Cyberprzestępstwa i fake newsy w dobie koronawirusa

Potwierdzenie pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce oznacza, że powinniśmy być bardziej świadomi zagrożeń, jakie w związku z tym mogą nas spotkać także w sieci. Wokół rozsiewane są sprzeczne informacje, a kolejne fake newsy pojawiają się jak grzyby po deszczu. Pewne było, że tak gorący temat przyciągnie także uwagę cyberprzestępców, którzy w błyskawicznym tempie go podłapali i na wiele sposobów wykorzystują wszechobecną panikę.

Uważajcie na maile

Phishing to metoda wyłudzania pieniędzy bądź danych w internecie. Cyberprzestępcy wykorzystują zamieszanie i strach panujące wśród społeczeństwa, by rozsiewać w sieci złośliwe oprogramowanie właśnie za pomocą phishingu. Ta metoda stosowana jest głównie w krajach, w których obecność koronawirusa została potwierdzona, a więc teraz także w Polsce musimy być bardziej wyczuleni.

Cyberprzestępcy rozsyłają w mailach pliki, które mają wyglądać, jakby ich nadawcą było WHO. Mają one rzekomi zawierać aktualne informacje o wirusie oraz o tym, jak się przed nim chronić. W mailach zawarte są linki, które przekierowują do strony wyglądającej jak witryna Światowej Organizacji Zdrowia. Tam od razu wyskakuje prośba o zweryfikowanie adresu e-mail oraz podanie hasła. Tym sposobem hakerzy uzyskują dostęp do danych logowania.

Jednak wyłudzenia danych personalnych, a nawet pieniędzy, odbywają się także za pomocą wiadomości SMS. Oszuści podają się za przedstawicieli firm, przekazując informacje dotyczące epidemii i oferując np. rzekomo darmowe maseczki.

phishing

Aaaaaa maseczkę sprzedam

Specjaliści podkreślają, że najważniejszym, jeśli chodzi o profilaktykę, jest dbanie o higienę, częste mycie rąk i unikanie bliskiego kontaktu z osobami mającymi jakiekolwiek objawy choroby.

Mimo to w internecie można znaleźć oferty produktów rzekomo pomagających chronić się przed zakażeniem, a według wielu osób wciąż i tak najlepszym zabezpieczeniem są maseczki chirurgiczne. Ze zwykłych maseczek ochronnych stały się „antykoronawirusowymi”. 

 

maseczka allegro

Od początku roku na Allegro „maski koronawirus” zostały sprzedane na łączną kwotę opiewającą na prawie 10 mln złotych. Ogromny wzrost został zarejestrowany oczywiście w lutym, kiedy zaczęły docierać do nas informacje o kolejnych zachorowaniach w Europie. 

Sklepy w błyskawicznym tempie pustoszeją – nie tylko jeśli chodzi o maseczki, ale także mydła, żele antybakteryjne, a nawet preparaty z witaminą C, a ich ceny są nawet kilkunastokrotnie wyższe ceny niż kilka tygodni temu. 

Poniżej możecie zobaczyć wykres wygenerowany za pomocą narzędzia TradeWatch pokazujący, w jaki sposób wzrosła sprzedaż i ceny maseczek chirurgicznych w ostatnim czasie. 

maska chirurgiczna

To, co dzieje się u nas, to jednak nic w porównaniu z tym, co można zaobserwować np. w Pekinie. Tam jedna z aptek została ukarana karą grzywny opiewającą na kwotę o równowartości 400 tys. dolarów po tym, jak stacjonarnie sprzedawała te same maseczki stacjonarnie sześciokrotnie drożej w porównaniu do cen, które wystawiała w internecie.  

Zawyżanie cen to jednak tylko część procederu, jaki ma miejsce w stosunku do zwiększonego zainteresowania artykułami mającymi mieć działanie chroniące przed wirusem. W internecie zaczęły tworzyć się fałszywe sklepy internetowe, oferujące np. szczepionki na koronawirusa.  Ich zakupu można zazwyczaj dokonać w ramach transakcji kryptowalutowej. To jedno z następstw pojawiających się w sieci teorii spiskowych, zgodnie z którymi szczepionka ta została wynaleziona już pięć lat temu i od tego czasu była ukrywana przed społeczeństwem.

Allegro i Amazon walczą z koronawirusem

Procederem związanym z zawyżaniem cen oraz oferowaniem fałszywych leków na koronawirusa zajęła się sama Światowa Organizacja Zdrowia. Oficjalnie skrytykowała takie działania na Amazonie. W związku z tym platforma wycofała ze sprzedaży ponad milion ogłoszeń z zawyżonymi cenami i wątpliwej jakości produktami. Podobnie postąpiło Allegro. Biuro prasowe portalu wyjaśniło, że ogłoszenia budzące wątpliwości mogą być usuwane, jeśli naruszają prawo lub regulamin serwisu. Jednak oferty usuwane są po tym, jak zgłoszą je sami użytkownicy.

koronawirus

Koronawirus uderza w kulturę

Skutki koronawirusa odczuwalne są również w szeroko rozumianej kulturze. W związku z rosnącymi obawami przed większymi skupiskami ludzi wiele imprez masowych zostało odwołanych.

Informacje o rosnącej liczbie zachorowań we Włoszech zbiegły się w czasie z trwającym w Mediolanie Tygodniem Mody. Większość imprez odbyła się zgodnie z planem, jednak ostatniego dnia Armani zdecydował, że pokaz odbędzie się bez udziału publiczności. W samym mieście zaś zamkniętych dla odwiedzających zostało wiele symbolicznych miejsc, jak słynna katedra, muzeum Pinakoteka Brera czy La Scala. Co ciekawe, ten słynny teatr operowy w całej swojej bogatej historii został zamknięty jedynie sześć razy, z czego większość z nich dotyczyła głównie panującej w kraju żałoby.  

Innym przykładem, który świadczy o wyjątkowości sytuacji, jest odwołanie w Chinach premiery najnowszej części przygód Jamesa Bonda. W całym kraju bezterminowo zamknięto już ponad 70 tys. kin.

Jednak z wizyt w kinowych multipleksach rezygnuje coraz większa ilość widzów na całym świecie. To natomiast stanowi kolejne pole do popisu dla internetowych oszustów, którzy rozpowszechniają filmy z nielegalnych źródeł.

Na naszym rodzimym podwórku z powodu obaw związanych z koronawirusem dla publiczności została zamknięta impreza Intel Extreme Masters 2020. Sytuacja ta była o tyle ciekawa, że decyzja została podjęcia nawet bez żadnego potwierdzonego w kraju przypadku zarażenia wirusem.

Teorie spiskowe

Jedna ze wspomnianych już teorii spiskowych mówi o ukrywaniu przez firmy farmaceutyczne stworzonej 5 lat temu szczepionki na koronawirusa. Jednak takich teorii jest o wiele więcej. Chociaż wydaje się, że jeśli w XXI wieku mamy do czynienia z płaskoziemcami, to niewiele może nas jeszcze zaskoczyć, to teoria łącząca koronawirus z siecią 5G wydaje się być mocnym konkurentem.

Istnieją w serwisie YouTube filmy w których ludzie sugerują, że np. statek wycieczkowy Diamond Princess, którego pasażerowie musieli zostać poddani kwarantannie, został dotknięty wirusem, ponieważ użył technologii 5G do łączności.

Kolejna popularna teoria głosi, że wirus został wypuszczony przez samych Chińczyków. Chodziło o walki wewnętrznych frakcji w partii komunistycznej. W sieci krążą także informacje o tym, że nie mamy tak naprawdę do czynienia z wirusem, lecz z bronią chemiczno-biologiczną stworzoną w laboratorium wojskowym. 

Tych teorii jest niestety dużo więcej, co nie pomaga w uspokojeniu sytuacji i powstrzymaniu zbiorowej histerii. Jednak podkreślić należy, że naukowcy ze wszystkich krajów są zgodni, że teorie spiskowe nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. 

wirus na świecie

WHO założyło TikToka żeby walczyć z fake newsami

Wszystkie powyższe przykłady niezaprzeczalnie prowadzą do rozsiewania paniki, która wydaje się wymykać spod kontroli. W związku z tym Światowa Organizacja Zdrowia, chcąc zminimalizować masowe zamieszanie, wezwała do wspólnego działania w walce z rozprzestrzeniającą się dezinformacją wszystkie media społecznościowe.

Samo WHO założyło nawet konto w popularnym serwisie TikTok, aby edukować internautów między innymi w tym zakresie. Do tej pory organizacja opublikowała cztery filmiki, z czego dwa odnoszą się do koronawirusa. Pierwszy informuje, jak chronić się przed zarażeniem wirusem, w drugim natomiast mowa jest o tym, kiedy i w jaki sposób powinno korzystać się z masek ochronnych.

WHO na TikToku
Źródło: tiktok.com
WHO profil na TikToku
Źródło: tiktok.com

Jak chronić się przed oszustwami?

Jeśli chodzi o ochronę przed oszustwami i pozyskiwanie informacji na temat koronawirusa, jak zawsze niezastąpione jest zachowanie zdrowego rozsądku. Jeśli chodzi o zakupy przez internet środków higieny, najlepiej dokonywać ich po sprawdzeniu wiarygodności sklepu, np. sprawdzeniu, czy w adresie jest protokół https Wiadomości pozyskiwać jedynie z wiarygodnych źródeł – najlepiej korzystać z oficjalnych kanałów Ministerstwa Zdrowia czy Światowej Organizacji Zdrowia. Niesprawdzonych informacji nie powielać aby nie potęgować paniki.

Jak zawsze – nie tylko w tym przypadku – nie otwierać budzących wątpliwość linków i załączników w mailach oraz nie wchodzić na podejrzane strony z poradnikami. Tak ograniczone zaufanie w sieci powinno być już nawykiem, a zwłaszcza w okresach wzmożonego ryzyka, jak obecnie w czasach koronawirusa.  

Warto też zaopatrzyć się w dobry program antywirusowy.