Lenovo Yoga Slim 7. Zobacz, jak potrafi być elastyczny. Test i recenzja

Lenovo Yoga Slim 7 jest smukłym laptopem na wypasie. Konstrukcja 15,6 cala ma wszystko, co jest niezbędne do wydajnej i sprawnej pracy, tak w biurze, jak i poza nim (nawet bez zasilacza). Yoga Slim 7 ma wiele zalet, których nie widać na pierwszy rzut oka. Co się do nich zalicza? I dlaczego polubiłem Yogę Slim 7? Odpowiedź znajdziesz w recenzji.

Yoga Slim 7 jest fit, czyli smukły

Dla kogo jest laptop Lenovo Yoga Slim 7? Otóż w mojej ocenie jest sprzętem wybitnie wszechstronnym o naprawdę wielu twarzach. Niczym Światowid ma oblicze biznesowe, multimedialne, rozrywkowe oraz mobilne. Wprawdzie nie mogę być pewien, czy prasłowiańskie bóstwo miało akurat takie oblicza, niemniej metafora jednoczesnego spojrzenia w kluczowych kierunkach wydaje mi się odpowiednia.

Lenovo Yoga Slim 7

W powyższą wszechstronność nie wpisują się właściwie tylko zadania profesjonalne, głównie grafika komputerowa, montaż wideo, czy renderowanie. Gaming też jest raczej umowny, bo bez dedykowanej karty graficznej przyjdzie Ci zadowolić się albo niewymagającymi tytułami, albo obniżyć rozdzielczość i ustawienia.

We wspomnianą smukłość kapitalnie wpisuje się minimalizm. Ten przejawia się nowoczesną prostotą, elegancją widoczną w każdym detalu, zredukowanymi ramkami wokół ekranu. Wszystko to sprawia, że pomimo przekątnej 15,6”, laptop Lenovo Yoga Slim 7 jest bardzo lekki i  poręczny. Waży 1,68 kg, czyli zupełnie przyzwoicie. I wykonany jest niemal w całości z aluminium. Niemal, bo trochę tworzywa znalazłem tylko w otoczeniu matrycy IPS.

Lenovo Yoga Slim 7 porównanie wielkości laptopów 15,6 cala
Prównanie z innym laptopem 15,6

Dodam jeszcze, że dzięki opcji położenia ekranu zupełnie na płask, możliwa staje się praca projektowa w szerszym gronie. Podglądanie omawianego projektu ułatwia rzecz jasna szerokokątna matryca IPS. To tak w telegraficznym skrócie. Czas dogłębnie przyjrzeć się konstrukcji i możliwościom Lenovo Yoga Slim 7.

Specyfikacja Lenovo Yoga Slim 7

Unboxing. Zawartość opakowania

W czarnym pudełku z niebieskim napisem YOGA znajdziesz:

  • Laptopa Yoga Slim 7
  • Zasilacz i kabel ze wtyczką USB-C
  • Kartę gwarancyjną
  • Piankowy wypełniacz

Wymagane optimum, z którym natychmiast zaczniesz pracę.

Lenovo Yoga Slim 7 pudełko

Obudowa prawie cała z aluminium

Aspekt aluminiowej większości już wyjaśniłem. Teraz doprecyzuję natomiast, że aluminium ma przyjemny dla oka ciemnoszary kolor (Lenovo nazywa go łupkowoszarym) oraz matową fakturę. 

Na pokrywie widać 2 błyszczące akcenty: logo marki Lenovo (ulokowane dyskretnie na krawędzi) i stylizowany napis YOGA.

Lenovo Yoga Slim 7 logo

Wprawne oko zauważy jeszcze grawerowany napis: YOGA 7 SERIES na pionowej krawędzi pokrywy z matrycą. Mniej więcej w tym miejscu, w którym palce podciągają pokrywę ku górze. Czy metal zbiera odciski palców? Zbiera, ale nie na tyle, by irytować.

Lenovo Yoga Slim 7 logo serii

Po otwarciu pokrywy zobaczysz kolorystyczną jedność. Czy to takie ważne? W biznesie tak. Nie ma tu śladu pstrokacizny ani gamingowych akcentów. Klawiatura i stacja robocza tworzą wizualną całość, tylko gładzik zdaje się mieć nieco inny odcień. Na boku wdzięczy się jeszcze połyskliwe logo Lenovo. Poza tym szykowna jednorodność.

Lenovo Yoga Slim 7 rozłożony ekran

Klapę serwisową wykonano z jednego arkusza aluminium, przytwierdzonego na 7 śrub. Widać 2 małe i jedną długą gumową stopkę, a w jej pobliżu pionowe otwory wentylacyjne. Z mniejszymi stopkami sąsiadują otwory przewidziane na głośniki. Spodu nie szpecą zatem dodatkowe otwieralne elementy, które zaburzałyby jednorodność tej części laptopa. Estetyka konstrukcji bardzo na plus.

Lenovo Yoga Slim 7 wentylacja

Złącza i interfejsy

Porty fizyczne

W mniejszych laptopach minimalizm oznacza pożegnanie z pełnowymiarowymi portami. W przypadku Yogi Slim 7 jest inaczej. Jest lepiej. Rzecz jasna lepiej dla użytkownika. Począwszy od lewej krawędzi, otrzymujesz:

  • 1x USB-C, jednocześnie port ładowania
  • 1x HDMI 2.0
  • 1x USB-C z Thunderbolt 3
  • 1x audio minijack 3,5 mm
Lenovo Yoga Slim 7 porty USB-C

Na prawej czekają:

  • 2x USB 3.1 Gen 1
  • 1x czytnik kart SD

Dodam, że na tej płaszczyźnie umieszczono również włącznik/wyłącznik.

Lenovo Yoga Slim 7 porty USB i karty SD

Interfejsy bezprzewodowe

Do łączności bezprzewodowej służą:

  • Wi-Fi 5 (2 x 2)
  • Bluetooth 5.1 (LMP 10.256) 

Klawiatura oraz gładzik

Wszystkie klawisze wykonano z tworzywa i mają charakterystyczny kształt, jaki Lenovo stosuje w wielu modelach laptopów. Klawiatura ma jednokolorowe (białe), do tego jednostrefowe, za to dwustopniowe podświetlenie. Co ciekawe, żeby je aktywować, należy użyć kombinacji Fn + Spacja. Na Spacji ulokowano zresztą stosowny symbol.

Lenovo Yoga Slim 7 włączanie podświetlenia klawiatury

Klawiatura jest ponadto pełnowymiarowa, co oznacza obecność panelu numerycznego po prawej stronie. Pomniejszony Enter i ściśnięte strzałki góra / dół mogą mierzić, ale mnie nie przeszkadzały. Przywykłem już do takich rozwiązań.

Lenovo Yoga Slim 7 klawiatura numeryczna

Klawisze pracują miękko i cicho, ponieważ są wydłużone ku dołowi a do tego odseparowane, palce nie plączą się na nich w trakcie pisania długich, wylewnych tekstów lub obszernych maili.

Prostokątny touchpad powędrował bliżej lewej krawędzi notebooka. Nie ma przycisków fizycznych, używasz płytki dotykowej, która spełnia swą funkcję w 100%. Pojedyncze kliknięcia oraz obsługa gestów działają tak, jak tego oczekuję – sprawnie i bez opóźnień!

Lenovo Yoga Slim 7 touchpad

Yoga Slim 7 ma ekran IPS

Ach, jaka szkoda, że ten wyświetlacz nie jest jeszcze dotykowy! To by wiele ułatwiło, choć może to tylko moje przyzwyczajenia pracy z panelem dotykowym. Faktem jest, że bardzo wygodnie pracuje się na 15-calowym ekranie, którego parametry szczegółowe prezentują się następująco:

  • Rozdzielczość: Full HD (1920 x 1080 px)
  • Jasność: 300 nitów
  • Pokrycie kolorów sRGB: 100%
  • Powłoka: matowa
Lenovo Yoga Slim 7 ekran IPS 100% sRGB

Rozdzielczość jest w porządku, kolory również. Jasność 300 nitów uważam za zbyt małą, żeby w pełni sprząc ją z powłoką antyrefleksyjną. Gdy ustawiłem wyświetlacz pod kątem, tak, aby światło zza okna mogło paść na matrycę, jej zawartość stała się nieczytelna. Polecam więc usiąść trochę dalej od okna.

Lenovo Yoga Slim 7 ekran matowy

Ta szerokokątność też nie jest taka, jakbym oczekiwał i w mojej opinii wynika to z jasności, która mogłaby być wyższa. W efekcie spoglądanie pod kątem nie jest już tam komfortowe jak patrzenie na wprost.

To jak się to ma do pracy projektowej? Wracam do opcji położenia ekranu na płasko, co umożliwia spoglądanie na wyświetlacz z góry. Natomiast praca indywidualna to już czysta przyjemność. Tak w dzień, jak i w nocy.

Lenovo Yoga Slim 7 ramki ekranu

Podświetlenie ekranu

No właśnie, jaki jest komfort pracy przy zgaszonym świetle, jak ogląda się na nim filmy po zmroku, a także jak pracuje się z treściami graficznymi – zwłaszcza ciemnymi. Powiem krótko – wygodnie. Podświetlenie matrycy jest równomierne, a backlight bleeding nie jest uciążliwy.

Lenovo Yoga Slim 7 podświetlenie

Kamera ToF i Windows Hello

Osobiście uwielbiam logowanie funkcją Windows Hello, zwłaszcza z opcją rozpoznawania twarzy. I wiesz co – tu działa świetnie! Kamerze towarzyszą czujniki, które przy okazji polubiłem. Już tłumaczę, co mnie urzekło.

Lenovo Yoga Slim 7 kamera internetowa

Po pierwsze: czujnik otwarcia pokrywy – podnoszę ją, system się aktywuje albo wybudza. Generalnie szybciej zaczynam pracę.

Po drugie: skanowanie twarzy, które działa również wtedy, gdy mam na głowie nauszne słuchawki z obszernymi muszlami.

Po trzecie: rozpoznawanie obecności. Jak długo kamera mnie widzi, tak długo ekran pozostaje aktywny, co jest spoko, gdy pracuje się na kilku urządzeniach. Moja Yoga Slim 7 nie wygasi wyświetlacza, zmuszając mnie do odblokowywania systemu.

Po czwarte: sensor ToF, on bada trójwymiarowość oblicza. Innymi słowy, nikt nie odblokuje komputera Twoim zdjęciem, ono jest przecież płaskie.

Lenovo Yoga Slim 7 Windows Hello

To wszystko zamontowano w górnej ramce, nad wyświetlaczem. W efekcie mamy tu najgrubszy element ramek fizycznych. O ile na krawędzie pionowe i większość górnej mają 7mm grubości, o tyle część z kamerą i sensorami dobiła do 1 cm.

Wydajność Lenovo Yoga Slim 7

Sprzęt z procesorem Intel Core i7 na pokładzie z definicji jest szybki i wydajny. Tu rządzi Intel Core i7-1065G (4 rdzenie, 8 wątków). A jeśli towarzyszy mu 16 GB pamięci RAM 3200 MHz oraz dysk SSD M.2 PCIe 1 TB, zyskujesz moc obliczeniową ze sporym zapasem. Tu jednak zgrzyt – pamięć RAM jest wlutowana. Mimo wszystko w ujęciu całościowym Lenovo Yoga Slim 7 wypada na polu wydajności bardzo dobrze.

Ten wykres pokazuje obciążenie podzespołów przy aktywnych 8 kartach przeglądarki Chrome, w każdej odpaliłem wideo 4K. Do tego działały Outlook i Word.

Lenovo Yoga Slim 7 obciążenie menedżera zadań

Benchmark Cinebench R20

Syntetyczny test benchmarkiem Cinebench R20 przeprowadziłem wielowymiarowo. Najpierw wybrałem obciążenie single core. 5 pierwszych testów ciągiem z podłączonym zasilaczem, 5 kolejnych na akumulatorze.

Lenovo Yoga Slim 7 single core cinebench r20

Test powtórzyłem w trybie multi core, ponownie sprawdzając wydajność z zasilaniem i bez niego.

Lenovo Yoga Slim 7 multi core cinebench r20

Widać tu pewną niestabilność, która wynika z dłuższego obciążenia procesora. Oczywiście pomiędzy seriami testów były przerwy, żeby CPU mógł ostygnąć, niemniej w codziennym użytkowaniu aż tak dużego oraz długotrwałego obciążenia raczej nie będzie.

Lenovo Yoga Slim 7 cinebench R20

Szybkość dysku SSD

Tu widać fajne prędkości zapisu i odczytu. O komfort pracy z dużymi plikami możesz być spokojny.

Lenovo Yoga Slim 7 crystaldiscmark

Temperatura i kultura pracy

Miejsca, w których spoczywają nadgarstki, zasadniczo pozostają chłodne. Zasadniczo, bo lewa strona nagrzewa się w trakcie ładowania. Tymczasem pod obciążeniem obie flanki są chłodne, wzrost temperatury następuje tylko w górnej części laptopa.

A jak bardzo nagrzewają się komponenty? Odpowiedź na to pytanie znalazłem w aplikacji HWMonitor, sprawdzając temperatury kluczowych podzespołów obciążonych Cinebenchem R20.

W spoczynku temperatura CPU oscyluje w granicach 43-48°C, zależy od rdzenia. Pod obciążeniem widziałem nawet 97°C.

O głośności ciężko tu mówić. Lenovo Yoga Slim 7 w ogromnej większości przypadków pracuje praktycznie bezgłośnie, dopiero benchmarki sprawiły, że wentylatory włączyły się i wygenerowały szum poniżej 40 dB (to 50 dB to kliknięcie przycisków przy robieniu screena).

Lenovo Yoga Slim 7 głośność pracy laptopa

Jest to szum z gatunku dobrze słyszalnych. Nie hałas, lecz szum. Nie przeszkadza on ani w skupieniu, a jedyne co rozprasza, to ciepło generowane przez nagrzane CPU. I prawidłowo.

Głośniki z Dolby Intel Speaker System

Muzyka płynąca z głośników (dolnych stereo i górnego ukierunkowanego na granie do przodu) jest przyjemna dla ucha. Yoga Slim 7 umilał mi pisanie recenzji, odgrywając soundtracki z gier oraz moją playlistę z ambientami na Spotify. Wreszcie przyszła kolej na mocniejsze, rockowe i dubstepowe brzmienie.

Lenovo Yoga Slim 7 dolby atmos

Jak wyszło? W porządku! System audio Yogi Slim 7 nie charczy, nie trzeszczy, nie męczy uszu. Rzecz jasna trudno tu mówić o basach, głębokiej i szerokiej scenie, lecz muzyki słucha się dobrze. Jeśli chcesz słuchać lepiej, podłączasz słuchawki, proste.

Bateria, czas pracy, czas ładowania

Lenovo na swojej stronie podaje, że akumulator w Yoga Slim 7 wytrzymuje do 13 godzin. Ten wynik obwarowany jest jednak adnotacją, że tyle uzyskano laboratoryjnie, a na rzeczywisty wpływa wiele czynników. To zrozumiałe, bo Cinebench R20 potrzebował niemal 4 godzin na wyczyszczenie ogniw z energii.

Powtarzam, niemal 4 godziny przy pełnym obciążeniu CPU najpierw w trybie single core, potem w multi core. A kiedy pisałem recenzję przy akompaniamencie muzyki (w trybie Lepsza bateria), energii miałem na ponad 8 godzin. W ciągu dwóch dni pracowałem na tym laptopie po jakieś 4 godziny ciągiem.

Ok, a jak z ładowaniem? Tu jest wręcz świetnie. W 60 minut poziom energii skoczył z 5% do 100%. A kiedy system wykrył, że na zasilaniu akumulatorowym nie pociągnie dłużej niż godzinę, pojawiła się czerwona ikonka informująca o konieczności podpięcia zasilacza.

Lenovo Yoga Slim 7 nie dość, że ma fajny czas pracy na baterii, to jeszcze szybko uzupełniasz w niej energię. Dla mobilnych jak znalazł.

Ocena Lenovo Yoga Slim 7. Czy warto go mieć?

Uważam, że Lenovo Yoga Slim 7 w roli laptopa biznesowego sprawdzi się doskonale. W tej konfiguracji bez zająknięcia obsłuży aplikacje biurowe i śmiem twierdzić, że i z Photoshopem sobie poradzi, np. do tworzenia banerów i reklam web. Mobilność jest na wysokim poziomie, bo poza lekkością zapewnia trwałość (aluminium) wzbogaconą długim czasem pracy na baterii (ponad 8 godzin). Wyczyszczone do cna ogniwa potrzebują godziny do osiągnięcia 100%, więc ewidentny plus na konto Yoga Slim 7.

Lenovo Yoga Slim 7 logo laptopa

Ubolewam za to, że wyświetlacz nie przeciwstawia się słońcu tak, jakby się tego chciało. Jasność mogłaby być wyższa, kąty patrzenia szersze, antyrefleksyjność lepsza. Powtarzam za to, że do pracy indywidualnej wystarcza w całej rozciągłości. Tym bardziej, że ma wygodną, cichą, pełnowymiarową klawiaturę z dwustopniowym podświetleniem.

Wbudowany sensor ToF wspiera kamerę w funkcji Windows Hello, bezbłędnie rozpoznając oblicze właściciela. Jednocześnie czujnik otwarcia pokrywy przyspiesza start pracy. Łupkowoszary kolor przypadł mi do gustu, szczególnie że zmatowione powierzchnie nie mają tendencji do palcowania się.

Poza tym na krawędziach bocznych znajduję wszystkie porty, z jakich korzystam na co dzień. Miłe wsparcie stanowią Wi-Fi 5, Bluetooth 5.1 oraz Thunderbolt 3. Laptop Lenovo Yoga Slim 7 ogromnie poleca się do pracy, zarówno stacjonarnej, jak i mobilnej. A ja mu przytakuję.

Minusy

  • wlutowana pamięć RAM
  • jasność ekranu mogłaby być wyższa

Plusy

  • wysoka wydajność
  • pełnowymiarowe porty na bokach
  • barwny ekran ze 100% sRGB
  • wygodna, podświetlana klawiatura
  • elegancka, aluminiowa konstrukcja
  • Windows Hello i sensor ToF

Ocena redakcji

9/10
PL - Cena/Jakość

Laptop Lenovo Yoga Slim 7 czeka w sklepie x-kom