Motorola Moto G8 – recenzja. Czy budżetowa Moto jest jak Batman?

Począwszy od października 2019 roku na rynku zaczęły pojawiać się smartfony reprezentujące ósmą generację Moto G. Motorola Moto G8 to jeden z tych bardziej budżetowych, bez „Plus” czy „Power” w nazwie. Czy i jak się to przekłada na codzienne korzystanie z urządzenia? Dowiecie się z tej recenzji.

Słówko wstępu i unboxing Moto G8

Tak się złożyło, że miałem okazję w tym roku zrecenzować Motorolę Moto G8 Power, czyli pod pewnymi względami nieco mocniejszy smartfon z rodzinki Moto G8. Stała się ona również moim prywatnym telefonem, którego na co dzień używam. Podczas bieżących testów nie uda się zapewne uniknąć odniesień do wariantu Power, niemniej obiecuję podejść do recenzowanego modelu jak najsprawiedliwiej.

Unboxing

Motorola Moto G8 sprzedawana jest z klasycznym zestawem akcesoriów: papierologią, kluczem do slotu SIM, silikonowym etui, kablem USB-C oraz ładowarką.

W zasadzie nie ma tu czego za bardzo komentować. Może jedynie brak przejściówki na słuchawki, ale nie narzekam, bo Moto G8 posiada na szczęście jacka 3,5 mm (o którym szerzej w dalszej części). Spodobało mi się także logo Motoroli na etui. Niby drobnostka, ale sympatyczna.

motorola moto g8 logo motoroli na etui

Motorola Moto G8 z zewnątrz

Obudowa

motorola moto g8 obudowa tył

Wykonana jest z tworzywa sztucznego – całkiem przyjemnego w dotyku. Niestety – jak można się domyślić – przeraźliwie zbiera odciski i zabrudzenia. Testowany wariant kolorystyczny to cieszący oko granat, określony przez producenta jako Neon Blue (jest też jaśniejsza wersja – Holo White).

Wyświetlacz

Wyświetlacz IPS ma przekątną 6,4 cala oraz rozdzielczość HD+ oraz zagęszczenie pikseli na poziomie 268 ppi. Niby jest to troszkę mniej niż w przypadku wariantu Power (poza przekątną), ale nie odczułem specjalnej różnicy, a momentami ekran G8 wydawał mi się ciut lepszy. Poniżej można zobaczyć, jak prezentuje się podczas testu palety barw przy pełnej jasności oraz podczas wyświetlania timelapse’ów w 4K (Landscapes: Volume 4K (UHD) z kanału Dustina Farrella).

Dostępne porty

Przede wszystkim jack 3,5, o którym wspomniałem, a którego obecność bardzo mnie cieszy. Znajduje się on na górze, wraz z głośnikiem stereo. Na dole port USB-C, głośnik do rozmów oraz stereo.

Ogólne wrażenia z zewnątrz

Gabarytowo smartfon wydaje się całkiem lekki, a także dobrze leży w dłoni (oczywiście trochę wagi mu przybywa w założonym etui). Posiada także ochronę przed kroplami wody (IPX2), więc myślę, że robienie zdjęć i filmowanie w deszczy mu nie zaszkodziło.  Wytrzymał też upadek, który przydarzył mu się w końcowej fazie testów. 

Motorola Moto G8 od środka

Procesor i pamięć

CPU w Moto G8 jest w zasadzie ten sam, co w pozostałych smartfonach tej generacji (wyjątkiem są G8 Play i G8 Power Lite z MediaTekami). Mowa o Snapdragonie 665, wykonanym w litografii 11nm. Pamięci RAM dostajemy 4 GB, a pamięci wewnętrznej – 64 (jest możliwość rozszerzenia przez drugi slot, na kartę microSIM, o – maksimum – 512 GB). 

Przyznam, że początkowo te wartości wydawały mi się dość małe, ale po odświeżeniu pamięci okazało się, że to identyczne wartości, co w przypadku Moto G8 Power. Pod koniec prawie 2-tygodniowego użytkowania nadal miałem ponad 50% wolnej przestrzeni – całkiem dobry wynik (tak samo pojemną wersję Power, która jest u mnie od marca, mam na chwilę obecną zapchaną w 84%).  

Wydajność

Jeśli chodzi o codzienne użytkowanie, to sprawa jest nieco skomplikowana.  Zasadniczo nie miałem powodów do narzekania, bo ogólnie wszystko działało płynnie. Natomiast czasem zdarzało się, że nie można było wrócić do ekranu głównego, na przykład przy korzystaniu z aplikacji aparatu (wówczas ratunkiem było włączenie i wyłączenie ekranu). Dwa razy przydarzyła się też konieczność ponownego uruchomienia smartfona (w jednym przypadku przyczyną był błąd właśnie aplikacji aparatu). Raz była też sytuacja, że na Netfliksie nieco wolniej wgrały się grafiki – samo ładowanie i odtwarzanie filmów przebiegało natomiast sprawnie.

Sprawdziłem tu również kilka mocniejszych gier – I, Gladiator, Mortal Kombat X, Need for Speed: No Limits, PUBG Mobile – a dodatkowo ciut słabszego Golden Axe’a. Choć ładowanie trwało czasem ciut za długo w moim odczuciu, to jednak już sama rozgrywka była gładka i całkiem przyjemna, a jakieś ewentualne przycięcia grafiki były ledwo zauważalne. Samo pobieranie czasem mi się dłużyło. Ściągany w ramach testu Gwint  pobrał się i zainstalował – przy tym samym paśmie 2, 4 GHz – nieco szybciej na Moto G8 Power, natomiast w przypadku samego czasu instalacji, różnice między modelami były niemalże żadne. Możliwe, że przyczyną są podzespoły zastosowane w testowanym modelu Moto G8, ale może jest też inna przyczyna.

 Trochę mnie te powracające „zawiasy” zmartwiły, natomiast nie było tak, żebym ze smartfona nie mógł korzystać albo żeby użytkowanie było uciążliwe. Poniżej prezentuję też wyniki benchmarków – 3DMark Sling Shot oraz Geekbench 5  (przeprowadzanych dwukrotnie) – potwierdzają one, że mamy do czynienia z propozycją budżetową.łb

System operacyjny, aplikacje i inne narzędzia oraz elementy

Aplikacje i narzędzia

Motorola Moto G8 korzysta z czystego Androida 10. Rządzą tu przede wszystkim usługi Google’a. Poza nimi narzędzi jest raczej niewiele. Mamy radio FM, funkcję Gra z Moto, które przydają się podczas rozgrywek (blokuje powiadomienia). Początkowo myślałem, że poskąpiono tu Dźwięku Moto, który pojawia się w wersji Power. Okazało się, że funkcja ta jest dostępna, choć nazywa się inaczej. Inny jest też jej interfejs, poza tym wygląda on inaczej dla głośników, a inaczej przy słuchaniu na słuchawkach.

Głośniki

Skoro o głośnikach mowa – stereofoniczne spisują się bardzo dobrze, przy puszczaniu na full ewentualne trzaski były raczej winą jakości nagrania, a efekty dają szerokie możliwości dostrajania. Głośnik do rozmów był słabszą częścią Moto G8 Power – tu jest zasadniczo ok, choć zdarzały mi się gorsze rozmowy (kładę je na karb aparatu rozmówcy czy tego, że był w ruchu i były problemy z łącznością).

Łączność i zabezpieczenia

Przechodząc właśnie do niej – mamy wi-fi, Bluetooth 5.0 i LTE (4G). Nie dostajemy natomiast NFC, któremu niektórym użytkownikom będzie pewnie brakować. Nie mamy również odblokowania skanerem twarzy. Czytnik linii papilarnych zlokalizowany jest – podobnie jak w wersji Power – z tyłu w logo Motoroli. Może nie dla wszystkich jest to wygodne, natomiast można się przyzwyczaić, a do tego działa sprawnie

Poza tym mamy oczywiście zabezpieczenie kodem, a także obecny również w Moto G8 Power Smart Lock, który sprawia, że smartfon pozostaje odblokowany przy kontakcie z ciałem lub w miejscach czy przy urządzeniach określonych jako zaufane.

Ładowanie i bateria

Teoretycznie mamy tu funkcję szybkiego ładowania. W praktyce za pomocą dołączonej ładowarki od zera do setki naładujemy baterię w plus minus 2,5 godziny, co jest dosyć średnim wynikiem. Natomiast sama bateria potrafi wytrzymać zaskakująco długo.

Najkrótszy czas, który udawało mi się osiągnąć to doba z haczykiem / półtora dnia, najdłuższy – prawie trzy dni. Wszystko zależy oczywiście od obciążenia smartfona. Choć Moto G8 ma baterię mniej pojemną od G8 Power (4000 mAh, tamta posiada 5000), to nie ustępuje tutaj swojej siostrze, a nawet jej dorównuje w tym, co miało być jej tajną bronią (czyli pracą do trzech dni na jednym cyklu). Prócz tego sama Moto G8 może posłużyć za powerbank – za sprawą funkcji USB OTG (której wariant Power nie posiada).

Aparaty

Tył

motorola moto g8 aparaty tył

Z tyłu znajdziemy podwójny moduł z aparatem głównym 16 Mpix (przysłona f/1.7) i ultraszerokokątnym 8 Mpix (przysłona f/2.2). Zoom mamy tylko cyfrowy (x8) wywoływany za pomocą rozszerzenia ekranu. Jest także obiektyw makro (2 Mpix, przysłona f/2.2). Tak przedstawiają się zdjęcia wykonane poszczególnymi aparatami (HDR ustawiony na automatyczny, a rozdzielczość na zalecaną 16 Mpix):

Nieco gorzej wypadają fotografie nocne. Nie ma dedykowanego trybu – można się wesprzeć lampą błyskową, ale wtedy trzeba się liczyć ze zbytnim prześwietleniem zdjęcia (przykładowe fotki bez niej):

Tu natomiast przykłady zdjęć portretowych. Przy portrecie możemy skorzystać z sześciu trybów rozmycia czy różnych efektów:

Tak wyglądają fotografie makro:

Przy zoomie cyfrowym mamy, jak można się domyślić, większe rozmycie, natomiast i tak fotografie te wypadają niekiedy zaskakująco dobrze:

Inne funkcje dostępne przy fotografii to kolor spotowy zdjęcia (podobnie jak przy G8 Power – najlepiej działa przy wyrazistych barwach i jednolitych powierzchniach – przykład poniżej), filtr nakładany na żywo, tryb panoramiczny, wycinek fotografii oraz zdjęcie ruchome. Poniżej rozmaite zdjęcia wykonywane różnymi aparatami.

Filmy

Można je nagrywać w 4K UHD, FHD i FHD przy 60 fps (są też opcje 4K i FHD przy proporcjach 19,5:9) oraz w HD, do tego korzystając z obu obiektywów oraz z zoomu. W przypadku ultraszerokokątnego możliwe jest skorzystanie z trybu stabilizacji obrazu. Poniżej przykładowe filmy nagrane głównym aparatem w trzech rozdzielczościach:

Nagrania nocne – z lub bez doświetlenia – wypadają tak sobie – dużo zależy tu, podobnie, jak z fotografiami od oświetlenia nagrywanej przestrzeni:

Możemy również nagrywać w trybie makro, w rozdzielczości HD:

Nie zabrakło również filmów poklatkowych w jednej z czterech dostępnych prędkości (od x4 do x32) oraz nagrywania w zwolnionym tempie:

Przód

Kamera selfie

Moto rola Moto G8 kamera selfie

8 Mpix (przysłona f/2.0) – to dyskretne oczko umieszczone w górnym lewym rogu. Przy zdjęciach możemy włączyć automatyczny tryb upiększający albo samemu korygować zdjęcie (wybrałem pierwszą opcję). Filmy – tylko FHD (także przy proporcjach 19,5:9) i HD Poniżej przykłady zdjęć i filmów FHD – zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniu.

Ogólnie o zdjęciach i filmavch Moto G8

Jest to całkiem dobry zestaw, w zasadzie bliźniaczy z tym, który dostajemy w wersji Power. Może też doskwierać brak trybu nocnego, ale raz jeszcze powołam się na opinię Klaudii – to nie jest mocna strona Motoroli. Dobrze byłoby też, gdyby stabilizacja była dostępna także przy aparacie głównym. 

Trzeba jednak przyznać, że zdjęcia i nagrania są dobre, wyraźne (choć przy video lepiej wypadają te kręcone tylnym zestawem) i kolorowe (swoje też robi HDR), a (ukryty) zoom cyfrowy pozytywnie momentami zaskakuje.

Podsumowanie. Czy Moto G8 jest jak Batman (i co ma Gacek do Motoroli)?

Fani komiksów DC i ich adaptacji kojarzą pewnie, że jedną z charakterystycznych cech Batmana jest to, że nie ma on żadnych specjalnych mocy (wyłączywszy bycie superinteligentnym i superbogatym). Nie przeszkadza mu to jednak obracać się wokół dużo potężniejszych herosów, którzy mają imponującą, często kosmiczną wręcz „power”.

Trochę tak wgląda sprawa z Motorolą Moto G8. Wydawałoby się, że jest to słabsza z reprezentantek rodziny Moto G8. Tymczasem w zasadzie budżetowiec ten pod wieloma względami nie odstaje od tych mocniejszych, a przy tym jest dostępny w całkiem przystępnej cenie. Oczywiście nie jest tak zupełnie perfekcyjnie  – chodzi mi tu przede wszystkim o sporadyczne zawieszanie się, ktoś mógłby dorzucić jeszcze brak NFC czy skanera twarzy – ale ogólnie wrażenia z tych prawie 2 tygodni spędzonych razem są bardzo dobre. Być może gdybym wcześniej nie zaopatrzył się w wersję Power, to zakupiłbym właśnie Moto G8. Jeśli szukacie budżetowego, solidnego smartfona, model ten jest wart rozważenia.

Minusy

Plusy

Sprawdź Motorolę Moto G8 w x-kom i skorzystaj z obecnej obniżki cenowej.

motorola moto g8 recenzja