Gadżety „Star Wars” – elegancki sprzęt na cywilizowane czasy

W kinach raz jeszcze ukazują się słynne słowa „A long time ago in a galaxy far, far away”, brzmi motyw Johna Williamsa, a fani gwiezdnej Sagi mogą obejrzeć nowe przygody bohaterów, w których Moc jest silna. Swoją premierę ma dziewiąty epizod „Gwiezdnych wojen” – „The Rise of Skywalker”, w polskim tłumaczeniu „Skywalker. Odrodzenie”. A my z tej okazji postanowiliśmy przyjrzeć się nieco starwarsowym gadżetom.

Dawno, dawno temu… Przeszłość gadżetów Star Wars

Merchandising! Merchandising! Where the real money from the movie is made – słowa Yogurta z Kosmicznych jaj, kultowej parodii Star Wars w reżyserii Mela Brooksa, miały być ironicznym podsumowaniem trendu zapoczątkowanego przez Gwiezdne wojny. Wprawdzie już wcześniej istniały produkty, np. zabawki, nawiązujące do filmów i seriali, niemniej Star Wars ustawiło swego rodzaju model dla ścisłego powiązania blockbusterów z masowo sprzedawanymi gadżetami. Jak napisała Jennifer Levasseur, George Lucas wzmacniał w ten sposób więź pomiędzy widzami a doświadczeniem swoich filmów, które wykraczało poza kinowe sale.

Posiadacze Netflixa mają dostęp do wspaniałej serii dla nostalgicznych geeków, czyli Toys That Made Us, której pierwszy odcinek poświęcony jest właśnie Star Wars. Można się dowiedzieć, np. o tym, w jaki sposób wraz z Gwiezdnymi wojnami narodził się nowy standard rozmiarowy figurek (3 i 3/4 cala) – w fanowskich kręgach znany jako standard Kennera, od nazwy producenta zabawek, który jako jedyny był zainteresowany propozycją Lucasa. A także o tym, że dochód ze sprzedaży zabawek faktycznie jest dwukrotnie wyższy od tego, który generują same filmy.

star wars kenner figurki
Źródło: Los Angeles Times

Co starsi z Czytelników pamiętają zapewne podróbki figurek Kennera, które zawitały do Polski jeszcze w czasach PRL-u. Dziś potrafią osiągać zawrotne sumy, nie mówiąc o bezcennych wspomnieniach. Jak podaje wirtualne muzeum sagi Starwarsy, pierwszą podróbką był Chewbacca, który dodatkowo sprzedawany był wcale nie jako postać z Gwiezdnych wojen, a… z Planety Małp.

star wars podróbki figurek
Źródło: Starwarsy

Do merchandisingowego pomysłu usiłował także nawiązać – jak można przeczytać na blogu VHS Hell –  Krzysztof Gradowski przy swoich filmach o Panu Kleksie. Chodzi zwłaszcza o trzecią części serii, czyli Pan Kleks w kosmosie. Wpływ produkcji Lucasa wyraźnie się na nich zaznaczył (by wspomnieć Wielkiego Elektronika i jego Imperium Robotów na Wyspie Wynalazców). Niestety plany te nie miały szerszego oddźwięku.

Co dalej z figurkami i zabawkami Star Wars?

Choć zainteresowanie figurkami i zabawkami SW osłabło w połowie lat 80., lata 90. – gdy na horyzoncie pojawiła się Edycja Specjalna (ta sama, z którą wiązały się znajdowane w paczkach czipsów tazosy) oraz (mroczne) widmo kolejnej części – przyniosły zmiany na lepsze. Kenner został wówczas przejęty przez Hasbro, które jest do dziś głównym producentem starwarsowych zabawek i figurek. Starsi i młodsi mają różne serie i postaci, spośród których mogą wybierać.

Źródło: Hasbro

Mówiąc o Hasbro, warto przypomnieć jeden z bardziej oryginalnych pomysłów firmy – Star Wars Transformers, która to linia ciągnęła się od 2005 do 2012 roku (a w 2018 została wznowiona przez TakaraTomy). Umożliwienie bohaterom z odległej galaktyki transformacji na wzór zmiennokształtnych robotów z planety Cybertron było dla wielu fanów dość kuriozalne i zaowocowało takimi zabawkami, jak Luke Skywalker zmieniający się w X-Winga czy Darth Vader przekształcający się w Gwiazdę Śmierci.

star wars transformers
Źródło: Transformers Wiki

LEGO® Star Wars, czyli zbuduj swoje Imperium

Jeśli mowa o zabawkach spod znaku Star Wars, to obok figurek jedne wybijają się tu szczególnie. Chodzi o LEGO® Star Wars, których historia sięga jeszcze końcówki lat 90., a konkretnie 1999 roku, czyli okresu premiery pierwszego epizodu prequelowej trylogii. Pierwsze zestawy klocków nawiązywały, rzecz jasna, do klasycznych trzech filmów. Sam niżej podpisany pamięta otrzymanego od Mikołaja X-Winga z Luke’m i R2-D2.

Źródło: Brickpedia

Kolejne linie opierały się tak na produkcjach filmowych, jak i serialowych czy grach. Pojawiały się też różne gadżety, jak np. budziki elektroniczne przedstawiające np. mistrza Yodę.

Źródło: Lego

Tu trzeba dodać, że LEGO® Star Wars nie tylko odzwierciedlało fikcję z innych mediów, ale i samo doczekało się filmów, seriali oraz gier. Zaliczyły także występ w filmie LEGO®: Przygoda, gdzie C3PO i Lando Carlissianowi głosów użyczyli aktorzy z Gwiezdnej Sagi – Anthony Daniels i Billy Dee Williams. W przyszłym roku czeka nas premiera gry The Skywalker Saga – tytuł ten można już zamawiać w preorderze w wariancie na PS4, Xbox One i Nintendo Switch.

lego star wars skywalker saga
Źródło: Traveller's Tale

Poczuć się jak Jedi. Od koszulek do mieczy świetlnych

Co może być lepszego od bawienia się figurkami lub klockami związanymi z Gwiezdnymi wojnami? Wcielanie się w postaci z Gwiezdnych wojen. Jasne, że często wystarczy odrobina wyobraźni i zwykły patyk może się stać mieczem świetlnym albo blasterem, a założony na głowę rondel – mandaloriańskim hełmem. Jednak jeśli ktoś chce przenieść się na wyższy poziom, ma do dyspozycji nie tylko repliki mieczy świetlnych, ale i maski wybranych bohaterów.

Źródło: Hasbro

Często w obu przypadkach są to akcesoria, która mogą wydawać odpowiednie dźwięki, np. aktywacja miecza, zetknięcie się broni czy charakterystyczny oddech Dartha Vadera (zwany też dziwnym sapaniem – by Karol „Hutson” Hutny). Są także kostiumy, które pozwalają przebrać się za księżniczkę Leię, Chewbaccę czy innego bohatera. Inną kwestią jest generalnie odzież z motywami z Gwiezdnych wojen – czasem na poważnie (z reprodukcjami plakatów czy grafikami nawiązującymi np. do komiksów), czasem mniej serio, z mniej lub bardziej geekowskimi odniesieniami.

Nie tylko zabawki. Sprzęty i akcesoria nawiązujące do Star Wars

Będąc gigantycznym motorem sprzedażowym, Star Wars były i są wykorzystywane do promowania rozmaitych produktów, wyjściowo niezwiązanych ze światem Gwiezdnych wojen (dobitnie pokazałato wspomniana na początku scena z Kosmicznych jaj). Nierzadko przedmioty te z czasem zyskują na wartości jako przedmioty kolekcjonerskie. Odwiedzając Muzeum Gwiezdnych Wojen (Gwiezdne Muzeum) w Toruniu można zobaczyć np. paczki chusteczek higienicznych, warte obecnie miliony monet.

Często gwiezdowojenna otoczka trafia na różnego rodzaju sprzęty i akcesoria elektroniczne, gdzie zresztą idealnie pasuje (w końcu co jak co, ale Star Wars kojarzą się mocno z zaawansowaną technologią). Motywy z Gwiezdnych wojen możemy spotkać na szczoteczkach do zębów (np. Oral-B D100 Kids Star Wars), akcesoriach wearable (Garmin Vívofit jr. 2 Star Wars Ruch Oporu), ale także na sprzęcie komputerowym. Przykładem może być limitowana edycja urządzeń Razer, obejmująca klawiaturę BlackWidow Lite, myszkę Atheris oraz podkładkę Goliathus Speed Extended. Wszystkie je łączył motyw Szturmowca Imperialnego, a szerzej pisała o nim nasza Klaudia. Wspomnieć można także o produktach RTV, jak telewizor Toshiba 24SW763DG, z obramowaniem przedstawiającym X-Wingi.

razer stormtrooper star wars
Źródło: Razer

Zazwyczaj nawiązania do SW wyrażają się w przyozdobieniu danego sprzętu charakterystycznymi emblematami i sylwetkami postaci, które od razu dają sygnał, że właściciel lub właścicielka to fan Sagi. Czasem można jednak spotkać dodatkowe niespodzianki. Na przykład w monitorze aktywności Garmin, po wykonaniu przewidzianych dziennych aktywności, mały padawan odblokowuje gry i przygody w aplikacji mobilnej, gdzie towarzyszy mu BB-8, czyli sympatyczny droid, który zadebiutował w epizodzie VII, Przebudzenie Mocy.

garmin star wars
Źródło: Garmin

Temat gadżetów i wszelkiego merchandisingu ze Star Wars jest głęboki jak paszcza Sarlacca i ledwo go tu drasnęliśmy. Dlatego w przyszłości możecie spodziewać się także innych artykułów dotyczących Gwiezdnych wojen.

A tymczasem, jeśli chcecie się w jakieś starwarsowe gadżety zaopatrzyć, al.to ma specjalną promocję.

Źródła: The Toys That Made Us, Smithsonian National Air and Space Museum, Starwarsy, VHS Hell