Fall Guys: Ultimate Knockout – uzależniający, słodki deathrun

Słyszeliście o Fall Guys: UItimate Knockout? Zapewne tak, bo przez ostatnie dwa tygodnie jest o tej grze dosyć głośno. Informacje o tytule od Mediatonic spływają do nas z każdej strony. Na YouTube’a dziennie trafia kilkaset filmów, na Twitchu rozgrywkę ogląda kilkadziesiąt tysięcy osób, rozpisuje się o niej prasa gamingowa, a na Twitterze i Reddicie pojawiają się kolejne posty i dyskusje. Co jest powodem nagłego sukcesu tej słodkiej i kolorowej produkcji? Sprawdźmy.

Zmiksujmy wszystko co dobre, czyli Fall Guys: Ultimate Knockout

Tym, którzy nie widzieli jeszcze gameplay’a, śpieszę z opisem. Fall Guys to wariacja na temat szalenie popularnego trybu battleroyale. Nie mamy tu jednak do czynienia z generyczną strzelanką pierwszo- lub trzecioosobową, w której zwycięstwo osiągamy, będąc ostatnim żywym na planszy. To ostatnie się zgadza, chociaż dostajemy coś dużo bardziej oryginalnego.

Wyobraźcie sobie połączenie toru przeszkód w stylu Wipeouta z grywalnością Mario Party, a całość ubrana w kolorową i przyjemną dla oka grafikę. Na cukierkowych planszach kierujemy zabawnymi ludzikami odrobinę przypominającymi Minionki, które w specyficznej fizyce próbują dotrzeć do końca planszy.

fall guys

Rozgrywka cechuje się bardzo dużą dynamiką. Jeśli np. wypadniemy z planszy, odradzamy się w ciągu kilku sekund i od razu jesteśmy gotowi do kontynuowania wyścigu. To jedna z cech, która sprawia, że Fall Guys jest diabelnie wciągające. Nie liczcie, że odpalając tą grę, skończycie rozgrywkę na jednej rundzie. Im dłużej będziecie grać, tym wszechobecna słodycz będzie wciągać was mocniej.

Kim jest Mediatonic

Jeśli popatrzymy na portfolio twórców gry, możemy odnieść wrażenie, że studio nie ma dużego doświadczenia w grach na PC. Niemniej, sukces Fall Guys pokazuje, że nawet studia, które nie specjalizują w danym gatunku, mogą dokonać w nim przełomu i ukroić dla siebie solidny kawałek tortu, który następnie posypią pastelowymi cukierkami.

Ciężko ocenić, czy to świadoma decyzja twórców, ale warto podkreślić, że Fall Guys ma bardzo przystępne wymagania sprzętowe. Dzięki temu, gra może trafić do szerszego grona odbiorców, a dodatkowo jej styl graficzny sprawia, że raczej nieprędko się zestarzeje.

fallguys

Stwórz sobie stworka

Te stworki, którymi kierujemy, są strzałem w dziesiątkę. Urocze, kolorowe i zabawne, a przy tym ich design jest prosty, czytelny i bardzo plastyczny. To z kolei pozwala na swobodną personalizację naszych guysów. Dlatego w trakcie rozgrywki zobaczymy całą plejadę zabawnych postaci.

W grze nie zabrakło popularnej teraz funkcjonalności, a mianowicie personalizacji połączonej z mikrotransakcjami. Każdy kolorowy element stroju, nakrycie głowy, czy całą skórkę możemy kupić za walutę w grze tzw. Coinsy, a te z kolei nabywamy za realną gotówkę. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie musimy wyciągać dodatkowych środków z naszych portfeli. Na każdy z elementów możemy „zapracować”. Oczywiście wymaga to od nas długiej rozgrywki i tzw. farmienia. Może i mozolnie, no ale da się.

Fall Guys uderza z pełną siłą

A raczej spada niczym cios olbrzymiej rękawicy i nokautuje konkurencję w kilka dni. I widać to w liczbach. Właśnie w tym momencie, Fall Guys jest piątą najczęściej graną grą za pośrednictwem Steama (około 100 tysięcy graczy w jednym momencie). Na Twitchu jest to trzecia najchętniej oglądana gra na żywo (w trakcie pisanie tego artykułu, jest to ponad 70 tysięcy graczy).

Przy oficjalnym starcie gry, nie obyło się bez problemów technicznych. Ze względu na szaloną popularność i błyskawiczny napływ graczy, serwery gry nie wytrzymywały. Przeciążenie skutkowało między innymi problemami w stabilności gry, niemożliwością dołączenia do rozgrywki etc. Sfrustrowani, wygłodniali gracze chwycili za klawiatury i masowo zaczęli wystawiać Fall Guys negatywne recenzje na Steamie.

Obecnie, Mediatonic uporał się z problemami technicznymi i rozgrywka jest stabilna, a negatywne oceny zostały przykryte przez lawinę tych pozytywnych.

Gdzieś to już widziałam

Jak wspominałam, mi osobiście Fall Guys: Ultimate Knockout przypomina serię Mario Party. Zarówno ze względu na przyjemną dla oka, kolorową grafikę, jak i przez samą grywalność. To jednak nie jedyne skojarzenie, jakie przychodzi mi na myśl. Pamiętacie jeszcze Garry’s Moda? Około dekadę temu, popularny był tam tryb „deathrun” (analogiczny mogliśmy znaleźć w Counter Strike: Source, który bazował na tym samym silniku). Polegał on właśnie na pokonaniu przez graczy toru przeszkód i całej masy wymyślnych pułapek. Jestem ciekawa, czy ktoś oprócz mnie miał podobne skojarzenia.

Co dalej z Fall Guys

Jako że premiera miała miejsce niecałe dwa tygodnie temu, możemy teraz wspólnie zastanawiać się, jak dalej potoczą się losy naszych kolorowych stworków. Jeśli Mediatonic nie przepuści okazji, Fall Guys może okazać się czymś więcej, niż sezonowym hitem. Twórcy już teraz w planie mają organizowanie turniejów, a także współpracę z innymi markami, jak Valve (ludzik z Team Fortress 2), czy nasz rodzimy CD Project Red (skórki z Cyberpunka).

Źródło: store.steampowered.com, Twitter