Jak to ma w zwyczaju już od kilku lat, 20 maja Netflix podał oficjalną listę polecanych przez siebie telewizorów. Podobnie jak w roku ubiegłym, na liście znalazły się telewizory trzech marek: Panasonica, Samsunga i Sony, choć Netflix nie wyklucza możliwości aktualizacji listy o kolejne modele.
A poza tymi wytycznymi od Netflixa są jakieś wymierne korzyści? Bo korzystam od dawna z Philipsa 55PUS7334, nie ma go w tym zestawieniu a Netflix śmiga aż miło. Na jakość obrazu też nie narzekam – jest bardzo dobra. Dlatego warto według mnie z dystansem podchodzić do tej listy, jak pokazuje mój przykład – można cieszyć się Netflixem nawet jeśli TV nie ma na liście 🙂
Mam Samsung, ale o „śmiganiu” raczej zapominam jest bardzo wolno i bardzo długo, wszystko działa powoli. Teraz czytam o tej liście i wybiorę z jej tylko Panasonic lub Sony, a być może LG. I czuje tę markę.
I słusznie, mam LG i Netfix śmiga. Jakość obrazu jest również rewelka.