iPhone X – jubileuszowy strzał w dziesiątkę

24 lipca 2001 roku do kin wchodzi „Jason X”, czyli dziesiąty film z serii „Piątek trzynastego”. 12 września 2017 roku Apple, w dziesiątą rocznicę premiery pierwszego iPhone’a, pokazuje światu trzy nowe iPhone’y, w tym jubileuszowego iPhone’a X. O ile przygody Voorheesa w kosmosie były klapą, o tyle iPhone (którego nazwę, gwoli ścisłości, wymawia się „Ten” albo „Dziesięć”, a nie „Iks”) został przyjęty zasadniczo pozytywnie. Nie obyło się niemniej bez uwag, które dotyczyły pewnej innowacji.

Jest tylko ekran (OLED)

Jednym z wyróżniających elementów iPhone’a X był liczący 5,8 cala wyświetlacz Super Retina, sięgający niemalże samych zaokrąglonych krawędzi. Przez ponad dekadę naszym celem było stworzenie iPhone’a, który byłby całkowitym ekranem. iPhone X jest spełnieniem tej wizji. Wprowadzając dziesięć lat temu iPhone’a, zrewolucjonizowaliśmy telefony komórkowe poprzez Multi-Touch. iPhone X wyznacza nową erę iPhone’a, w której urządzenie znika w doświadczeniu – mówił wówczas CDO Apple Jony Ive.

iphone x oled
Źródło: Apple

Pierwszy OLED-owy wyświetlacz w dziesięcioletniej historii iPhone’a cieszył oko prawdziwą czernią, oszałamiającymi kolorami, gęstością 458 pikseli na cal oraz współczynnikiem kontrastu 1000000 : 1. Wspierał także HDR10 oraz Dolby Vision, jak również wykorzystywał dostosowując balans bieli do otoczenia technologię True Tone, która pojawiła się w zaprezentowanych wraz z „dziesiątką” iPhone 8 oraz iPhone 8 Plus. Zniknął przycisk Home, który zastąpiono przesunięciem z dołu ekranu. Na górze znalazł się z kolei element tyleż rewolucyjny, co kontrowersyjny.

Pokaż swoją twarz iPhone’owi X, czyli Face ID

Chodzi o znajdującego się u szczytu frontowego panelu notcha. „Łezka” ta skrywała nowatorski czujnik biometryczny, następcę Touch ID, czyli Face ID, umożliwiający odblokowanie iPhone’a za pomocą twarzy. Technologia mogła być także używana do autoryzowania płatności w Apple Pay, iTunes, App Store i Apple Books oraz w innych aplikacjach wykorzystujących Touch ID.

iphone x face id
Źródło: Apple

Istotnym elementem dla technologii Face ID w iPhone X była przednia kamera selfie TrueDepth 7 Mpix. Jak tłumaczyło Apple, aparat przechwytywał szczegółowe dane twarzy, rozmieszczał i analizował przeszło 30 tysięcy niewidzialnych punktów. Tworzyła się w ten sposób mapa głębi. Aparat przechwytywał również obraz twarzy w podczerwieni. Odpowiedni obszar CPU (o którym nieco więcej piszemy niżej) przekształcał uzyskane mapę i obraz w dane matematyczne, a te z kolei były porównywane z zapisanym wzorcem twarzy.

Ważnym aspektem Face ID miało być dostosowywanie się do zmian w wyglądzie posiadacza iPhone’a X. Rosnący zarost czy nałożony makijaż nie stanowiły problemu dla czujnika, podobnie nakrycia głowy, okulary czy soczewki kontaktowe. Gdy doszło do bardziej radykalnych zmian w wyglądzie (np. zgolenie brody) wystarczyło zaktualizować dane, a wcześniej tożsamość potwierdzało się kodem. Czujnik działał również niezależnie od stopnia oświetlenia.

Notch at the top = top notch?

Umiejscowienie notcha na ekranie iPhone X spotkało się ze sporą dozą krytyki. Piszący dla The Verge Nilay Patel określił go jako coś brzydkiego, a także przeszkadzającego przy korzystaniu z iPhone’a. Wtórował mu Joshua Topolsky z The Outline, który twierdził, że kwestię skanera Face ID można było rozwiązać w inny sposób, bez psucia wyświetlacza takim elementem. Powoływano się też na autorytet nieżyjącego założyciela Apple’a

Obejście problemu notcha możliwe było za sprawą aplikacji Notch Remover. Pozwalała ona na zamaskowanie kłopotliwego elementu poprzez dodanie czarnej belki, z którą notch się zlewał. Program został zaakceptowany przez Apple, jednak w swoich materiałach dla twórców aplikacji firma wprost zabraniała ukrywania, ale też przyciągania zbędnej uwagi do kluczowych elementów wyświetlacza. Trzeba też powiedzieć, że – według Samuela Axona z Ars Technica – wielu twórców nie miało specjalnych problemów z aktualizacją pod kątem notcha.

iphone x notch
Źródło: Apple

Face ID? A po co to komu?

Oberwało się też samemu Face ID. Topolsky zwrócił w swoim artykule uwagę, że nikt nie prosił o takie rozwiązanie, a jego obecność i tak nastręcza problemów związanych z bezpieczeństwem. Zdaniem Adi Robertson z The Verge, z prawniczego punktu widzenia  dane biometryczne przegrywają na tym polu z tradycyjnymi hasłami

Sceptycy poruszali także kwestię oszukania iPhone’a za pomocą fotografii lub maski. Apple twierdziło, że szansa, iż ktoś inny odblokuje urządzenie przy pomocy swojej twarzy jest jedna na milion. Proporcje te zmieniały się w przypadku członków rodziny. Pojawiały się doniesienia o przypadkach złamania zabezpieczeń przez bliźniaka czy nawet dziesięcioletniego syna posiadaczki iPhone’a X – w drugim przypadku miało chodzić o to, że dzieci mającej mniej niż trzynaście lat nie mają jeszcze w pełni rozwiniętych rysów twarzy, co mogło wywoływać problemy dla systemu. 

Zajmująca się cyberbezpieczeństwem wietnamska firma Bkav powiedziała sprawdzam jeszcze głośniej i stworzyła za pomocą wydruków 3D, makijażu i dwuwymiarowych obrazów wartą 150 dolarów maskę, którą okpiła Face ID.

Dla porządku twórcy zwrócili uwagę, że operacja oszukania iPhone’a wymagała czasu i precyzji. Ofiarami takich akcji mieliby raczej być politycy, przywódcy światowi, szefowie korporacji albo tajni agenci niż przeciętni użytkownicy produktów Apple’a. I to oni powinni być zainteresowani kwestią bezpieczeństwa Face ID.

Co jeszcze skrywa znak „X”? Procesor i aparaty iPhone’a X

Zewnętrzną część iPhone’a X, występującego w dwóch wariantach kolorystycznych: Space Grey (Gwiezdna szarość) i Silver (Srebrny), pokrywało wzmocnione szkło oraz chirurgiczna stal nierdzewna. We wnętrzu znajdował się natomiast między innymi – podobnie jak w przypadku obu „ósemek” procesor A11 Bionic z koprocesorem M11 i Neural Engine. Ten ostatni odpowiadał za maszynowe uczenie się CPU, w tym za korzystanie z Face ID czy Animoji – czyli zabawa z animowanym avatarem (np. jednorożcem), naśladującym mimikę użytkownika, rejestrowaną przez aparat TrueDepth.

iPhone X animoji
Źródło: Apple

iPhone X posiadał oczywiście nie tylko frontową kamerę. Był także podwójny (12 + 12 Mpix) tylny aparat (z obiektywem szerokokątnym z przysłoną ƒ/1.8 i teleobiektywem z przysłoną ƒ/2.4) z podwójną optyczną stabilizacją obrazu. Oba aparaty miały być ulepszone względem poprzedników, a pomiędzy nimi umieszczono też lampę quad-LED True Tone. iPhone X oferował również możliwość nagrywania w 4K.

Źródło: Apple

iPhone X ustanawia rekord

Opisując modele iPhone’a 5s i 5c wspomnieliśmy, ich poprzednik – iPhone 5 – dzierży tytuł iPhone’a, który był najkrócej produkowany. „Dziesiątce” udało się przebić ten wynik – jej produkcję wstrzymano 12 września 2018 roku, co oznacza, że na półkach była ona około dziesięciu miesięcy (od 3 listopada 2017). Jest tu jednak pewien drobny haczyk, bowiem 22 listopada produkcję wznowiono, a w lutym 2019 roku Apple zaczęło sprzedawać egzemplarze iPhone’a X w wersji refurbished.

Zobaczcie też iPhone Xs oraz Xs Max

Źrodła: Apple, Pocket-lint, The Verge, The Outline, Ars Technica, WIRED, Bkav Corp, Twitter