Recenzja Mad Catz R.A.T. 8+ – Optimus Prime wśród myszek dla graczy

Myszki Mad Catza zawsze wyróżniały się nietypową konstrukcją i dużą możliwością jej konfiguracji do własnych potrzeb. Nie inaczej jest z ich najnowszym dzieckiem, modelem R.A.T. 8+. Sądzę, że fani tego producenta i podobnych gryzoni nowy model pokochają.

Mad Catz R.A.T. 8+ – zawartość opakowania

Mysz Mad Catz R.A.T. 8+ schowana jest w małym i zgrabnym pudełku za plastikowym oknem. Po otworzeniu kartoniku wyjąłem z niego garść instrukcji, naklejki z logiem producenta oraz 4 dodatkowe wymienne elementy do samej myszki.

Mad Catz RAT 8+ pudełko

Zestaw jest całkiem zacny, chociaż zabrakło mi w nim wymiennych ślizgaczy, wtedy byłbym już w pełni usatysfakcjonowany.

Mad Catz RAT 8+ zawartość pudełka

Jakość wykonania

Obudowa Mad Catz R.A.T. 8+

Trzeba to powiedzieć jasno i wyraźnie – R.A.T. 8+ bliżej do osprzętu wojskowego albo Batmobila z trylogii Christophera Nolana niż do zwykłej myszy gamingowej. Szczególnie ten drugi przykład jest bliski rzeczywistości, spójrz tylko na porównanie poniżej.

Mad Catz RAT 8+ Batmobil porównanie

I tak jak pojazd naziemny słynnego gacka, tak i S.Z.C.Z.U.R. 8+ jest pancerny. Plastikowe i twarde zewnętrzne elementy konstrukcji obudowane są wokół metalowej podstawy. Mysz ma także prawie same płaskie powierzchnie z minimalną ilością zaokrągleń (głównie wyprofilowany jest element przy nadgarstku). Poza tym testowany gryzoń jest całkiem spory, a do tego dość niski.

Mad Catz RAT 8+ myszka od góry

Długi przewód w oplocie jest zakończony pozłacaną wtyczką w standardzie USB. Nie jest to najbardziej elastyczny i miękki przewód, z jakim się spotkałem, daleko mu jednak do miana sztywnego. Jest wytrzymały, dobrze układa się na biurku i nie przeszkadza, a o to właśnie chodzi.

Mad Catz RAT 8+ kabel

Tak naprawdę jedyna część myszy, której nie da się w jakiś sposób dostosować to dwa główne przyciski, rolka i przełączniki czułości DPI. W pozostałych miejscach producent udostępnił użytkownikowi możliwość ograniczonej konfiguracji obudowy.

Konfigurowalne elementy

Zacznę od lewej strony, czyli tam, gdzie trzymam kciuk. Na tym elemencie znalazły się 3 przyciski, w tym 2 do przykładowo nawigacji w przeglądarce. Pod trzecim, charakterystycznym białym przyciskiem producent ukrył sprytną funkcję drastycznego zmniejszenia czułości myszy. Dzięki temu na czas jego wciśnięcia mogłem dużo precyzyjniej celować. Ta opcja jest całkiem pomocna przy dalekich strzałach ze snajperek (headshoty w Battlefield 5 na dużych mapach wchodzą łatwiej).

Mad Catz RAT 8+ lewy bok myszy

Patrząc od góry widoczna jest koło podświetlenia RGB śrubka imbusowa. Odkręcając ją przy pomocy dołączonego i zamontowanego w myszce małego klucza, mogłem ustawić pochył panelu bocznego. Na jego dole znajduje się także druga imbusowa śruba, dzięki której możliwe było również wysunięcie omawianego elementu do przodu bądź tyłu.

Dolna część gryzonia składa się z wysuwanego plastikowego elementu zabezpieczonego sprężynowo, odkręcanego małego śrubokrętu i sworznia, na który można nałożyć dodatkowe zawarte w zestawie 3 odważniki. Wspomniany plastikowy element mogłem bardzo łatwo wymienić na jeden z 2 dołączonych do zestawu. Oryginalnie zamontowany jest prosty i całkowicie plastikowy. Drugi wariant jest nieco wyższy, zwiększając wysokość myszy w rejonie nadgarstka o kilka milimetrów.

Trzeci dołączony do zestawu wariant (zarazem mój ulubiony) to panel pokryty lekko wyprofilowaną gumą. Dla mnie był on najwygodniejszy, poprawiał chwyt i do tego fajnie wyglądał.

Mad Catz RAT 8+ panel górny myszy

Na prawym boku R.A.T. 8+ umieszczony jest natomiast dość wysunięty panel boczny. Nie ma na nim żadnym przycisków, możliwa jest jednak jego zmiana na dwie inne wersje. Ta zamontowana na myszce od nowości jest płaska i bez żądnych udziwnień. Druga (tak samo jak w poprzednim wysuwanym elemencie) wersja jest z kolei moją ulubioną. Pokryta jest chropowatą gumą, poprawiającą chwyt.

Ostatni z paneli posiada dość mocno wysuniętą podpórkę pod palec serdeczny i mały. Moja ręka źle układała się na tym elemencie, ale może będzie pasować do nieco mniejszej dłoni.

Mad Catz RAT 8+ prawy panel boczny myszy

Duża ilość przycisków

Mysz posiada całkiem pokaźny zestaw dodatkowych klawiszy. Oprócz 2 głównych, rolki i przełącznika DPI na lewej ściance producent umieścił 2 przyciski do poruszania się w folderach i przeglądarce. Są one wąskie, ale sprawdzają się nieźle i mają przyjemny klik. Nie miałem problemu z sięgnięciem do nich. Dodatkowy przycisk do tymczasowego zmniejszenia DPI to także fajne rozwiązanie.

Mad Catz RAT 8+ Aim button dodatkowy przycisk

Najciekawiej jest jednak na górze gryzonia. Pod rolką znajduje się podwójny klawisz do zmiany czułości DPI. Jest on połączony i bardzo specyficznie wyprofilowany, musiałem się więc do niego przyzwyczaić, aby poprawnie z niego korzystać.

Po lewej stronie myszy przy lewym przycisku głównym znajduje się także dodatkowy przycisk do szybkiego przełączania się między profilami. Zaraz obok niego są też 4 podświetlane kreski sygnalizujące obecnie wybrane ustawienie DPI.

Mad Catz RAT 8+ przyciski główne myszki

Ciekawym dodatkiem jest również pozioma rolka umieszczona zaraz koło lewej krawędzi R.A.T. 8+. Takie rozwiązanie częściej spotykane jest w myszkach biurowych bądź specjalistycznych, do edycji grafiki 3D.

Mad Catz RAT 8+ rolka boczna myszy

Waga myszki

Największym negatywnym zaskoczeniem w przypadku R.A.T. 8+ jest jej waga. Ciężar 145 gramów bez odważników to niezwykle dużo. Każdy z ciężarków dodaje kolejne 5 gramów, co daje łączną wagę 160 gramów.

Wiem, że taki ciężar wynika z samej konstrukcji myszki i zastosowanej metalowej podstawy. Dla kogoś ta cecha gryzonia może być zaletą, jeżeli przez lata korzystało się z cięższych myszek i ma się rękę przystosowaną do większej bezwładności tego akcesorium.

Mad Catz RAT 8+ waga myszki

Dla mnie jednak dość spora obudowa w połączeniu z dużą wagą powodowała problemy z odpowiednim chwytem i dostatecznie szybkim celowaniem. Ale do tego wrócę później.

Dedykowane oprogramowanie

Aplikacja przygotowana przez producenta do zarządzania gryzoniem prezentuje się naprawdę nieźle. Została podzielona na 3 główne zakładki, a ostatnia 4-ta zawiera jedynie odnośniki do oficjalnego forum Mad Catz i link do pobrania nowszej wersji aplikacji.

W pierwszej zakładce nazwanej PROGRAMMING znalazłem możliwość przypisania różnych skrótów bądź akcji pod wskazane przeze mnie przyciski. Przydatną rzeczą jest opcja zapisania poszczególnych skrótów i klawiszy do zakładki ulubione. Dostępnych funkcji i predefiniowanych makr jest całkiem sporo.

Mad Catz RAT 8+ skróty klawiszy

W drugiej zakładce SETTINGS producent umieścił standardowo funkcję przypisania 4 różnych nastaw czułości DPI. Znalazły się tutaj również opcje zmiany częstotliwości próbkowania z możliwością ustawienia wartości aż do 2000 Hz czy wysokości aktywacji sensora LOD (Lift Off Distance).

Mad Catz RAT 8+ ustawienia

Trzecia zakładka, jakże gamingowo nazwana CHAMELEON skrywa natomiast różne efekty podświetlenia RGB. Opcji do wyboru jest raptem kilka, ale ciekawą sprawą jest możliwość zmiany koloru do aż 3 stref podświetlenia na myszce.

Mad Catz RAT 8+ chameleon oprogramowanie podświetlenie

Oprogramowanie oceniam naprawdę dobrze. Jest przejrzyste, łatwe w obsłudze, umożliwia utworzenie kilku profili wraz z dużą ilością różnych ustawień, a do tego szata graficzna jest spójna i wygląda futurystycznie.

Jak gra się na Mad Catz R.A.T. 8+?

Zacznę od rzeczy najprostszej, czyli samego sensora. Sercem testowanego gryzonia jest Pixart PWM 3389, czyli oczko dobrze znane i sprawdzone zarówno w tańszych jak i droższych propozycjach konkurencji. Działa z maksymalną czułością 16 000 DPI i bardzo wysoką częstotliwością próbkowania na poziomie 2000 Hz.

Dzięki temu nawet przy wysokich ustawieniach DPI nie zauważyłem żadnej niepożądanej akceleracji ani interpolacji. Celność w grach i szybkość reakcji sensora także nie była problemem. Taki wynik testu mnie jednak nie dziwi. Pixart 3389 jest w końcu naprawdę udaną konstrukcją.

Problemu nie sprawiały także przyciski główne, rolki i klawisze boczne. Prawidłowy, szybki klik i długa żywotność zapewniają tutaj przełączniki Omron. 50 milionów kliknięć spokojnie wystarczy na lata użytkowania.

Moja dłoń jest bardzo duża, przez co preferuję myszki dłuższe i możliwie dobrze wyprofilowane po bokach. Chwilę zajęło mi, zanim wybrałem optymalne ustawienia każdego z elementów konstrukcji R.A.T. 8+.

Przyzwyczajony jestem do lekkich gryzoni z dużą powierzchnią ślizgaczy i dodatkowym wsparciem chwytu w postaci przetłoczeń albo gum na bokach. R.A.T. 8+ jest tego całkowitym przeciwieństwem. To kawał gryzonia z mnóstwem ostrych krawędzi, płaskich powierzchni i monstrualną jak na mysz gamingową wagą.

Po wyciągnięciu z myszki wszystkich odważników jej ciężar spadł do 145 gramów, czyli wciąż bardzo wysokiej wartości. To w połączeniu z szeroką konstrukcją i niewielką ilością miejsca na palce sprawia, że R.A.T. 8+ ciężko się manewruje.

Najłatwiej użytkowało mi się ją przy wyższych ustawieniach DPI i niewielkich ruchach nadgarstka. W takim wypadku niwelowałem do niezbędnego minimum potrzebne ruchy ręki. Wciąż jednak sprawne bieganie po mapach w multiplayerze Call of Duty Modern Warfare 2019 czy Battlefield 5 było dla mnie dość utrudnione.

Zdecydowanie lepiej R.A.T. 8+ wypadał w grach typu MMO i RTS, gdzie absolutna precyzja nie jest wymagana. Tutaj przy wyższych czułościach zaznaczanie oddziałów w Company of Heroes 2 czy wybieranie umiejętności specjalnych i zarządzanie ekwipunkiem w Guild Wars 2 nie było już takim problemem.

Mam wrażenie, że producent wiedział o tym, że część graczy może mieć problem z taką konstrukcją ich myszy, dlatego dodał dedykowany klawisz do szybkiego zmniejszenia czułości przykładowo w trakcie celowania. I faktycznie, przemieszczając się po mapie korzystałem z wyższych wartości DPI (1600/2000) a podczas celowania przytrzymywałem Aim Button, który zmniejszał czułość do 600 DPI i pozwalał mi łatwiej wcelować się w przeciwnika. Takie rozwiązanie nie jest dla mnie ostatecznie jednak zbyt wygodne.

Mad Catz RAT 8+ spód myszy

Sądzę, że kontrolę nad myszą poprawiłyby również dodatkowe ogumowane panele i zdecydowanie większe ślizgacze. Te zastosowane w gryzoniu są maleńkie jak na tak masywną konstrukcję. Z tego też powodu obawiam się o to, że mogą się dość szybko zetrzeć.

I jeszcze tak na marginesie testowałem R.A.T. 8+ (jak i kilka innych myszek) na podkładce Mad Catz G.L.I.D.E. 19. Ta podkładka mimo dość sporej ceny jest rewelacyjna. Bardzo dobrej jakości materiały, w tym silikon ułatwiają prowadzenie myszy, a świetnie trzyma się podłoża i nie przesuwa. Mogę ją więc z całego serca polecić.

Mad Catz Glide 19 podkładka

Ocena myszy Mad Catz R.A.T. 8+

Myszki Mad Catza od zawsze charakteryzowały się nietuzinkową konstrukcją oraz możliwością konfiguracji i wymiany poszczególnych elementów niczym w karabinie maszynowym. Nie inaczej jest w przypadku modelu R.A.T. 8+. Gryzoń ten jest flagowym przykładem wszystkich wyżej wymienionych cech, przynosząc zarówno ich zalety jak i wady.

Mi najmniej odpowiadała waga i profil myszy. To nie jest produkt dla słabeuszy… to znaczy osób preferujących lekkie konstrukcje. R.A.T. 8+ jest niesamowicie masywna, szeroka i bardzo, ale to bardzo ciężka. Z tego powodu wymachiwanie nią po podkładce przy niskich czułościach DPI może porządnie zmęczyć a każda próba zrobienia flickshotu będzie zwyczajnie karkołomna.

Mad Catx RAT 8+ miniaturka do recenzji

Jeżeli jednak zaliczasz się do grona osób lubiących poczuć kawał sprzętu pod ręką, a do tego nie odstrasza Cię futurystyczna konstrukcja, to Mad Catz R.A.T. 8+ jest właśnie dla Ciebie. Dodatkowo, jeśli byłeś już wcześniej fanem produktów Wściekłych Kotów, to biorąc ich najnowszy produkt w dłoń poczujesz się jak w domu.

Iście wojskowa jakość wykonania, 4 dołączone do zestawu wymienne elementy czy możliwość dostosowania profilu panelu bocznego i długości myszy to nie jedyne jej zalety. Zdecydowanie na plus zaliczyć muszę także świetny sensor Pixart PWM 3389, wytrzymałe przełączniki Omron czy dodatkową, całkiem przydatną poziomą rolkę. W ogóle całe urządzenie zostało zaprojektowane niczym akcesorium dla prawdziwego żołnierza.

Bardzo dobrym kompanem gracza okazuje się także dedykowane oprogramowanie, umożliwiające przypisanie predefiniowanych makr i funkcji pod przyciski, ustawienie parametrów DPI czy zmianę podświetlenia myszy. Jest proste w obsłudze, ładne i co najważniejsze funkcjonalne.

Ponad 400 złotych za myszkę dla graczy to całkiem sporo, trzeba jednak mieć na uwadze, że bardzo dobra jakość wykonania i ciekawe rozwiązania swoje kosztują.

Mad Catz R.A.T. 8+ jest więc interesującą propozycją dla fanów masywnych gryzoni o dużym ciężarze. Dzięki swojej pancerności powinna również wytrzymać wiele godzin ciągłego nabijania headshotów czy wbijania poziomów. Z kolei, jeżeli wolisz super lekkie myszki, R.A.T. 8+ będzie dla Ciebie zwyczajnie zbyt toporna.

Na koniec mała rada. Jeżeli masz taką możliwość, to sprawdź mysz przed zakupem. Lepiej upewnić się, że profil wybranego przez Ciebie gryzonia jest wygodny.

Minusy

  • dla niektórych może być zbyt masywna i ciężka
  • niewielkie ślizgacze i brak zamienników w zestawie
  • nieco za wysoka cena

Plusy

  • dla innych duża waga i rozmiar może być zaletą
  • świetna jakość wykonania
  • personalizacja konstrukcji (wymienne panele)
  • sprawdzony i precyzyjny sensor Pixart PWM 3389
  • proste w obsłudze i funkcjonalne oprogramowanie
  • dodatkowa pozioma rolka i przycisk do zmiany DPI „w locie”
  • przyciski do zmiany profili i dwa klawisze do zmiany czułości
  • przełączniki Omron o żywotności 50 milionów kliknięć
  • proste w obsłudze i funkcjonalne oprogramowanie

Sprawdź mysz Mad Catz R.A.T. 8+ w x-kom