Szukasz systemu chłodzenia do procesora, który cechuje się dobrym stosunkiem wydajności do ceny? Do oferty sklepu x-kom trafiły najnowsze układy chłodzące marki Silver Monkey X (SMX). Przyjrzeliśmy się im dokładnie w naszym laboratorium i sprawdziliśmy, jak radzą sobie na tle popularnych układów konkurencji. Sprawdź rozbudowany test pięciu systemów chłodzenia Silver Monkey X: Breezy, Crisp, Crisp Dual, Frosty i AiO Snowy ARGB.
Na rynku chłodzeń do CPU nie brakuje dobrych układów od takich producentów, jak SilentiumPC, be quiet!, Noctua czy NZXT. Wybór jest niezwykle szeroki. Trudno jednak narzekać na napływ kolejnych alternatyw, zwłaszcza jeśli są to alternatywy godne uwagi, które skutecznie zachęcają atrakcyjną ceną.
Ofertę x-komu poszerzyły systemy chłodzenia z serii Silver Monkey X. W sumie do sprzedaży trafiło aż pięć modeli z kilku półek wydajnościowo-cenowych. Tak, by dopasować się do indywidualnych potrzeb i budżetu wielu różnych użytkowników. Co oferują następujące modele układów chłodzenia SMX: Breezy, Crisp, Crisp Dual, Frosty i AiO Snowy ARGB? Poznaj ich specyfikację oraz wydajność w obszernym teście, w którym uwzględniliśmy bogate zestawienie modeli konkurencji.
Jak wypadają poszczególne chłodzenia marki SMX pod względem budowy? Pod tym względem nie mają się czego wstydzić względem konkurencyjnych rozwiązań.
Nie każdy potrzebuje krowiastego chłodzenia. Często jest wręcz przeciwnie. Szukasz czegoś do kompaktowego komputera w obudowie (m)ATX z procesorem, który nie wymaga szczególnej opieki, by utrzymać w ryzach temperatury? W takich warunkach swoją rolę spełnia konstrukcja pokroju recenzowanego modelu SMX Breezy z pojedynczym, 92-milimetrowym wentylatorem. Chłodzenie radzi sobie z lwią częścią procesorów na rynku. Większością, bo nikt raczej nie będzie chciał go montować na topowych CPU.
Na SMX Breezy składa się solidny, aluminiowy radiator z trzema miedzianymi ciepłowodami o średnicy 6 mm. Niewątpliwą zaletą kompaktowych chłodzeń jest wysokość radiatora i w tym przypadku nie ma mowy o zablokowaniu dostępu do kości RAM. A jakby tego było mało, radiator mierzy zaledwie 123 mm! Wentylator PWM pozwala na kontrolę obrotów między 500 a 1800 RPM, więc przy niższych temperaturach może on pracować ciszej.
Pod każdym względem wypada lepiej niż konkurencyjne SilentiumPC Spartan 4. Jest też tańsze – i bardziej kompaktowe – niż Spartan 4 Max.
Dla nieco bardziej wymagających dostępne jest chłodzenie SMX Crisp, które pod wieloma względami wypada podobnie do SilentiumPC Fera 5. Konstrukcja składa się również z czterech miedzianych ciepłowodów (6 mm) i całkiem kompaktowego aluminiowego radiatora. Zakres kontroli wentylatora jest nieco skromniejszy niż w mniejszym bracie – SMX Breezy (700-1800 RPM). Podobnie jak w nim, wykorzystano hydrauliczne łożysko i jeden, tym razem 120-milimetrowy wentylator.
Chętni mogą bez problemu dołożyć dodatkowy, by jeszcze bardziej poprawić temperatury CPU. Albo po prostu wybrać inny model…
Taki jak właśnie SMX Crisp Dual – specyfikacja i budowa tego modelu praktycznie niczym się nie różni od poprzedniego. Rzecz jasna, z wyjątkiem różnic w wymiarach i liczbie wentylatorów. Wysokość naturalnie pozostaje bez zmian (148 mm), ale, co oczywiste, robi się odpowiednio grubsze i cięższe, zajmując więcej miejsca w obudowie (106 mm zamiast 75 mm). Drugi wentylator pozwala zbić temperaturę o dodatkowe parę stopni. W obu przypadkach montaż jest szalenie banalny.
Jeśli kompaktowość to cecha niekoniecznie przez Ciebie pożądana, a większe znaczenie ma dla Ciebie odpowiednie schłodzenie wydzielającego duża ciepła wydajnego CPU, model SMX Frosty jest lepszym wyborem niż poprzednie konstrukcje. Jest to potężne gabarytowe chłodzenie, których dwa 120-miliimetrowe wentylatory i masywny aluminiowy radiator z siedmioma rurkami cieplnymi o średnicy 6 mm starają się, by temperatury CPU nie rozszalały się niczym morze podczas sztormu.
W porównaniu do układów CRISP łożysko pozostaje w tym modelu bez zmian, podobnie jak kontrola nad prędkością obrotów (700-1800 RPM). Chłodzenie radzi sobie z wymagającymi procesorami (o TDP do 250 W). Ogólnie pod względem konstrukcji SMX Frosty jest dość porównywalne do be quiet! Dark Rock Pro 4, z tym że może pochwalić się nieco lepszą kompaktowością (156 x 122 x 141 mm). Pasuje więc do większej liczby obudów.
Z drugiej strony nie umieścisz pod wentylatorem chłodzenia pamięci o wysokości powyżej 35 mm. Ale tylko w teorii, bo w praktyce jest to możliwe, pod warunkiem, że podniesiesz przedni wentylator. Wówczas możesz zmieścić nawet pamięci RAM do 50 mm, o 4 mm wyższe niż wspomniany wcześniej model be quiet! Dark Rock Pro 4. Problem polega na tym, że na to musi pozwolić Ci także Twoja obudowa.
SMX Snowy ARGB jest w odróżnieniu od pozostałych modeli reprezentantem chłodzenia wodnego. Daje sobie radę z CPU do 250 W. Wygląda dość standardowo na tle konkurencyjnych układów, o standardowych wymiarach: 274 x 120 x 27 mm. Jest to konstrukcja dwuwentylatorowa, których średnica wynosi typowe 120 mm i które kręcą się z prędkością 500-1500 RPM. I w tym przypadku zastosowano hydrauliczne łożysko.
Czym byłoby chłodzenie wodne bez ARGB. No właśnie, nie mogło więc zabraknąć go również w recenzowanym modelu. Na utrzymanej w ciemnym kolorze aluminiowej chłodnicy widnieje dość wyraźny napis Silver Monkey X. Nie jest on podświetlany w przeciwieństwie do SMX na blokopompce z miedzianą podstawą.
Elementy Silver Monkey X Snowy ARGB łączone są za pomocą długich, 40-centymetrowych gumowych węży. Są one dość elastyczne i oplecione solidnej jakości materiałem. Odpowiednia długość węży pozwala zamontować chłodzenie nie tylko na górze, ale też na przodzie obudowy. Montaż także należy zaliczyć do łatwych zadań.
Zbadaliśmy temperatury procesora przy TDP 125 W i 180 W (chłodzenie powietrzem) oraz 180 W i 240 W (chłodzenie wodne). Jak konstrukcje SMX spisały się względem konkurencji? W testach uwzględniliśmy – dla lepszego porównania – bogaty zestaw układów. Wśród nich znajdziesz m.in. popularne modele Noctua (D15, D15S), SPC (Fera 5, Fortis 5, Grandis 3), be quiet! (Dark Rock 4 Pro, Shadow Rock 3) czy Arctic Freezer (34).
W przypadku chłodzenia cieczą w porównaniu wzięły udział m.in. NZXT Kraken X53, Arctic Luqid Freezer II 240, Alphacool Eisbaer Aurora 240 czy Corsair H100i Elite.
Testy, testy i po testach. Jak wypadły w nich chłodzenia marki Silver Monkey X? Czy stanowią dobrą alternatywę dla porównywalnych układów konkurencji, z którymi zmierzyły się w starciu? Czas na werdykt.
Gdy patrzy się na Silver Monkey X Breezy, jedna rzecz zwraca szczególną uwagę. Są nią rozmiary chłodzenia. Jest ono niezwykle niskie (tylko 123 mm!), a co za tym idzie – pasuje do niewielkich obudów komputerowych. Jeśli szukasz czegoś zgrabnego i wydajnego do obudowy mATX, SMX Breezy stanowi świetny wybór.
Mimo bardzo dużej kompaktowości chłodzenie nie ma się absolutnie czego wstydzić pod względem wydajności. Jest to lepsza, tańsza i wydajniejsza alternatywa dla SPC Spartan 4, która dodatkowo cechuje się lepszą kulturą pracy. W osiągach zbliża się do kilka razy droższego Dark Rock Slim.
Silver Monkey X Breezy 92 mm kupisz w x-komie
SMX Crisp osiąga bardzo dobre dobre wyniki, porównywalne nawet do wyraźnie droższego SilentiumPC Fortis 5, ale kosztem kultury pracy. Konkurencyjny model z wyższej półki cenowej osiąga bowiem je przy obrotach 1350, co jest wyraźnie niższym wynikiem niż 1800 RPM w Crisp. To samo dotyczy modelu dwuwentylatorowego. Ceny jednak uzasadniają różnicę w głośności.
Silver Monkey X Crisp (Dual) są jednak bezpośrednią konkurencją dla niższego modelu z oferty SPC – Fera 5 (Dual). I w porównaniu do nich jest nie tylko taniej, ale też chłodniej i ciszej. A o to w końcu chodzi, czyż nie? Układy chłodzenia SMX Crisp stanowią zatem porządną konkurencję w niższej półce wydajnościowej. Jednak podobnie jak Fera 5, mogą one pochwalić się dobrą kulturą pracy głównie przy wartościach RPM poniżej maksymalnej.
Sprawdź Silver Monkey X CRISP 120 mm w sklepie x-kom
Kup Silver Monkey X CRISP Dual 2×120 mm w x-komie
Współczesne flagowe procesory – chociażby z serii Intel Alder Lake-S – wymagają odpowiedniego schładzacza. Do (naj)wyższych modeli przyda się coś masywniejszego, który poradzi sobie ze zbyt dużą dawką wydzielanego ciepła. Miej tylko na uwadze, że mogą one kolidować z wyższymi RAM-ami i nie inaczej jest w przypadku najdroższego powietrznego chłodzenia od SMX.
Silver Monkey X Frosty to obecnie najwydajniejszy system chłodzenia powietrznego w ofercie SMX. Jest to potężna, dwuwentylatorowa konstrukcja, która znalazła się niemalże na samym szczycie w teście temperatur, ustępując jedynie Noctui D15. Mimo swoich gabarytów jest bardziej kompaktowa niż konkurencyjne i droższe be quiet! Dark Rock Pro 4. Osiąga też lepsze temperatury, ale kosztem kultury pracy. To chyba jedyny nieco poważniejszy zarzut względem SMX Frosty. Może też być problem z wyższymi RAM-ami.
Poznaj Silver Monkey X FROSTY 2×120 mm w sklepie x-kom
Pod względem temperatur kosztujący 369 zł model Silver Monkey X Snowy ARGB plasuje się idealnie pomiędzy SPC Navis 240 Evo ARGB (379 zł) a wyraźnie droższym Alphacool Eisbaer Aurora 240 RGB (639 zł). Oba konkurencyjne modele pracowały jednak przy wyraźnie wyższych obrotach, osiągając odpowiednio albo minimalnie niższą, albo nieco wyższą temperaturę.
Mniej atrakcyjnie SMX Snowy ARGB wypada w porównaniu do modeli be quiet! PureLoop (449 zł) i be quiet! Silent Loop 240, ale korzyści wynikające z niższych temperatur są uzasadnione wyższą, choć adekwatną do możliwości ceną oraz wyższymi obrotami. Coś za coś.
SMX Snowy ARGB to dobra konkurencja nie tylko dla modelu SilentiumPC Navis 240 Evo ARGB, ale także np. Arctic Liquid Freezer II. Co prawda osiągnął on w naszym teście odrobinę niższe temperatury, ale przy nieco wyższych obrotach obrotach (1700 RPM zamiast 1600 RPM). Chłodzenie Arctica jest też nieco droższe (niespełna 100 zł).
Chłodzenie wodne Silver Monkey X Snowy ARB to bardzo przyzwoita konstrukcja. W swojej kategorii to okraszony stylowym podświetleniem produkt, który, co najważniejsze, oferuje całkiem niezły stosunek możliwości do ceny. Nie jest to może najlepiej chłodzący układ, ale może skutecznie walczyć z konkurencją. Czym? Ceną. Niewątpliwą zaletą testowanej konstrukcji jest również jego cicha praca. Pod względem prędkości wentylatorów SMX Snowy ARGB ustąpiło miejsca wyłącznie kilkukrotnie droższemu NZXT Kraken X53 RGB.
Silver Monkey X SNOWY ARGB 240 2×120 mm znajdziesz w x-komie
Oferta SMX jest na tyle bogata, że każdy użytkownik znajdzie odpowiednie dla siebie (i swojego procesora) chłodzenie. Szukasz czegoś taniego i kompaktowego? SMX Breezy to właściwa odpowiedź. A może chcesz nieco lepszą wydajność, ale również przy stosunkowo niewielkich gabarytach? SMX Crisp (Dual) stanowią ciekawą alternatywę dla m.in. modeli marki SilentiumPC.
Dla najbardziej wymagających SMX oferuje Frosty i chłodzenie cieczą Snowy ARGB. Do pełni szczęście brakuje jeszcze chociażby wodnego układu z (naj)wyższej półki. Jednak nie od razu Rzym zbudowano. Jak na początek, jest lepiej niż dobrze.
Recenzja powstała we współpracy z Jackiem Pelką, naszym specjalistą z działu inżynierii, który przygotował testy układów chłodzenia.
Portfolio jest na tyle szerokie, iż każdy znajdzie wśród testowanych modeli swojego faworyta w zależności od posiadanego procesora.
Na duży plus należy zaliczyć niewielkie gabaryty coolerów, łącznie z flagowym modelem Frosty. Skromne 151 mm wysokości i wydajność przewyższająca Dark Rocka Pro 4, któremu musimy zapewnić 163 mm w obudowie – kawał dobrej roboty SMX!Brakuje modelu Frosty, który byłby wyposażony tylko w jeden, centralnie zamontowany wentylator – mielibyśmy gotowy odpowiednik modelu D15S od Noctuy. Różnica w wydajności niewielka przy nieco niższej cenie.
W przypadku chłodzenia typu AiO producent zaoferował produkt budżetowy, który będzie bronił się głównie ceną. Wydajnościowo jest na poziomie konkurencyjnego modelu od SPC przy niższych obrotach wentylatorów. Jak na pierwsze podejście, można uznać to za sukces.
Patrząc na wysoką jakość coolerów powietrznych, czekam z niecierpliwością na flagowy model chłodzenia wodnego, który będzie potrafił nawiązać walkę z najlepszymi.
Ta recenzja dobitnie pokazuje dlaczego opinie i recenzje w internetowych są kompletnie bez znaczenia dla kogokolwiek.
X-kom dystrybuuje własny sprzęt pod marką niezawierającą słów „X-kom” w nazwie, robi „niezależną” recenzję na własnej stronie własnego produktu dając sobie 8/10, a potem jeszcze dorzuca do niego opinię „niezależniego eksperta”, którym jest inny pracownik X-kom.
Śmieszne i trochę smutne.
W internetowym sklepie x-komu napisałem niepochlebną opinię o Silver Monkey X SNOWY ARGB. Komentarz nie przetrwał nawet jednego dnia. Został usunięty.
Nie mogliśmy potwierdzić autentyczności Twojej opinii i wysłaliśmy wiadomość na adres mejl podany przy opinii z prośbą o wskazanie numeru zamówienia. Po otrzymaniu odpowiedzi opinia zostanie wyświetlona na stronie, a My będziemy mogli pomóc z rozwiązaniem problemu. Prosimy o kontakt pod adresem: x-kom@x-kom.pl z powołaniem się na problem z chłodzeniem i wystawioną opinię. Dziękujemy
Witam, można poznać na jakim cpu chłodzenia były testowane?
Kupiłem Silver Monkey X SNOWY ARGB.
Po dwóch tygodniach z jednego z wentylatorów wylał się olej, a łopatki rozrzuciły go po obudowie. Substancja zabrudziła wszystkie elementy komputera. Najbardziej ucierpiała płyta główna. Komputer przestał się uruchamiać.
Ostrzegam przed zakupem tego chińskiego badziewia. To pseudochłodzenie może zniszczyć sprzęt wart kilkanaście tysięcy złotych.
Sprawdziliśmy z x-komem Twoją sprawę, który wraz z producentem zaproponował Ci wymianę serwisową, aby sprawdzić rodzaj tak niespotykanej usterki. Niestety nie zdecydowałeś się na to.
Pozostaje nam Cię jednak trochę uczulić przed zakupami chłodzeń i części z drugiej ręki, których historia może nie zawsze wyglądać tak jak na ogłoszeniu.
Zacytuję fragmenty listów, które napisałem do x-komu:
„Dziękuję za podjęcie próby rozwiązania problemu z samym chłodzeniem, lecz przysłanie mi nowego niczego nie zmieni.
Jak już wcześniej pisałem, sama chłodnica (pompa, przewody etc.) jest sprawna. W tej chwili współpracuje z innymi wentylatorami.
Wymiana jej na taką samą lecz nową nie ma sensu. Tym bardziej, że nie zamontuję już w obudowie wentylatorów (nawet nowych), których odpowiedniki o mało nie zniszczyły mi sprzętu wartego kilka tysięcy złotych.
Proszę zrozumieć, że nie zyskam niczego wymieniając chłodzenie na identyczne.”
„Mogę przesłać serwisowi wentylatory. To ich dotyczy problem (konkretnie jednego, z którego wylał się olej). Proszę mi napisać, czy mam to zrobić.”
Jak widać chciałem przesłać x-komowi wentylatory, jednak nie otrzymałem potwierdzenia, że mam to zrobić. Dlaczego? Nie wiem. Nadal jestem gotowy to zrobić.
I po raz kolejny napiszę, że zestaw nie nosił żadnych śladów używania. Był sprawny. Pracował bez problemu przez dwa tygodnie. Dopiero po tym czasie pojawił się problem. I zapewne nikt nie tuningował wentylatorów, jak to zasugerowała pani z x-komu.