Test i recenzja Fitbit Luxe. Jest „jakby luksusowo”?

Już dawno żadna z opasek po wyjęciu z pudełka nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia, jak Fitbit Luxe. Smartband amerykańskiego producenta, który debiutował na rynku w kwietniu tego roku, od początku przykuwał uwagę entuzjastów sektora wearables swoim nietuzinkowym i bardzo eleganckim wyglądem. Kiedy zatem nadarzyła się okazja, z niewymuszoną przyjemnością sprawdziłam, czy ma do zaoferowania coś więcej, niż ładną otoczkę. O tym, co przyniosła nasza znajomość, przeczytacie w niniejszej recenzji.

Pierwszy rzut oka na Fitbit Luxe

W charakterystycznym dla marki pudełku otrzymałam:

  • inteligentną opaskę Fitbit z paskiem: 133,5 – 180 mm,
  • dodatkowy, dłuższy pasek: 180 – 228,5 mm,
  • dedykowaną ładowarkę,
  • instrukcję i broszury informacyjne.
Fitbit Luxe test i recenzja

Kompatybilność opaski i dedykowana aplikacja 

Synchronizacja opaski Fitbit Luxe przebiega bezprzewodowo, poprzez wbudowany moduł bluetooth i dedykowaną aplikację Fitbit, w której należy wybrać model urządzenia. Smartband bez problemu łączy się z telefonami z systemem Android 8.0 lub nowszym oraz iOS 13.3 lub nowszym. Trwa to zaledwie kilka sekund. 

Sama aplikacja Fitbit jest mi znana od dłuższego czasu i muszę powiedzieć, że w kontekście innych programów tego typu, jest ona jedną z najciekawiej napisanych i przede wszystkim bardzo przejrzystych propozycji. To właśnie tu ze znakomitym efektem prześledzimy zebrane przez Fitbit Luxe dane o aktywności i pracy organizmu. Możemy w niej też w prosty sposób zarządzać urządzeniem np. od strony standardowych ustawień – tarcz, aplikacji, czy wyświetlacza. 

Konstrukcja z AMOLED-em i pięknym wykończeniem

To, że producenci udzielający się temacie gadżetów ubieralnych stawiają nie tylko na funkcjonalności, ale i wygląd, od dawna nie jest już dla mnie większą tajemnicą. Nie mogę jednak przejść obojętnie obok wyglądu opaski sportowej Fitbit Luxe, która swoim designem przyćmiewa wszystkie znane mi dotąd rozwiązania.

Zadziwiająco mała, niezwykle filigranowa i bardzo elegancka konstrukcja onieśmiela pięknym ekranem AMOLED i niezwykle skrupulatnym wykończeniem. 

Paski, w obu wersjach długości, wykonane są z przyjemnego dla skóry materiału, który wraz z konstrukcją smartbanda perfekcyjnie dopasowuje się do nadgarstka, jest trwały i odporny na otarcia, a co najważniejsze nie uczula (wiem, co mówię – jestem alergikiem). Cała konstrukcja jest też wodoszczelna 5 ATM.  

Mały, ale bardzo wyraźny panel AMOLED jest czuły na dotyk i wyposażony w akcelerometr, dzięki czemu zegarek reaguje wybudzeniem przy podnoszeniu ręki. Podoba mi się też minimalistyczna forma podanych na nim informacji, które w większości przedstawione są w formie prostych, kolorowych infografik.

Co tu dużo mówić, Fitbit Luxe to jeden z najładniejszych gadżetów wearables, z jakim miałam do tej pory do czynienia. Wygląd jest jednym ze zdecydowanych atutów tego smartbanda, który sprawia, że z powodzeniem będzie stanowić nie tylko inteligentny gadżet na nadgarstek, ale i designerski dodatek biżuteryjny – zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn.

Monitorowanie organizmu na wielu płaszczyznach

Czujnik tętna 24/7

Fitbit Luxe może pochwalić się wbudowanym czujnikiem tętna, który działa całodobowo. Innymi słowy, smartband non stop monitoruje puls użytkownika – zarówno podczas wykonywania ćwiczeń i codziennych aktywności, jak i w stanie spoczynku. To właśnie na tej podstawie może później precyzyjnie określić, np. ile kalorii spaliliśmy w kontekście dnia, tygodnia, czy miesiąca.

Wbudowany pulsoksymetr

Kolejna bardzo ważna rzecz, którą przynosi Fitbit Luxe to czujnik natlenienia krwi. Pozwala on zweryfikować poziomu tlenu we krwi użytkownika. Jest to bardzo ważne, bo parametr ten odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie organizmu, a w razie jakichkolwiek nieprawidłowości, może ostrzec przed ich konsekwencjami możliwe najszybciej, jak tylko się da.  

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule:

Fitbit Luxe test i recenzja

Kontrola stresu i ćwiczenia relaksacyjne

Monitorując trendy w zmienności tętna i tętna spoczynkowego, Fitbit Luxe we współpracy z dedykowaną aplikacją mobilną potrafi wskazać, kiedy w organizmie zachodzi nagła zmiana związana z oznakami stresu, zmęczenia czy przeziębienia. Zegarek z poziomu własnego menu przeprowadzi nas przez kilkuminutowe sesje relaksacyjne, które skutecznie obniżają puls i regulują oddech. Szczegółowe dane na ten temat odczytamy w aplikacji Fitbit.

Ale to nie wszystko. Dodatkowo wraz z premierą Fitbit Luxe, producent wprowadził tzw. Ocenę Stresu dla użytkowników, którzy posiadają konto Premium. Pozwala ona jeszcze wnikliwiej kontrolować zależności zachodzące w organizmie wskutek np. emocjonujących wydarzeń, a także korzystać ze zdrowotnych wskazówek, strefy wellness, czy rozbudowanych sesji medytacyjnych.

Więcej informacji o funkcji Oceny Stresu przeczytasz tu:

Fitbit Luxe test i recenzja

Monitorowanie snu

Fitbit Luxe zadba także o nasz sen. Z powodzeniem umożliwi zarejestrowanie jego czasu, kontrolowanie poszczególnych faz, a w aplikacji mobilnej podpowie także, w jaki sposób można na niego wpłynąć, aby odpoczynek był zawsze pełnowartościowy. 

Śledzenie snu to jedna z najbardziej rozbudowanych opcji w eleganckiej opasce Fitbit, która we wsparciu z funkcją Oceny Snu, dostępną na koncie Premium, daje szerokie pole do kontrolowania organizmu, a przez to zwiększenie energii i poprawienie samopoczucia na co dzień.

Jak to działa w praktyce? W nocy sen weryfikowany jest automatycznie – wystarczy, że mamy Fitbit Luxe na nadgarstku. Przyznaję, że szczególną uwagę zwróciłam na komfort korzystania z zegarka podczas snu i muszę stwierdzić, że jest on niebywale wysoki. Nie dość, że urządzenie jest niemal nieodczuwalne na ręce, to jeszcze posiada dedykowane ku temu opcje: ciche alarmy, inteligentne budzenie, czy przypomnienia o porze snu. 

Z takim zapleczem, oferowanym przez Fitbit Luxe, można naprawdę z doskonałym efektem regenerować siły.

Funkcje sportowe w Fitbit Luxe

Fitbit Luxe sprawdzi się doskonale również jako tracker fitness dla osób aktywnych fizycznie. Na podstawie precyzyjnych czujników i zebranych danych smartband pokazuje liczbę przebytych kroków, spalonych kalorii, a korzystając z geolokalizacji sparowanego smartfona także tempo i dystans w czasie rzeczywistym. Niestety opaska sama w sobie GPS nie posiada, nad czym niezmiernie ubolewam.

Wracając do ćwiczeń, trzeba też zaznaczyć, że smartband sam rozpozna konkretne aktywności, w tym m.in.: spacer, bieganie, czy jazdę na rowerze. Możemy je uruchomić również manualnie z poziomu nadgarstka. Znajdziemy je w nieskomplikowanym menu opaski, które możemy spersonalizować za pomocą aplikacji Fitbit.

Na tym jednak nie koniec. Mając dostęp do opcji Fitbit Premium, zyskamy też bogatą gamę planów treningowych – zarówno od profesjonalnych trenerów, jak i sygnowanych logiem popularnych sportowych marek, a także będziemy mogli dzielić się swoimi wynikami z innymi użytkownikami Fitbit.

Fitbit Luxe test i recenzja

Podczas każdego treningu smartband Fitbit zarejestruje parametry naszego organizmu i na tej podstawie przedstawi szczegółowe dane w aplikacji. Dowiemy się dzięki temu m.in. w którym momencie treningu spaliliśmy najwięcej kalorii i jak nasz organizm pracował pod obciążeniem.

Ciekawą opcją są tu tzw. minuty w strefie aktywnej, które pozwalają na bieżąco ocenić, kiedy podczas treningu nasz organizm jest w szczytowej formie i podczas ćwiczeń możemy pozwolić sobie na więcej, a kiedy jednak warto odpuścić trening, by nadmiernie się nie forsować.

W praktyce wygląda to tak, że trakcer Luxe mierzy czas spędzony w umiarkowanej i intensywnej strefie tętna, a następnie jego inteligentne systemy analizują, jaki ma to wpływ na naszą wydolność. 

Co ciekawe, to właśnie dzięki temu opaska pokazuje też, czy zalecany przez specjalistów dzienny cel ruchu został wykonany. W razie, gdy wykryje, że jest go natomiast za mało, zachęci do aktywności delikatną wibracją i stosownym komunikatem na wyświetlaczu.

Inteligentne rozwiązania dla większej wygody

Oprócz powyższego, opaska Luxe jest doskonałym pomocnikiem w zakresie inteligentnych rozwiązań na co dzień. Do naszej dyspozycji Fitbit oddaje za jej pośrednictwem m.in. kalendarz, timer, minutnik, czy stoper. Ponadto na ekranie smartbanda odczytamy też powiadomienia o połączeniach, wiadomościach tekstowych i komunikaty z aplikacji na sparowanym smartfonie. Tak skonfigurowany smartband daje możliwość łatwego zarządzania czasem i codziennymi zadaniami.  

Dodatkowe opcje prozdrowotne

Co ciekawe, w Fitbit Luxe już z poziomu nadgarstka możemy kontrolować wypitą w ciągu dnia wodę. Dodatkowo, przechodząc do aplikacji, możemy również zapisywać dane odnośnie zjedzonych posiłków i w prosty sposób weryfikować swój bilans kaloryczny. Panie, po wprowadzeniu odpowiednich danych, komfortowo prześledzą tu także swój cykl menstruacyjny, a przy tym np. zapiszą towarzyszące mu objawy.

Jak długo Luxe działa na jednym ładowaniu?

Według amerykańskiego producenta Fitbit Luxe na jednym ładowaniu wytrzyma do 5 dni ciągiem. 

Według mnie również. W moim przypadku, przy normalnym użytkowaniu i jednym długim treningu w międzyczasie, smartband wytrzymał dokładnie cały roboczy tydzień. 

Trzeba jednak pamiętać, że zużycie energii w każdej opasce zależy od uruchomionych na stałe opcji. Nie jest tajemnicą, że im jest ich więcej, tym czas działania smartbanda będzie niestety krótszy. 

Kiedy bateria w opasce Luxe odmówi posłuszeństwa i zajdzie taka potrzeba, uzupełnimy ją bezproblemowo za pomocą dedykowanej ładowarki magnetycznej, którą otrzymujemy w zestawie. 

Wystarczy kilka chwil i znów będziemy mogli cieszyć się pełną funkcjonalnością smartbanda.

Kto i dlaczego powinien kupić opaskę Fitbit Luxe?

Opaska Fitbit Luxe sprawdzi się bardziej dla fanów fitness i wellness, niż intensywnych, rozbudowanych treningów, bo jak można zauważyć – nie jest to kierunek, w którym została zaprojektowana.

Zaawansowane i bardzo precyzyjne czujniki sprawią, że docenią ją także osoby, które lubią mieć stałą kontrolę nad tym, co realnie dzieje się z ich organizmem – zarówno podczas dnia, jak i w trakcie snu.

Z kolei przeuroczy biżuteryjny design, wysoka precyzja wykonania i najlepsze użyte do tego kruszce sprawią, że smartband Luxe podbije serce każdej eleganckiej, ceniącej sobie połączenie nowoczesności i klasyki osoby.

Są tu też specjalne tryby, dedykowane płci pięknej, które gwarantują, że Fitbit Luxe będzie doskonałym wyborem dla Pań, szczególnie tych, preferujących holistyczne podejście do życia.

Każda róża ma jednak swoje kolce i przyznaję, że troszkę zabrakło mi tu takich klasyków, jak: znajdź mój telefon, sterowania migawką aparatu lub nawigowania muzyką w smartfonie. Te opcje są coraz powszechniej spotykane w dużo tańszych rozwiązaniach, wiec liczę, ze być może z kolejną wersją (o ile taka będzie) Fitbit odrobi lekcję i jeszcze bardziej podbije w ten sposób atrakcyjność tego produktu.

Tak czy siak, opaska Luxe jest zdecydowanie warta uwagi. Moim zdaniem stanowi też gest wyciągnięcia ręki do osób, które dotychczas sceptycznie podchodziły do gadżetów wearables, a smartbandy kojarzyły im się z topornymi, gumowymi paskami. Patrząc na Fitbit Luxe po tym wrażeniu nie może być już żadnego śladu, a wykonanie i niebanalny design tej wyjątkowej opaski z pewnością trafią w najbardziej wyrafinowane gusta.

Co to jest Fitbit Premium? 

Tak jak już wspominałam, dzięki Fitbit Premium możemy uzyskać spersonalizowane analizy i wskazówki. Znajdziemy tu pełno wartościowych treści, profesjonalnych planów treningowych i genialnych trybów, np. oceny snu czy stresu, które uporządkują i ukształtują zdrowe nawyki, pomagając żyć zdrowo i aktywnie.

Kupując Fitbit Luxe otrzymujesz bezpłatny dostęp do Fitbit Premium na okres 6 miesięcy. Dotyczy tylko nowych i powracających użytkowników usługi Premium. Opcję należy aktywować w ciągu 60 dni od aktywacji urządzenia.

Minusy

  • brak GPS
  • brak funkcji: znajdź mój telefon

Plusy

  • unikalny wśród opasek i bardzo wyrafinowany wygląd
  • wielkość Luxe spodoba sie fanom dyskretniejszych rozwiązań
  • wyraźny i czuły AMOLED
  • dwa warianty długości paska w zestawie
  • rozbudowane monitorowanie organizmu, w tym snu, tętna, stresu i SpO2
  • dobra bateria i proste ładowanie
  • rozbudowane tryby wellness, w tym: posiłki, woda, cykl menstruacyjny
  • proste menu opaski i intuicyjna aplikacja mobilna

Ocena redakcji

9/10
PL - Rekomendacja