Głośnik Fresh N Rebel Rockbox Bold L. Recenzja w kolorze indygo

Czy głośnik kategorii L (large) zapewnia poza wielkością równie dużą przyjemność ze słuchania? I jak to jest z mobilnością Fresh N Rebel Rockbox Bold L? Przyłożyłem do niego ucho i posłuchałem, co ma mi do przekazania. Nawijał długo, a ja wszystko to zapisałem w poniższej recenzji.

Pierwsze wrażenia. Zawartość opakowania

W naprawdę dużym pudełku wniosłem do siebie głośnik Fresh N Rebel Rockbox Bold L Indigo. Pudełko jest w kolorze głośnika i zależność ta występuje we wszystkich wariantach. Głośnik daje się podejrzeć przez wypukłe okienko z rozległym napisem BOLD. Po wyjęciu naszego samograja widzimy jeszcze dolny panel z twardą, czarną pianką, a w niej ciemnoniebieski kartonik. Warto go wyjąć i otworzyć.

Rockbox Bold L zawartość opakowania

W środku znajdują się:

  • Krótka i bardzo przejrzysta instrukcja obsługi
  • Kabel audio 2x minijack 3,5 mm
  • Kabel USB -> micro USB

Po rozpakowaniu można się rozstać z pudłem. Chyba, że chcesz poczytać, co też producent ma Ci do przekazania. Na pudle widnieją informacje zapisane dużym fontem:

  • Power to go – Rockbox Bold L jest jednocześnie powerbankiem z prądem 5 V – 1 A
  • IPX7 waterproof – odporność na zachlapanie, zalanie, zanurzenie
  • 15 hours playtime – w określonych warunkach będzie grał do 15 godzin bez przerwy
  • Double Fun Mode – istnieje możliwość sparowania 2 głośników Rockbox Bold L w zestaw stereo

Specyfikacja głośnika Rockbox Bold L

Szczegółową specyfikację zamieszczam poniżej:

  • Bluetooth 4.2
  • 252 x 110 x 110 mm
  • 1280 gramów
  • ogniwa 4000 mAh
  • ładowanie do 4 godzin
  • 2x 15 W aktywne 2,75” 
  • radiator pasywny
  • Pasmo przenoszenia 60 – 20 000 Hz
  • SNR > 75 dB
  • Impedancja 4 Ohm
  • Funkcja zestawu głośnomówiącego
  • Wbudowany mikrofon
  • Diody LED wskazujące poziom baterii
  • Wodoodporność IPX7

Wykonanie na bardzo wysokim poziomie

Pora przyjrzeć się głośnikowi. Kiedy tak na niego patrzę, widzę solidnie wykonane urządzenie. Obracam go w palcach niczym złoty pieniądz i choćbym chciał, nie mam się do czego przyczepić. Gęsto pleciona tkanina gładko łączy się z elementami wykonanymi z silikonu, wnika pod jego strukturę i nigdzie nie zieje dziura, przez którą do środka mogłaby się dostać woda. Próbowałem nawet podważać łączenia paznokciem, ale skończyło się na próbach. Rockboxa Bold L wykonany jest bardzo solidnie.

Rockbox Bold L aktywny Bluetooth

Tkanina, jak to tkanina, łapie kurz, lecz to żaden problem. Wystarczy opłukać pod bieżącą wodą. Korzyści płynące z odporności na wodę przewiną się w tym tekście jeszcze nie raz. Nieco gorzej jest z powierzchniami silikonowymi. Dość łatwo się rysują (a tego się przecież nie uniknie, bo głośnik będzie leżał tu i tam), kurz też lubi do nich przylegać. Trzeba się pogodzić z faktem pogorszenia estetyki gumowanych powierzchni i nie rozpaczać nad tym faktem.

Rockbox Bold L wodoodporna tkanina

Rozmiar. L oznacza large i ten głośnik jest duży

Żeby zobrazować rozmiary głośnika Rockbox Bold L, posłużyłem się raz dinozaurami syna, drugi raz misiem córki. Co tu dużo mówić – kompaktowy samograjek to to nie jest. Przypięty do plecaka będzie ciążył, przy rowerze też będzie przeszkadzał. Rockbox Bold L najlepiej przynieść na miejsce docelowe, ustawić i niech sobie gra. Na dłuższą metę nikt z nim nie pospaceruje. Natomiast na piknikowym kocu lub gdzieś w pobliżu paleniska z kiełbaskami może sobie leżeć.

Jak to się włącza i konfiguruje?

Ja wiem, jak działają tego typu sprzęty. Recenzowałem, chociażby Rockbox Bold S, działające na tej samej zasadzie. Ale wiem tez, że nie dla wszystkich jasne są niuanse związane z parowaniem urządzeń przez Bluetooth. Poprosiłem więc moją mamę, żeby połączyła się z bohaterem tej recenzji.

Aktywowała zatem Bluetooth w telefonie, potem włączyła głośnik Rockbox Bold L, a ten oznajmił gotowość do akcji charakterystycznym bulgotaniem. Pozostało wcisnąć krótko guzik z symbolem Bluetooth. Następnie uruchomiła wyszukiwanie nowych urządzeń i kiedy tylko na ekranie pojawiła się nazwa głośnika, sparowała obydwa sprzęty. Koniec, można przesyłać muzykę. Zagrała więc ABBA.

Rockbox Bold L z wpiętym kablem audio
Tu widać, jak kurz lgnie do silikonu

Na górze głośnika (skoro po drugiej stronie znajduje się rozległa stopka, tu musi być góra) umieszczono 5 przycisków:

  • 2 skrajne odpowiadają za zmianę głośności
  • 2 wewnętrzne za przełączanie utworów
  • środkowy służy do play/pause

Nie ma zatem NFC, Wi-Fi, czytnika kart pamięci, ani AirPlay. Jest za to prostota i intuicyjność obsługi.

Zmiana głośności

Można zwiększać/zmniejszać głośność pojedynczymi wciśnięciami. Można też przytrzymać guziczek dłużej – głośnik poinformuje, że osiągnięto maksymalny poziom chwilowym wyciszeniem muzyki oraz dźwiękiem przypominającym uderzenie w metalowy cymbał o wysokiej tonacji.

Jak go najlepiej ustawić?

Ustawiwszy Rockbox Bold L na wprost (po prawej stronie znajdzie się uchwyt ze śrubą), mam 2 główne przetworniki skierowane do siebie. Po przeciwnej stronie znajduje się element odpowiedzialny za basy i warto to zapamiętać. Po co? Ano po to, żeby w pełni wykorzystać potencjał dźwiękowy głośnika. Dobrze ustawiać go tak, żeby basy odbijały się od czegoś, najlepiej od narożnika, ale ściana też się sprawdza. Tym sposobem niskie tony zostaną spotęgowane, a ja wciąż mogę wygodnie sterować muzyką.

Rockbox Bold L odtwarza muzykę

Tak się sprawy mają w pozycji leżącej. Co ze stojącą? Obecność śruby oraz silikonowego uchwytu na jednym z końców uniemożliwia postawienie głośnika po tej właśnie stronie. Pozostaje jedynie drugi, w którym mieści się włącznik, przycisk Bluetooth oraz zestaw portów. Głośnik może na nich stać, ale po pierwsze, silikon będzie się rysował, a po drugie nie będzie można wtedy korzystać z portów (np. do funkcji powerbanku).

Producent przewidział jeszcze jedną metodę rozgłaszania dźwięku w przestrzeni, mianowicie poprzez zawieszenie głośnika. Wspomniany już wielokrotnie silikonowy uchwyt pozwala przytwierdzić głośnik do pręta w altance albo kierownicy roweru. Solidna, duża śruba zapobiega przypadkowemu odpięciu.

3 złącza. Każde do czego innego

Niełatwo otworzyć skrytkę ze złączami. Silikonowa zaślepka ma około centymetra grubości i naprawdę trzeba się przyłożyć, żeby wyciągnąć ją z niecki. Gdy już dokonasz tej sztuki, zobaczysz od lewej: port minijack 3,5 mm, pełnowymiarowe USB będące wyjściem funkcji powerbank, micro-USB do ładowania głośnika.

Rockbox Bold L złącza jack USB

Tutaj ważna rzecz – nie da się jednocześnie słuchać muzyki przez kabel AUX i ładować smartfona. Powerbank będzie za to działał równolegle z Bluetooth, przy czym zapomnieć trzeba o szybkim ładowaniu. Mimo wszystko ładowanie postępuje, co ma kluczowe znaczenie dla utrzymania smartfona na chodzie.

Kiedy robiłem głośnikowi zdjęcia w parku, spotkałem koleżankę z liceum. Miała ogromną ochotę zapalić, ale rozładował jej się e-papieros. Okropnie narzekała, że nie wzięła z domu powerbanka. Słysząc te słowa, odpiąłem zawleczkę głośnika i poczęstowałem ją energią.

Rockbox Bold L ładowanie innych urządzeń
Powerbank nie tylko dla smartfonów

Odporność na zalania IPX7

Czy certyfikat IPX7 rzeczywiście jest głośnikowi potrzebny? W mojej opinii tak. Bo skoro mam głośnik przenośny, który w dodatku zabieram ze sobą w plener lub na posiadówkę przy grillu, bądź ognisku, lepiej, żeby nie odmówił posłuszeństwa w wyniku nieumyślnego polania go wodą albo napojem. Co więcej, Rockbox Bold L wrzucony przypadkiem do wody, będzie się unosił na jej powierzchni.

Rocbox Bold L. Tego nie utopisz

Rozmowy głosowe

Muzyka gra w najlepsze, tymczasem smartfon leży gdzieś dalej, zabezpieczony w ten sposób przed uszkodzeniem, kradzieżą albo zgubieniem. I nagle nie słychać już muzyki, ale dźwięk dzwonka. Ktoś dzwoni! Naciskam więc przycisk play i aktywuję rozmowy głosowe. Ja słyszę rozmówcę przez głośnik, on też mnie słyszy, bo Rockbox Bold L ma wbudowany mikrofon. Warto jednak uprzedzić osobę po drugiej stronie, że jest na głośnomówiącym i słyszą ją wszyscy zgromadzeni wokół głośnika.

Rockbox Bold L. Charakterystyka dźwięku

Trudno jest przekazać w słowach, jaki dźwięk emituje dany głośnik, a także jak brzmią na nim poszczególne utwory. Postaram się jak najwierniej oddać wrażenia słuchowe. Od razu przyznam, że Rockboxa Bold L nie sprawdza się uruchomiony na maksymalnej głośności. Mniej więcej do poziomu ¾ mocy zachowany jest balans pomiędzy tonami. Bas nie przytłacza pozostałych sekcji, nic nie charczy.

Powyżej tej wartości proporcje ulegają zaburzeniu. Zanika separacja wysokich tonów, z kolei bas przestaje być przyjemny dla ucha i przypomina uderzenia dłonią w pusty karton. Kiedy jest ciszej, jest znacznie lepiej. Więc lepiej, jak jest (trochę) ciszej.

Rockbox Bold L może z powodzeniem odtwarzać soundtrack z Dooma, muzykę filmową autorstwa Ennio Morricone, ambientowe składanki ze Spotify, metalowe brzmienie Kornu, dubstep Skrillexa, jazz Paula Desmond – cokolwiek zechcesz. Pod warunkiem, że głośność smartfona i głośnika nie będą dociśnięte do oporu. Chyba, że słoń nadepnął Ci w dzieciństwie na ucho i liczy się tylko to, żeby było głośno.

Rockbox Bold L duży głośnik przenośńy

Dodać muszę, że bardzo ważna jest jakość pliku z dźwiękiem. Na YouTube pełno jest utworów w kiepskiej jakości i Rockbox Bold L nie dokona cudu, nie wyczaruje z nich niczego wyjątkowego. Natomiast streamowanie muzyki ze Spotify Premium wypada naprawdę w porządku. Ten głośnik towarzyszył mi podczas niedawnego rodzinnego spotkania przy ognisku, słuchaliśmy wtedy wszystkiego, każdy mógł wybrać coś dla siebie. Było więc Męskie Granie, był Taco Hemingway, ktoś włączył Clock Machine, zahaczyliśmy też o Depeche Mode oraz Republikę.

Poza tym w ciągu dnia odtwarzałem na głośniku bajkowe słuchowiska dla dzieci, potem kładłem też głośnik na kolanach i grałem na smartfonie. Eksplozje, które na głośniku urządzenia mobilnego są płaskie, tutaj nabierały głębi oraz charakteru.

Rockbox Bold L przełączniki do zmiany utworów i głośności

Czas pracy i ładowanie

Producent deklaruje do 15 godzin nieprzerwanego odtwarzania muzyki. Dlaczego piszę: producent deklaruje? Bo tego nie da się wyliczyć co do minuty. Na finalny czas grania wpływa przecież głośność – im bliżej maksymalnego poziomu, tym więcej energii potrzebują przetworniki. Gdy dodaję do tego ładowanie smartfona, czas pracy skraca się jeszcze bardziej. Te 15 godzin traktujmy więc z dystansem, jednak te 12-13 godzin mamy jak w banku.

Z całą pewnością ładowanie zajmuje tyle czasu, ile podano w instrukcji. 4 godziny z ładowarką trzeba liczyć. Dopiero po tak długim seansie energetycznym wszystkie 4 diody zaświecą ciągłym, białym światłem.

Rockbox Bold L ładowanie głośnika

Ocena Rockbox Bold L. Czy warto go kupić?

I mam tu nie lada zagwozdkę. Fresh N Rebel Rockbox Bold L to kawał dobrego, dobrze wykonanego głośnika przenośnego. Słowo kawał najlepiej oddaje jego charakter, bo rzeczywiście jest duży. Waży też 1280 g, co nie jest wartością małą. Trudno mówić, żeby był poręczny i lepiej nie podkręcać volume na maksa.

Rockbox Bold L gra na stole

Lecz jeśli nie zależy Ci na raczeniu muzyką sąsiadów mieszkających przez ścianę albo ludzi siedzących 50 metrów dalej, Rockbox Bold L powinien przypaść Ci do gustu. Zamknięta, w pełni zabudowana konstrukcja dzielnie znosi ciągłe przenoszenie oraz suto zakrapiane imprezy. Nie straszne mu wylane trunki, kąpiel w wodzie, deszcz i tym podobne atrakcje.

Możesz przez całe dnie na nim słuchać każdego gatunki muzyki i nie zawiedziesz się. Za te pieniądze może i nie zachwyci, ale z pewnością Cię nie rozczaruje.

Minusy

Plusy

Głośnik Fresh N Rebel Rockbox Bold L znajdziesz w x-kom