Podwójna sztuczna inteligencja w laptopie gamingowym? Recenzja Gigabyte AORUS 15 BKG (2024)

„Pierwszy na świecie laptop do gier zasilany podwójną sztuczną inteligencją”? Taką zachętą próbuje nas przekonać do siebie AORUS 15 BKG (2024), nowy mobilny sprzęt dla graczy od firmy Gigabyte, który w swoich wnętrznościach kryje m.in. wciąż jeszcze ciepły po premierze procesor Intel Meteor Lake Core Ultra 7 155H. Jak laptop sprawdza się w praktyce? Tego dowiecie się z recenzji Gigabyte AORUS 15 BKG (2024).

Laptop został zaprojektowany głównie z myślą o graczach. Biorąc jednak pod uwagę jego wydajność, ale też ekran z 100-procentowym pokryciem barw sRGB, powinien sprawdzić się też np. w szeroko pojmowanym projektowaniu i w wielu innych branżach. 

Tak, to świetny laptop, który ma wiele cech przemawiających za sensownością jego zakupu. Jeśli chcecie poznać je bliżej, koniecznie przeczytajcie naszą recenzję AORUS 15 BKG (2024).

Laptop ma bardzo mało punktów, które można uznać za słabe. Gdyby jednak trzeba było jakieś wybrać, wskazałbym na niską jasność maksymalną ekranu oraz wydajność, która choć wysoka, niekoniecznie pokrywa się z marketingowymi obietnicami dotyczącymi sprzętów z procesorami Intel Meteor Lake Core Ultra.

Co warto wiedzieć o gamingowym laptopie Gigabyte AORUS 15 BKG (2024)? Specyfikacja techniczna

Najważniejszą i chyba najciekawszą informacją dotyczącą tegorocznego AORUS-a 15 BKG jest procesor. W testowanej jednostce znalazł się chip Intel Meteor Lake Core Ultra 7 155H, a więc reprezentant pierwszej generacji procesorów AI od Intela. Ultra 7 155H, jak obiecywał producent, miał zapewnić wyższą wydajność przy równolegle niższym zapotrzebowaniem na energię.

Dodajmy do tego RTX-a 4060, który również wspiera technologie oparte na AI, i wyjdzie nam coś, czym Gigabyte chwali się w przekazach marketingowych – „pierwszy na świecie laptop do gier zasilany podwójną sztuczną inteligencją”.

Co to zmienia dla przeciętnego gracza, którego wymagania sprowadzają się do wysokiego klatkażu w grach i braku poparzeń przy kontakcie skóry z obudową notebooka? Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w recenzji Gigabyte AORUS 15 BKG (2024).

Najpierw jednak rzut oka na specyfikację konfiguracji, którą otrzymałem do testów.

Pod wieloma względami AORUS 15 BKG (2024) przypomina swojego zeszłorocznego poprzednika. Wagowo, wymiarowo i wizualnie to praktycznie ten sam laptop. Takie same są również wymiary ramek wokół ekranu (7,3 mm), a także stosunek ekranu do obudowy na wewnętrznej warstwie pokrywy (~68,5 procent). Nie zmienił się też kąt otwierania pokrywy, który dalej wynosi 130 stopni.

Tam jednak, gdzie występują różnice między modelami AORUS 15 z 2024 i 2023, młodszy laptop wypada delikatnie lepiej. Wyższa jest na pewno ogólna wydajność, osiągi w grach, upgrade’u doczekał się również ekran. Generalnie, jeśli wziąć pod uwagę porównywalne konfiguracje, różnice między poprzednią i nową generacją okazują się niewielkie, z lekką (i oczywistą) przewagą na korzyść AORUSA 15 BKG z 2024 roku.

Konstrukcja, design, jakość wykonania AORUS 15 BKG 2024

Jak już wspomniałem w poprzedniej sekcji – konstrukcyjnie AORUS 15 2024 prezentuje się jak bliźniak, nie jak młodszy brat AORUSA 15 z 2023 roku. I chociaż nie jest to zarzut, wszak zeszłoroczny model został skonstruowany dość zmyślnie i atrakcyjnie dla oka, to jednak nad pewnymi elementami można było popracować.

Na przykład nad zewnętrzną powierzchnią pokrywy, która choć matowa, zbiera odciski palców przy byle zetknięciu ze skórą. I to nawet wtedy, gdy chwilę wcześniej umyjemy dłonie.

Gigabyte Aorus 15 2024

Średnio wygląda również stosunek ekranu do ramek, którymi jest otoczony. W przybliżeniu wynosi on 68,5 procent, co nie jest wartością, którą laptop z 2024 roku mógłby się szczycić. Z drugiej strony jednak – w przypadku notebooka gamingowego nie ma to aż tak wielkiego znaczenia.

Wielkiego znaczenia nie ma również waga. Gigabyte AORUS 15 BKG (2024), podobnie jak poprzednik, waży 2,39 kg. Nie jest to zdecydowanie najlżejszy laptop dla gracza dostępny na rynku, natomiast można by było mu to wybaczyć, gdyby za większą wagą kryły się prawdziwie istotne atuty. Czy takowe się tu kryją? Nie będę spoilować, po prostu odeślę Was do dalszej części recenzji, do sekcji na temat wydajności i kultury pracy.

Obudowa AORUS 15 BKG (2024) to metal pokryty gładkimi powierzchniami o matowej fakturze. Choć wygląd konstrukcji nie pozostawia wątpliwości co do przeznaczenia laptopa, AORUS 15 (2024) nie jest krzykliwy w swojej „gamingowości”. Szczególnie kiedy jest wyłączony.

Gigabyte Aorus 15 2024 tył

Po uruchomieniu od razu odsłaniają się gamingowe akcenty w postaci klawiatury RGB oraz paska LED rozciągającego się wzdłuż dolnej krawędzi pokrywy i oświetlającego podstawę delikatnym, rozproszonym światłem. Wygląda to całkiem efektownie, a przy tym nie wypala rogówek w oczach, co w przypadku sprzętu dla graczy nie jest wcale oczywistością.

Od strony konstrukcyjnej AORUS 15 BKG wydaje się być zaprojektowany bez zarzutu. Nie ma wgięć, nie ma trzasków, wszystkie elementy są wzorcowo spasowane. Zawias jest sztywny, a jednocześnie na tyle wyważony, aby pokrywę dało się otworzyć jedną dłonią. Przy okazji warto wspomnieć, że maksymalny kąt otwarcia pokrywy wynosi 130 stopni.

Gigabyte Aorus 15 2024 porty lewa strona

Dostępne złącza

AORUS 15 BKG (2024) został wyposażony w imponującą liczbę wejść i wyjść, zamontowanych po trzech stronach podstawy (z prawej, lewej i u góry). Oprócz slotu na karty SD, którego zabrakło, mamy tu w zasadzie wszystko, czego można sobie życzyć.

Gigabyte Aorus 15 2024 porty prawa strona

Są trzy porty USB-A (jeden 3.2 pierwszej generacji oraz dwa porty 3.2 generacji drugiej), dwa porty USB Typu-C (w tym jeden z Thunderbolt 4), wyjścia HDMI 2.1 oraz Mini Display Port, RJ-45 do przewodowego łączenia się z internetem, złącze 3,5 mm na słuchawki lub gamingowy headset oraz port DC-in, do którego podłączymy przewód zasilający laptopa.

Gigabyte Aorus 15 2024 porty tył

Łączność

Jeśli chodzi o łączność, jest raczej standardowo. Dla tych, którzy preferują połączenie przewodowe, mamy złącze RJ-45 o maksymalnej przepustowości 1 GB/s. Z kolei na możliwości połączenia bezprzewodowego składają się moduły: Wi-Fi w wersji 6E oraz Bluetooth 5.2.

Klawiatura i touchpad

Gigabyte AORUS 15 BKG (2024) ma trójstrefową klawiaturę RGB bez klawiszy numerycznych. Klawisze mają 1,7-milimetrowy skok, „full anti-ghosting”, oraz możliwość tworzenia i zarządzania makrami.

To mniej więcej tyle, jeśli chodzi o to, co na papierze.

Subiektywne wrażenia raczej pokrywają się z tym, co obiecuje producent. Przynajmniej na tyle, na ile udało mi się to zweryfikować. Jedyne, co mnie dziwi, to stosunkowo niewielkie klawisze, które – dla wygody i uciechy użytkownika – mogłyby być trochę większe. Po pierwsze dlatego, że AORUS 15 (2024) nie ma dodatkowej klawiatury numerycznej, po drugie – po obu stronach klawiatury znajdziemy sporo pustej, „niezagospodarowanej” przestrzeni.

Podczas grania klawiatura spisuje się raczej bez zarzutu, choć wspomniana wielkość klawiszy sprawiała, że w „ferworze rozgrywki” nie zawsze udawało mi się trafiać w ten przycisk, w który chciałem. Natomiast moje niezgrabne paluchy wcale nie muszą być wyznacznikiem.

Do pisania, zwłaszcza dłuższych tekstów, raczej bym tej klawiatury nie polecił. Ale wiadomo, nie do tego została stworzona.

Gigabyte Aorus 15 2024 klawiatura

Co się tyczy touchpada, „solidny” to chyba najbardziej adekwatny przymiotnik, jakim można go opisać. Ma odpowiednie wymiary, szklaną powłokę, która jest niesamowicie miła w dotyku, minimalistyczny wzór z liniami, ale przede wszystkim wykazuje bardzo dobrą precyzję działania.

Wiadomo, że podczas grania nie zastąpi nam solidnej myszki, natomiast jeśli będziemy chcieli popracować na AORUSIE 15 BKG, brak gryzonia raczej nie doprowadzi nas do płaczu z frustracji i bezsilności, bo na gładziku pracuje się całkiem wygodnie.

Gigabyte Aorus 15 2024 gładzik

Głośniki i kamera

Głośniki w AORUS 15 BKG (2024) są,  działają poprawnie, umieszczone zostały z głową, wzdłuż pasa nad klawiaturą i tak naprawdę tyle można o nich napisać. Jeśli liczycie na głębię dźwięku, to raczej nie tutaj. Z drugiej strony – dźwięk jest na tyle klarowny i wyraźny, że okazjonalne oglądanie filmów czy seriali nie będzie mordęgą.

Podczas grania laptop uruchamia wentylatory, które są na tyle głośne, że korzystanie z głośników i tak nie ma większego sensu. Bez słuchawek się nie obędzie.

Na górnej ramce nad ekranem mamy kamerę. Ulepszoną kamerę 2,07 MP, nagrywającą w rozdzielczości FullHD. Biorąc pod uwagę konkurencyjny sprzęt, jest to zdecydowanie atut godny odnotowania. Obraz z kamery jest całkiem niezły, szczególnie przy dobrym oświetleniu.

Kamera świetnie sprawdzi się w przypadku wideorozmów, a od biedy można ją wykorzystać też np. podczas streamowania rozgrywki.

Niestety producent nie zdecydował się zastosować fizycznej osłonki, mamy za to podczerwień, która migocze jak szalona czerwonym światłem, i w połączeniu z Windows Hello pozwala na szybkie i wygodne logowanie do systemu bez podawania hasła.

Gigabyte Aorus 15 2024 kamera

Ekran Gigabyte AORUS 15 (2024)

Gigabyte AORUS 15 (2024) został wyposażony w 15,6-calowy wyświetlacz IPS LCD z częstotliwością odświeżania 165 Hz i gęstością pikseli na poziomie 188 ppi. Już po specyfikacji technicznej widać, że mamy do czynienia z ekranem przystosowanym do grania w gry.

Natywna rozdzielczość panelu to QHD (2560 x 1440 pikseli), a proporcje wyświetlanego obrazu wynoszą 16:9.

Ponadto nowy AORUS 15 charakteryzuje się znakomitym odzwierciedleniem kolorów, czego dowodem jest certyfikat Pantone oraz 100-procentowe pokrycie barw sRGB. Można zatem śmiało wykorzystać moc obliczeniową AORUSA 15 (2024) do innych celów niż gaming, tym bardziej że – jak wspomniałem na początku i pewnie jeszcze powtórzę – jest to „laptop zasilany podwójną sztuczną inteligencją” (za sprawą procesora i karty graficznej).

O czym jeszcze warto wspomnieć? Na pewno o zastosowaniu technologii Dolby Vision, która – jak chwali się producent – „odblokowuje pełny potencjał HDR poprzez dynamiczną optymalizację jakości obrazu”.

Gigabyte Aorus 15 2024

Ponadto AORUS 15 BKG 2024 może pochwalić się certyfikatem TÜV Rheinland, poświadczającym niski poziom emisji niebieskiego światła, a także certyfikatem braku migotania, choć tutaj mam pewne zastrzeżenia, których jednak nie potrafię rozstrzygnąć. Zdarzały mi się bowiem sytuacje, kiedy ekran zauważalnie migotał, na przykład podczas gry w Forza Horizon 5, natomiast nie wiem, ile w tym było winy ekranu, ile karty graficznej, a ile samej gry.

Generalnie ekran jest naprawdę efektowny, a praca na nim to sama przyjemność dla oczu. Dzięki wysokiemu odświeżaniu dynamiczne gry wyświetlają się bez żadnych smug i innych artefaktów, a dobra kultura pracy (dyskretnie pracujące wentylatory podczas mało wymagających zadań) czyni z Gigabyte AORUSA 15 BKG (2024) świetne urządzenie do oglądania filmów i seriali.

W zasadzie jedyną rzeczą, która nie do końca mi się spodobała, jeśli chodzi o ekran, jest średnia efektywność matowej powłoki. To znaczy – wyświetlacz odbija światło tak, że obraz bywa nieczytelny (szczególnie mocno to odczułem w ciemniejszych scenach Assassin’s Creed: Valhalla oraz w prologu Far Cry 6). Wydaje mi się również, że jasność maksymalna panelu mogłaby być odrobinę większa.

Gigabyte Aorus 15 2024 ekran

Wydajność Gigabyte AORUS 15 BKG (2024), temperatury i kultura pracy

Biorąc pod uwagę szumny marketingowy przekaz o „podwójnej sztucznej inteligencji”, muszę powiedzieć, że jestem odrobinę rozczarowany. Nie żeby AORUS 15 BKG (2024) miał jakiekolwiek problemy z obsługą nowych tytułów we względnie wysokiej jakości. Po prostu nie widzę skoku wydajnościowego, jakiego spodziewałem się przed rozpoczęciem testów, zachęcony lekturą na temat procesora Intel Meteor Lake Core Ultra 7 155H.

Podoba mi się natomiast optymalizacja zasobów, wykonywana „w locie” przez AI. Działa to naprawdę obiecująco, a w praktyce zapobiega sytuacjom, kiedy podczas gry w mało wymagającego „indyka”, laptop nagrzewa się, a wentylatory próbują nam wydmuchać bębenki uszne. Sztuczna inteligencja w AORUS 15 BKG 2024 dość sprawnie zarządza energią.

Najmocniej doświadczyłem tego chyba przy teście baterii podczas rozgrywki w AC: Valhalla. Mimo odczuwalnego spadku średniej klatek na sekundę, grało mi się komfortowo, a AI – w sobie tylko znany sposób – obniżyło temperaturę podzespołów, zmniejszając przy tym (a nie zwiększając) prędkość pracy wentylatorów.

Przechodząc jednak do konkretów, zacznijmy od tego, jak Intel Meteor Lake Core Ultra 7 155H wypada w benchmarku Cinebench R23:

Gigabyte Aorus 15 2024 Cinebench R23
16886 punktów Multi Core i 1676 na pojedynczym rdzeniu.

A tak Gigabyte AORUS 15 (2024) spisuje się w poszczególnych grach:

  • Forza Horizon 5 (ultra) – 81 fps
  • Assassin’s Creed (ultra wysokie) – 75 fps
  • Far Cry 6 (ultra) – 71 fps
  • Starfield (ultra, DLSS: on) – 51 fps
  • Cyberpunk 2077:
    – ray tracing średni – 52 fps
    – ray tracing niski – 61 fps
    – ultra – 54 fps
  • Dziedzictwo Hogwartu:
    – ultra (DLSS: on, RT: off) – 64 fps
    – ultra (DLSS: on, RT: ultra) – niemierzalne, gra od razu się crashuje.
  • Elden Ring (jakość: max, RT: max) – 59 fps
  • Wiedźmin 3: Dziki Gon
    – RT ultra (DLSS: on) – 49 fps
    – RT – 58 fps
    – Uber – 60 fps
  • Shadow of the Tomb Raider (najwyższe, DLSS: jakość) – 115 fps
ultra okluzja otoczenia w starfield

Subiektywne wrażenia z gry na laptopie są raczej dobre, może poza Dziedzictwem Hogwartu, które okazało się bardzo kapryśne, kiedy tylko włączałem ray tracing. Na notebooku gra się komfortowo, większość tytułów działa bez zarzutu na wysokich nastawach graficznych, choć ogólnie spodziewałem się lepszych wyników w teście klatek na sekundę.

Temperatury podczas rozgrywki

W tym aspekcie z kolei jest chyba lepiej, niż się spodziewałem. W większości przypadków temperatury – zarówno na procesorze, jak i karcie graficznym – są na stabilnym poziomie, rzadko doprowadzając do dławienia termicznego. Tak to wyglądało chwilę po zakończeniu blisko godzinnej sesji w Starfieldzie, w którego grałem na ustawieniach graficznych: ultra.

temperatury Gigabyte Aorus 15 2024

Średnia temperatura procesora, mierzona od momentu uruchomienia gry aż do jej wyłączenia, wyniosła 75 stopni Celsjusza, temperatura GPU z kolei – prawie 75 stopni.

Gigabyte Aorus 15 2024 temperatury

Całkiem niezłe rezultaty odzwierciedla też obudowa. Co prawda zdarzały mi się gry, w których nagrzewała się dość mocno, ale w większości tytułów (i z pomocą AI Boost) nie odczuwałem nieprzyjemnego dyskomfortu przypalanych palców.

Na plus warto też odnotować efektywność chłodzenia po wyłączeniu gry; czasem już kilkanaście sekund wystarczyło, aby temperatura spadała do pułapu, na którym utrzymuje się podczas mało wymagającej pracy biurowej.

Kultura pracy

Nikogo nie powinno zaskakiwać, że gdy wentylatory chłodzenia WINDFORCE Infinity pracują na 100 procent swoich możliwości, to hałas jest więcej niż dokuczliwy. Na szczęście nie doświadczyłem wielu takich sytuacji. Ogólnie kultura pracy laptopa AORUS 15 (2024) jest naprawdę niezła.

Bardziej niż nieźle jest natomiast wtedy, gdy korzystamy z laptopa w celach biurowo-edukacyjno-domowych, a więc do przeglądania stron www, odrabiania lekcji, pisania tekstów, przygotowywania prezentacji, oglądania filmów czy serialu itp. W takim trybie pracy chłodzenie laptopa działa bardzo dyskretnie.

Gigabyte Aorus 15 2024 na wprost

Czas pracy na baterii, szybkie ładowanie

Chyba największa niespodzianka, jeśli chodzi o tegorocznego AORUSA 15 BKG. Laptopy gamingowe przyzwyczaiły nas do traktowania kwestii akumulatorów trochę po macoszemu. Tymczasem testowany notebook – w określonych okolicznościach – generuje czasy pracy na jednym ładowaniu, jakich nie powstydziłyby się sprzęty biurowo-biznesowe.

Test Ricka Astleya (oglądanie zapętlonego w nieskończoność „Never Gonna Give You Up” w zrównoważonym trybie pracy baterii, 50 procentach jasności ekranu i odtwarzaniu w jakości 1080p) pozwolił na prawie 6 godzinną pracę na jednym ładowaniu.

Bezprzewodowa rozgrywka w Assassin’s Creed Valhalla (na ultra wysokich nastawach graficznych, wydajnościowym trybie pracy baterii i 50 procentach jasności ekranu), wiązała się co prawda ze spadkiem klatkażu (średnio o 20 fps-ów), mimo to rozgrywka była komfortowa. Zakładam, że duża w tym rola funkcji AI Boost, która optymalizowała działanie laptopa, dopasowując je do utraty zewnętrznego zasilania. Tak czy inaczej czas, który miałem na granie, zanim bateria się wyczerpała, wyniósł około 1 godziny i 20 minut.

Przy zwykłej pracy biurowej nie udało mi się rozładować Gigabyte AORUSA 15 BKG (2024), aczkolwiek bazując na tym, co zobaczyłem, mogę zaryzykować stwierdzenie, że czasy od 9 godzin wzwyż są jak najbardziej do osiągnięcia.

Dużym plusem jest szybkie ładowanie. Od 0 do 50 procent napełnimy baterię w około 30 minut. Biorąc pod uwagę, że mówimy o laptopie gamingowym, jest to wynik bardzo dobry, jeśli nie rewelacyjny.

Gigabyte Aorus 15 2024 zasilacz

Podsumowanie: czy warto kupić gamingowego laptopa Gigabyte AORUS 15 BKG (2024)?

AORUS 15 (2024) to laptop, który ma naprawdę wiele zalet przy jednej istotnej wadzie, którą jest to, że szumnie awizowana „podwójna sztuczna inteligencja” dawała nadzieję na lepszy klatkaż w grach. Tymczasem wyczekiwany skok wydajnościowy jest w rzeczywistości ledwie małym kroczkiem.

Nie zmienia to jednak faktu, że w pozostałych aspektach AORUS 15 (2024) wypada albo solidnie, albo bardzo dobrze: generuje akceptowalne temperatury, odznacza się niezłą kulturą pracy, ma dużo różnorodnych portów, piękny ekran z wysoką częstotliwością odświeżania, a także niezwykle efektywne zarządzanie energią, które przekłada się na świetne czasy pracy na baterii.

W swojej półce cenowej jest to obecnie jedna z najciekawszych propozycji dla graczy.

Minusy

  • jasność maksymalna ekranu mogłaby być ciut większa,
  • spodziewałem się większych fajerwerków wydajnościowych w sprzęcie reklamowanym jako "zasilany podwójną sztuczną inteligencją".

Plusy

  • konstrukcyjnie laptop zdaje się zaprojektowany bezbłędnie,
  • stylowy, efektowny i nienachalny design (choć praktycznie taki sam, jak w ubiegłej generacji),
  • rewelacyjne - jak na laptop gamingowy - czasy pracy na baterii,
  • wydajność pozwalająca na komfortową rozgrywkę we wszystkich nowych grach AAA,
  • bardzo ładny ekran z odświeżaniem 165 Hz i dokładnym odzwierciedleniem kolorów,
  • świetne zarządzanie energią wspomagane przez AI,
  • optymalizacja AI podczas grania działa naprawdę dobrze,
  • różnorodność i liczebność portów,
  • niezła kamera FullHD 1080p,
  • solidna kultura pracy i akceptowalne temperatury pod obciążeniem.

Ocena:

9/10