Polskie studio tworzy grę na podstawie prozy Lema. O jaki tytuł chodzi?

Sukces „Wiedźmina”, Andrzeja Sapkowskiego i CD Projekt RED (kolejność dowolna) na rynku gamingowym zdecydowanie rozbudził apetyty polskich producentów gier na rodzimą literaturę. Kiedy to Redzi przygotowują swój kolejny duży, tym razem futurystyczny tytuł, krakowskie studio deweloperskie Starward Industries sięga po twórczość największego światowego autorytetu w dziedzinie science fiction. Mowa oczywiście o Stanisławie Lemie. Biorąc pod uwagę filmowy potencjał powieści pisarza, aż dziw bierze, że następuje to dopiero teraz. Ale o jaki tytuł chodzi?

Świat gamingowy jest mały

Z ciekawostek – trzonem Starward Industries i pierwszego projektu studia jest jeden z (byłych) producentów CD Projekt RED, a mianowicie Marek Markuszewski zaangażowany między innymi w powstanie krakowskiego oddziału Czerwonych. Siedziba Starward Industries również znajduje się w „Mieście Królów Polskich”, w którym to większość swojego życia spędził nie kto inny, jak pisarz Stanisław Lem.

Jednak nie te subtelne powiązania w tej historii są najważniejsze. A to, że kolejny polski zespół młodych i ambitnych twórców z branży game-dev ma szansę podbić rynek gier wideo i to w dodatku tytułem z najwyższej bibliotecznej półki. Prywatni inwestorzy powierzyli bowiem spółce 2,75 mln zł i choć w przypadku tak dużego przedsięwzięcia, jakim jest gra, ta suma nie powala, to w połączeniu z niemałym doświadczeniem i profesjonalizmem członków Starward Industries oraz imponującym materiałem źródłowym, może dać prawdziwy hit, nawet jeśli tylko na rynku niezależnym. Co prawda studio nie zdradza do treści jakiej powieści Lema wykupiło prawa, ale krótki opis fabuły rzuca nam na tę kwestię odrobinę światła.

Proza Lema to scenariusz na kinowy hit

Największą popularnością wśród twórczości Stanisława Lema cieszą się jego powieści z gatunku hard science fiction. Historie osadzone w dalekiej przyszłości oraz w wykreowanej przez naukową wyobraźnię pisarza rzeczywistości nie służyły jednak do czysto rozrywkowych celów, a były pretekstem do snucia refleksji nad kondycją natury ludzkiej.

Ponadczasowy charakter naukowo-filozoficznych rozważań, niezwykła umiejętność analizy postępu technologicznego i wprost wizjonerskie pomysły sprawiły, że powieści Lema, mimo że wydane dziesiątki lat temu, są aktualne do dziś. Zostały przetłumaczone na ponad 40 języków i cieszą się niezmienną popularnością na całym świecie. Stanowiły również inspirację dla innych autorów gatunku – między innymi Philipa K. Dicka (choć to relacja ze statusem to skomplikowane). A swą sławą dotarły nawet do Hollywood, gdzie powstała adaptacja Solaris z Georgem Clooneyem w roli głównej.

Powieść Lema podbije tym razem branżę gier

Nic więc dziwnego, że w końcu przyszedł czas na grę. Ten fakt cieszy tym bardziej, że pierwsza taka forma adaptacji Lema odbędzie się na rodzimym rynku. Apetyty są więc spore, a podsyca je jeszcze mocniej to, że Starward Industries nie chce zdradzać zbyt wielu szczegółów dotyczących swego debiutu. Szef studia dzieli się jednak drobną podpowiedzią:

To będzie gra fabularna, opowiadająca o losach astronautów, którzy podczas misji badawczej natrafiają na nieoczekiwane zagrożenie. Poza wciągającym śledztwem, które przeradza się w walkę o przetrwanie, fabuła porusza problemy gatunku ludzkiego i jego miejsca we wszechświecie. Całość w oprawie retro-futurystycznej, nawiązującej do lat 50. i 60. XX w.

Ten z pozoru niewinny zarys nasuwa jednak na myśl jeden z topowych tytułów Lema, a mowa o Niezwyciężonym wydanym po raz pierwszy w 1964 roku . Fabuła powieści przedstawia bowiem losy załogi tytułowego statku kosmicznego, która wyrusza na misję poszukiwawczą grupy kosmonautów z bliźniaczego krążownika zaginionego na sprawiającej wrażenie niezamieszkanej pustynnej planecie Regis III. Eksplorowanie tego tajemniczego miejsca przynosi jednak ekipie Niezwyciężonego coraz więcej pytań niż odpowiedzi. I zmusza do podejmowania niełatwych decyzji w obliczu nieznanego zagrożenia, kiedy okazuje się, że nie są tutaj zupełnie sami. Pozornie prosta akcja ratownicza koniec końców zmierza do niepokojącej refleksji i każe się zastanowić, czy maszyny są w stanie prześcignąć możliwościami człowieka?

Sugerować, że to właśnie Niezwyciężony trafi na nasze komputerowe ekrany, może także grafika promocyjna, która swą stylistyką i kolorystyką przypomina okładki różnych wydań wspomnianej książki.

okładka anglojęzycznego wydania z 1973 roku, Sidgwick & Jackson
okładka projektu Przemka Dębowskiego dla Wydawnictwa Literackiego

Gra inspirowana powieścią…

Co się zaś tyczy samej rozgrywki, wiemy, że będzie to singleplayer, ze światem przedstawionym widzianym z perspektywy pierwszoosobowej. Mechanika gry oparta zostanie na technologii Unreal Engine 4. Sama gra z kolei należeć będzie do gatunku atompunk. A w jej trakcie, podobnie jak ekipa z Niezwyciężonego, będziemy zmuszani do podejmowania różnych decyzji, które zaważą o przebiegu i zakończeniu historii. 

Źródło: Strefa Inwestorów