Nokia 8.3 5G – recenzja. Niezła z niej agentka?

Już od dwóch miesięcy (tj. od września 2020 roku) nowa wysłanniczka HMD Global Oy – Nokia 8.3 5G – działa w terenie. Jednak dopiero teraz wpadła w ręce ludzi z G.E.E.X. Śledztwo miało wykazać, czy warto ją rekrutować do regularnej współpracy – na przykład przy okazji zbliżających się Świąt, ale nie tylko. Zapraszamy do zapoznania się z raportem.

Kilka słów wtajemniczenia

Szpiegowsko-agenturalne odniesienia, które pojawiły się w leadzie (i będą się jeszcze pojawiać – zostaliście ostrzeżeni) tak z powietrza się nie wzięły. Nokia jest bowiem jednym z partnerów w najnowszym filmie o przygodach Jamesa Bonda Nie czas umierać. Tego, który miał pojawić się w kinach w kwietniu tego roku. A potem w listopadzie. A teraz pojawi się – miejmy nadzieję – w kwietniu 2021. Tym samym wzajemne promowanie jednej marki przez drugą trochę nie wypaliło. Lashana Lynch, która w filmie wcieli się w roli agentki MI6 Nomi, noszącej po emerytowanym (sic!) Bondzie numer 007, zdążyła niemniej wystąpić w reklamie Nokii 8.3 5G.

Jak w praktyce spisuje się smartfon, który miałby być gadżetem godnym agentki z dwoma zerami (i to – jak głosi slogan wspomnianej reklamy – jednym, jaki będzie potrzebny)?

Now pay attention, 007. Unboxing

Nokia 8.3 5G dotarła w dość dużym pudełku z mnóstwem informacji dotyczących możliwości smartfona, jak choćby o aparatach, procesorze czy systemie Android.

W środku – prócz Nokii, owiniętej w folię z informacją o usłudze Google One – dostajemy:

  • ładowarkę,
  • kabel USB-C,
  • przewodowe słuchawki,
  • kluczyk do slotu SIM,
  • papierologię.

W oczy może się rzucić brak etui. Na szczęście jest opcja zakupienia zestawu z nim, a także bezprzewodowymi słuchawkami Nokia Earbuds BH-405.

Brak etui szybko dał się we znaki, bowiem plecy smartfona przyciągały pyłki jak manges. Z drugiej strony Nokia była całkiem przyjemna w dotyku. A że jestem jeszcze dość przywiązany (suchar zamierzony) do słuchawek przewodowych, byłem z dołączonych zadowolony. Zresztą obecność tego akcesorium jest dla mnie zawsze dużym plusem.

Zabójczy widok? Czyli Nokia 8.3 5G w pełnej krasie

Lubicie zimne, nieco ciemnoniebieskie, nieco szafirowe kolory? To spodoba Wam się wygląd Nokii 8.3 5G, która dostępna jest w wariancie o nazwie Polar Night.

Tył wykonany jest ze szkła (konkretnie z Gorilla Glass), a ramki – z aluminium. Jak wspomniałem – Nokii dotyka się całkiem przyjemnie (zasługa w tym także właśnie ramek), choć z pewnym zdziwieniem przyznaję, że pod palcami czuje się bardziej plastik niż szkło. Przykuwa uwagę okrąg z aparatami i logiem odpowiedzialnej za optykę firmy ZEISS, którymi szerzej zajmiemy się później. Przy wyjmowaniu smartfona ze spodni nie stwierdziłem, by wystające kółko zaczepiło mi się o spodnie czy pasek.

Przód to ekran IPS z odświeżaniem 60 Hz i rozdzielczością 2400 x 1080p (czyli FHD+) oraz o dość sporej przekątnej, wynoszącej 6,81 cala. Spotkałem się z opiniami, że przy takich rozmiarach to paletka do ping-ponga – w domyśle, ani poręczna, ani popularna (do tego dochodzi kwestia odczuwalnej wagi). Uważam jednak, że ekran ma swoje zalety. Owszem, może sprawiać problemy obsługą jedną ręką (do tego dochodzą ogólne gabaryty). Ale sprawdza się całkiem dobrze przy korzystaniu z internetu, czy do oglądania filmów (tu może jednak miałbym trochę uwag, ale to pewnie wynika z jakości odtwarzanych treści). 

Sam ekran jest też bardzo przyjemny w dotyku, choć – podobnie jak plecy – niemożliwie zbiera odciski (co w pracy szpiega nie jest chyba najbardziej pożądane – o ile nie chodzi o przejęcie linii papilarnych wrogiej strony). Poza tym wydaje się bardzo kruchy. O ile mi  wiadomo, smartfon nie ma żadnej podwyższonej szczelności czy odporności, co raz jeszcze – jako sprzęt agenta – wydaje się zaskakujące (niemniej Nokii udało się przetrwać upadek z niewielkiej wysokości).

Zastosowanie IPS oraz częstotliwość odświeżania również mogą nieco rozczarować, ale przyznam, że wyświetlane kolory i kontrasty bardzo mi się podobały. Nokia usiłowała też nadrabiać, dodając PureDisplay, który ma poprawiać barwy i kontrast. Faktycznie, dodawał często soczystości, choć czasem odnosiłem wrażenie, że wiele się po wyłączeniu go nie zmieniło.

Dodam jeszcze, że zdecydowanie brakuje mi tutaj Always On Display. Do tego nieco dziwne i przede wszystkim zabierające trochę miejsca jest umieszczenie w dolnej części ekranu belki z logiem. Poniżej zdjęcie poglądowe, które jednak nie do końca oddaje bezpośrednie wrażenia z korzystania z tego smartfona.

nokia 8.3 5g ekran

Na dole smartfona znajdziemy głośnik mono oraz wyjście USB-C i jack 3,5. Z głośnikiem mam lekki problem, na początku chciałem nawet uznać, że gra całkiem nieźle, ale potem, przy kolejnych odsłuchach, pojawiły się wątpliwości. Słyszałem gorsze, ale też i lepsze. 

Przycisk po lewej stronie wywołuje Asystenta Google. Ten po prawej – to włącznik oraz czytnik w linii papilarnych w jednym. Nieco nad nim jest sterowanie głośnością oraz nieco wysunięty slot na nanoSIM, który brałem odruchowo za działający guzik (tu dodam, że Nokia 8.3 5G to smartfon Dual SIM, co daje nam możliwość rozszerzania i tak pojemnej, bo 128-gigabajtowej pamięci).

Lokalizacja przycisków jest dobrze wyważona i można się do niej szybko przyzwyczaić (na początku, jakoś instynktownie, przesuwałem palec nieco ponad włącznik/skaner).

Operacja: Piorun – czyli użytkowanie Nokii 8.3 5G

Qualcomm Snapdragon 765G (1 rdzeń, 2.4 GHz, Kryo + 1 rdzeń, 2.2 GHz, Kryo + 6 rdzenie, 1.8 GHz Kryo)
 
Adreno 620
 
 

8 GB RAM-u, 128 GB na pliki użytkownika (możliwość rozszerzenia do 512 GB)

  • 4G (LTE)
  • 5G
  • Bluetooth 5.0
  • NFC
  • Wi-Fi
  • Akcelerometr
  • Magnetometr
  • Światła
  • Zbliżenia
  • Żyroskop

4500 mAh

Android 10

Nokia 8.3 5G korzysta z Androida 10 z Android One – podczas korzystania ze smartfona dostawałem na bieżąco odpowiednie aktualizacje. Zastosowany procesor nie należy do najmocniejszych, ale sprawował się dobrze. Poniżej wyniki benchmarków 3DMark i Geekbench 5, przeprowadzone na początku i pod koniec korzystania. 

 Posiada także moduł 5G i – jak wynika z tajnych danych wywiadu – obsługuje on największą liczbę częstotliwości tego pasma, co daje Nokii dość wyjątkową pozycję, jeśli o obsługę 5G idzie. Standardu tego nie miałem okazji przetestować. Połączenia przez VoLTE czy Wifi oferowały dobrą jakość – zarówno w zwykłym trybie, jak i głośnomówiącym.

Prócz wachlarza usług Google, mamy tu preinstalowane takie aplikacje, jak TIDAL, Amazon czy Netflix. Jest też całkiem interesująca apka Measure, która pomaga nam – przy pomocy aparatu – mierzyć obiekty i odległość od jednego do drugiego.

Jeśli chodzi o gaming – może jest to tylko mój problem, ale musiałem się przyzwyczaić do zmiany chwytu, by nie zasłaniać dłonią głośnika. To jeden z minusów sporego ekranu. Przy niektórych grach sterowało się mniej lub bardziej okej, przy niektórych miałem lekkie kłopoty, wynikające z powyższego nieprzyzwyczajenia. Dodam, że również przy grach zaobserwowałem lekkie przycięcia się. Smartfon się również nieco nagrzewał, ale nie były to jakieś straszne temperatury.

Bateria wystarcza średnio na około dobę pracy – czasem krócej, czasem dłużej (do niemalże dwóch dni włącznie). Wszystko rzecz jasna zależy od intensywności pracy. Ten aspekt Nokii 8.3 5G jest więc okej. Ładowanie od zera do 100 procent w dwie godziny – to już mniej mi się podoba, ale w sumie odpowiada smartfonowi średniopółkowemu. Połowę mamy załadowaną już po ok. 40 minutach.

Biometria – prócz czytnika linii papilarnych mamy też odblokowanie znakiem i skaner twarzy. O ile czytnik działa jeszcze w miarę (także przy zwilżonym palcu), o tyle do odblokowania twarzą mam trochę zastrzeżeń. Poza tym na pokładzie znajduje się funkcja Smart Lock.

nokia 8.3 5G słuchawki

Wspomniane słuchawki. Jestem zadowolony z ich brzemienia – wyraźne i czyste. Przy ich pomocy można korzystać także z Asystenta Google oraz radia FM.

Tylko dla twoich oczu. Nokia 8.3 5G i aparaty

64.0 Mpix, f/1.89
12.0 Mpix, ultraszerokokątny, f/2.2 
2.0 Mpix, makro
2.0 Mpix, głębi ostrości
24.0 Mpix – do selfie – f/2.0
 

Tutaj mamy wspomniane, rzucające się w oko kółko z obiektywami – osobiście ten design, kojarzący się nieco z bębenkiem rewolweru, bardzo mi się podoba.

Kamera selfie to dyskretnie umieszczone w lewym rogu oczko.

Tak przedstawia się aplikacja aparatu. Spotkałem się z zarzutami, że umieszczenie makro tam, gdzie zwykle znajduje się zoom wprowadza nieco zamieszania. Przyznaję, na początku tak było, jednak można się przyzwyczaić. Nieco bardziej irytująca była konieczność przeklikiwania się w apce, by włączyć i wyłączyć HDR (który zresztą można ustawić tylko jako automatyczny).

nokia 8.3 5G aplikacja aparatu

Fotografie

A tu już przykłady zdjęć. I jakoś się tak złożyło, że polar w nazwie i zdjęcia też jakieś takie chłodne. Są oczywiście wyraźne i generalnie przyjemne dla oka, ale też nieco zbyt mało żywe. Większa głębia kolorów ujawnia się w zdjęciach wykonywanych aparatem ultraszerokokątnym, choć te mają tendencję do bycia ciemniejszymi.

Do dyspozycji jest też zoom x10, który – jak to zoom cyfrowy – czasem potrafi stworzyć całkiem udane (nawet jeśli rozmyte) zdjęcie, a czasem ma już problem (poniższa fotka z mruczącym gościem). Nie ukrywam, że o ile makro jest pożyteczne, o tyle nie pogniewałbym się za pełnoprawny teleobiektyw. Wtedy jednak Nokia musiałaby wyglądać (i kosztować) nieco inaczej.

Skoro mowa o makro – oto makro. Aplikacja będzie nas informowała o konieczności pozostania 4 cm w oddaleniu od fotografowanego obiektu.

W trybie portretowym dostajemy wachlarz efektów tła,  firmowanych przez ZEISS (jak Modern, , Swirl czy Smooth):

Obecny jest także tryb, który na pewno doceniłby niejeden szpieg, czyli nocny. Fotografie wykonane przy jego pomocy faktycznie są wyraźniejsze i bardziej szczegółowe, choć zdarzają się wyjątki – zależy to niewątpliwie od światła zewnętrznego – a może zdarzyć się także nierównomierne doświetlenie. Muszę też przyznać, że zdjęcia wykonane bez włączonego trybu również wypadają nieźle.

Wspomniałem o HDR-ze. Rzadko z niego korzystałem, ale da się zaobserwować poprawienie i ożywienie kolorystyki (powiedziałbym, że jeszcze większe przy korzystaniu z obiektywu ultraszerokokątnego).

Tak natomiast wygląda selfie i próba portretu (w pseudobondowskiej stylistyce):

Videofilmowanie

Przechodzimy do video. Mamy tu możliwość nagrywania maksymalnie w 4K i przy 30 klatkach na sekundę (korzystając z tylnego modułu) oraz 2K przy 60 (kamera selfie). Niestety brak dedykowanego trybu nocnego, przez co nagrania po ciemku zależą w dużej mierze od oświetlenia. Poniżej przykładowe nagrania tylnym aparatem – za dnia i w nocy. Jest to jednak dopiero początek filmowych możliwości Nokii.

Mamy (jak przystało na smartfon szpiega) tryb Akcji, który – jak rozumiem – powinien zapewniać większą stabilizację podczas nagrywania smartfonem.

Jednoczesne filmowanie tylnym i frontowym aparatem, które kojarzy mi się z vlogowaniem? Jest.

Dalej – mamy możliwość nagrywania w trybie makro – na pewno przydatne. Tu dwa materiały przyrodnicze.

Wreszcie – chyba najbardziej interesujący element aparatów Nokii, związany z hasłem przewodnim Przenieś swoją kreatywność wyżej. Mowa o trybie Kino, który pozwala na nagrywanie w rozdzielczości do 4K i przy 24 klatkach na sekundę, w proporcjach 21:9 oraz w formacie H-Log, który ma rejestrować wysoki zakres dynamiki i więcej szczegółów w scenach jasnych i ciemnych, a także dawać więcej możliwości w postprodukcji. Tak tłumaczy to krótki informator, który możemy wyświetlić po przejściu do trybu.

A tak wyglądają przykładowe filmy w nim rejestrowane – trzeba przyznać, że różnica jest widoczna, a bardziej kreatywne osoby, do których jest to adresowane, mają możliwość pobawienia się ostrością, balansem bieli czy szybkością migawki.

nokia 8.3 5G aplikacja tryb kino

Wspomnę też, że przy nagrywaniu znajdziemy tryb odpowiedzialny za ograniczanie szumu wiatru. Choć bywał on włączony, nie miałem okazji załapać się z nim właśnie na silniejszy wiatr (może to dywersja?). Prócz tego mamy również zwolnione tempo, panoramę czy hyperlapse, a także łatwiejszy dostęp do HDR (bez przeklikiwania się) czy nawet możliwość streamowania naszego nagrania do sieci .(tu właśnie mógłby się bardzo przydać moduł 5G)

Koniec przygody z Nokią 8.3 5G – jestem wstrząśnięty czy zmieszany?

W filmach z Bondem prócz jego samego przewija się sporo innych agentów. Wiemy, że są to fachowcy i „bohaterowie innej historii”, jak ująłby to portal TV Tropes. Jednak czegoś im zawsze do Jamesa brakuje. I trochę tak właśnie jest z testowaną Nokią.

Z braków na pewno rzucają się w oczy przeciętny ekran, taki sobie czas ładowania, nieobecność różnych odporności czy szczelności, średni skaner twarzy i nieco zbyt chłodne zdjęcia. Do tego czynnik, który często przewija się w komentarzach i recenzjach, a mianowicie cena smartfona, który nie jest jednak aż taką petardą pod względem podzespołów, jak można by się spodziewać. Choć czy aby na pewno?

Zastosowany tu moduł 5G jest w końcu dość wyjątkowy w porównaniu z pozostałymi. Ma to być jedna z przyczyn wysokiej ceny. Inne to dwa lata szybkich aktualizacji Androida (warto wspomnieć, że będzie to również jedna z pierwszych Nokii, które dostaną upgrade do „jedenastki”), korzystanie z optyki ZEISS a także – z perspektywy czasu trochę nietrafiona – współpraca marketingowa z Bondem. Niektóre mogą być dla końcowego użytkownika pewnie nieco dyskusyjne, niemniej zarówno aktualizacje, jak i moduł obsługujący niemal wszystkie częstotliwości, wydają się silnymi kartami.

Nokia 8.3 5G zwraca także uwagę atrakcyjnym designem, pomimo posiadania procesora innego niż topowy sprawdza się całkiem dobrze, słuchawki i głośnik – choć mono – brzmią dobrze, a ekran i ogólne gabaryty – pomimo posiadania licznych przeciwników – znajdą swoich zwolenników.

Czy jestem wstrząśnięty tym smartfonem? Nie. Czy zmieszany? Już bardziej. Bo spodziewałem się trochę mocniejszego sprzętu i choć doceniam czy rozumiem pewne rozwiązania, to jednak jestem trochę zawiedziony. Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule – testowana Nokia jest niezłą agentką, ale jednak nie tej klasy, co 007.

nokia 8.3 5G recenzja

Minusy

  • dość wysoka cena
  • gabaryty ekranu i smartfona, które mogą być niewygodne dla części użytkowników i przy niektórych aktywnościach
  • brak potwierdzonej szczelności czy odporności
  • silne zbieranie odcisków palców i pyłków przez ekran i plecy
  • brak Always On Display i niepotrzebna belka na dole ekranu
  • przeciętny czas ładowania
  • mieszane odczucia co do skaneru twarzy
  • mieszane odczucia co do głośnika mono
  • nieco zbyt chłodne zdjęcia

Plusy

  • wysoka cena ma mimo wszystko swoje uzasadnienie
  • ogólne dobre wrażenia z korzystania
  • ładny design
  • duży ekran ma swoje zalety
  • czysty Android 10 z dwuletnimi aktualizacjami
  • moduł 5G obsługujący większość częstotliwości
  • dobra jakość rozmów
  • dobrze grające słuchawki w zestawie
  • aparat z interesującymi możliwościami i optyką ZEISS

Ocena redakcji

7/10

Choć zasadniczo ocena powinna być pomiędzy 6 a 7.