Słoneczny zegarek na jesień? Recenzja Garmin Instinct Solar

W tegoroczne wakacje Garmin przedstawił Instinct Solar – inteligentny zegarek sportowy dla aktywnych, którego specjalną funkcją jest możliwość doładowania energią pochodzącą (jak można się po nazwie domyślić) ze słońca. To, które mamy teraz za oknem, jest już ciut słabsze niż to letnie – a w perspektywie zmiana czasu, wcześniejszy zmrok i długie mroczne wieczory. Czy zatem Garmin Instinct Solar może przydać się także jesienią i zimą? Czy raczej mamy typowo sezonowe akcesorium? Postaram się na to odpowiedzieć w niniejszej recenzji.

Unboxing

W pudełku wraz z Garmin Instinct Solar w kolorze niebieskim (są też inne warianty kolorystyczne, prezentuję je poniżej) znajdziemy kabel do ładowarki oraz konieczną papierologię – w tym skróconą instrukcję obsługi. Zawiera ona podstawowe informacje dotyczące użytkowania zegarka (w tym ładowania słonecznego, które jest główną cechą tego modelu). Potrzebujący dokładniejszych informacji znajdą je w internecie na odpowiedniej stronie.

Garmin Solar Instinct – jak się prezentuje?

Koperta, pasek i wyświetlacz

45-milimetrowa koperta wykonana jest z wytrzymałego, wzmacnianego tworzywa sztucznego, a elastyczny pasek z silikonu (można go wymienić, choć w komplecie nie dostajemy żadnego zamiennika). Stylowy design aż zachęca do korzystania z zegarka i ruszenia pośladków z kanapy. Monochromatyczny wyświetlacz 128 x 128 px może być lekkim zaskoczeniem dla osób, które przyzwyczaiły się do OLED-owych czy AMOLED-owych wyświetlaczy. Ale też może wywołać nieco nostalgii, przywodząc na myśl elektronikę z lat 90. czy początku XXI wieku. Mógłby jednak być ciut większy.

Przyciski sterowania

Obok rozmiaru ekranu pewnym problemem było dla mnie przestawienie się z myślenia, że korzystam ze smartwatcha. I podejrzewam, że dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do dotykowego wyświetlacza, gdzie praktycznie wszystko załatwia się przewijając w tą czy tamtą stronę albo pukając raz lub dwa, może być to początkowo nieco uciążliwe.

Sterujemy – jak w zegarku – za pomocą przycisków. Mamy ich łącznie pięć:

  • CTRL / LIGHT – podświetla ekran, ale też przerzuca do podstawowego menu, gdzie możemy zarządzać podświetleniem, blokadą powiadomień lub klawiszy albo uruchomić oszczędzanie baterii;
  • MENU / UP – przesuwa w górę, pokazując informacje dotyczące powiadomień, aktywności, tętna, wykres naświetlenia słonecznego, kompas oraz (po przytrzymaniu) przesyła do menu, w którym wybierzemy tarczę, prześledzimy historię naszych aktywności związanych z zegarkiem, jak również sprawdzimy i wprowadzimy ustawienia dotyczące czujników czy widżetów;
  • ABC / DOWN – przesuwa w dół, również dając dostęp do powiadomień czy wykresów, przytrzymany pokazuje kompas czy wysokościomierz;
  • GPS – przytrzymany pozwala na połączenie z satelitami GPS, a zasadniczo daje dostęp do funkcji treningowych oraz outdoorowych, typu odwzorowanie danego punktu lub śledzenie oraz stworzenie i zarządzanie listą ulubionych czynności;
  • SET / BACK – cofa, a przytrzymany otwiera menu alarmów, stopera czy minutnika.

Do obsługi trzeba się przyzwyczaić, także dlatego, że funkcji jest naprawdę dużo. Sam nieco się w nich gubiłem i czasem to żmudne klikanie przycisków było dla mnie niewygodne. Myślę jednak, że osoba bardziej przyzwyczajona do tego typu akcesoriów lepiej i szybciej się odnajdzie. Na minus natomiast to, że czasem wsuwając rękę za pasek zdarzało mi się niechcący włączyć jakąś funkcję.

Wytrzymałość

Zegarek ma być zgodny ze standardem militarnym 810 – określany jest jako odporny na wstrząsy oraz wodoszczelny na poziomie 10 ATM. Oznacza to, że można z nim pływać czy nurkować. Takich sprawdzianów nie przeprowadzałem. Testowany był jednak w czasie deszczu, a także przy pracy z trocinami. Ani ciężkie krople, ani drewniane wiórki nie były mu jednak straszne.

Garmin Instinct Solar w akcji

Aplikacja

Dla pełnego korzystania zegarek trzeba sparować z aplikacją Garmin Connect. Pobiera ona z urządzenia multum informacji, które też przedstawia na rozmaitych wykresach i diagramach. Chętnie i szczodrze nagradza też rozmaitymi motywującymi plakietkami czy tytułami.

We współpracy z zegarkiem dowiemy się nie tylko o liczbie kroków (możemy ustawić pułap, który chcemy osiągnąć – opcjonalnie i podobnie jest z wypitymi szklankami wody). Poznamy też  jakość snu, natlenienie krwi czy poziom stresu, jak również – związany z nimi – stopień „naładowania” organizmu (Body Battery).

Z pomiarami Body Battery czasem by się kłócił (czasem czułem się bardziej zrelaksowany niż pokazywała to aplikacja), ale domyślam się, że różnie odczytuje ona różne czynniki. Żeby mieć pełny obraz najlepiej nosić zegarek stale, także we śnie.

Aplikacja pomaga także naturalnie śledzić aktywności, które oferuje Instinct Solar. A tych jest cała masa.

Aktywności

Może można by i się zastanawiać, czy nie jest to minus (bo przeładowanie), ale biorąc pod uwagę do jakiej (bardziej wyczynowej niż kominikowej) grupy odbiorców Instinct Solar jest kierowany, wydaje się, że jest ich w sam raz. Są tu zarówno aktywności biegowe, pływackie, siłowe czy rowerowe, jak i te związane z wędrówką, wspinaczką, narciarstwem, kajakami, jogą, ćwiczeniem na różnych przyrządach (ergometr, maszyna eliptyczna) czy nawet wędkowaniem i myślistwem.

Warto pamiętać o tym, że w tym roku Garmin wprowadził też jeszcze inne zegarki, dla surferów i osób, które prowadzą jeszcze bardziej ekstremalne życie – należą np. do formacji militarnej lub paramilitarnej) – Garmin Instinct Solar Surf Edition i Garmin Instinct Solar Tactical Edition. Ci, dla których Instinct Solar to za mało, mają zatem alternatywę.

Testując zegarek uprawiałem głównie chód, a także dodatkowo jazdę na rowerze stacjonarnym, ćwiczenia na stepperze oraz wchodzenie po schodach. Po wybraniu interesującej nas czynności, odpalamy ją przyciskiem GPS. Zliczany jest wówczas zarówno czas poświęcony na daną aktywność, jak i spalone kalorie. Mamy też informacje o tętnie czy tempie. Dobrze jest pamiętać o zatrzymaniu zliczania, gdy robimy przerwę – inaczej zegarek może nam dalej doliczać czas i rzekomo spalone kalorie.

Po skończonej aktywności możemy ją przesłać do aplikacji, w której możemy dokładnie monitorować nasze postępy.

Funkcje dodatkowe

Garmin Instinct Solar posiada również cały wachlarz innych funkcji, przydatnych zarówno w terenie, jak i wewnątrz. Z funkcji terenowych mamy rzecz jasna kompas, ale też wysokościomierz. Możemy również zmierzyć dany wycinek terenu, włączyć tryb śledzenia, który znajdzie odwzorowanie w aplikacji czy oznaczyć punkt w przestrzeni.

Do tego dochodzi również odbiór powiadomień (także o SMS-ach i połączeniach), sterowanie muzyką, informacje pogodowe czy sprawdzanie dziennych aktywności. A to w dalszym ciągu tylko niektóre z dostępnych opcji.

Słońcem ładowany

Nie można oczywiście zapominać o głównej, słonecznej funkcji tego akcesorium. Jest to coś, co szczególnie przypadnie do gustu tym, którzy naprawdę dużo czasu spędzają w terenie. Pozwala bowiem na słoneczne doładowanie zegarka przez wystawienie go na plus minus trzy godziny na światło słoneczne. Wszystko, by pozostać ciut dłużej w akcji.

garmin instinct solar łapanie słońca

Faktycznie, wystawienie na działanie słoneczne sprawiało, że czas pozostały do rozładowania Instinct Solar pokazywał się jako wydłużony o parę godzin do nawet jeszcze jednego dnia. Jeśli rzeczywiste przedłużenie było krótsze, to i tak technologia działała. Do tego można śledzić poziom nasłonecznienia zegarka w ciągu ostatnich sześciu godzin. Panel jest bardzo czuły i wychwytuje najdrobniejsze promienie, ale najlepiej sprawdza się, gdy zegarek skieruje się centralnie w stronę słońca.

Instinct Solar został również tak zaprojektowany, by uniknąć przegrzania się. Ważne – co podkreśla producent – doładowanie słoneczne wspomaga zegarek, ale nie może w pełni zastąpić regularnego ładowania. A skoro o nim mowa…

Bateria i regularne ładowanie

Port ładowania znajdziemy po drugiej stronie koperty. Nieco bliżej krawędzi, ale nie powinny go tu dosięgnąć zabrudzenia czy krople wody (niemniej warto zachować w tym względzie ostrożność).

garmin solar instinct port ładowania

Ładowanie od zera do setki zajmowało ok. 3 godzin, choć zdarzyła mi się dłuższa sesja. Producent podaje czas do 24 dni przy normalnym użytkowaniu, 54 dni przy doładowywaniu energią, 56 dni, gdy energia jest oszczędzana, do 30 godzin w trybie z włączonym GPS oraz do 38 godzin w trybie ładowania energią słoneczną. Opcje zarządzania energią można wybrać w odpowiedniej części menu. Mamy tam tryb Max Battery i Jacket Mode, który przeznaczony jest do korzystania, gdy nasz zegarek nosimy pod rękawem kurtki.

W poszczególnych trybach możemy sami włączyć lub wyłączyć te funkcje i sensory, co sprawia, że pochłania się więcej lub mniej energii. Jest też możliwość dodania własnych ustawień oraz skorzystania z – dostępnej już z poziomu menu głównego – opcji oszczędzania baterii.

Podsumowanie – dlaczego Garmin Instinct Solar jest lepszy od Supermana?

Zegarek miałem okazję testować jeszcze wtedy, gdy mieliśmy całkiem słoneczne lato i ogółem trwały wakacje. Z różnych przyczyn swoimi przemyśleniami dzielę się teraz, gdy za oknem siąpi deszcz, a aura nie zachęca już do porannych spacerów. Daje mi to jednak asumpt do poruszenia kwestii, czy Garmin Instinct Solar to zegarek, który sprawdzi się tylko przy upalno-słonecznej pogodzie i w tej bardziej outdoorowej porze roku.

Słoneczne doładowanie jest na pewno jednym z istotnych elementów akcesorium. Jednak w odróżnieniu od takiego Supermana, który – gdy pozbawić go mocy ziemskiego słońca traci swoje nadprzyrodzone zdolności – Instinct Solar,nawet bez słonecznego dopingu,  oferuje całe mnóstwo funkcji. Można z nich korzystać również przy gorszych warunkach atmosferycznych (np. tryb ekspedycji, który jakoś wybitnie mi się kojarzy z bardziej zimowymi warunkami). A także w domu – choć nie ukrywam, że tego typu zegarek bardziej kojarzy mi się z aktywnościami poza siłownią czy własnym pokojem. 

No i właśnie, „tego typu”. Instinct Solar mnie nieco oszołomił swoimi funkcjami, gubiłem się też w kwestiach związanych ze sterowaniem czy zarządzaniem energią. Jest to więc zegarek bardziej dla osób, które są już zaznajomione z tego typu akcesorium, ewentualnie potrzebują szerokiej gamy funkcji.

Do kilku drobnych rzeczy mógłbym się doczepić, choć wydaje mi się, że mogły tu zaszkodzić czynniki inne niż zegarek – na przykład ja sam. Lekka reakcja alergiczna na pasek – przy opasce innego producenta, z której korzystam codziennie, miałem podobnie. Różnie w zliczaniu kroków, przy porównaniu z rzeczoną opaską – znowu, może być to kwestia smartbanda i jego sensora. 

Zasadniczo jednak uważam Solar Instinct za dobry wybór – i to nie tylko na lato. Oczywiście słońce pozwoli na rozwinięcie skrzydeł, ale i bez niego ma do zaoferowania naprawdę sporo, choć bardziej wyspecjalizowanej grupie odbiorców.

garmin instinct solar recenzja

Minusy

  • nieco zbyt mały ekran
  • sterowanie mogłoby być trochę wygodniejsze i bardziej intuicyjne
  • dołączona instrukcja mogłaby być bardziej obszerna (na wzór tej dostępnej online)

Plusy

  • stylowy, sportowy design
  • wytrzymały i odporny
  • olbrzymia ilość funkcji sportowych i nie tylko
  • możliwość doładowania za pomocą promieni słonecznych
  • dobra praca na baterii oraz dużo trybów oszczędzania energii
  • aplikacja Garmin Connect

Ocena redakcji

8/10