Recenzja Nokii G50 – budżetowego smartfonu do wszystkiego

Ten telefon radzi sobie praktycznie ze wszystkim. Bezproblemowe połączenia telefoniczne, surfowanie po Internecie, relaks z mobilnymi grami i przyjemne fotki. A wszystko to przez dwa dni, na jednym ładowaniu. Zobacz, czy ten smartfon jest dla Ciebie. Oto recenzja Nokii G50.

Unboxing smartfonu

W opakowaniu jest dosłownie wszystko, czego potrzeba do korzystania z produktu. Czyli smartfon oraz ładowarka. Rzecz jasna jest jeszcze kluczyk do wyjmowania tacki oraz mnóstwo papierologii. To ostatnie jest najmniej przydatne, bo przecież instrukcji nikt nie czyta… prawda? Ale Nokia postanowiła przyłożyć się do tego aspektu i naprawdę jest co czytać i to w kilku językach. Przed oczami mamy więc:

  • Kluczyk do SIM
  • Kostkę ładowarki
  • Kabel do ładowania USB-a do USB-C
  • Papierologia
  • Bohater recenzji – Nokia G50

Elegancki i ponadczasowy design

Finowie z Nokii znają się na rzeczy. Plecki tego telefonu są bardzo ładne, eleganckie, minimalistyczne i przemyślane. Nie ma tutaj wielkiego krzykliwego napisu z logiem producenta, nie ma krzykliwych kolorów i błyszczących kiczowatych elementów.

Design tego telefonu cechuje się ponadczasowością. Jestem przekonany, że za dwadzieścia lat urok tego smartfonu pozostanie w niezmienionej formie. Tekstura plecków jest matowa ale odbijająca światło – delikatnie połyskująca. Efekt jest super.

Dodatkowego plusa Nokia G50 ma za rozmieszczenie aparatów na planie koła. To nadaje swego rodzaju pełnego kształtu tym pleckom. Na pewno nie są sztampowe. Kwadrat pewnie też by się sprawdził, ale obiektywy umieszczone w ten sposób nadają oryginalności.

Niestety plecki łatwo się brudzą, zostają na nich odciski palców. Warto uzbroić się w jakieś etui lub mieć na uwadze to, by czasem telefon przetrzeć. Na minus również wystająca wyspa z obiektywami. Jako osoba przeczulona na tym punkcie muszę to podkreślić. Jeszcze raz zalecam zakup etui. Warto o taki telefon zadbać.

Konstrukcja

Charakterystyczne plecki i wyspę aparatów mamy za sobą. Ale ten smartfon jest całkiem pokaźny i warto się przy tym na chwilę zatrzymać. Nokia G50 nie należy do najmniejszych modeli.

Wymiary Nokii G50

  • Wysokość – 174 mm
  • Szerokość – 78 mm
  • Grubość – 8,9 mm
  • Waga 220 g

Obudowa i przyciski

Ten smartfon może pochwalić się nie tylko gniazdem na kartę pamięci, ale również standardowym wejściem słuchawkowym Jack 3,5 mm. To bardzo dobra wiadomość dla planujących zakup i pstryczek w nos dla innych producentów telefonów, którzy zapominają o tym udogodnieniu. Do tego mamy złącze USB-C i głośnik mono, który gra po prostu ok. Naprawdę ciekawie robi się przy przyciskach. A tutaj jest o czym opowiadać.

Przyciski chodzą miękko i są umiejscowione w intuicyjnym, właściwym miejscu. Nie za wysoko, nie za nisko. Po prawej stronie, tak jak układa się ręka. Jak wspomniałem, to przemyślany smartfon. Na przycisku wybudzania zlokalizowany jest czytnik linii papilarnych. Ten działa odpowiednio szybko i praktycznie się nie myli.

Po lewej stronie telefonu umiejscowiony został przycisk do wywoływania Asystenta Google. Przyznać trzeba, że jeżeli ktoś często korzysta z tej funkcji, to ten przycisk bardzo ułatwi mu życie. Asystent włącza się szybko i działa bez potrzeby odblokowywania telefonu. Ja natomiast nie widzę potrzeby posiadania Asystenta Google pod dedykowanym przyciskiem, co więcej, zdarzało mi się zupełnie przypadkowo wcisnąć ten klawisz. Opcję tę dezaktywowałem, jest rzecz jasna możliwość włączenia i wyłączenia tej funkcji w każdym momencie. Jednak ten niepotrzebny przycisk nadal tam jest i w dalszym ciągu czasem go stuknę.

Wydajność Nokii G50

Bateria

Za takimi rozmiarami musi coś iść. No i idzie. Wydajna bateria o pojemności 5000 mAh. O wyglądzie ładowarki może trudno zapomnieć, ale z całą pewnością ładowanie tego smartfonu nie należy do częstych czynności. Używając Nokii G50 na co dzień, nie spędzając z nią każdej wolnej chwili na spokojnie baterii starcza na dwa dni. Można grać w gry, dzwonić i robić zdjęcia. A przy oszczędnym trybie użytkowania smartfon bez ładowania wytrzyma nawet trzy dni. Ładowarka, 18W, szału nie robi. Kiedy bateria zjedzie do 10% trzeba rozstać się ze smartfonem na dobrą godzinę, by znów zobaczyć ponad 90%. To długo, ale raz na dwa, czy trzy dni, da się przeżyć.

Ekran

Razem z pokaźnymi rozmiarami idzie całkiem pokaźny ekran o rozmiarach 6,82 cala. To naprawdę wielkopowierzchniowec, który może sprawiać trudności w obsłudze, zwłaszcza osobom o mniejszych rękach. Ekran LCD o rozdzielczości HD+ szału nie robi i zostawia G50 w tyle za konkurencją. Na ekranie dostrzec można pojedyncze piksele, a na dworze kolory wydają się trochę wyblakłe.  Do tego ekran ma całkiem wyraźny podbródek, na którym widnieje logo producenta. Nie jest to więc cudny bezramkowiec. Jasność jest ok. W pomieszczeniach jest wystarczająca, ale na zewnątrz bywa, że jest za słaba. Natomiast dolna granica bez zarzutów. Do codziennego użytku wyświetlacz tego modelu nawet się sprawdzi, ale bardziej wymagający użytkownicy poczują się zawiedzeni dostrzegając pojedyncze piksele.

Nokia G50 opakowanie

Przeciętny wyświetlacz wraz z głośnikiem mono nie dają zachwycającego efektu. Ale jeżeli nie zależy nam na przenośnym kinie, a cieszy nas  po prostu sporych rozmiarów displej, to oglądanie YouTube’a czy Netflixa (aplikacja zainstalowana przez producenta) da się lubić.

Dźwięk

Nokia G50 posiada jeden mono głośnik, który daje radę przy oglądaniu filmów i słuchaniu podcastów. Dźwięk jest trochę płaski, ale wystarczająco głośny. Stanowczo odradzam słuchania na tym głośniku muzyki. Do tego lepiej zaopatrzyć się w słuchawki, bo tutaj jest już bez zarzutów. W słuchawkach bezprzewodowych telefon nie zrywa połączenia bluetooth, a sterowanie muzyką z poziomu słuchawek jest możliwe.

Oprogramowanie

Smartfon działa na systemie Android 11. Nie ma tutaj udziwnień ani zbędnych funkcji, w których użytkownik miałby się zgubić. Za to jest płynnie i estetycznie. Producent deklaruje, że trzy lata od premiery, Nokia G50 będzie otrzymywać regularne aktualizacje zabezpieczeń, a ulepszenia systemu operacyjnego przez pierwsze dwa lata.

Procesor i pamięć

To nie jest gamingowy telefon. Chociaż da się na nim zagrać w Black Desert Mobile, jedno z najlepszych MMO na Androida, to nie jest to zachwycające doświadczenie. Gra chodzi na niskich ustawieniach, ale za to się nie zacina. Radości z grania jednak wielkiej nie ma. Dla niedzielnych graczy może być to wystarczające, ale ci, którzy grają regularnie poczują się zawiedzeni. Dlatego odradzam ten sprzęt osobom często zaglądającym do biblioteki gier. Na pokładzie Nokii G50 mamy Snapdragona 4805G, a więc najsłabszy procesor firmy Qualcomm wspierający 5G . Skutkuje to problemami z wydajnością w postaci zadyszki po włączeniu kilku aplikacji naraz. Aplikacje ładują się wyraźnie dłużej, a animacje działają skokowo.  

Telefon dostępny jest w tylko jednej wersji specyfikacji. Nokia daje nam 4 GB pamięci RAM oraz 128 wbudowanej, którą da się poszerzyć o maksymalnie 512 GB z karty pamięci. Tej operacyjnej starcza na podstawowe czynności, ale telefon ewidentnie źle się czuje gdy musi obsługiwać kilka aplikacji naraz. Jest możliwość działania na podzielonym ekranie – wtedy możemy używać dwóch apek jednocześnie. Na tym etapie sugeruję poprzestać.

To pokazuje do czego ten smartfon jest zbudowany. 5G, NFC, duży wyświetlacz, Asystent Google pod ręką (pod palcem właściwie). Nokia G50 to telefon do codziennego użytku i okazjonalnej rozrywki.

Aparaty

Dane techniczne obiektywów Nogii G50

Rozdzielczość aparatu – tył

  • 48.0 Mpix
  • 5.0 Mpix – ultraszerokokątny
  • 2.0 Mpix – czujnik głębi

Rozdzielczość aparatu – przód

  • 8.0 Mpix
Nokia G50 zdjęcie winorośli

Jakość zdjęć

Nokia G50 robi średnie zdjęcia. Wyglądają w porządku, ale nie są spektakularne. Na co dzień smartfon sprawdzi się całkiem dobrze. Fotografie na ogół nie są szczegółowe – bywa, że telefon się gubi i rozmazuje jakąś część lub zostawia dużo szumu. G50 potrafi robić lepsze fotki, ale potrzebuje do tego naprawdę dobrych warunków. Na pamiątki z wakacji jak ulał.

Aplikacja aparatu jest uboga, a od telefonu w tej cenie można już wymagać więcej. Nie ma wielu opcji edycji zdjęć, a znaczna ich część dostępna jest dopiero po wykupieniu subskrypcji Google One. Zostają nam jednak podstawy takie jak przycięcie zdjęcia, dostosowanie kontrastu i jasności, czy nałożenie jednego z kilku filtrów. Tym telefonem Instagrama nie podbijemy.

Aparat wyposażony jest w funkcję upiększania zdjęć. Trzeba się mieć na baczności, aby nie przesadzić z taką korektą, bo może to skutkować efektem sztuczności. Jednak przy dobrym ustawieniu tej funkcji można się delikatnie wygładzić 😊.

Podsumowanie. Czy warto kupić Nokię G50?

Jeżeli ktoś tęskni za starą dobrą Nokią, to mam dobrą wiadomość. Ten telefon jest spadkobiercą wszystkiego, co było dobre w telefonach za czasów świetności Nokii. Wydajna bateria, która starcza nawet na trzy dni; intuicyjny system operacyjny Android 11 bez wodotrysków i całkiem niezły aparat. Ponadto można czasem zagrać i obejrzeć Netflixa, i to na ekranie wielkości 6,82 cala. A w codziennych sprawach użyjemy NFC, a nawet 5G. Jednak do bardziej wydajnych zadań ten smartfon się nie nadaje. Podsumowując, Nokia G50 to solidny telefon, który nie udaje, że jest czymś więcej niż niezłym średniakiem.

Minusy

  • ekran o rozdzielczości HD+
  • głośnik mono
  • irytujący przycisk Asystenta Google
  • słaby procesor

Plusy

  • lekki i duży
  • obsługuje 5G
  • obsługuje NFC
  • android 11
  • ponadczasowy design
  • pojemna bateria 5000 mAh
  • gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm

Ocena redakcji

6/10