Recenzja MSI GL75 Leopard. Głośnego, 17-calowego drapieżnika z grafiką RTX 2060

Gram mało. Przyznaję. Dlatego gdy nadarzyła się okazja przetestowania laptopa gamingowego, zwyczajnie nie mogłem sobie tej przyjemności odmówić. Trafił do mnie odświeżony MSI GL75 Leopard z procesorem Intel Core i7-10750H i kartą graficzną NVIDIA RTX 2060. Czas sprawdzić: jak się na nim gra, czy grzeje, czy robi hałas, czy warto go mieć?

MSI GL75 Leopard 2020. Nie czuć, że ma 17”

Paczka z laptopem MSI GL75 Leopard 2020 nie była specjalnie duża. Gdy tak leżała obok pudeł zawierających notebooki 15-calowe, wcale nie była większa. Wpłynęła na to znacząco redukacja ramek otaczających wyświetlacz. Tym sposobem mam całkiem zgrabny laptop do gier, który w dodatku nie straszy (mnie przynajmniej) przesadnie wyeksponowaną gamingowością.

Waga 2,5 kg z baterią też nie jest wartością kosmiczną. To zupełnie przyzwoity wynik, zważywszy na przekątną ekranu 17,3” oraz obecność pełnego, 6-rdzeniowego procesora oraz wysokość niemal 3 cm. Zresztą jego mobilność jest kwestią całkowicie umowną. Taki laptop kupuje się zwykle po to, żeby grać na nim w domu, jak również dlatego, że najpewniej brakuje miejsca na tradycyjną skrzynkę.


Obudowa i wykonanie

Obudowa brudzi się jak cholera! Gdzie nie dotknę, tam zostają ślady i mazy wymagające pucowania, o ile chce się zachować idealną prezencję. Odpuszczam więc kwestie estetyczne, przyglądam się wzornictwu.

MSI GL75 Leopardpokrywa

Ono mi się podoba. Charakterystyczne wytłoczenie na aluminiowej  (imitujące chyba maskę samochodu sportowego) oraz smocze logo (niekonfigurowalne) nie kłują w oczy. Podobnie jest po otwarciu pokrywy, gdzie dominuje już plastik. Wnętrze zachowuje stonowany charakter, choć klawiatura podświetlona ognistą czerwienią wyraźnie wysuwa się na pierwszy plan. Do klawiatury jeszcze wrócę w stosownym rozdziale.

Laptop do gier MSI GL75 Leopard

Prawdziwie gamingowy charakter widać dopiero na spodzie laptopa. Na pokrywie serwisowej znajdują się liczne tłoczenia, znaki graficzne, asymetryczne zdobienia, jak i liczne otwory wentylacyjne. Ta właściwa wentylacja, która odprowadza powietrze poza obudowę, ma masywne radiatory zakryte kratownicą z tworzywa sztucznego.

Specyfikacja MSI GL75

  • Intel Core i7-10750H (6 rdzeni, 12 wątków, 2.60-5.00 GHz, 12 MB cache)
  • NVIDIA GeForce RTX 2060 6 GB VRAM GDDR6
  • Intel UHD Graphics
  • 16 GB (SO-DIMM DDR4, 2666MHz)
  • Maksymalna obsługiwana ilość pamięci RAM 64 GB
  • Liczba gniazd pamięci (ogółem / wolne) 2/0
  • Dysk SSD M.2 PCIe 512 GB
  • Typ ekranu
    Matowy, LED
  • Przekątna ekranu 17,3″
  • Rozdzielczość ekranu 1920 x 1080px (Full HD)
  • Częstotliwość odświeżania 144 Hz
  • Wysokość 29,8 mm

  • Szerokość 397 mm

  • Głębokość 271 mm

  • Waga 2,50 kg (z baterią)

  • USB 3.1 Gen. 1 (USB 3.0) – 3 szt.
  • USB Typu-C – 1 szt.
  • HDMI – 1 szt.
  • Czytnik kart pamięci – 1 szt.
  • Mini Display Port – 1 szt.
  • RJ-45 (LAN) – 1 szt.
  • Wejście mikrofonowe – 1 szt.
  • Wyjście słuchawkowe/głośnikowe – 1 szt.
  • DC-in (wejście zasilania) – 1 szt.
  • LAN 10/100/1000 Mbps
  • Wi-Fi 6 (802.11 a/b/g/n/ac/ax)
  • Moduł Bluetooth
  • Wbudowane głośniki stereo 2x 3 W
  • Wbudowane 2 mikrofony
  • 6-komorowa
  • 4730 mAh
  • Podświetlane logo na pokrywie
  • Aluminiowa pokrywa matrycy
  • Wydzielona klawiatura numeryczna
  • Wielodotykowy, intuicyjny touchpad
  • Czerwone podświetlenie klawiatury
  • Możliwość zabezpieczenia linką (port Kensington Lock)
  • Szyfrowanie TPM

Unboxing. Zawartość opakowania

Laptop. Sporych rozmiarów zasilacz. Piankowe wytłoczki. Niezbędne papiery. Oto zawartość pudełka z MSI GL75. Zasilacz też ma tendencję do zbierania odcisków, ale to już pominę. Czas przyjrzeć się portom.

Porty i interfejsy

Portów jest sporo i są te najważniejsze. Na lewej krawędzi znajdują się:

  • 1x wyjście mikrofonowe 3,5 mm
  • 1x wyjście słuchawkowe/głośnikowe 3,5 mm
  • 1x USB-C
  • 1x USB 3.1 Gen. 1 (3.0)
  • 1x mini DisplayPort (podłączony do GPU)
  • 1x HDMI (podłączony do GPU
  • 1x LAN 1000 Mbps

Prawa krawędź oferuje:

  • 1x port zasilania
  • 2x USB 3.1 Gen. 1 (3.0)
  • 1x czytnik kart SD

Wychodzi na to, że mam możliwość podłączenia zewnętrznego monitora (nawet dwóch), myszki, klawiatury, słuchawek na minijack i mikrofonu zewnętrznego albo słuchawek na USB. MSI ewidentnie zadbało o graczy.

Do łączności bezprzewodowej służą:

  • Wi-Fi 6 (standard ax)
  • Bluetooth 5.0

Wyświetlacz Full HD LED

Wyświetlacz ma rozdzielczość Full HD. I dobrze. W mojej opinii ta rozdzielczość w zupełności wystarcza. Osobiście uważam, że zamiast 2K lepiej mieć więcej fps-ów oraz wyższe odświeżanie. Jest to jednak wyłącznie moja opinia i nie musisz się z nią zgadzać.

MSI GL75 Leopard matryca LED

Lubię przyglądać się tym wąskim ramkom. I choć są naprawdę niewielkie, nad ekranem zmieściła się kamera internetowa 1 Mpix (720p). Służy tylko do rejestrowania obrazu, nie obsługuje Windows Hello.

MSI GL75 Leopard kamera internetowa

Odświeżanie 144 Hz

Częstotliwość odświeżania obrazu 144 Hz oznacza wyświetlanie 140 klatek obrazu na sekundę, czyli niebywale płynną projekcję. Karta graficzna GeForce RTX 2060 z 6 GB pamięci VRAM wygeneruje ponad 100 klatek obrazu na sekundę w wielu tytułach, co wykazały testy w grach. W niektórych uzyskasz tyle, gdy zrezygnujesz z ustawień Ultra na rzecz tych nieco niższych.

MSI GL75 Leopard radiator i wylot powietrza

Ma dobre kąty widzenia

Kąty widzenia zaskoczyły mnie pozytywnie. Sądziłem, że będzie gorzej, lecz obraz nie tracił na jasności, nie gubił kontrastu, kolory nie ulegały przekłamaniu. Z resztą sam zobacz:

Podświetlenie wyświetlacza

Podświetlenie zaskoczyło mnie jeszcze bardziej! Ponownie na plus, bo matryca praktycznie nie ma prześwietleń.

MSI GL75 Leopard Bleeding screen

Klawiatura SteelSeries

Kto nie podłącza zewnętrznego akcesorium, ten ma do dyspozycji naprawdę ciekawą klawiaturę od SteelSeries. Klawisze pracują miękko i cicho. Co ważne, każdemu wciśnięciu towarzyszy wyczuwalny punkt aktywacji.

Ogniste podświetlenie może stracić na intensywności, jeśli przycisnąć Fn oraz Plus/Minus na klawiaturze numerycznej. Wtedy okazuje się, że klawiatura ma 4-stopniowe podświetlenie.

MSI GL75 Leopard klawiatura SteelSeries

Przycisk zasilania znajduje się poza obszarem klawiatury, stąd nie grozi Ci przypadkowe wciśnięcie go podczas gry. Nieco niżej znajdziesz też aktywator chłodzenia. Po wciśnięciu wentylatory zaczynają solidnie szumieć, przywodząc na myśl zgiełk rozjuszonego wiatrem morza.

MSI GL75 Leopard włącznik

Klasyczne strzałki zostały odseparowane. Po lewej stronie klawiatury nie ma też kalwisza Windows, aby przypadkiem nie wyjść z gry do systemu. Dodam jeszcze, że chłodzenie działa tak skutecznie, że klawiatura nie nagrzewa się w trakcie gry i nie ma odczucia trzymania dłoni nad rozgrzewającą się patelnią.

I towarzyszący jej gładzik

Touchpad, czarny jak cała konstrukcja, mieści się bliżej lewej krawędzi laptopa. Znakomicie przekazuje ruch palca, ale muszę tu wspomnieć, że aktywacja poleceń odbywa się dzięki 2 fizycznym przyciskom. Robią to, co do nich należy, a kliknięciom towarzyszy charakterystyczny dźwięk.

MSI GL75 Leopard klawiatura laptopa

Wydajność MSI GL75

Ten aspekt jest w laptopie do gier najważniejszy. Ile fps-ów wyciągnie w danej grze? Jaki hałas przy tym generuje? Jak bardzo się nagrzewa? No to myk, sprawdzam.

Wyniki w grach

CS:GO MAX FHD
średnio 282 FPS
Assassin's Creed: Odyssey Ultra
średnio 57 FPS
Far Cry 5 Ultra
średnio 96 FPS
GTA V Max Ultra
średnio 53 FPS
GTA V Ultra bez AA
średnio 112 FPS
Wiedźmin 3 Uber bez AA
średnio 73 FPS

Benchmark Cinebench R20

Test syntetyczny dał takie wyniki:

MSI GL75 wynik benchmarków

5 pierwszych testów wykonałem bez zasilacza. MSI GL75 trzymał stabilny wynik. Potem podłączyłem zasilacz i 5-krotnie powtórzyłem test. Wydajność wzrosła i również utrzymywała się na stabilnym poziomie, co pozwala sądzić, że długotrwałe obciążenie (głównie gram na wysokich detalach) nie wywoła czkawki wśród fps-ów, ani nieoczekiwanego szarpania obrazu.

Prędkość dysku SSD

Sprawdzian aplikacją CrystalDiskMark 7 zakonczył się poniższym rezultatem:

MSI GL75 Leopard CrystadiskMark 7

Głośność i temperatury

Chłodzenie, które załącza się automatycznie (zatem niekoniecznie na najwyższych obrotach), generuje hałas na poziomie około 44 dB. Maksymalna wydajność chłodzenia wprawdzie nie jest dużo głośniejsza, ale bez słuchawek nie pograsz, oj nie pograsz. Pomiarów dokonałem aplikacją Miernik dźwięku.

Miernik dźwięku MSI GL75

Temperatura obudowy nie przekracza 33°C. Niemniej HWMonitor pokazuje średnio 96°C na procesorze, gdy ten jest obciążony benchmarkiem. Mogłoby być lepiej… Polecam dokupić podstawkę chłodzącą.

Temperatura obudowy pod obciążeniem MSI GL75 Leopard

Zaplecze audio

Jak wspomniałem, jeśli gaming z MSI GL75 Leopard, to z pewnością na słuchawkach. Głośniki zewnętrzne musiałyby być ustawione naprawdę głośno, aby przekazać do Twych uszu pełen zakres dźwięku i przebić się przez szum wentylatorów.

MSI GL75 Leopard klapa serwisowa i chłodzenie

Wbudowane audio będzie mieć z tym problemu, bo składa się z 2 głośników o mocy 3 W każdy. Przyzwoicie, ale niewystarczająco. O to jednak nie mam żalu. Głośniki w laptopach to nie jest szczyt rozwiązań audio i każdy wspomaga się akcesoriami.

Bateria. Na ile wystarcza?

Z tym akurat bywa różnie. Gamingu bez zasilacza nie polecam. W GTA 5 bateria poddała się po około 40 minutach. Oglądanie wideo na YouTube, czyli wykorzystanie grafiki zintegrowanej, trwa 4 godziny z małym hakiem. Pod tym względem jest najzupełniej ok, bo kto gra na samej baterii? Ona służy tylko do tego, żeby zapisać grę kiedy zabraknie prądu, czyż nie?

Ładowanie Leoparda GL75 od kilku do 100% zajmuje około 2 godzin, o ile ma on w tym czasie względny spokój.

Zasilacz do laptopa MSI GL75 Leopard

Ocena MSI GL75 Leopard 2020

Uważam, że MSI GL75 Leopard 2020 jest udanym laptopem do gier. Mało tego, pokuszę się o stwierdzenie, że mogą po niego sięgać również graficy i twórcy. Ten design nie kłuje w oczy gamingową duszą, a gdyby dało się zmienić podświetlenie klawiatury na białe, byłoby idealnie.

Owszem, jest dość wysoki i waży niemało, niemniej należy do grona większych i masywniejszych konstrukcji. Ma przecież ekran o przekątnej 17,3”! Poza tym producent zadbał o rozbudowane chłodzenie, a ono też potrzebuje miejsca. To chłodzenie odwdzięcza się później stabilnością w grach.

MSI GL75 Leopard wąskie ramki ekranu

W MSI GL75 podoba mi się wyświetlacz 144 Hz, który pozwala rozwinąć skrzydła grafice RTX 2060 i wprowadza więcej płynności do obserwowanego obrazu. Widać to szczególnie w strzelankach. Kąty widzenia są szerokie, kolory są soczyste, prześwietlenia obrazu minimalne, zatem i czerń może zachować głębię. Ekran jest mocnym atutem GL75 Leopard.

Ten sprzęt ma także kilka minusów: pokaźną cenę, brudzącą się obudowę, głośne chłodzenie, średnie audio własne. Jednak kiedy spędzi się z nim trochę czasu i powalczy w paru grach, to można zapomnieć o mankamentach. Gaming z MSI GL75 Leopard 2020 jest ok. A o to przecież graczom chodzi. O ile są skłonni wydać tyle na laptopa do gier.

Minusy

  • cena
  • brudząca się obudowa
  • głośne chłodzenie
  • duży, ciężki zasilacz

Plusy

  • wysoka wydajność w grach
  • stabilna praca pod obciążeniem
  • odświeżanie obrazu 144 Hz
  • wąskie ramki wokół ekranu
  • dobre kąty widzenia
  • klawiatura SteelSeries
  • bogaty zestaw portów
  • stonowany, niemal uniwersalny design

Ocena redakcji

7/10