Valheim – poradnik dla początkujących

Wielu zasiadło już w drakkarach, chwyciło w krzepkie dłonie wiosła i pożeglowało na zachód. Czeka na nich śmierć lub bogactwo, chwała lub zapomnienie. Jeśli więc chcesz, by Skaldowie w sekcjach komentarzy po wsze czasy sławili i Twoje czyny, a Walkiria uniosła Twoją wirtualną duszę do cyber-Walhalli, usiądź i posłuchaj moich rad. Oto krótki poradnik dla każdego młodego i ambitnego Valkinga.

Valheim wchodzi do gry

Błysnęło, huknęło i trzasnęło. Cóż to? Czy to Thor cisnął swym młotem z niebios? Nie! A może Odyn swoją włócznią? Też nie! Co się więc stało? To Valheim wdarł się na Steam i narobił tam sporego zamieszania. Od dnia premiery, czyli od drugiego lutego tego roku, sprzedano już ponad pięć milionów kopii, a gracze wprost zawyli z zachwytu. Jest bowiem nad czym.

Wielu mędrców powiada, że gra jest tak dobra, że jeśli coś w niej spartaczysz, to rozwścieczeni bogowie Asgardu strącą Cię do Helheim – krainy zapomnienia. No ale od czego są kumple z Internetu i pisane przez nich poradniki? Niżej znajdziesz kilka podpowiedzi, jak uniknąć tego mini-Ragnaroku.

valheim grafika
źródło: valheimgame.com

Rada pierwsza – gromadź „luźne” surowce

Na początku swojej przygody nie możesz ani ścinać drzew, ani rozłupywać skał. Po prostu nie masz do tego odpowiednich narzędzi. Od początku gry rozglądaj się więc po okolicy. W lasach znajdziesz gałęzie, przy skałach kamienie, a w okolicach rzek i mórz cenny krzemień. Wracaj też do przeczesanych już miejsc – po jakimś czasie surowce pojawią się tam ponownie. 

Rada druga – w Valheim ważne są receptury. Zdobywaj je!

Jeśli chcesz wytwarzać nowe przedmioty, musisz mieć dostęp do odpowiednich receptur craftingowych. Receptura odblokowuje się automatycznie, gdy tylko znajdziesz wszystkie wymienione w niej składniki. Nie musisz ich jednak posiadać! Wystarczy, że kiedykolwiek się z nimi zetknąłeś. Eksploruj więc nieustannie i szukaj nowych komponentów.

valheim grafika
źródło: valheimgame.com

Rada trzecia – naprawiaj lub niszcz porzucone budynki

Na początkowym biomie rozrzucone są liczne opuszczone budynki. W Valheim budowanie nowych rzeczy jest dość kosztownym procesem. Dlatego też w pierwszej fazie gry raczej naprawiaj stojące już budowle, niż wznoś nowe. By naprawić dany budynek i nie zużyć przy tym żadnych zasobów, postaw nieopodal stół rzemieślniczy i użyj młotka. Pamiętaj też, aby Twoja nowa siedziba miała dach i ściany – zawsze jakoś przytulniej się mieszka. Wpływa to ponadto na komfort Twojej postaci.

Możesz też rozbierać opuszczone budynki. Dodatkowe źródło drewna zawsze się przyda. By to zrobić, ustaw obok „demolowanego” miejsca stół rzemieślniczy.

valheim
źródło: valheimgame.com

Rada czwarta – od czasu do czasu zrób sobie przerwę

Gdy zaczniesz grać, szybko dostrzeżesz w prawym górnym rogu ekranu napis odpoczynek lub odpoczywanie. Status odpoczywanie pojawia się, gdy Twoja postać usiądzie przy ognisku (nawet pod gołym niebem). Zmiana statusu na odpoczynek poinformuje Cię, że postać jest wypoczęta i gotowa do dalszych działań.

Oba statusy przyspieszają regenerację zdrowia i kondycji: odpoczywanie o odpowiednio 200% i 300%, zaś odpoczynek o 50% i 100%. Zwróć uwagę, że gdy odejdziesz od ognia, efekt odpoczynku będzie trwać nawet do kilkunastu minut. Czas jego trwania zależy od komfortu postaci. Im bardziej Twój wiking jest „zrelaksowany”, tym lepiej. Pamiętaj, że nasz mężny woj najlepiej czuje się, gdy siedzi na tronie, a w kociołku wesoło bulgocze pożywna strawa.

valheim grafika
źródło: valheimgame.com

Rada piąta – nawet największy zuch czasem musi coś zjeść

Sprawę pożywienia twórcy Valheim rozwiązali dość nietypowo. Otóż, nawet długotrwały głód nie zabije Twojej postaci. Znacznie ją tylko osłabi. Na samym początku gry możesz więc trochę pogłodować. Jeśli jednak chcesz wyprawić się np. na pierwszego kierownika (bossa), koniecznie zadbaj o właściwą dietę.

Twoja postać może zjeść, a w zasadzie trawić, do trzech rodzajów pożywienia. Każdy z nich inaczej wpływa na jej parametry. Maliny na przykład pozwolą Ci zyskać 10 punktów zdrowia i 20 punktów kondycji. Ich „strawienie” zajmuje 600 sekund. W początkowym etapie gry poluj na dziki i niksy oraz zbieraj wspomniane już owoce.

valheim grafika
źródło: valheimgame.com

Rada szósta – gdzie Twoja tarcza, wikingu?

Tarcza to podstawowy element arsenału każdego szanującego się wikinga. Zaopatrz się w nią jak najszybciej. Dzierżąc ją w walce będziesz, zamiast punktów życia, tracił punkty kondycji. Pozwoli Ci to wyjść cało z niejednej opresji. Pamiętaj jednak, że uniesiona tarcza spowalnia regenerację kondycji.

Ponadto, za pomocą tarczy możesz parować wrogie ciosy. Gdy uda Cię się ta sztuka, Twój oponent będzie przez chwilę oszołomiony. Możesz to wykorzystać i zaatakować. Często kluczem do zwycięstwa jest taka właśnie kombinacja parowań i kontrataków. Dzięki niej pokonasz nawet największego twardziela.

valheim grafika
źródło: valheimgame.com

Rada siódma – twórcy Valheim lubią, jak naprawiasz swoje graty

Każdy wiking lubi sobie pomajsterkować. Jeśli w Twoim ekwipunku są jakieś uszkodzone przedmioty, możesz je naprawić przy stole rzemieślniczym (musi być zadaszony!) lub w kuźni. Za frajer! Wystarczy, że klikniesz na ikonkę młotka, którą znajdziesz obok listy przedmiotów do wytworzenia i losowy przedmiot odzyska utraconą świetność. Możesz tę czynność powtarzać do woli. Akurat tu twórcy Valheim okazali się szczodrzy.  

Rada ósma i ostatnia – nie od razu Asgard zbudowano

Gdy rozpoczniesz grę, postępuj rozważnie. Nie szarżuj, nie pędź do razu do kolejnego biomu i nie bierz się za bary z bossem – jest zupełnie jasne, że spuści Ci tęgi łomot. Jak zwykł mawiać sławny skald Paulo Coelho „idź za głosem serca”. Gromadź zasoby, rozbudowuj swoje obejście, zbieraj siły. A gdy wybije właściwa godzina, zarycz radośnie i rozpocznij krwawą jatkę.  

valheim grafika
źródło: valheimgame.com

Do zobaczenia w Valheim!

Teraz jesteś już gotów. Raźno chwyć więc myszkę, weź głęboki oddech i zanurz się w świecie rodem z nordyckich sag. Niech Thor Ci sprzyja!