być one związane z kompatybilnością wsteczną dla PS4 i PS4 Pro. W ujawnionym materiale jest także mowa o silniejszym procesorze Arden (56 jednostek obliczeniowych), który miałby napędzać Xbox Series X. Ponieważ w przypadku tego drugiego potwierdzony jest ray tracing, o którym nie ma mowy w danych dotyczących PS5, pojawiły się głosy, żeby ujawnioną specyfikację maszyny Sony uznać za nieważną. Leadbetter zwrócił jednak uwagę, że dokumentacja dotycząca podzespołów nie powinna być sztywno ze sobą zestawiana. Podkreślił też, że do zamieszczonych informacji należy podchodzić ostrożnie i przyjmować z odpowiednią dawką sceptycyzmu.

Ile to, panie, będzie kosztować? Domniemana cena PlayStation 5

Sceptyczne podejście jest też zalecane w przypadku dywagacji nad ceną PS5. Japońskojęzyczny blog GamerGate sugerował, że za wariant z dyskim 1 TB zapłacimy 69 800 jenów / 638 dolarów (ponad 2400 zł), a za wersję z 2 TB – 109800 jenów, czyli trochę ponad 1000 dolarów (i trochę ponad 3800 zł). Sprzedaż konsoli miałaby ruszyć 4 grudnia, a przedsprzedaż wystartowałaby już 20 marca. Informacje te zostały określone przez rzecznika Sony jako nieoficjalne. Czy jest w nich zawarte źdźbło prawdy (choćby dotyczące dat przedsprzedaży)?

Cenę „piątki” próbował także zgadnąć w swojej analizie dla Digital Foundry Leadbetter. Na podstawie danych z przecieku wysnuł przypuszczenie, że nowa konsola będzie posiadała balans pomiędzy kosztem sprzedaży a wydajnością. Założył, że wyjściowa cena PS5 z 1 TB może wynosić 399 dolarów (ok. 1500 zł). Podobnie widzi to Derek Strickland z TweakTown. Obaj wskazują tę cenę jako magiczną, która przysłużyła się Sony już wcześniej (przy okazji PS4                ). Z kolei Daniel Ahmad z Niko Partners nie wyklucza takiej kwoty, ale uznaje ją za stratną dla Sony i wskazuje, że biorąc pod uwagę znaną specyfikację PS5 może kosztować ponad 400 dolarów. Podobna prognoza dotyczy nowego Xboxa.

Co mówią twórcy gier na PS5?

Wielokrotnie wspominano już, jak to przygotowujący gry na nową PS, chwalą sobie jej moc. Podobnie jest w ostatnich wypowiedziach dla portalu Gamesradar. Dotyczą one m.in.  przywoływanego powyżej rayt racingu. Stefania Hernandez z IO Interactive wyjaśnia, że dzięki technologii śledzenia promieni możliwe jest tworzenie dokładnych odbić świetlnych czy cieni, przez co w trójwymiarowych środowiskach można uzyskać znacznie więcej detali. Przekłada się to na większe odczucie realizmu podczas gry, a także pomaga w stworzeniu odpowiedniego klimatu, na który wpływ ma właśnie oświetlenie. Projektantka zakłada, że dzięki tej technologii, twórcy uzyskają więcej swobody przy tworzeniu środowisk i tekstur, a sceny z gier staną się bliższe tym znanym z filmów.

Podobnego zdania jest Marco Barrettara ze studia Ubisoftu w Toronto. Nie dziwi go, że ray tracing stał się słowem kluczem, które definiuje nową generację. Podkreślił też, że jeśli chodzi o grafikę, ciężką pracę wykonuje GPU i nawet jeśli to w PS5 nie oferuje wyższego taktowania niż obecny na rynku hardware, to nawet niewielka różnica w mocy obliczeniowej może oznaczać wiele drobnych ulepszeń. Zwrócił też uwagę na to, że lepsza specyfikacja to szansa dla zespołów tworzących gry indie, gdzie może zwyczajnie brakować siły roboczej potrzebnej do uzyskania realistycznej grafiki.

Samuel Justice ze Sweet Justice Sound zauważył z kolei, że często pomija się aspekt surowej mocy obliczeniowej potrzebnej do stworzenia realistycznych modeli dźwiękowych w grach. W przeszłości sporo udawało się osiągać dzięki zmyślnym technikom i sztuczkom. Możliwość pełnego zrealizowania zautomatyzowanego trójwymiarowego audio miałaby być wielkim krokiem naprzód, który zaowocowałby znacznie bogatszymi wrażeniami z rozgrywek. Także przy temacie dźwięku powraca kwestia ray tracingu. Zdaniem projektanta dźwięku Marcusa Klanga miałby on poprawić poczucie realizmu przez bardziej dokładne dostosowanie do warstwy audio zależnie od środowiska otaczającego gracza.

Czy to DualShock PS5?

Kiedy u nas trwał sobie w najlepsze drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, Sony odebrało prezent w postaci patentu na nowego pada. Jego projekty można obejrzeć bazie danych WIPO. Kontroler jest podobny do DualShocka 4, a jedyną zasadniczą różnicą jest brak widocznego przycisku PlayStation. O ile skupimy się na froncie, bowiem z tyłu znaleźć można dwa nowe przyciski, najpewniej programowalne do wykonywania funkcji innych guzików.

dualshock patent
Źródło: Sony / WIPO

Szkice wskazują też na to, że umiejscowienie przycisków może się zmienić. Zdaniem Austena Goslina z Polygonu, miałoby to oznaczać, że nowy kontroler będzie można customizować lub że Sony póki co zabezpiecza podwaliny pod późniejsze wariacje. Redaktor zwrócił również uwagę, że pad posiada port microUSB, podczas gdy DualShock dla PlayStation 5 ma mieć wejście USB-C. Tym samym możliwe, że opatentowany pad to wariant starszego kontrolera, a nie „DualShock 5”, o którym szerzej pisaliśmy wcześniej.

PlayStation 5 zadebiutuje na CES?

Ciągłe obijanie się o szkice czy devkity sprawia, że świat jeszcze bardziej chce poznać nowe gamingowe urządzenie Sony. Możliwe, że stanie się to w przyszłym tygodniu. 7 stycznia w Las Vegas ruszają targi elektroniki CES 2020. W związku z tym eventem Sony uruchomiło specjalną stronę, gdzie zapowiada transmitowaną na żywo konferencję, która rozpocznie się już 6 stycznia o 17 czasu pacyficznego (czyli 7 stycznia o 2 w nocy czasu polskiego).

sony ces 2020
Źródło: Sony

Czy wtedy PlayStation 5 objawi się światu? Chris Smith z BGR powątpiewa, sugerując, że na CES 2020 Sony może jedynie uchylić rąbka tajemnicy. Więcej natomiast dowiemy się w kolejnych miesiącach, najbliżej zapewne w lutym. Jak głoszą ploty ma wówczas mieć miejsce wydarzenie poświęcone właśnie PS5. Czy będzie tak w istocie? Przekonamy się niebawem.

A jeśli chcecie zobaczyć co piszczy u konkurencji i jak sprawy stoją z Xbox Series X, sprawdźcie film Grzegorza „Xaorusa” Rycki na kanale x-kom.

Źródła: Digital Foundry, Gamesradar BGR, TweakTown, Polygon, Sony, WIPO, Twitter