Smartfon z jednym mankamentem. Recenzja Huawei nova 9 SE

Wcale nie muszę mieć sklepu Google, powiedział zatrzymując Spotify i zamykając Gmaila. Czy aby na pewno? Czym jest dzisiaj smartfon bez Google lub znaku jabłuszka? Czy jest miejsce na pośrednie rozwiązanie w postaci Huawei? Okazuje się, że to miejsce jest, na dodatek całkiem go sporo. Nova 9 SE to smartfon, który w swojej cenie jest bardzo konkurencyjny. Pod jednym tylko warunkiem…

Krótka piłka, czytasz i wiesz. Czy warto kupić Huawei nova 9 SE?

Tak, jeżeli nie potrzebujesz usług Google. Jeśli goreje w Tobie potrzeba posiadania szybkiego dostępu do Gmaila, a bez map Google nie ruszasz się nawet do sklepu osiedlowego, to z pewnością ten smartfon nie jest dla Ciebie. Jeżeli jednak planujesz zakup całkiem niedrogiego smartfonu, który miło będzie Cię zaskakiwał praktycznie na każdym kroku, to nova 9 SE może być Twoim nowym smartfonem. Odświeżanie 90 Hz, cały dzień na jednym ładowaniu, niezachwiana płynność i solidny aparat to naprawdę konkurencyjne cechy tego telefonu.

Huawei 9 SE z pudełkiem
Trudno plecki utrzymać w czystości. Są za to przepiękne i ekstrawaganckie.

Zachwycający wygląd telefonu

Z początku, przy pierwszym kontakcie z telefonem, uznałem, że te plecki mi się nie podobają. Świecą się i błyszczą jak nie wiadomo co. Ale chwilę na nie popatrzyłem i uznałem jednak, że są piękne. Są oryginalne, przykuwają uwagę i mają futurystyczny charakter. Promienisty efekt biegnący od wyspy z aparatami daje przyjemny efekt. Plecki mienią się błękitem, delikatnym różem i fioletem. Na dole tyłu mamy oznaczenie producenta, które jakimś sposobem wpisuje się w ładny wygląd telefonu i nie psuje całości.

Niestety najmniejsze dotknięcie plecków telefonu skutkuje widocznymi odciskami palców i zabrudzeniami. Szkło, którym pokryty jest tył telefonu ładnie wygląda, ale trzeba o to dbać. Inaczej łatwo jest zapaćkać ten kolorowy efekt.

Przód jest elegancki i bezramkowy. Aparat przedni znajduje się na środku górnej belki. Przy wygaszonym ekranie aparat jest widoczny. Nie ma tutaj nic nadzwyczajnego. Wyraźnie postawiono na ponadczasowy design.

Całość jest dobrze spasowana – nic nie trzeszczy i nie wskazuje na to, by smartfon miał się rozwarstwić. Nova 9 SE trzyma się pewnie. Pomimo pokaźnych rozmiarów (przekątna ma 6,78 cala) telefon da się obsłużyć jedną ręką – jest to przywilej bezramkowców. Dzięki trafnemu wyważeniu smartfon nie wylatuje z ręki.

Wystająca wyspa aparatów

Wracając na chwilę do wyspy aparatów. Ta jest wystająca, co już chyba nikogo nie dziwi. To mało praktyczne rozwiązanie przeniknęło do codzienności. Co za tym idzie, łatwo zarysować aparat. Polecam zamontować jakieś etui, by przynajmniej trochę osłonić to miejsce od zarysowań. Etui albo z ładnym wzorem, albo przezroczyste – by nie zabijać estetyki tego telefonu.

huawei 9 SE wyróżniajace
Czy to nie wygląda zjawiskowo?

Opinia o codziennym używaniu nova 9 SE w skrócie

Tak w skrócie to telefon ma wszystko, czego potrzeba do przyjemnego, codziennego użytkowania. Dzwoni i odbiera połączenia, ma dostęp do Internetu, ma NFC, posiada odtwarzacz muzyki z bazą utworów w chmurze i robi dobre zdjęcia. Niech rzuci kamieniem (może być komentarz) ten, kto na co dzień używa czegoś więcej. Zapraszam do dyskusji.

Ja nie używam na co dzień większej liczby aplikacji (wyłączając apki od Google) i ten telefon naprawdę mnie zadowalał. Za tysiąc trzysta złotych (na dzień pisania recenzji) dostałem w ręce sprzęt, który spełniał każde moje polecenie bez drgnięcia płynności i starał się jak tylko mógł. Grałem, dzwoniłem i przeglądałem Internet, a ładowałem baterię dopiero wieczorem. Po pół godziny ładowania telefon był niemal z pełną baterią gotów do dalszego działania.

Do poczty Google i YouTube wchodziłem przez przeglądarkę. Mniej praktyczne rozwiązanie, ale jest. Telefon nawet się nie krzywił jak wpisywałem słowo Google, więc nie ma na co narzekać. Jeżeli komuś to zbytnio nie przeszkadza, albo nie widzi różnicy, to napinanie się na Androida nie ma sensu.

Jak działa Huawei nova 9 SE? Test i recenzja w praktyce. Codzienność z AppGalery

Doprawdy ten telefon ma jeden mankament. Nie posiada szeroko pojętych usług Google. Tak, należę do osób, które nie ruszą się do osiedlowego bez Google Maps, są przywiązane do swojej playlisty Spotify i mają aplikację Gmail, którą otwierają kilka razy dziennie (tylko trochę rzadziej niż YouTube). To oznacza, że ten telefon średnio radzi sobie ze spełnianiem moim rozrywkowych zachcianek.

Ale chwila, chwila! Czy to jego jedyny mankament, panie Aleksandrze? Otóż tak. Dla nie bardzo wymagającego użytkownika ten telefon praktycznie jest wyborowy. Jest fantastycznie zoptymalizowany, intuicyjny, przejrzysty; działa płynnie i długo trzyma na baterii. Czego chcieć więcej? Nie jest to gamingowy potwór, nie służy on do wielozadaniowych, złożonych czynności, i nie powstał po to, by zastępować nim komputer. Z tego punktu widzenia trudno coś zarzucić novie 9 SE, więc będę się czepiał i robił z igły widły, żeby tutaj tej recenzji nie skończyć.

Jeżeli więc jesteście czepialscy – zapraszam do dalszego czytania. Jeżeli nie i nie gracie dużo na telefonie, a Google nie potrzebujecie – po prostu kupcie ten telefon.

Smartfon ma wiele fajnych funkcji, a ich nauka przychodzi z łatwością. Przeczesywanie ustawień jest proste, system nie ukrywa i nie zakopuje swoich możliwości. Dotarcie do wybranych ustawień i aplikacji zajmuje dosłownie chwilę. Po części jest to z pewnością zasługa mniejszych możliwości personalizacji telefonu, rzeczywiście nie jest ich przytłaczająco dużo, ale z drugiej strony to jest po prostu łatwy w obsłudze telefon.

Nie wiesz z czym się je usługi Huawei? Wyjaśniamy:

Mapy Petal

Kieruj się na północ – nie tutaj. Rozpoczynanie nawigacji to coś, do czego trzeba przywyknąć. O ile się da. Damski głos zamieszczony w tej aplikacji jest dosyć robotyczny, suchy i niemiły. Przez to mało przyjazny dla ucha, ale koniec końców da się do niego przyzwyczaić. Albo wyciszyć.

Używanie Map Petal jest po prostu ok. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale mapy Google wydają mi się bogatsze o kilka funkcji i takie mniej obce, bardziej przyjazne. Czy to za sprawą głosu Jarosława Juszkiewicza, czy znajomego interfejsu – map Google używa mi się lepiej.

Nie da się jednak ukryć, że aplikacja Petal prowadzi do celu. A przecież to jest najważniejsze, prawda? Nie gubi się, daje wskazówki dojazdu i czytelnie prowadzi przez całą drogę. Ci, którzy chcą dojechać z punku A do punktu B, a po drodze wyszukać jakąś stację benzynową albo restaurację, spokojnie odnajdą się w tej aplikacji.

AppGallery

Działa dobrze. Jedynym rozczarowaniem jest brak niektórych aplikacji. Nie będę się wyżywał na AppGallery za to, że wygląda inaczej niż to, co już znam. Wygląda inaczej i to jest w porządku. Niestety aplikacja cierpi na braki w swoim asortymencie i to boli. Boli nie tylko brak apek Google, ale też wielu gier, które sprawiają mi frajdę. Być może niegrające osoby machną ręką, natomiast grająca społeczność poczuje się mocno zawiedziona.

To nie jest telefon dla wymagających mobilnych graczy. Jeżeli nie należysz do tej społeczności, AppGallery dostarczy Ci większości potrzebnych produktów. Najpopularniejsze aplikacje z dziedziny fitnessu i zdrowej kuchni, aplikacje bankowe, zakupowe i rozrywkowe – wszystko na pokładzie jest. Przeskoczycie z TikToka na Tindera i zamówicie coś do jedzenia na Pyszne, Bolt Food, czy jeszcze czymś innym. Nie zagracie niestety w Call of Duty. Ale w PUBG już tak. Decyzja o przydatności tego sklepu należy do Was.

Jest jednak coś, co wzbudza we mnie spore obawy. Jeżeli czegoś nie ma w AppGallery, to aplikacja podpowiada nam, że możemy daną aplikację pobrać spoza oficjalnego sklepu. Jednak opatrzone jest to komunikatem mówiącym, że opuszczamy AppGallery i Huawei nie ponosi odpowiedzialności za to, co tam pobierzemy. Cóż, opcja dla zaawansowanych internautów. Sama jednak taka możliwość w oficjalnym sklepie jest dla mnie kontrowersyjna. Ściągając coś spoza sklepu – uważajcie.

Huawei nova 9 SE recenzja software
Huawei odsyła nas w inne miejsca, kiedy AppGallery nie posiada jakiejś apki. Czy zawsze jest to bezpieczne? Niewiadomo.

My HUAWEI

To aplikacja dla fanów Huawei. Kompletnie się nie odnalazłem w tej przestrzeni ale rozumiem, że są chętni na korzystanie z tej aplikacji. Znajdziemy tutaj zdjęcia użytkowników Huawei, sklep producenta i najświeższe wiadomości od Huawei. Jest co coś pomiędzy sklepem, a przestrzenią dla użytkowników.

Wyszukiwarka Petal

To istny poszukiwacz wszechrzeczy. Wiadomości zewsząd, filmy wszelkiego rodzaju, tapety, pogoda i sklep. Wyszukiwarka Petal to raczej Internet w skrócie w wydaniu Huawei. Samo odkrywanie tego, co ta wyszukiwarka ma nam do powiedzenia może zająć pół dnia. Można też tę wyszukiwarkę potraktować jak zwykłą przeglądarkę i wpisywać interesujące nas rzeczy, by otrzymać tylko wyniki z Internetu. Na czas używania tej aplikacji uznałem, że to najrozsądniejsze wyjście.

Huawei nova 9 SE wyszukiwarka Petal
Wyszukiwarka wyszukuje praktycznie wszystko

Wydajność i funkcje telefonu

Obecnie telefon działa na EMUI 12.01 i działa bardzo dobrze. Nie wyrzuca z aplikacji, nie muli ich i nie powoduje zacięć. Raz zdarzyło mi się natknąć na nieodpowiadającą aplikację AppGalery. Był to jednak jednorazowy incydent, który wybaczyłem po zresetowaniu aplikacji. Nigdy więcej Nova 9 SE mnie nie zawiódł.

Pragnę przypomnieć w tym miejscu, że telefon należy traktować w formie standardowej pracy z okazjonalną rozrywką. Przeglądanie Internetu, komunikacja poprzez połączenia i czaty, korzystanie z NFC. Ten telefon naprawdę dobrze sobie z tym wszystkim radzi. Po całym dniu takiego używania jest nawet zapas baterii na to, by sobie partyjkę w PUBG strzelić. No, potem trzeba telefon podładować, ale 65 watowe ładowanie napełnia baterię o pojemności 4000 mAh w 40 minut, a po 30 minutach ładowania można grać kolejne godziny. Grać casualowo, bo jednak smartfon przypomina o swoim przeznaczeniu na wyższych opcjach graficznych. Zakup dla niedzielnych graczy.

Parametry techniczne Huawei nova 9 SE. Recenzja i technikalia dla ciekawskich

W ramach przypomnienia, Nova 9 SE posiada:

  • Ekran: 6,78 cala, 387 ppi
  • Częstotliwość odświeżania ekranu: 90 Hz
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 680
  • Pamięć: 128 GB
  • Bateria: 4000 mAh
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Pamięć wbudowana: 128 GB

Flagowiec? Nie. Mocny średniak? Jak najbardziej.

Nie jest to zabójcza konfiguracja, ale jeszcze raz podkreślam: ten telefon znajduje swoje przeznaczenie w codziennych wyzwaniach, a nie w ekstremum pokroju otwierania pięciu aplikacji  naraz w tym dwóch gier. Druga opcja poskutkuje spadkiem płynności, ubijaniem aplikacji i problemami ze zrobieniem zdjęcia. Wbudowany procesor już sam mówi o możliwościach tego telefonu. Mądrze otwierane i zamykane aplikacje pozwolą na korzystanie z pełnego spektrum możliwości. Otwarcie wszystkiego naraz zbulwersuje telefon, który da nam nauczkę.

Nie należy spodziewać się wielozadaniowości po tym smartfonie, a raczej precyzyjności i skupienia się na jednej, dwóch czynnościach naraz. Smartfon się nie grzeje, utrzymuje przyjemną kulturę pracy.

Nakładka EMU 12

Nakładka jest ładna, prosta i estetyczna. Nie oferuje wodotrysków i dzięki temu łatwo można znaleźć w niej wszystko to, czego się szuka. Oferuje trochę funkcji personalizacji, nic nadzwyczajnego. Miło i intuicyjnie się z telefonu korzysta. Grupa osób, która lubuje się w zmienianiu każdego szczególiku, odkrywaniu najmniej istotnych funkcji i ciągłej personalizacji raczej powinna szukać gdzie indziej. Tutaj zadowoleni będą zwolennicy prostoty, którzy nie lubią wołać a co to ja kliknąłem.

Do funkcji, o których muszę wspomnieć bo inaczej nie zasnę, należy pływający przycisk wstecz. Nie znalazłem go w swoim prywatnym telefonie, a już po chwili polubiłem tę funkcję. Polega ona po prostu na wyświetlaniu przycisku, który możemy umieścić w dowolnym miejscu na ekranie. Przycisk ten działa tak samo jak strzałka wstecz, ale jest tam, gdzie sobie zażyczę. Bardzo mi się to spodobało.

Ponadto jest tutaj funkcja wykonywania zrzutów ekranu kłykciem. Wystarczy kliknąć podwójnie w ekran kłykciem, by zrobić zrzut ekranu. Żadne skróty, kombinacje klawiszy. To również fajna sprawa.

Port słuchawkowy, głośnik i jakość odtwarzanego dźwięku

A raczej brak wejścia słuchawkowego i na dodatek głośnik mono. To mnie zabolało. Słuchawki na bluetooth to dla wielu użytkowników dzisiaj codzienność, ale znam takich, którzy bez kabla się nie obejdą. W słuchawkach bezprzewodowych też czasem padnie bateria, nie? Brak wejścia słuchawkowego to dla mnie spory minus w tym telefonie.

Nie boli za to głośnik mono. Jednak tutaj ukazuje się przeznaczenie telefonu. Więcej codziennej pracy, mniej rozrywki. Głośnik jest mono ale gra zaskakująco dobrze. Słuchanie muzyki, podcastów i filmów na YouTube (z przeglądarki) jest tutaj w pełni możliwe bez bólu ucha. Nie spodziewałem się tak dobrej jakości dźwięku bo takim głośniczku. Zdecydowanie na plus, ale czy nie dało się tego załatwić w lepszej konfiguracji?

Jakość odtwarzanej muzyki na słuchawkach jest na dobrym poziomie. Nie zrywa połączenia, szybko się łączy i działa bez zarzutów. Spokojnie można założyć swoje ulubione (jedynie bezprzewodowe) słuchawki i cieszyć się muzyką.

Ekran

Wyświetlacz o rozdzielczości 2388 x 1080, odświeżaniu na poziomie 90 Hz, układzie graficznym Adreno 610 i przekątnej 6,78 cala spełnia oczekiwania. Zaskoczył mnie swoją ostrością i precyzją w odwzorowywaniu kolorów – nie pozostawia wiele do życzenia. Jego jasność jest w pełni zadowalająca. Kolory, mimo, że czarny jest trochę szary, są żywe i nasycone. Nie jest to AMOLED i co z tego? To bardzo porządny IPS. Z czepliwości podkreślę swego rodzaju skłonność do przejaskrawiania kolorów, dlatego całość jest trochę cukierkowa, a czarny nie jest do końca czarny, ale wątpię, by komuś, kto nie jest zainteresowany odróżnianiem AMOLED-a, od OLED-a sprawiało to problem.

Nie ma tutaj 120 Hz i to może być pewien powód do narzekań. Konkurencja w tej cenie ma już ten poziom, a tutaj jednak mamy odświeżanie na poziomie 90 razy na sekundę. Czy jest to tak potrzebne? Oceńcie sami. Według mnie filmy i gry wyświetlane są w zadowalającej jakości, a 120 Hz do przeglądania Instagrama to raczej zbytek.

Funkcje odblokowywania telefonu

Nova 9 SE posiada funkcje odblokowywania ekranu odciskiem palca oraz rozpoznawaniem twarzy.

  • czytnik linii papilarnych czasem się myli i jest to irytujące. Nie jest to częste, tak 3/10 razy. Jednak chciałoby się, aby telefon mylił się rzadziej. Może to kwestia dopasowania się trochę do czytnika umieszczonego w przycisku wzbudzania ekranu, ale nie działało to dla mnie wystarczająco dobrze.
  • funkcja rozpoznawania twarzy za to działa bez zarzutów. Telefon szybko rozpoznaje twarz i w zasadzie tuż po podniesieniu telefonu można działać

Brak wejścia na kartę SD

Telefon występuje w jednej konfiguracji – 8/128. To rozsądne parametry zapewniające płynność w codziennej pracy i okazjonalnej rozrywce. Niestety nova 9 SE nie posiada slotu na kartę SD, więc 128 GB będzie musiało wystarczyć. Rzecz jasna mamy dostęp do chmury, ale jednak slot na SD stoi według mnie obok portu słuchawkowego – powinien być w każdym telefonie. Dlatego uznaję to za spory minus. Komu to nie przeszkadza – dobrze dla niego.

Aparaty i jakość zdjęć

W przyzwoitym oświetleniu telefon radzi sobie naprawdę dobrze. Przy słabszym oświetleniu gubi się i traci detale, co jest normalnym zjawiskiem w tej półce cenowej. Ogólna jakość jednak wyprzedza swoją półkę cenową. 

Telefon reaguje na każde naciśnięcie migawki, nie ma przestojów w robieniu zdjęć więc szansa na to, że jakieś lepsze zdjęcie wam ucieknie jest stosunkowo niska.

Huawei nova 9 SE zdjecie makro

Tylny aparat o rozdzielczości 108.0 Mpix ma tendencję do delikatnego rozmazywania zdjęć zwłaszcza w panoramie, ale znów, to normalne w tej półce cenowej. W ogólnym rozrachunku radzi sobie ponadprzeciętnie, co stanowi mocny atut novy 9 SE. Przedni aparat o rozdzielczości 16.0 Mpix świetnie nadaje się do selfie na portale społecznościowe. Ich jakość w zupełności wystarcza.

Aha, tak. Nie używajcie przybliżenia, zwłaszcza tego dziesięciokrotnego. To bez sensu.

Czy warto kupić Huawei nova 9 SE? Dla kogo jest ten smartfon? Podsumowanie recenzji telefonu

Ten smartfon jest świetnym rozwiązaniem dla tych, którzy nie potrzebują usług Google, a za to cenią sobie telefon, który podoła wszystkim wyzwaniom dnia codziennego: baterii starczy na cały dzień (ewentualnie pół godziny ładowania i bateria znów jest prawie cała), da się zapłacić za pomocą NFC, wygodnie zadzwonić, a nawet będzie można okazjonalnie zagrać sobie w mniej wymagający tytuł. Wszystko płynnie i bez niepotrzebnych spadków. Dodatkowo na wakacjach i nie tylko można zrobić całkiem satysfakcjonujące zdjęcia, które bez wstydu i bez dopisku robione kalkulatorem można wstawić na media społecznościowe i dodać do cyfrowego albumu jako udaną pamiątkę.

Ten telefon nie jest dla osób, które nie mogą żyć bez usług Google pod ręką i dla tych, którzy potrzebują gamingowej maszyny. W tych dwóch wypadkach zalecam poszukać czegoś innego. Poza tym ten telefon to dobry wybór i mocny konkurent dla innych średniopółkowców.

Minusy

  • Brak usług Google to niekiedy utrudnienie
  • Czytnik linii papilarnych myli się częściej niż można się spodziewać
  • Brak złącza słuchawkowego
  • Brak miejsca na kartę SD
  • AppGallery proponuje niesprawdzone miejsca do pobierania apek

Plusy

  • Dobra bateria
  • Szbykie ładowanie
  • Świetny ekran IPS
  • Dobry balans smartfonu, da się obsługiwać jedną ręką
  • Atrakcyjny wygląd
  • Szybkie rozpoznawanie twarzy
  • Bardzo dobre zdjęcia wyprzedzające konkurencję w tej półce cenowej

Ocena redakcji

8/10